InformacjeRecenzja - PC

Battlefield 3 - recenzja

46 Michał Nowicki

Kampania, kampanią, ale takiego tytułu, jak Battlefield 3 nie mogłem ocenić bez porządnego wgryzienia się w tryby dla wielu graczy. Oczywiście całość da się zapewne w pełni obiektywnie ocenić dopiero po kilku tygodniach zabawy, ale już te kilkadziesiąt godzin doświadczeń i nalegania redakcji sprawiają, że postanowiłem pokusić się o wystawienie najnowszej strzelance DICE oceny. I na początku podpowiem, że będzie wysoka, choć nie maksymalna. Do tego jednak trochę zabrakło...

Kampania, kampanią, ale takiego tytułu, jak Battlefield 3 nie mogłem ocenić bez porządnego wgryzienia się w tryby dla wielu graczy. Oczywiście całość da się zapewne w pełni obiektywnie ocenić dopiero po kilku tygodniach zabawy, ale już te kilkadziesiąt godzin doświadczeń i nalegania redakcji sprawiają, że postanowiłem pokusić się o wystawienie najnowszej strzelance DICE oceny. I na początku podpowiem, że będzie wysoka, choć nie maksymalna. Do tego jednak trochę zabrakło...

O singlu już pisałem w pozbawionej oceny recenzji kampanii Battlefield 3, teraz czas skupić się na mięsie, czyli głównym daniu – trybie multiplayer. Nie dość bowiem, że jest on przecież najważniejszym elementem w Battlefield 3, to dodatkowo wyjątkowo skutecznie pozwala zapomnieć o niedoróbkach i ogólnym braku „kopa” w kampanii. Od razu też powiem wyraźnie jedno: jeśli zamierzaliście lub zamierzacie kupować BF3 dla singla – nie warto.

Tryb multiplayer w Battlefield 3, to w zasadzie kalka rozwiązań znanych z Bad Company 2. Mamy tutaj niemalże takie samie tryby rozgrywki, a największa liczba zmian dotknęła tak naprawdę systemu odblokowywania nowych broni, gadżetów i ulepszeń. No i oczywiście w wersji pecetowej, którą miałem okazję testować mamy możliwość pogrania na jednej mapie z 63 innymi osobami. Ale po kolei...

Na początek tryby rozgrywki, których mamy teraz aż sześć, jednak trzy z nich – podobnie, jak w przypadku BC2 – pełnią raczej rolę dodatku i mają raczej marginalne znaczenie. Mowa tu o Squad Rush, Squad DM i Team DM, nie cieszących się póki co zbyt wielką popularnością wśród graczy, serwery, na których ustawione są właśnie te tryby rozgrywki można zazwyczaj policzyć na palcach jednej ręki. Co ciekawe, Squad Rush jest potencjalnie bardzo ciekawym i wymagającym trybem, choć znalezienie serwera graniczy z cudem.

Trudno się zresztą temu dziwić, gdyż największym powodzeniem zdecydowanie cieszy się na starcie Conquest Large, czyli stary dobry Podbój z masą czołgów, pojazdów pancernych, dżipów, śmigłowców i samolotów. Na największych mapach typu Caspian Border, z 64 graczami na serwerze, skala bitew jest wręcz epicka. To właśnie to, czego brakowało mi nieco w niemalże doskonałym Bad Company 2. I właśnie dla takich map, takich walk, warto było na Battlefield 3 czekać.

Wszystko jest w porządku, o ile trafimy na serwer z myślącym adminem. Jeśli bowiem okaże się, że na serwerze ustawiona jest autorotacja map, wliczając w to również te bardziej „kameralne” i tunelowe, nagle może się okazać, że 64 osoby, to... po prostu za dużo. Takie Seine Crossing zamienia się wtedy w rzeźnię, gdzie jednym, dobrze rzuconym granatem można awansować z końca na pierwsze miejsce w tabeli. Ergo: za dużo tu wówczas przypadku i szczęścia, a za mało taktyki.

