Informacje

World of Warcraft: Wrath of the Lich King - pierwsze wrażenie

49

Nie oszaleliśmy. Nie zamierzamy recenzować dodatku do gry MMORPG po czterech dniach od odpalenia serwerów. Za to uznaliśmy, że już najwyższy czas podzielić się pierwszymi wrażeniami z zabawy...

World of Warcraft: Wrath of the Lich King - pierwsze wrażenie - obrazek 1
Na dobry początek należy zastanowić się nad jedną sprawą. Jakie znaczenie na dłuższą metę ma pisanie o zaletach i wadach nowego dodatku do najpopularniejszego MMORPG na świecie? Osoby, które posiadają w tej chwili World of Warcraft na swoich dyskach, w większości przypadków już zainstalowały Wrath of the Lich King. W najgorszym razie zainstalują wkrótce. Ich nie musimy do niczego przekonywać ani od niczego odciągać – prawdopodobnie właśnie lewelują postaci i nie mają czasu czytać tego artykułu. Znowuż jeśli ktoś postanowił zacząć się bawić w produkcję Blizzarda, ale jeszcze nie zmobilizował środków finansowych, raczej nie zwielokrotni wysiłków (ani nie zrezygnuje) z powodu naszego artykułu. Czy jest więc ktokolwiek, komu przyda się owa publikacja? Otóż jak najbardziej tak.
World of Warcraft: Wrath of the Lich King - pierwsze wrażenie - obrazek 2

49 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
kumbol

Mam wrażenie, że to sam autor recenzji nie wczytywał się w questy zaliczając kilka początkowych i nazywając to "pierwszym doświadczeniem". Jeśli w The Burning Crusade tło fabularne było lepiej naszkicowane, to nie wiem jak nazwać to, co Blizzard zrobił we Wrath of the Lich King. Pomijając startową lokację Death Knightów (tu się Pan Recenzent przyłożył ;-) , to w Northrend znajdujemy niesamowitą ilość questów, które odbiegają od wspomnianych zabij/przynieś. Jest przejmowanie różnych machin i maszynek, bombardowanie, walka w powietrzu, zamiany w inne postaci, wiele dubbingowanych cutscenek i retrospekcji rodem z Warcrafta III itd. Wrath przebija swoją zawartością praktycznie wszystko, co było w TBC.

Narzekanie na to, że nie wszystkie questy da się podjąć jednocześnie ma się nijak do utyskiwania o logikę zadań. Właśnie dzięki takiemu a nie innemu zastosowanemu modelowi zyskuje się wrażenie konsekwencji i skutków wynikłych z wykonanych zadań. Ponadto używana w WotLK technologia Phasing'u (bynajmniej nie wykorzystana tylko przy starcie rycerzy śmierci) daje wrażenie naszego wpływu na otoczenie (przykładem jest uratowanie mieszkańców bazy Wintergarde, którzy po ukończeniu questa otworzą dla gracza podwoje wcześniej opuszczonej karczmy). Sam Arthas pojawia się kilkukrotnie już w pierwszych zonach.
Nie wspominając o dużo intensywniejszej i bardziej klimatycznej muzyce.

A tak mniej sztywno, Howling Fjord ftw <3

Odpowiedz
G Crolug

A ja jestem z tych, którzy dobre 7 miesięcy temu poszli na emeryturę, grając w między czasie w single i trochę w AoC, z myślą, aby powrócić na trochę, kiedy wyjdzie WoTLK. Wczoraj zaczęły wyskakiwać na serwerze informacje o achievementach pt. "First on Realm! Level 80 (tu wstaw nazwę klasy)". Czyli po 3 dniach grania, zapewne non stop ludzie już dobijają do 80-tki. A ja wolę grać powoli, delektować się rozwijaną fabułą, wczytuję się z pietyzmem w questy, choć oczywiście po 4 latach fetching i grinding doprowadza do szewskiej pasji. Niemniej graficznie jest trochę lepiej, a lokacje wyglądają świetnie. Jednak co Azeroth, to Azeroth, a nie jakiś zlepek różności zawieszony w Kosmosie. A ponieważ Arthas i jego historia jest moim ulubionym fragmentem lore WoW, z przyjemnością zapoznam się z nim bliżej...

Odpowiedz
gadula4

Widziałem początkowe misje DK u kolegi. Szkoda, że całego dodatku tak nie zrobili. Wtedy to by rzeczywiście była rewolucja.

Odpowiedz
G Cymciak

Autorowi dziękuję bardzo za spoiler misji początkowych Death Knighta :/

Pierwszą lokacją w Northrend jest Borean Tundra? Heh, od bardzo dawna było wiadomo, że są 2 "startowe" lokacje.

Tekst żenujący - pokazuję jak na siłę coś zniszczyć i odebrać innym przyjemność z zabawy. To pewnie tak dla zachowania równowagi na gram.pl - z jednej strony zalew informacji o WotLK, z drugiej krytyczna niby nie recenzja.

Odpowiedz
Vermintide

Jaki jest sens opisywać tego rodzaju gry parę dni po premierze?Tego to chyba nawet najstarsi górale nie wiedzą

Odpowiedz
G leszeq

@Vermintide
Przeciez tytul artykulu to "pierwsze wrazenie" wiec o co ci chodzi ?

Odpowiedz
G Damianuss1

Ja swoje pierwsze wrażenia będę mógł odczuć już niedługo ^^.

