Criterion mądrze o możliwościach konsol
27Studia developerskie prześcigają się w wyciągnięciu magicznych "100% mocy" z obecnej generacji sprzętu do grania - twórcy serii Burnout proponują im zimny prysznic.
Dość regularnie się zdarza, że jakieś studio developerskie powie głośno "nasza nowa gra wyciąga 100% mocy PS3 / X360 / suszarek do włosów!", wywołując tak potrzebne zamieszanie wokół premiery danego tytułu. Czy ktoś w te zapewnienia wierzy? Jeśli tak, to polecamy poniższy komentarz ojców serii Burnout.

"Zawsze znajdujesz nowe sposoby na wykonanie swojej roboty, granica twoich możliwości przesuwa się ciągle coraz dalej. Nie tylko z każdą następną generacją konsol, ale i z każdą twoją kolejną grą. Obojętnie, czy to sequel, czy jakaś nowa marka, uczysz się nowych, lepszych rzeczy. Nie ma limitu, ciągle się rozwijasz. Fajnie jest stwierdzić, że wyciągnęło się z czegoś maksimum, ale tak naprawdę to bez sensu" - powiedział serwisowi Eurogamer Alex Fry ze studia Criterion.
Według niego, jeśli ktoś w branży naprawdę wierzy, że nie stworzy nic lepszego na ten sam sprzęt od swojej obecnej gry, to po prostu znaczy, że skończyły mu się pomysły. Ze wcale nie jest jednym z najlepszych - wręcz przeciwnie.
W zlinkowanym wyżej artykule brytyjskie studio wyjaśnia też wiele technicznych spraw związanych z Burnoutem Paradise. Na przykład - dlaczego zdecydowano się na wersję PC? Ponieważ wersje konsolowe napisano w taki sposób, że polegają one głównie na CPU tych maszyn - co po konwersji (w uproszczeniu, oczywiście) dało produkt działający płynnie na naprawdę dużej ilości kart graficznych na rynku.
Dla przypomnienia - Electronic Arts niedawno ujawniło, że Criterion pracuje nad nad grą z serii Need for Speed, która zapewne nie pojawi się w sprzedaży szybko.

NieR: Automata nie trafi na Xboksa One i NX - na razie
Stonesi, Elvis, Cash, Gaye, Aretha Franklin - gwiazdorski soundtrack z Mafii III
Gamescom 2016: grając w Deus Ex GO zyskasz w Rozłamie Ludzkości; zobacz screeny
Pamiętacie jeszcze gatunek god-game? Polska gra The Universim znów pozwoli pobawić się w boga
27 komentarzyDodaj swój
Przeczytaj wszystkie komentarze na forumNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:02
Wszystko z PC ? To przecież nie możliwe, podałeś zły przykład :P. A co do konsol, jest granica, tylko nikt nie wie kiedy ją wreszcie przekroczy. Wszyscy utrzymują się na tych minimum 30 fps, prawda ?