Na szczęście konfiguracja serwera pozwala na mniejszą liczbę slotów, więc wyszukanie takiego, na którym na danej mapie będzie nam się dobrze grało nie jest wielkim problemem. Z drugiej strony nie działa to w przeciwną stronę – o ile walki na „przeludnionej” małej mapie potrafią zniechęcić, o tyle mniejsza liczba graczy na wielkiej mapie tak bardzo nie przeszkadza. Tak, czy inaczej, olbrzymim plusem jest to, że możemy sobie bez problemu znaleźć serwer skonfigurowany do naszych potrzeb o oczekiwań. Nic nie ucieszyło mnie tak bardzo, jak możliwość ustawienia trybu hardcore, wyłączenia „celowniczków”, informacji o amunicji, regeneracji zdrowia, czy kamery pokazującej naszego zabójcę.

Mimo wielkości map, rozgrywka w Battlefield 3 wydaje się być szybsza i bardziej dynamiczna, niż nawet w BC2. Dzieje się tu naprawdę sporo, niezależnie od mapy i bardzo mnie cieszy, że DICE zamiast bawić się w VIP Map Packi, praktycznie od razu dało nam mapy zarówno w wersji Conquest, jak i Rush. Dzięki temu nie można narzekać na brak zróżnicowania, czy wciąż podobną rozgrywkę. Zabawa na mapach „otwartych” jest zupełnie inna, niż na „tunelowych”, a zacięte walki o kontrolę w tunelu na Damavand Peak śnią mi się już po nocach.

Projekty map, czego się najbardziej obawiałem, choć oparte na podobnym schemacie, jak w BC2, nie są na szczęście wyłącznie powieleniem tamtych pomysłów. Mamy tu kilka fajnych patentów, jak choćby start sił amerykańskich na Canals z lotniskowca, czy wspomniany tunel. Na niektórych mapach daje się natomiast wyczuć (w trybie Conquest), że jedna ze stron ma nieco łatwiejszy start, czyli możliwość szybszego dotarcia do niektórych punktów. Generalnie jednak balans jest całkiem zadowalający, choć o tym trudno się jednoznacznie wypowiadać bez odblokowania wszystkich dostępnych bajerów.

A tych jest cała masa. Choć wiele osób to krytykuje, mnie bardzo przypadł do gustu mechanizm odblokowywania ulepszeń dla każdej giwery osobno. W BC2 dość szybko stawialiśmy się tam posiadaczami wszystkiego i nie było już tego wewnętrznego ciśnienia, każącego grać dalej, by zdobyć jeszcze jeden, czy dwa upgrade,y, czy nową broń. Battlefield 3 kładzie tu znacznie większy nacisk na specjalizację, a odblokowanie dosłownie wszystkiego, to praca na długie miesiące. W tym kontekście bardzo podoba mi się też decyzja o znacznym zwiększeniu arsenału dostępnego dla wszystkich klas – dzięki temu bez względu na to, w jaki sposób zdobywamy punkty (ja na przykład uwielbiam zabawę wszelakimi pojazdami), otrzymujemy dostęp do wciąż nowych zabawek.

Kolejna zaleta Battlefield 3, to fakt, że gra zmusza nas do współpracy i myślenia podczas rozgrywki. Tutaj naprawdę liczy się nie tyle liczba fragów (co oczywiście jest wciąż ważne), co zespołowe granie z „głową”. Widać to zresztą po popularności poszczególnych trybów, wśród których różne odmiany deathmatchu nie cieszą się dużym wzięciem. Najważniejsze jest tutaj granie zgodnie z przeznaczeniem klasy, którą aktualnie prowadzimy i realizowanie celów. Lecząc i reanimując, naprawiając czołgi, zajmując punkty, czy podkładając ładunki, ugrywamy zazwyczaj więcej, niż po prostu strzelając do wszystkiego, co się rusza i sojusznikiem nie jest.

Teraz chwila refleksji. Czy nie macie wrażenia, że dokładnie to samo pisałem, zachwycając się nad trybem multi, w recenzji Bad Company 2? Bo tak naprawdę rozgrywka dla wielu graczy w Battlefield 3, to nic innego, jak poddany sporej kosmetyce i moim zdaniem ulepszony tryb z poprzedniej produkcji DICE. Choć ekipa odgrażała się jakąś bliżej niesprecyzowaną rewolucją, takowej tu nie ma, przynajmniej na poziomie mechaniki i organizacji rozgrywki.