Odpowiedz
G Sashion

Jedyne z czym się nie mogę zgodzić to "rozejm Sojuszu i Hordy". Na Sporeggarze co chwilkę widzę pięcioosobowe grupki atakujące wszystkich graczy z przeciwnej frakcji jak leci.
Co do fabularności to jest średnio. Blizzard mówił, że od samego początku jak wkroczymy do Northrend "poczujemy" obecność Lich Kinga. Ja tego jakoś nie czuję, cały raz go widziałem w Howling Fjord w Gjalerbron jak zabiera ze sobą jakiegoś uśpionego(?) króla. DK jeszcze nie próbowałem, zrobię go jak nie będę miał już co robić na 80lvl.

Odpowiedz
G Domaku

Kurde, ssie mnie do WoW'a... Czy polecili byście WoWa dla gracza znudzonego GW?

Odpowiedz
Haralord

Kurde, ssie mnie do WoW'a... Czy polecili byście WoWa dla gracza znudzonego GW?

GW jest ciekawsze od WoW'a. PvP w WoWie jest straszne nudne... też mnie ssało, ale 2 miesiące i koniec gry bo nuda straszna, a w GW grałem dużo dłużej:)

Odpowiedz
gadula4

> Kurde, ssie mnie do WoW'a... Czy polecili byście WoWa dla gracza znudzonego GW?
>
> GW jest ciekawsze od WoW'a. PvP w WoWie jest straszne nudne... też mnie ssało, ale 2
> miesiące i koniec gry bo nuda straszna, a w GW grałem dużo dłużej:)
Jeśli masz już dość PvP, to nastawiony bardziej na PvE WoW może się podobać ;)

Odpowiedz
G Sashion

> Kurde, ssie mnie do WoW'a... Czy polecili byście WoWa dla gracza znudzonego GW?
>
> GW jest ciekawsze od WoW'a. PvP w WoWie jest straszne nudne... też mnie ssało, ale 2
> miesiące i koniec gry bo nuda straszna, a w GW grałem dużo dłużej:)
Po roku grania w GW (przeszedłem wszystkie kampanie poza najnowszą) i po dwóch latach grania WoWa stwierdzam, że WoW > GW we wszystkim poza grafiką, ale to jest tylko moje zdanie.

Odpowiedz
G -=grocal=-

Przeczytałem to zdanie:

"Oprócz tego istnieją w narodzie jednostki niezdecydowane, dla których Wrath of the Lich King może być kluczowym faktorem."

Faktorem?! FAKTOREM?! Brak słów w słowniku języka polskiego? Boże! Co za imbecyle polonistyczne pracują na tym gram.pl.

Odpowiedz
G Lucas the Great

>
> Faktorem?! FAKTOREM?! Brak słów w słowniku języka polskiego? Boże! Co za imbecyle polonistyczne
> pracują na tym gram.pl.
Ech, wyczulenie na środki wyrazu w narodzie siada. Może nie zauważyłeś, że w grach MMORPG mamy żargon nadużywający angielsko pochodnych słów? Teraz sobie odpowiedz, skąd w recenzji "faktor" i co poeta miał na myśli :D

Odpowiedz
neonek90

> Jeśli masz już dość PvP, to nastawiony bardziej na PvE WoW może się podobać ;)
Natomiast jeżeli masz dość klepania po schematach bossów w WoW'ie i chcesz lepsze pvp - polecam warhammera. IMO lepsza pozycja co do klepania graczy.P.S - WoW, kolejny news o WoW'ie, to portal gram.pl czy wow.pl?

Odpowiedz
G walgierz

> Boże! Co za imbecyle polonistyczne pracują na tym gram.pl.
Przynajmniej mają trochę kultury osobistej. czego nie da się powiedzieć o Tobie.-1 do statusu.

Odpowiedz
G Selv

Mi to też nie pasuje.Poza tym, słowo `faktor` ma już swoje znaczenie a szukanie na siłę jakiegoś innego, `slangowego niepotrzebnie angielskiego` to już w ogóle paranoja :)Bez sensu pisać np: artykuł o jakiś chuliganach używając co chwile kolokwializmów "no bo przecież w ich środowisku są normalne".

Odpowiedz
G Lucas the Great

> Mi to też nie pasuje.
> Poza tym, słowo `faktor` ma już swoje znaczenie a szukanie na siłę jakiegoś innego, `slangowego
> niepotrzebnie angielskiego` to już w ogóle paranoja :)
> Bez sensu pisać np: artykuł o jakiś chuliganach używając co chwile kolokwializmów "no
> bo przecież w ich środowisku są normalne".
Dlatego nie używam ich co chwilę. Mały akcent, duża burza, niepotrzebne emocje...

Odpowiedz
G Lucas the Great

> P.S - WoW, kolejny news o WoW'ie, to portal gram.pl czy wow.pl?
Zaplanowany przez nas cykl trzech (w tym dwóch humorystycznych) artykułów na premierę dodatku do MMORPG o najwyższej liczbie graczy. Ja osobiście nie widzę w tym nic dziwnego. EDIT: Co ciekawe, twoi przedmówcy zarzucali mi kopanie tej gry - czytaliście różne teksty?

