InformacjeTydzień z

Tydzień z Survarium - co warto przeczytać i obejrzeć przed kontaktem z grą?

... Patryk Purczyński

Tematyka postapokaliptyczna inspiruje nie tylko twórców gier, ale też literatów i filmowców. Polecamy dzieła, które szczególnie warto wziąć na warsztat, by lepiej wdrożyć się w klimat Survarium.

Łowca z lasu

Trudno zacząć od czegokolwiek innego jak książki opartej na świecie Survarium. W powieści Andrieja Lewickiego, podobnie jak w grze Vostok Games, centralną rolę odgrywa tytułowy las, pełen mutantów i anomalii. Czytelnicy dowiedzą się, jakie zagrożenia czekają na ludzi i jak wygląda ich życie po katastrofie przyrodniczej. A wygląda tak jak w grze: grupują oni bandy i klany, które wzajemnie się zwalczają, próbując zdobyć zapasy, artefakty, broń i po prostu przeżyć. Takiej właśnie bandzie czoła stara się stawić główny bohater, Stas Łogin. Pragnie on także rozwikłać zagadkę złowieszczego Poligonu Śmierci. Premiera Łowcy z lasu w przekładzie Michała Gołkowskiego, autora znanego z serii powieści w uniwersum Stalkera, zaplanowana jest na 1 grudnia.

Piknik na skraju drogi

Kiedy poruszamy się w klimatach postapokaliptycznych, zwłaszcza na terenach postradzieckich, nie sposób pominąć słynnego dzieła braci Arkadija i Borisa Strugackich, Piknik na skraju drogi. To właśnie ta publikacja posłużyła za inspirację twórcom gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla, która - jak przypominaliśmy we wcześniejszym artykule - znalazła się na początku drogi prowadzącej do powstania Survarium. Powieść ilustruje sytuację z tzw. Stref Lądowania, w których, jak odkryto, przebywali przedstawiciele obcej, pozaziemskiej cywilizacji. Zwykli ludzie nie mają do nich wstępu, ale główny bohater, Red Shoehart, wielokrotnie zapuszcza się w te pełne niebezpieczeństw i anomalii, ale także cennych artefaktów, rejony. Warto przy tej okazji przypomnieć, że Piknik na skraju drogi doczekał się quasi-adaptacji nie tylko w postaci gry. W 1980 roku na jego bazie powstał film Andrieja Tarkowskiego Stalker.

Ślepa plama, Czerep mutanta

Wiktor Noczkin to niezwykle płodny pisarz, który ma na swoim koncie także powieści postapokaliptyczne. Są w tym gronie Ślepa plama i Czerep mutanta, dzieła inspirowane grą S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla. Grą, którą Noczkin poznał za namową... wspomnianego wcześniej Andrieja Lewickiego. Głównym bohaterem jest stalker Ślepy, który w Ślepej plamie staje się przewodnikiem wybitnego naukowca Dietricha van de Meera po Zonie. Obaj starają się odkryć nie tylko tajemnice niezwykle zagadkowej strefy, ale także dowiedzieć się, co stało się z wieloma zaginionymi w Zonie stalkerami. Losy Ślepego kontynuowane sa w Czerepie mutanta. Tym razem trafia on pośród najemników. W Głębokiej Zonie stara się on rozwikłać tajemnicę przestępstwa w obozie stalkerów. Zadanie to jest o tyle trudne, że Ślepy musi zręcznie lawirować między wrażymi frakcjami, a jednocześnie prowadzić swoje działania prowadzące do poznania odpowiedzi.

Bastion

Stephen King uznanym pisarzem jest, a do jego najwybitniejszych dzieł często klasyfikuje się Bastion. To wielkie (słowo użyte nie przez przypadek - to najdłuższa z wszystkich książek Kinga) studium Ziemi jako cmentarzyska niemal całej ludzkości. Ponad 99 proc. ludzi zmarło w wyniku epidemii wywołanej supernowoczesną bronią biologiczną. Bastion to wstrząsający opis niemal wymarłego świata, w którym ocalali zaczynają mieć wizje zwiastujące nadejście Wysłanników Dobra i Zła. Ludzkość dzieli się na dwa obozy o przeciwstawnych celach: jedni chcą budować nową cywilizację, inni burzyć to, co jeszcze zostało po apokalipsie. Książka ukazała się w 1978 roku, ale polski przekład zadebiutował dopiero w roku 2000. Od tamtego czasu publikacja doczekała się kilku wznowień, co tylko świadczy o jej nieustającej popularności.

