InformacjeRecenzja - PC

Nordycka mitologia w wydaniu HOPA - recenzja gry Endless Fables 2: Mroźny Szlak

... Adam Berlik

Oklepane założenia fabularne, ciekawe tło opowieści i doskonale znana rozgrywka - fani gatunku poczują się w Endless Fables 2: Mroźny Szlak jak w domu.

Kiedy grałem w Endless Fables 2: Mroźny Szlak żona akurat załapała się na jeden z przerywników filmowych i stwierdziła, że legenda przedstawiająca motyw śmierci Baldura, który został zabity przez swojego niewidomego brata Hodura, przebiegała inaczej niż tak, jak ukazano ją w recenzowanej produkcji. I faktycznie, bo autorzy ze studia Sunward Games w swoim dziele wydanym przez Artifex Mundi, zdecydowali się na luźną interpretację wspomnianego mitu, w efekcie czego udało im się przygotować dość ciekawe tło opowieści mimo oklepanych założeń fabularnych.

Główną bohaterką Endless Fables 2: Mroźny Szlak jest znana z pierwszej części antropolog Pamela Cavendish, która trafia na wybrzeża Skandynawii. Okazuje się, że nasza protagonistka musi odnaleźć doktora Petera Challengera na prośbę jego zrozpaczonej żony. Mężczyzna zaginął podążając śladem nordyckich bóstw, a towarzyszący mu naukowiec również ucierpiał w trakcie poszukiwań mitycznych istot. Jak zatem widać, scenariusz jest raczej przewidywalny i próżno w nim o nieoczekiwane zwroty akcji. Do ekranu przykuwa jednak ciekawie przedstawiona historia ukazująca Hodura i Baldura, czyli przywołanych już synów Odyna i to właśnie dla niej (oraz rzecz jasna samej rozgrywki) warto poświęcić około cztery godzin, które są potrzebne na ukończenie produkcji. Zwłaszcza, że na ekranie zobaczymy także inne postacie znane z nordyckich opowieści.

Najważniejszą atrakcją gier reprezentujących gatunek HOPA są oczywiście plansze z ukrytymi obiektami i nie inaczej jest w Endless Fables 2: Mroźny Szlak, gdzie musimy wskazać określone przedmioty (na podstawie wskazanych ikon lub też posiłkując się listą rzeczy do zlokalizowania) umieszczone na ekranie. Rzecz jasna alternatywnie można zagrać w łączenie par, co stanowi ciekawą odskocznię dla osób, które nie chcą jeździć nosem po monitorze w celu odnalezienia danego obiektu. Poza tym tradycyjnie autorzy zadbali o różnorodne łamigłówki, których rozwiązanie nie powinno sprawić większych problemów. Mamy tu chociażby układanie puzzli, stosunkowo proste zadania matematyczne, dopasowywanie kształtów, powtarzanie sekwencji, wycieczkę po labiryncie, a także nieskomplikowane sekwencje zręcznościowe i... znienawidzone przeze mnie aktywowanie mechanizmu poprzez obracanie kół zębatych.

Endless Fables 2: Mroźny Szlak może pochwalić się unikatowym klimatem. W końcu wycieczka na pokryte śniegiem czy lodem tereny Skandynawii musi zaowocować koniecznością zwiedzania lokacji, gdzie nierzadko trzeba zmagać się z minusowymi temperaturami. Nie oznacza to jednak, że regularnie będziemy oglądać na ekranie biały puch, bo w trakcie zabawy trafimy również do bardziej przyjaznych miejscówek (np. ciepłej chatki z kominkiem pod ścianą czy okolicznych lasów). Trudno powiedzieć, by "dwójka" pod względem graficznym zaliczyła duży skok jakościowy względem pierwszej odsłony cyklu. Niemniej i tak może się podobać, głównie dlatego, że autorzy w trakcie projektowania lokacji skorzystali z niezwykle żywych i różnorodnych barw.

Jeśli preferujecie reguły, jakimi rządzi się gatunek HOPA, i nie oczekujecie od niego rewolucji, to powinniście – tak samo jak ja – spędzić miłe popołudnie w towarzystwie bohaterów gry Endless Fables 2: Mroźny Szlak. Tytuł oferuje nie tylko różnorodne zagadki, ale i przyjemne dla oka scenerie, co w połączeniu z ciekawym tłem fabularnym sprawia, że dzieło Sunward Games można z czystym sumieniem polecić fanom casualowych przygodówek.

PCEndless Fables 2: Mroźny Szlak

  • ciekawa tematyka - mitologia nordycka
  • zróznicowane łamigłówki
  • różnorodne i bardzo klimatyczne lokacje
  • przebieg fabuły można łatwo przewidzieć
  • nie wnosi nic nowego do gatunku

Bez rewolucji, ale za to z ciekawym tłem fabularnym, angażującymi zagadkami i pięknymi miejscówkami

Najnowsze
Lubisz nas?