Odpowiedz
G Galadin

Ja w pewnym sensie zgodzę się z Lucasem. Bowiem co można więcej zrobić dla tej gry tak na prawdę? Podstawka to mocny fundament, rewolucyjna zmiana mechaniki w dodatkach nie byłaby raczej tym co chcieliby gracze. Mówiono o nowych dodatkach co rok-dwa do WoWa. Ale co te dodatki miałby zrobić z tą grą? Gorzej nie będzie, dużo lepiej też nie, jedynie więcej do zwiedzania i robienia a chyba o to w tym mmo chodzi? Całkiem nowy i wypaśny silnik graficzny? Jasne, wtedy te miliony które mają średniawe kompy (bo od czasu WoWa czyli 2004 nie musieli ich zmieniać prawda?) musiałyby lecieć do sklepów po nowy sprzęt. Ale przecież Blizza znamy, im nie w głowie grafika i optymalizacja pokroju Crysis. Mnie taka jak teraz grafika odpowiada, jest odprężająca. Zresztą jak grałem w WoWa (głównie na początku i podczas bety) to ogromną przyjemność czerpałem z obserwacji tego świata, tu można iść, tam zajrzeć, piękne widoki, idealne tło muzyczne, wystarczyło trochę przeczytać i zrozumieć to co pisze w questach i skupić uwagę na treści a nie "ilości potrzebnej do wykonania". :) Uwielbiam kampanie WarCrafta 3 więc co chwila natrafiałem podczas gry na jakieś powiązania, przypominały mi się jakieś lokacje, misje, postacie, a że lubię sentymenty to grało się wspaniale. Jak przypominam sobie pierwsze moje party, te emocje, to normalnie łezka się w oku kręci. Nie można z ideału, z gry która czerpie wszystko to co najlepsze z gatunku, zrobić nagle rewolucji. Przypomnijcie sobie co było z WoWem po premierze, a co jest teraz, po premierze drugiego dodatku, chyba trochę się zmieniło prawda? I chyba nie na złe. Owszem narzekałem też na tą grę i wyzywałem, ale chyba tylko dlatego że zazdrościłem tym których stać na płacenie abonamentu a mnie nie bardzo. Teraz mam nadzieję to zmienię i mimo że gra skończyła 4 latka na rynku to nie zamierzam jej rzucić w kąt. A Wrath? Wrath to kolejna wielka przygoda. Ja się zastanawiam czy w ogóle powstanie jeszcze jakiś dodatek do WoWa? Nie wiadomo, może w patchach wprowadzą inne hero classy, może ta jest jedyną taką.

Odpowiedz
Mattio

W ten dodatek nie gralem ale podejrzewalem ze tak bedzie... no watep dead knighta troche mnie zaskoczyl, ale to tylko WoW...


Btw. jak czytam niektore komentarze na temat WoWa to mysle ze ja chyba gralem w inna gre...

Odpowiedz
Urill

Moim zdaniem WotLK prezentuje się dużo lepiej od TBC... lepszy klimat ładniejszy kontynent, w końcu nie latamy gdzieś w kosmosie tylko po zamarznietej ziemi Arthasa ;] a teraz hej ho i do lvlowania bo dopiero 71lvl :D

Odpowiedz
G Urbaniak

http://www.twentyfifthnovember.com/ Wyczyścili już content WOTLK wczoraj >_> to gildia powstała z połączenia Nihilum i SK-Gaming. Po prostu masakra, jaki to był farming. 80lvl i full content w 3 dni ?!?! OMFG!

Odpowiedz
G Długi Łuk Ra

> http://www.twentyfifthnovember.com/ Wyczyścili już content WOTLK wczoraj >_> to
> gildia powstała z połączenia Nihilum i SK-Gaming. Po prostu masakra, jaki to był farming.
> 80lvl i full content w 3 dni ?!?! OMFG!
wow! a ja dopiero nexuss i uk ^^

Odpowiedz
G Graffis

> Ja w pewnym sensie zgodzę się z Lucasem. Bowiem co można więcej zrobić dla tej gry tak
> na prawdę?
I tu się zgodzę. W WoWie nie da się już wiele zmienić. Jest to gra zamknięta i kompletna - wszystko co można do niej dodawać to zmiany kosmetyczne silnika, mechaniki i zestawy nowych lokacji, klas, NPCów, itemów etc. O nowej mechanice nie może być mowy w świecie tak sztywno zautomatyzowanym, a we wszystkim innym poddanym w zupełności temu co zdecydują devowie. Dla niektórych (w tym dla mnie) to złe rozwiązanie, bo woleliby świat otwarty i kreowany przez graczy. Inni cieszą się właśnie takim modelem MMO i jest im z tym dobrze. I niech tak pozostanie. Nie oczekujcie, że nastąpi rewolucja, bo nie ma niemal takiej możliwości. Gruntowna zmiana tego czym dziś jest WoW, jego rozwój i dodanie czegoś zupełnie nowego i wcześniej niespotykanego to musiałoby być połączenie tych dwóch szkół: sandboxa z theme-parkiem. A tego się zwyczajnie zrobić nie da. Ewentualnie można brać pod uwagę pojawienie się geniusza elektronicznej rozrywki, który wymyśli trzecią drogę... to jednak powinno się nazwać Trzecią Drogą i uznać za mityczny twór - coś jak Excalibur MMO ;)Dlatego też nikogo nie powinno zaskakiwać to, że WotLK to tak naprawdę jeszcze raz to samo, ale trochę inaczej się nazywa, wygląda i brzmi - tak miało być.Urbaniak> Wyczyścili już content WOTLK wczoraj >_> to gildia powstała z połączenia Nihilum i SK-Gaming. Po prostu
> masakra, jaki to był farming. 80lvl i full content w 3 dni ?!?! OMFG!
Hmm... podzielam obawy tych graczy. Skoro gracze tyle czasu musieli czekać na dodatek, a można rozłożyć na części pierwsze w takim czasie... coś jest nie tak jak być powinno, zdecydowanie. Jakby to był single-player, to ok (w tych czasach nawet uznano by, że to strasznie długa gra -_-' ), ale MMO?