Ołowiany świt, Drugi brzeg, Droga donikąd

Wracamy do Zony, ale tym razem w polskim wydaniu. Michał Gołkowski to utalentowany autor, który w swych powieściach niejednokrotnie w ostatnich latach zapuszczał się w te pełne niebezpieczeństw rejony. Największym zagrożeniem jest w nich jednak drugi człowiek. Głównym bohaterem jest Misza, były stalker, nierozerwalnie związany z Zoną. Dręczą go koszmary, udręka przeplata się z miłością, a jawa ze snem. Dwie pierwsze części trylogii, Ołowiany świt i Drugi brzeg, następują po sobie; w Drodze donikąd autor przedstawia z kolei początki Miszy jako stalkera. Powieści te są stosunkowo świeże (ostatnia zadebiutowała w październiku tego roku), a czytelnicy mają szansę poznać jednym haustem całą historię. Historię, która na długo zapada w pamięć.

Mad Max

Od książek przechodzimy do filmów, a tu absolutną pozycją obowiązkową w klimatach postapo jest Mad Max, obraz dziś już nieco zakurzony, ale starzejący się z klasą. To zupełnie inna stylizacja niż ta, którą odnajdziemy w Survarium, ale przecież globalna katastrofa (i to, co po niej następuje) niejedno ma imię. Zresztą, w Mad Maksie też są ścierające się ze sobą gangi (motocyklowe), acz spory nacisk położono tam na kreację głównego bohatera i jego najbliższych. W tytułowej roli Maksa Rockatansky'ego niezapomniany Mel Gibson. Równie - a może nawet bardziej - pamiętne są jednak niezwykłe kreacje świata, które w dużej mierze przyczyniły się do tego, że Mad Max był przez długi czas największym kasowym przebojem w historii kina australijskiego.

Jestem legendą

Naukowcy poprzez ingerencję w strukturę wirusa odry tworzą lek na raka... a przynajmniej tak im się wydaje. W rzeczywistości powstaje bowiem śmiercionośna mutacja, która błyskawicznie rozprzestrzenia się po całej planecie i zabija znakomitą większość ludzkości. Co gorsza, niektórzy z ocalałych zamieniają się w krwiożercze monstra, tzw. Poszukiwaczy Ciemności. Wirusolog Robert Neville (w tej roli Will Smith) samotnie pracuje nad lekiem mającym odwrócić działanie mutacji. Taką wizję postapokaliptycznego świata kreślą reżyserzy Jestem legendą. Film powstał na bazie powieści Richarda Mathesona o tym samym tytule, wydanej w 1954 roku (doczekała się ona jeszcze dwóch innych ekranizacji: Ostatni człowiek na Ziemi i Człowiek Omega), choć zaznaczyć należy, że oba dzieła mocno się od siebie różnią. Jestem legendą to film przedstawiający nie tylko walkę o przetrwanie gatunku ludzkiego, ale również zmagania samego głównego bohatera z licznymi zagrożeniami, jakie się na niego czają.

Pojutrze

Pojutrze to film może nie najwyższych lotów, ale na pewno stanowi interesujące - i zarazem nieco inne niż w Survarium oraz wcześniej proponowanych dziełach - spojrzenie na zagładę ludzkości. Pewne elementy wspólne z grą Vostok Games można tu jednak wskazać: jak choćby fakt "zbuntowania się natury przeciw ludzkości". W obrazie Rolanda Emmericha dochodzi do niezwykle szybko postępujących zmian klimatycznych: cała ziemia zostaje pokryta śniegiem i lodem, a temperatury spadają do takiego poziomu, że przeżycie na zewnątrz na dłuższą metę staje się niemożliwe. Ludzie chronią się więc w budynkach, które nie zostały zniszczone przez nawałnice i po prostu próbują przetrwać.

Droga

Ojciec z synem przemierzają wyniszczoną kataklizmem Amerykę, podążając na południe. Wyprawa ta jest pełna niebezpieczeństw, które stanowią głównie... inni ludzie. Wygłodniali skłonni są nawet do aktów kanibalizmu. Przerażająca, przygnębiająca wizja postapokaliptycznych Stanów Zjednoczonych, której bliżej co prawda do The Last of Us, ale i przed kontaktem z Survarium może stanowić smaczną zakąskę. Również w tym przypadku warto dla porównania sięgnąć po książkę, na podstawie której został nakręcony film. Mowa o powieści Droga Cormacka McCarthy'ego z 2006 roku.

Księga ocalenia

Kolejna propozycja filmowa skupiająca się na jednym bohaterze, mającym do odegrania kluczową rolę w obliczu zagłady ludzkości, której większa część już wyginęła. Eli (w tej roli Denzel Washington) musi chronić świętą księgę, w której znajduje się klucz do ocalenia rodzaju ludzkiego. Są jednak tacy, którzy chcą tę księgę przejąć, by spożytkować ją dla własnych celów. Akcja toczy się w nieco dalszej przyszłości, przenosząc widza do roku 2044 i przedstawiając postapokaliptyczną wizję świata.

Tydzień z Survarium to wspólna akcja promocyjna firm IMGN.PRO i gram.pl.

Najnowsze
Lubisz nas?