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:19
Za to lubię Criterion, tylko pozostaję poczekać aż zapowiedzą Blacka 2, jedynka mimo typowych błędów gatunku (krótkie, liniowe, skrypty) była dobrą grą.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:20
Kiedy czytam przechwałki typu "nasza gra wyssie 100% mocy z Xboxa", to zaczynam się martwić. Kiepska optymalizacja zawsze odbija się na jakości grania. A jeśli konsola będzie pracowała pełną parą, nie ma co liczyć na jakikolwiek komfort. Zwiechy, spadki fps, zmniejszenie żywotności konsoli poprzez jej intensywną eksploatację - tym tak naprawdę chwalą się developerzy.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:20
No racja, zawsze można wymyślić coś nowego, lepszego, a co do Burnout, na pC stworzyli ją głownie dlatego, że mimo coraz większej ilości grających na konsolach, i tak rządzą Pc-towcy ;)
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:25
Criterion to jeden z niewiele developerów który mnie jeszcze nie zawiódł a Burek PCtowy imo miażdży. Za nowego NFSa trzymam kciuki.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:28
I dobrze mówią. A nie jak jakieś fanboye że twoja konsola już się krztusi :D
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:30
Mądrze gadają, tylko ten Burnout to mnie w ogóle nie ruszył :P Właśnie mnie ciekawiło czemu moja karta się nie bardzo odzywała podczas gry (znaczy chłodzenia nie słyszałem). Teraz już wiem. :P Co do samego tematu to jest jak najbardziej możliwe wycisnąć technicznie wszystko z konsoli, bo to zamknięta architektura. Tylko tam gdzie kończą się możliwości techniczne zaczyna się jednocześnie inwencja twórców. Wystarczy popatrzeć na God of War 2 i jak wielkie postępu uczyniono w grafice na PS2 przez lata jej istnienia.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:35
Zawsze dziwi mnie to dlaczego firmy chwalą się tym tak bardzo, że wyciągnęli 100% przecież zawsze można więcej jak na razie, a co w tym jest takiego fajnego? Tak jak powiedział ktoś wyżej to jest słaba optymalizacja i konsola zaczyna się wieszać i są częste spadki animacji. A można zrobić grę na konsole z piękną grafiką bez żadnego spadku animacji. Przykład Gears od War 2.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:42
Przepraszam za Double posta, ale wyłączyłem przeglądarkę i wygasła mi edycja. Oczywiście jest błąd powinno być Gears of War 2, a nie Gears od War 2.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:53
No niestety nawet przy GoW2 zdarzają się haczenia (w końcu reklamowali się, że wyciskają ostatnie soki z konsoli). Ale to i tak nic w porównaniu z tym, co się działo przy Shadow of the Colossus. Miejscami myślałem, że wysiądę :/
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 11:59
Fakt, rozpędziłem się ;]
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:05
A ja mam takie pytanie z innej beczki jeśli można.Jest może planowana recenzja InFamous na gram.pl??A co do tematu. Wykorzystanie 100% jest łatwe do powiedzenia. Ale zrobić i jeszcze zrobić to DOBRZE to już jest trudność.Killzone 2, ta gra technicznie dosyć ładnie wygląda a to w ogóle nie jest chyba nawet 60%. Zależy na co producenci patrzą "wykorzystać 100% konsoli". Może to być takie technicznie zaawansowane jak Killzone 2, czy tylko ładne tekstury, widoki jak np. w Far Cry 2.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:05
a ja grając w SotC nie zauważałem spadków animacji. Znaczy - wiem, były tam, ale jak grałem, to to naprawdę była ostatnia rzecz, o której myślałem ;)
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:07
Jest, nie powinieneś czekać na nią długo ;)
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:14
Każdy może wyciągnąć 100% z konsoli po prze złą optymalizacje.Np. Need For Speed Undercover,czasami okropnie "chrupał" a grafika przecież lipna na maxa,z resztą jak fizyka w tej grze.Kiedyś wyłączyłem dzwięk w grze i wtedy,kiedy undercover "chrupał",to aż wentylatory głośniej pracowały w x360 ;-D.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:14
Od zawsze mówiłem tak jak mówi pan Alex Fry :)
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:30
Criterion chyba jako pierwsze studio wyprowadziło sensowną teorie na temat tego "wyciskania ostatnich soków" z platform do grania! Brawo! Co z tego, że jakiś deweloper stwierdzi, iż jego gra to koniec możliwości danej konsoli ? Dla niego może to i koniec, bo jak słusznie zauważono on nie może wymyślić nic lepszego...a tak w ogóle to po co wyciągać 100% z maszyn? Czy ta grafika, którą obecnie prezentują konsole i PC nie jest wystarczająca ? Czy potrzeba nam ciągle więcej i lepiej?
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 12:35
To, że kod jest cały czas ulepszany to oczywiste, widać to nawet po grach jakie wychodzą.