Odpowiedz
G Sth`Devilish

> Hmm... podzielam obawy tych graczy. Skoro gracze tyle czasu musieli czekać na dodatek,
> a można rozłożyć na części pierwsze w takim czasie... coś jest nie tak jak być powinno,
> zdecydowanie. Jakby to był single-player, to ok (w tych czasach nawet uznano by, że to
> strasznie długa gra -_-' ), ale MMO?
Tylko, że to jest TOP gildia, powstała z połączenia dwóch najlepszych gildii, które prawie zawsze zabijają wszystko jako pierwsi. To jest taki tyci tyci procent tych 11 milionów graczy... Po za tym w WoW najwięcej czasu zawsze spędzało się nauce, trzeba było się wyuczyć pewnych ruchów i tatkyk na każdego bossa, co potrafiło zajmować po kilka tygodni na każdego bossa nawet. Spora część obecnego raid contentu to powtórka z rozgrywki czyli Naxxramas, które już doskonale wszyscy znają z pre-TBC i na pewno także post-TBC. Poziom trudności jest w raidach w WoW dobrze wyważony, jakby było trudniej to znowu wrócilibyśmy do patowej sytuacji, gdzie połowa contentu jest projektowana wyłącznie dla uber hardcore graczy, którzy stanowią jedynie marny odsetek całej społecznoczności graczy.Także nie ma się czego obawiać, chyba że paniki, której chyba ty jesteś pierwszym objawem tutaj :) Ale pewnie po prostu nie wiedziałeś co i jak, więc wybaczam ;)

Odpowiedz
G Graffis

> Spora część obecnego raid contentu to powtórka z rozgrywki czyli
> Naxxramas, które już doskonale wszyscy znają z pre-TBC i na pewno także post-TBC.
Czyli to, że gra jest wtórna stanowi dobrą cechę gry? Tego też nie rozumiem. > Poziom trudności jest w raidach w WoW dobrze wyważony, jakby było trudniej to znowu wrócilibyśmy
> do patowej sytuacji, gdzie połowa contentu jest projektowana wyłącznie dla uber hardcore
> graczy, którzy stanowią jedynie marny odsetek całej społecznoczności graczy.
Nie chodzi o takie zwiększenie poziomu trudności, ale może o więcej contentu skoro dodatki wydawane są raz na nie wiadomo ile czasu? Czy prawdziwi hardcore'owcy czy nie, to po tak długim czasie tworzenia gry wydać coś co zostanie ukończone w tak krótkim czasie jest... meh. Inna sprawa, że gra ma konstrukcję zamkniętą i jest to chyba jedna z konsekwencji takiego stanu rzeczy.> Ale pewnie po prostu nie wiedziałeś co i jak, więc wybaczam ;)
Och, dzięki ci łaskawco ;) Problem w tym, że nie panikuję bo problemy WoW'a są mi obojętne i to co piszę to raczej wyraz głębokiego zdziwienia, gdy widzę co się w tej grze dzieje. Bo sytuacja, gdy rzeczywisty content gry zostaje wykorzystany w takim czasie jest dla mnie niezrozumiała.

Odpowiedz
^RaZZieL^

> Bo sytuacja, gdy rzeczywisty content gry zostaje wykorzystany w takim czasie jest dla
> mnie niezrozumiała.
Jeśli wiesz jakiego typu grą jest WoW, musisz zdać sobie sprawę z tego, że niektórzy robią to co normalnemu graczowi zajmuje miesiąc, dwa w całe 32h. Taki typ rogrywki, pomijając oczywiście pewne 'sposoby', dostepne tak naprawde niewielu. Zawartość gry została wyczyszczona przez różne gildie, te bardziej i mniej znane już dawno przed premierą dodatku. Teraz to była tylko formalność, możesz powiedzieć, że wyścig. To jest dla niektórych całokształt WoW'a. Dla innych tylko dodatek. Mam nadzieje, że teraz choć troche zrozumiesz, dlaczego tak jest, będzie i po prostu być musi. [ Przeciętny ] gracz, zrobił od premiery dodatku [ 13 ] 2 lvl [ No-Life ] , zrobił maksymalny lvl już [14] - [ 28h in-game ]Tak jest chyba w każdym MMO xE

Odpowiedz
Valericius

Jedno homerowskie słowo: doh ;P

1. Oprócz Borean Tundry takze Howling Fjord tez jest do poczatkowego levelowania, ale oczywiscie autorowi nie chcialo sie o nim wspominac, bo musialby tam byc, a on woli grac :P
2. IMO duza zmiana bylo gruntowne zmiany w talentach praktycznie u kazdej z klas, dzieki czemu wczesniejsze buildy niemajace sensu maja szanse zaistniec w bardziej rozbudowanych formach [kto w BC bral Noobkina na raidy byl uznawany za 'retard', a teraz moonkiny maja szanse sie wybic i to porzadnie].
3. Nowe buffy/debuffy i podzielenie je na subkategorie [ http://raidcomp. mmo-champion. com ] przez co nie ma ustalonego settingu raidu typu: "Ok wezmiemy 5 szamanow (wszyscy resto, albo jeden z nich ench), 3 Shadow Priestow na mana baterie, 1 war prot, 1 druid feral/pala tank w zaleznosci od taktyki, jakis holy priest i paladyn, resto druidzi, 1-2 fire mage'y (zeby byc intelekt na raid bo dps jako taki) i reszta combat rogue'y, demo/destro locki bo to mutanty w dps'ie i sa imba shadow majsterami i beast mastery hunter'ów [ew. 1 survival ze wzgledu na buff dla melee'owcow]." Takiego czegos raczej nie bedzie bo byloby zbyt ubogo w buff/debuffy.

