InformacjeInne

Diablo III - pierwsze wrażenia z gry Nekromantą

... Adam Berlik

Przez kilkanaście godzin sprawdzaliśmy, co oferuje Nekromanta, czyli nowa klasa postaci, która wkrótce pojawi się w płatnym dodatku do Diablo III.

Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co gracze piszą na forach dyskusyjnych czy też pod komentarzami w newsach i rozmaitych testach kolejnych aktualizacji do Diablo III. Nie zamierzam teraz jednak oceniać, jak długi (czy też krótki) żywot ma przed sobą wspomniana produkcja Blizzarda. Chciałbym natomiast skupić się na cechach zupełnie nowej klasy postaci, którą miałem okazję sprawdzić na Publicznym Serwerze Testowym. Okazuje się bowiem, że obecność Nekromanty w trzecim "diabełku" ma szanse sprawić, że spora część graczy znajdzie co najmniej kilka powodów, by niebawem wrócić do Sanktuarium.

Nowa klasa postaci w Diablo III będzie główną atrakcją płatnego rozszerzenia Przebudzenie Nekromantów, którego cena i data premiery nie są jeszcze znane. Wiadomo natomiast, że Nekromanta zadebiutuje wraz z sezonem jedenastym (obecnie trwa dziesiąty), czyli w ciągu najbliższych tygodni. Wtedy też na serwerach pojawi się aktualizacja oznaczona cyferkami 2.6.0, która bez wątpienia nie wprowadzi rewolucji, ale powinna zainteresować fanów opisywanego hack'n'slasha.

Zacznijmy może od jakże ważnej, choć wydawałoby się, że nieco banalnej informacji - granie Nekromantą w Diablo III sprawia ogromną frajdę. Już po kilkudziesięciu minutach zabawy odblokowujemy dostęp do różnych umiejętności i przypisanych do nich run, dzięki czemu możemy tworzyć unikatowe buildy. Z czasem jest oczywiście jeszcze lepiej, bo dobijając do 70. poziomu doświadczenia wciąż żonglujemy dostępnymi zdolnościami, sprawdzając w akcji kolejne rodzaje ataków i talenty Nekromanty, by docelowo stworzyć wymarzony build.

Nekromanta nie jest nekromantą jedynie z nazwy. Aktywując odpowiednią umiejętność w drzewku rozwoju postaci możemy sprawić, że nasz bohater będzie wspierany przez grupkę szkieletów, które okazują się niezwykle przydatne w trakcie walki z kolejnymi hordami potworów. Nie wyobrażam sobie grania tą postacią inaczej niż właśnie w ten sposób. Zwłaszcza, że na tym nie koniec towarzystwa, bo opisywana klasa postaci może skorzystać z usług potężnego golema, który na przykład zamraża przeciwników, pożera zwłoki wrogów, regeneruje punkty życia naszego bohatera i nie tylko.

Bardzo ciekawie wygląda również to, co Nekromanta w Diablo III potrafi czynić ze zwłokami poległych stworów dzięki obecności licznych zdolności oferujących możliwość manipulowania ciałami zabitych potworów. Nawet za ich pomocą można zadawać konkretne obrażenia pozostałym wrogom, korzystając z umiejętności o jakże wymownej nazwie - Wybuch Zwłok. Przyznam szczerze, że towarzyszyła mi ona przez co najmniej połowę czasu, jaki przeznaczyłem na testy - z czasem jednak Nova Śmierci oferująca chociażby możliwość zadawania sporych obrażeń dzięki fali uderzeniowej czy też przywracanie zdrowia.

Jeśli chodzi o podstawowy atak, to początkowo głównie korzystałem z tego, co aktualnie zostało odblokowane (np. świetnie sprawdzały się Kościane Kolce pozwalające na ogłuszanie wroga), ale testy ostatecznie wykazały, że Nekromanta idealnie nadaje się do wysysania krwi przeciwników. Ogólnie rzecz biorąc jest to nic innego, jak zadawanie obrażeń wrogom, ale zamiast po prostu atakować, nowa klasa postaci z Diablo III faktycznie pozbawia wrogów czerwonego płynu, czemu towarzyszy całkiem dobrze wyglądająca animacja. Warto o tym pomyśleć przy tworzeniu buildu, gdyż Wysysanie Krwi może także regenerować energię życiową.

Umiejętności pasywne Nekromanty to regularne żonglowanie - w tym aspekcie nowa klasa postaci Diablo III ma się czym pochwalić. Ciężko bazować na czterech zdolnościach tego rodzaju przez cały czas. Bardzo ciekawie prezentuje się na pewno Samotna Warta, która sprawia, że pancerz zostaje zwiększony o sto procent, ale wartość ta redukuje się o 10 proc. za każdego aktywnego towarzysza. Świetną robotę robią także Wchłonięcie Życia (regeneracja zdrowia jest większa aż o 20 proc. za każdego wroga znajdującego się w pobliżu 20 metrów) i Prędkie Żniwa (szybkość ataku Kościanych Kolców, Wyssania Krwi oraz Ponurej Kosy jest większa o 15 proc.). Ciężko obejść się bez Wszechogarniającej Esencji - niby nic, ale 40 punktów dodatkowej esencji naprawdę może się przydać.

Wraz z premierą Nekromanty, Diablo IIIzostanie zaktualizowane do wersji 2.6.0, która - podobnie jak wcześniejsze patche - nie zaoferuje daleko idących zmian, ale kosmetyczne dodatki. Najważniejszą atrakcją będzie kolejny tryb zabawy, czyli Szczeliny Wyzwań, które przemierzamy bohaterem udostępnionym przez innego gracza, starając się przejść dane wyzwanie. Jeśli zdołamy je ukończyć, pobijając przy tym rekord czasowy, otrzymamy specjalne nagrody dla naszego bohatera. Zanim jednak weźmiemy się do roboty, będziemy mogli sprawdzić build na testowym przeciwniku.

Diablo III w wersji 2.6.0 zaoferuje także dwa nowe obszary w trybie przygodowym, czyli Wrzosowiska i Świątynię Pierworodnych - wiadomo, że lepsze to niż nic, ale wielu graczy, podobnie zresztą jak ja, ma już dosyć biegania po tych samych miejscówkach. Na zaginiony w akcji drugi dodatek nie ma raczej co liczyć, więc Blizzard mógłby postarać się o stworzenie większej liczby miejscówek. Wróćmy jednak do rzeczy. Patch odda do dyspozycji również cztery nowe punkty nawigacyjne w Akcie IV, dodatkowe zlecenia, poprawki w Podziemiach Zestawów i dobrą zmianę w Głębokich Szczelinach dla graczy preferujących rozgrywkę solo - po śmierci będą oni mogli natychmiast wskrzesić swojego bohatera w miejscu zgonu.

Nekromanta w Diablo III umożliwia stworzenie naprawdę sporej liczby ciekawych buildów - potężne obrażenia zadawane przez towarzyszy tego bohatera sprawiają, że klasa idealnie nadaje się dla osób preferujących grę solo na wysokich poziomach Głębokich Szczelin. Jeśli jednak nie potrzebujemy wsparcia, możemy rozprawić się z wrogami zupełnie innymi zdolnościami, dzięki którym Nekromanta w mgnieniu oka wyprawi hordy stworów na tamten świat. Gdybym miał porównać tę klasę do innych powiedziałbym, że jest ona w pewien sposób unikatowa, ale nietrudno uniknąć porównań do Szamana, Czarodziejki, a momentami nawet Krzyżowca.

Najnowsze
Lubisz nas?