Jest za to piekielna grywalność. Battlefield 3 należy do tych tytułów, w przypadku których z multi wiele osób będzie się zapewne leczyć klinicznie. Serio. Ledwie zacząłem się wkręcać, a już zauważyłem u siebie pierwsze objawy uzależnienia, o czym najlepiej świadczy wyjście z serwera po pierwszej sesji o 5 rano. Cóż więc z tego, że DICE nie pokazało nam tu oszałamiającej liczby nowości, skoro w chwili obecnej i tak jest to najbardziej „mięsista” rozgrywka multi?

Multiplayer w Battlefield 3, to po prostu więcej i lepiej - więcej zabawek, pojazdów, ulepszeń, większe mapy i liczba graczy oraz jeden z najbardziej satysfakcjonujących modeli strzelania, z jaki mi miałem do czynienia. Tutaj każda wpakowana w przeciwnika kulka daje masę radości, przyrządy celownicze i ulepszenia realnie wpływają na jakość strzelania, a balistyka i odrzut zostały perfekcyjnie (w giwerach, które odblokowałem) dobrane do skali map oraz charakteru gry.

Jednym, co nieco mnie zmartwiło, jest bardzo ubogie i dodane chyba na siłę menu rozkazów. Pamiętajmy bowiem, że wbrew wszelakim podobieństwom, BF3 jest teoretycznie bezpośrednią kontynuacją gier z serii Battlefield, a nie Bad Company. Na poziomie wydawania rozkazów i zarządzania drużynami odstaje wyraźnie do swoich poprzedników. Choć z drugiej strony, w dobie powszechnej komunikacji głosowej, jest to rzecz do obejścia. Gdyby tylko większość graczy z tej opcji zechciała skorzystać...

Na deser dostaliśmy też tryb kooperacji, w którym z wybranym przyjacielem lub losowym graczem zmierzymy się miedzy innymi z kolejnymi falami wrogów w lokacjach znanych z kampanii, a nawet będziemy mieli okazję zasiąść za sterami lub uzbrojeniem śmigłowca. To całkiem przyjemny i fajny dodatek, również posiadający elementy „rozwoju”, choć po wsiąknięciu w pełnokrwiste multi mający znacznie mniejszą siłę przyciągania. Poziom wyzwania potrafi być wszakże całkiem wysoki, a sprawne pokonywanie kolejnych grup przeciwników daje satysfakcję. Ot, taka przystawka pozwalająca nam spędzić z kumplem fajnie kilkadziesiąt minut w oczekiwaniu, aż zbierze się reszta ekipy.

Rozgrywka w Battlefield 3 daje radę, czas więc zająć się oprawą i technikaliami. Wizualnie, jest to jedna z najładniejszych gier wojennych jakie kiedykolwiek powstały. Przy okazji kampanii wspominałem już o tym, jak ważną rolę odgrywa tu oświetlenie. W trybie multi nie jest inaczej. Podwieszane latarki, czy celowniki laserowe mogą być na ciasnych mapach bronią skuteczniejsza, niż granat, a ulepszenia takie jak system termowizyjny do czołgu na niektórych mapach stają się obowiązkowe. W połączeniu z doskonałymi efektami cząsteczkowymi, system dynamicznego oświetlenia w Battlefield 3 daje chwilami niesamowite wręcz efekty. Aż żałuję, że tak niewiele tu mocno zalesionych terenów, gdzie gra świateł może niejeden raz nieźle nas oszukać.

O ile modele budynków, czy pojazdów nie sprawiają wrażenia dużo bardziej bogatych, niż w BC2, o tyle już sami żołnierze poruszają się i wyglądają chwilami rewelacyjnie. Po doświadczeniach z betą byłem też bardzo pozytywnie zaskoczony małą liczbą błędów związanych z przenikaniem tekstur, wnikaniem w podłoże, czy blokowaniem postaci w najdziwniejszych miejscach.

Nie jest natomiast tak słodko z modelem zniszczeń. Nie wiem, czy wynikało to z konieczności równania do najniższego wspólnego mianownika (czyli konsol), czy po prostu DICE uznało, że współczesne pecety nie są jeszcze w pełni gotowe na Frostbite 2.0, ale trudno pozbyć się wrażenia, że niezniszczalnych elementów otoczenia jest tu znacznie więcej, niż w BC2. Mapy są większe, to fakt. Miałem jednak wciąż nadzieję, że całość da się zrównać z ziemią, a każda eksplozja pozostawi w podłożu wyraźny lej. Tak niestety nie jest, choć z drugiej strony najbardziej odczuwalne jest to w zasadzie na najbardziej zurbanizowanych mapach.