Puenta: jezeli chcemy pisac artykul o WoWie to wezmy sie do niego rzeczowo i odlozmy sentymenty do "RPG" na bok ;)

A co do 25thnovember: oni raidowali z Sunwell gear'em na becie godzinami, takze 2,5 dni to grinding [z takim sprzetem, jaki oni maja to easy mode - ja swoim retry pałą z czescia epikow z Kara i za honor wgniatam w ziemie moby], a pol dnia na odtworzenie tego co robilo sie przez 3 miesiace w trakcie bety. Zreszta Naxx ma taki sam poziom trudnosci jak Kara, czyli farma jednym slowem ;)

Odpowiedz
palpatine

Artykuł jest ok. Widać, że nie pisał go wielki maniak i dobrze- na trzeźwo, z dystansem i w sposób jednoznacznie pokazujący, że aby wystawić temu dodatkowi jakąkolwiek ocenę, trzeba przy nim spędzić więcej niż dużo czasu.

Odpowiedz
zaxcer

Apropo 3 dniowego rozwalenie Contentu... Nie zapominajcie że członkowie obydwu tych Gidli dostali zaproszenia do Bety w pierwszej kolejności... oni już dawno temu znali wszystkie qesty / instancje... wtedy mieli czas na opracowywanie taktyk itp itd... po upublicznieniu dodatku jedyne czego potrzebowali to xp...

Odpowiedz
anadim

@Valericius

Ten artykuł jest dla graczy a nie fanatyków. Umieszczanie w nim dywagacji na temat mechaniki wydaje się zbędne, jako że ci, których to interesuje w większości nie tracą czasu na czytanie "pierwszych wrażeń" tylko grają (na końcu języka miałem "grindują" ale się powstrzymuję od takiego pseudo fachowego bełkotu).
Przede wszystkim jest komunikatywny, i nie trzeba 5 kręgu wtajemniczenia Warcraftomaniaka żeby odcyfrować żargon...

Co do zrobienia contentu w 3 dni.. ehh każdemu sprawia frajdę co innego. Ale jak ktoś lubi "szybkie numerki", to proszę bardzo. Ja się wolę delektować ;-)

Odpowiedz
G Graffis

> Jeśli wiesz jakiego typu grą jest WoW, musisz zdać sobie sprawę z tego, że niektórzy
> robią to co normalnemu graczowi zajmuje miesiąc, dwa w całe 32h.
Świetnie sobie z tego sprawę zdaję, co nie znaczy że uważam to za normalne czy właściwe. Im dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej jestem przekonany, że rzeczywiście problemem jest typ gry, ale nie samo MMO. Są gry z tej kategorii które nie mają zamkniętego contentu, w którym cele i metody ich realizacji są pozostawione graczom. Theme-park takich możliwości nie daje i gracz musi się opierać o to co twórcy dają, a to z kolei jest zawartość jednak ograniczona i zamknięta. Ktoś w końcu musi to skończyć i znika czar nowości. Pytanie, czy 3 dni lub nawet kilka miesięcy to dostatecznie dużo przy takim czasie czekania na dodatek?

Odpowiedz
dark_darek

Jakby mi Blizzard płacił za granie w wowa to może bym się na niego skusił, a tak to ja wole płacić za zarąbistego war :)

Odpowiedz
Majkos

Czytam sobie minirecenzje lub opis jak kto woli. Mam nadzieje ze jednak coś sie zmieni przy drugim podejsciu. Bo porównanie tbc i woltk w sensie który bardziej zmienił mechanike gry jest troche nienamiejscu. Woltk ma w sobie ogromny powiew świerzości dla Azeroth. Questy ukazujące poszczegolne scenki z warcraft 3, czy też już przy samej instalcje przedstawiona cała historie Warcraft 3 jako wstep do Woltk. Tego nie było. Wielu graczy zastanawiało się czy niebedzie to dodatek w stylu tbc który średnio wyszedl blizzardowi gra była dobra ale nie wspaniała. Natomiast dodatek przynajmniej narazie po paru dniach grania(Dwarf 77 lvl) niszczy Warhammera Conana już po pierwszej lokacjach. Grałem w warhammera chwile(2 tyg od kolegi porzyczyłem) Conan mnie zrazil bugami.

Jesli ktokolwiek miał nadzieje ze Wow sie znudzi i straci graczy mylił się.

Odpowiedz
G gitarka

Dodatek i tak się sprzeda.
Na pewno ci którzy teraz marudzą na nowy dodatek, zmienią zdanie po kilku patchach :)

Odpowiedz
Papski

@anadim

No ale chyab nie powiesz, że pierwsze wrażenia można pisać na jakiś temat po nie obeznaniu się ze wszytkimi podstawami (jestem świadom, że to nie jest recenzja). Jak już było wspomniane
mechanika:
- zreorganizowanie systemu buff/debuff - teraz gramy z kim chcemy a nie z kim musimy (żeby przejść raid)
- podzielenie raidów na 10/25 osób - niektórzy nie mają czasu na zebranie 25 osób

questy: (tu szczególnie widać "pierwsze wrażenia"...)
- z pewnością jest dużo więcej bombing runów niż w TBC co już urozmaica rozgrywkę (wszak to są najfajniejsze questy)
- super questliny (za przykład może posłużyć Wrathgate i Undercity czy questline o sercu Arthasa)

No i oczywiście karygodne zaczynanie w Borean, jakby autor nie wiedział, że jest jeszcze druga lokacja startowa...