OdpowiedzJednak granice możliwości istnieją, to oczywiste ale 100% nie wyciśnie nikt. Prędzej wejdzie nowa generacja konsol.
Można kręcić się przy 100%, ale raczej umaczanie milionów, aby gra wyglądała jeszcze troszkę lepiej, jest już nieopłacalne.
Niedziela, 14.06.2009, godzina 12:43
Captain Obvious is back.Przecież te 100% mocy, najlepsza grafika, najlepsza gra, największy świat, najlepsza fizyka etc. to marketingowy chłam tylko. I nie ma się co za bardzo sugerować tym co o swoich grach mówią wydawcy, bo oni zawsze mówią dobrze.Z drugiej strony jakby być precyzyjnym to 100% mocy z konsoli wyciskają już pierwsze gry, ale robią to bardzo nieefektywnie. Im więcej czasu programiści programują na daną konsolę tym ich kod jest efektywniejszy ( lepsza grafa, fizyka etc.), normalna sprawa. Wg. mnie taka krzywa poznawania platformy ma kształt funkcji logarytmu. To jest: bardzo szybko uczą się dobrego wykorzystanie platformy, ale przez lata uczą się to robić jeszcze lepiej. Oczywiście im dalej w czasie tym przyrost efektywności mniejszy, no ale jest.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 13:34
Niech wyciągają i 200% byle gra była dobra.
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 15:29
Ech, jak słyszę o 100% wykorzystanej mocy sprzętu, to przychodzi mi do głowy sześcian. Tak, taki zwykły, obracający się sześcian, któremu są przypisane bardzo "zżerające" procesor obliczenia. I mamy 100% mocy sprzętu wykorzystane. A co z tego, że na ekranie szary sześcian się kręci? 100% przecież brzmi tak fajowo!
OdpowiedzNiedziela, 14.06.2009, godzina 16:09
Faktycznie, bardzo precyzyjne ;). Ale chyba nieefektywne 100% to raczej 30,40,60 % możliwości sprzętu a nie 100, tylko takie słabiutkie :D
OdpowiedzPoniedziałek, 15.06.2009, godzina 11:35
Ja tam ejstem ciekaw jak ci ludzie licza te % xD ,dla mnie to jedna wielka zagadka xD .
OdpowiedzPoniedziałek, 15.06.2009, godzina 12:53
Wreszcie jakieś normalne teksty - może teraz raz na zawsze tym wszystkim pyszałkom od "maksimum osiągnięte" zamknie jadaczki. Z drugiej strony, kto w to wierzył ??
OdpowiedzPoniedziałek, 15.06.2009, godzina 17:57
Tak wiem, że czepiam się na siłę ;PAle to co miałem na myśli: jeśli masz silnik to im więcej gazu wrzucisz tym szybciej samochód jedzie i istnieje pewien limit przy którym silnik zostanie uszkodzony. Chodzi o to, że karty od pierwszych gier docierają do tego limitu i chodzą na pełniej mocy. Tylko ta moc jest trochę w inny sposób wykorzystywana.Nie ukrywam, że "it's all about semantic", ale nie podoba mi się to mówienie o 100%. Zwyczajnie mnie to irytuje i nie ma dla mnie sensu. Wiem, że ludzie lubią jak dostają cyferki, a najbardziej są szczęśliwi na "100%", ale do mnie to nie trafia ;)
OdpowiedzPoniedziałek, 15.06.2009, godzina 19:39
Czysta humorystyka... Prawie jak za komuny: 260% normy, a w sklepach brak papieru toaletowego. Cos czuje, ze rynek konsol troche sie zalamal w zwiazku z sytuacja gospodarcza w USA, stad takie dyrdymaly mozna pocztac.
OdpowiedzPoniedziałek, 15.06.2009, godzina 19:43
Nie, dobrze to napisał. Procesor jest zajęty obliczeniami w 100%? No to mamy 100% wykorzystanej mocy procesora. A to, jakie to są obliczenia to zupełnie inna sprawa...
Odpowiedz