Odpowiedz
G Namaru

Zgadzam się z Sth`Devilish w 100%. A od siebie dodam,że ludzie którzy grają w tę grę niemal zawodowo, szybko oglądają end game content bo bycie pierwszymi to ich główny cel w grze.> Nie chodzi o takie zwiększenie poziomu trudności, ale może o więcej contentu skoro dodatki
> wydawane są raz na nie wiadomo ile czasu?
Mało kontentu? 9 wielkich krain to mało? o_OJak ktoś nie chce oglądać kontentu tylko być pierwszym, to co? A może wymagać zaliczenia wszystkich questów z jednej krainy zanim pozwoli się przejść do innej?> Czy prawdziwi hardcore'owcy czy nie, to po
> tak długim czasie tworzenia gry wydać coś co zostanie ukończone w tak krótkim czasie
> jest... meh. Inna sprawa, że gra ma konstrukcję zamkniętą i jest to chyba jedna z konsekwencji
> takiego stanu rzeczy.
No właśnie "czy tak"! Jaki jest sens wydłużania skoro normalny gracz będzie potrzebował z 2 miesięcy na dojście do 80 lvl? Normalni ludzie też chcą grać w WoWa...(i przejść gierkę zanim się zestarzeją).To pewnie wg. Ciebie najlepsza jest sytuacja jak bosa klepie się nonstop 18 h (vide FFXI)? I gdzie części końcowego endgame contentu (mimo upływu paru lat) jeszcze nikt nie widział? ;) > Bo sytuacja, gdy rzeczywisty content gry zostaje wykorzystany w takim czasie jest dla
> mnie niezrozumiała.
Rzeczywisty content został przez nich pominięty. o!

Odpowiedz
G Sth`Devilish

> Czyli to, że gra jest wtórna stanowi dobrą cechę gry? Tego też nie rozumiem.
Jak możesz nazywać dodatek do gry, któremu bliżej do sequela niż do dodatku grą wtórną tylko dlatego, że powtarza się w nim JEDEN znany już raid dungeon (i w którym jest prawie dwa razy więcej zabawy niż w TBC)? Jakoś nikomu to nie przeszkadza, bo kiedy Naxxramas miało swoją premierę, raidowanie w WoW było zarezerwowane wyłącznie dla no-life'ów (i to cholernie dobrze zorganizowanych) i tak na prawdę mało kto miał okazję się z nim szerzej zapoznać...> Nie chodzi o takie zwiększenie poziomu trudności, ale może o więcej contentu skoro dodatki
> wydawane są raz na nie wiadomo ile czasu?
Contentu wychodzi całe MNÓSTWO. Wychodzi tego tyle, że chyba tylko ludziska z Twentyfifthnovember i tym podobnych hardcore gildii mogą powiedzieć "dobra, mam wszystko wymaksowane, czekam na patch/dodatek". Ja przez te blisko dwa lata gry jakie dzielą premierę TBC od premiery WotLK nie zdążyłem "wymaksować" nawet jednej postaci... Zabawy (roboty ;P) mam tyle, że chyba jeszcze długo po zarzuceniu przez Blizzarda tej gry miałbym co robić.> Czy prawdziwi hardcore'owcy czy nie, to po
> tak długim czasie tworzenia gry wydać coś co zostanie ukończone w tak krótkim czasie
> jest... meh.
I znowu powtarzam, że jedynie przez marny odsetek graczy (to nawet mniej niż 0.00001% :)). Po za tym to było dostępne już w samej becie, więc ci którzy spędzili wiele tygodni na jej testowaniu (i tym samym ulepszaniu, dzięki wskazywaniu bugów/braku balansu), mają teraz po prostu nagrodę w postaci ogromnej wiedzy na temat tego contentu i jak to szybko ogarnąć. Mi się to po prostu w głowie nie mieści, żeby spędzać tyle czasu w becie (z której poza wiedzą nie wynosisz żadnych korzyści) tylko po to, żeby być pierwszym :)> > Ale pewnie po prostu nie wiedziałeś co i jak, więc wybaczam ;)
> Och, dzięki ci łaskawco ;) Problem w tym, że nie panikuję bo problemy WoW'a są mi obojętne
> i to co piszę to raczej wyraz głębokiego zdziwienia, gdy widzę co się w tej grze dzieje.
> Bo sytuacja, gdy rzeczywisty content gry zostaje wykorzystany w takim czasie jest dla
> mnie niezrozumiała.
Graffis, z całym szacunkiem, ale zastanów się czy twoja dalsza dyskusja na ten temat ma jakikolwiek sens, bo jeszcze się zaczniesz kompromitować :) Wyobraź sobie mnie, totalnego nooba w kwestii Eve Online, ostro krytykującego grę i zastosowane tam rozwiązania, choć tak na prawdę znam tą grę tylko ze słyszenia :)

Odpowiedz
palpatine

Popieram- rozmowa wyjadacza z teoretykiem jest skazana na porażkę już na samym początku ;)

Odpowiedz
G Graffis

> Ja przez te blisko dwa lata gry jakie dzielą premierę TBC od premiery
> WotLK nie zdążyłem "wymaksować" nawet jednej postaci... Zabawy (roboty ;P) mam tyle,
> że chyba jeszcze długo po zarzuceniu przez Blizzarda tej gry miałbym co robić.
O! I to chciałem usłyszeć :) To jedno dowiedzieć się, że procentowo iluśtam graczy coś robi, co innego, że czyjeś osobiste doświadczenie jest takie, a nie inne.> Wyobraź sobie mnie, totalnego nooba w kwestii Eve Online, ostro krytykującego grę i zastosowane tam
> rozwiązania, choć tak na prawdę znam tą grę tylko ze słyszenia :)
Nie chodzi o krytykowanie, raczej o dociekliwość w próbie zrozumienia czegoś. W EVE wygląda to tak, że end-game content jest niemożliwy do wymaksowania ze względu na same założenia gry, stąd moje wątpliwości i pytania :) A osób krytykujących bez wiedzy i bez zadawania takich pytań jest wiele, a ja już się do tego przyzwyczaiłem.

Odpowiedz
anadim

> @anadim
>
> No ale chyab nie powiesz, że pierwsze wrażenia można pisać na jakiś temat po nie obeznaniu
> się ze wszytkimi podstawami (jestem świadom, że to nie jest recenzja). Jak już było wspomniane
> mechanika:
> - zreorganizowanie systemu buff/debuff - teraz gramy z kim chcemy a nie z kim musimy
> (żeby przejść raid)
> - podzielenie raidów na 10/25 osób - niektórzy nie mają czasu na zebranie 25 osób
>
> questy: (tu szczególnie widać "pierwsze wrażenia"...)
> - z pewnością jest dużo więcej bombing runów niż w TBC co już urozmaica rozgrywkę (wszak
> to są najfajniejsze questy)
> - super questliny (za przykład może posłużyć Wrathgate i Undercity czy questline o sercu
> Arthasa)
>
> No i oczywiście karygodne zaczynanie w Borean, jakby autor nie wiedział, że jest jeszcze
> druga lokacja startowa...
>
Zgodzę się tu z tobą że prezentowane pierwsze wrażenia pomijają sferę PvP oraz rajdy wieloosobowe. Przynajmniej pewne ich istotne aspekty.Zwróć jednak uwagę w jaki sposób o tym piszesz. Twój post jest zrozumiały i czytelny, z odpowiednimi wyjaśnieniami. Spojrzyj teraz na post Valericiusa do którego się odniosłem. "Chyba nie powiesz" iż jest on zrozumiały dla przeciętnego użytkownika forum (generalnie).Jeszcze jedno: pierwsze wrażenia to pierwsze wrażenia. Autor skupia się na tym jak w WoWa gra i z takiej perspektywy pisze. tak mi się przynajmniej wydaje. A biorąc pod uwagę wiele możliwych modeli rozgrywki, ujęcie ich wszystkich bez stosowania naprawdę mocnych ogólników uzasadnia poniekąd pominięcie pewnych aspektów, ważnych bardziej dla osób, którym taki artykuł w zasadzie potrzebny nie jest.o czym Autor na wstępie wspomina. Na szczęście po to są komentarze by uzupełnić informacje :)

Odpowiedz
Yolen

Okej więc przynolifowałem, zrobiłem 80 NORMALNIE questami (a nie mob grindem tak jak maniacy), zwiedziłem krainy, część dungeonów a wczoraj nawet od razu po wbiciu 80 zrobiłem 3 heroiki.

I jestem zadowolony. Niektóre questy są fantastyczne. Latanie na zionącym ogniem smoku, ratowanie ludzi niczym w filmie przygodowym, infiltracja Scourge, walki na dużą skalę, zmieniający się teren.

Prawdopodobnie autor tekstu w momencie pisania tkwił jeszcze w Borean... a tam to jest NIC! Później zaczyna się zabawa.

Co do szybkiego rusha TwentyFifthNovember (Dawne Nihilum i SK Gaming-de facto dawne Curse) - ja bym się tym wogóle nie przejmował, nie ekscytował itd.

Po pierwsze goście mieli najlepszy chyba możliwy skład (2 topowe gildie), mieli wyfarmiony sprzęt z Sunwell (który nadal jest niezły), każdy się zawziął żeby wbić szybko 80.

Pozatym content nie jest dostosowany do nich tylko do zwyłych graczy. Tak, tak - tier 7 jest na poziomie starego Karazhan i to nie tego jak wyszło TBC (o tym dalej) ale tym po nerfach. I TAK MA BYĆ! Z założenai to początkowy content który powinni zobaczyć prawie wszyscy. Z patcha na patch będzie dochodził znów coraz trudniejszy.

A co do raidów na początku TBC. Nie wiem jak niektórzy ale - ludzie... ja byłem w TBC na początku i to była masakra! Heroiki były ciężkie jak diabli, Magtheridona zrobiło może parę % gildii, Gruul nawalał jak młot pneumatyczny a w Karazhan wipe OGARNIĘTEJ gildii to nie było nic dziwnego. To nie był poziom na wejście.

Teraz jest poziom na wejście. I tak ma być.

Podsumowując: Dodatek jest super, questy są bardzo fajne nie tylko z punktu widzenia LORE ale i są bardzo fajne w robieniu i mamy wrażenie, że pierwszy raz od dawna naprawdę bierzemy udział w wydarzeniach świata. Heroiki nadal wymagają skilla (sprawdzałem). Dungeony są ciekawe i nie za długie. Grafika super... niektóre przedmioty wydają się jakby miały naprawdę ostre krawędzie (metal, kolce) - do tego mnóstwo szczegółów. Grafika nowych umiejek także super.

No i latające miasto magów. Super:)

Podpisano Yolen, lvl 80 Mage Burning Legion PvP

Odpowiedz
G Lucas the Great

> Jeszcze jedno: pierwsze wrażenia to pierwsze wrażenia. Autor skupia się na tym jak w
> WoWa gra i z takiej perspektywy pisze. tak mi się przynajmniej wydaje.
Dokładnie tak - pierwsze wrażenia to pierwsze wrażenia. Może dalej jest lepiej z questami, ale przez pewien czas pierwsze wrażenia każdego gracza będą zbliżone. Do tego musicie jeszcze mieć jedną wiedzę: hardcore gamer w wow gna do przodu. W moim wypadku zachodzi sprawdzanie przynajmniej dwoma postaciami podobnych miejsc i na dodatek Dead Knight. Analizowanie rozmaitych niuansów rozgrywki i oprawy graficznej. Pisanie artykułów i samej recenzji. Tu pojawia się temat snu, bo o ile grać da się w bezsenności, to pisać jest trudniej. Zbieranie screenshotów i ich przebieranie, nagrywanie filmiku i obróbka... No i samo spisanie recenzji (konsultowanej z grającymi ostrzej) - to zajmuje czas. Potem dochodzi redakcja, korekta i publikacja. EDIT: Inaczej mówiąc, pierwsze wrażenia dotyczyły pierwszych trzech dób z maleńkim hakiem. Wiedziałem, ze hardcore gamerzy rzucą się na mnie, ale taka już moja robota. WoW to trudny temat dla recenzenta. Albo jesteś zawodowym graczem w WoW, albo publicystą, piszącym o wielu grach - na dwie te rzeczy trudno znaleźć czas :D> Na szczęście po to są komentarze by uzupełnić informacje :)
I to jest potęga sieci. Przewaga nad słowem drukowanym :)

Odpowiedz
G Sth`Devilish

Zgadzam się z tobą w 100% :) Ja nawet długo po starcie TBC (zacząłem grać w 4 miechy po premierze) praktycznie na niektóre heroicki nie mogłem znaleźć grupy, bo były tak trudne, że aż przegięte (vide Arcatraz / Shattered Halls / Mana Tombs itd). A że do ówczesnych raidów potrzebny był super sprzęt z heroicków... To trochę czasu to zajmowało zanim się wyfarmiło ten wymagany sprzęcior. Osobiście nigdy nie byłem zwolennikiem poziomu trudności ustawianego poprzez itemizację, to kompletny non sens.Co do ciągłych, męczących już obaw graczy o poziom raid contentu w WotLK, to pracownik Blizzarda dobrze to skomentował:"Keep in mind that guilds like this are comprised of people who have bested every raid encounter we've released since Onyxia and Molten Core. They've made it a focus for years now to conquer every piece of PvE content we put out there, and do it first. Knowledge, experience, and teamwork are built rapidly when struggling through so many different boss encounters.Now, I'm not arguing that the raid content is any easier or harder than in the past. I've not done any of the 25 man raids yet. I do get the feeling though that the majority of the people I've seen on the forums specifically arguing that the content is too easy, based on the performance or opinions of the top guilds of the world, have not experienced the content either."Jest właśnie tak jak pisze gość z Blizzarda, zdecydowana większość osób, które tutaj narzekają powinny sobie zadać pytanie jak szybko udało im się osiągnąć lvl 80, wyfarmić sprzęt do raidowania i czy w ogóle udało im się ubić jakiegokolwiek bossa przed pierwszym resetem. Ktoś z top gildii coś napisze i już wszyscy to łykają i psioczą, zamiast wypróbować i wyrazić własną opinię kopiują to co usłyszeli od innych. To trochę jak plotkarstwo na wsi, nikt nic nie wie, a jednak wszyscy wszystko wiedzą i jeszcze się odgrażają :)

Odpowiedz
Yolen

Dokładnie tak jak piszesz to właśnie jest. Ludzie nie widzą różnicy między topowymi gildiami a sobą, może dlatego, że każdy z nich uważa się za nie wiem kogo;)

Tymczasem moja gildia, jedna z lepszych polskich na serwerze, może nie topowych ale starająca się trzymać poziom miała TRZY osoby na 80 przed pierwszym resetem. Byłem to ja z powodu tego, że chwilowo mam czas na wszystko, Guildmaster i jeden Warlock.

Ktoś oczywiście psioczył, że wszystko łatwe itd. Poszedł na hero, zaliczył kilka wipów i nie psioczy;D

A co do samych hero topoziom bossów jest naprawdę różny. Radzę popróbować Council of Ages w Halls of Stone, Anub'araka w Azjol'nerub, czy Skadi the Ruthless w Utgarde Pinnacle.

A potem mówcie o poziomie trudności;)

Odpowiedz
Foreth

O co autorowi tekstu chodzi z tymi questami? Przeciez w porownaniu do tego co bylo do tej pory questy w Wotlk to jest poezja. W Outlandzie (nie mowiac o podstawce) bylo sto razy wiecej bezmyslnego grindu i questow tylko polowicznie powiazanych z fabula. To wlasnie teraz Blizzard nareszcie postawil na jakas kreatywnosc w zadaniach do wykonania. Wiele z nich jest bardzo fajnie wpisanych z fabule i formule obszaru pol-instansowanego (kiedy np. dane mobki pojawiaja sie dopiero jako logiczna konsekwencja wykonania jakiegos zadania). W porownaniu z poprzednimi czesciami powiazanych ze soba questow jest multum (!), a nie mniej.

Zupelnie nie rozumiem tej oceny, zwlaszcza, ze nie trzeba grac miesiacami, by sie o tym przekonac. Wystarczy poquestowac odrobine w Howling Fjord, czy przejsc doskonala, fabularna linie questow w Wintergarde, by sie przekonac, ze to wlasnie levelling jest tym, co zostalo w najwiekszym stopniu poporawione. Nigdy wczesniej nie byl on tak ciekawy.

Odpowiedz
G Rga

Mówi autor, że BC lepsze? aha... albo nie grał w Wotlk'a, albo ma inny gust niż te millony graczy xD. Wystarczy spojrzeć, co Foreth napisał wyżej, zgadzam się na 100% :D

Odpowiedz
G Markuan

Gniew Kroła licza ogulnie wymiata mam tako małą recenzje jakby ktos chcial lukononc na gramsajcie mam a moim zdaniem Death Knight jest z byt wypasiony :(

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze

Niezbędnik kibica - ESL Pro Series

0
Kamil Ostrowski

E-sport to nie tylko wydarzenia międzynarodowe, ale także ligi krajowe. Największa z nich, ESL Pro Series, właśnie zamyka dziewiąty sezon. Chcecie oglądać? Jeżeli tak, to koniecznie sprawdźcie nasz niezbędnik.

Czytaj dalej 
Lubisz nas?