Sporo czasu spędzam w czołgach i innych pojazdach, dziwi mnie więc tylko pewna niekonsekwencja. Czasami udaje się przeprowadzić pancerną szarżę przez wnętrze budynku, czy między drzewami, by chwilę potem czołg obrócił się wokół własnej osi uderzywszy w jakiś słup. Przypomina mi to nieco niesławne pancerne znaki drogowe i brzózki z kilku gier rajdowych.

O udźwiękowieniu wspominałem już przy okazji singla i tutaj jedynie powtórzę swój zachwyty – jest bowiem rewelacyjne! Posiadacze mocnych subwooferów zostaną szybko znienawidzeni przez psy i sąsiadów, a nawet w dobrych słuchawkach każdy dźwięk prawie dosłownie urywa głowę. Co więcej, potwierdzam moje wrażenia odnośnie autentyczności dźwięków – w Battlefield 3 broń brzmi w sposób bardzo zbliżony do naturalnego. Nie jest mocno podrasowana, dźwięk jest raczej metaliczny i suchy, ale mimo to tak sprytnie wyeksponowany, że w połączeniu z solidnym odrzutem daje wrażenie strzelania z prawdziwego gnata.

Wrażeń dźwiękowych, jakie towarzyszą zaciętej walce, nie da się oddać w żadnych słowach. To po prostu trzeba usłyszeć. Battlefield 3 jest jedną z nielicznych gier, w których na samym początku nie ściszyłem zbytnio odgłosów z gry, by wyraźniej słyszeć kumpli na TeamSpeaku. O ile komunikacja głosowa jest tutaj podstawą gry drużynowej, o tyle pierwsze kilka godzin musieli oni przebijać się przez odgłosy eksplozji, strzałów, syk przelatujących obok rakiet i ryk czołgowych silników.

Na końcu nie mogę nie wspomnieć o budzącym olbrzymie kontrowersje Battlelogu. Ma on tylu zwolenników, co przeciwników i rzadko są to reakcje wyśrodkowane. Trudno się temu dziwić, konieczność uruchamiania trzech aplikacji, by zagrać może budzić kontrowersje. Zapewne nie byłoby ich aż tyle, gdyby system ten sprawował się bez zarzutu. Tak niestety nie jest. Co prawa u mnie Battlelog działa bez większych problemów, ale wielu moich przyjaciół i innych graczy ma z tym systemem spore problemy.

Sama koncepcja przypadła mi do gustu, zebranie w jednym miejscu wszystkich danych, statystyk, czy informacji o serwerach i ich ustawieniach (jedna z najlepszych funkcji), było moim zdaniem dobrym pomysłem. Możliwość tworzenia drużyn przed rozpoczęciem meczu i wspólnego wchodzenia na serwer tez zasługuje na pochwałę. Szkoda tylko, że działanie tego systemu wciąż dalekie jest od doskonałości, a problemy zaczynają się już na etapie uruchamiania właściwej gry, co często zmuszało mnie to używania kombinacji Ctrl+Alt+Del. Jest potencjał, jest teoretyczna wygoda, zabrakło dopracowania.

Battlefield 3 jest grą, która w trybie multi nie ma sobie obecnie równych wśród strzelanek FPP. Oczywiście nie globalnie i międzygatunkowo, ale w swojej, bądź co bądź, zręcznościowej kategorii. Symulator pola walki to bowiem nie jest, z drugiej zaś strony żaden inny tytuł nie oferuje tak perfekcyjnego balansu między uproszczeniami, a elementami zaczerpniętymi z milisimów. Dzięki temu zabawa jest wymagająca, stawia bardziej na myślenie i szybkie reagowanie, niż suchego skilla, zmusza do współpracy i realizowania postawionych zadań.

Obawy, że na mapach dominować będą zalegający po kątach kamperzy okazały się przesadzone. Rozgrywka jest zaskakująco dynamiczna i mobilizuje do działania, co jest jedną z największych zalet Battlefield 3. Oprócz tego wszystko odbywa się w rewelacyjnej oprawie graficznej i dźwiękowej, na dodatek zachwycając płynnością. Na czterordzeniowym, nie kręconym Q8400 i karcie GeForce GTX 560Ti w trybie multi mam średnio 50-60 klatek przy ustawieniach high. Dokładnie tyle, by cieszyć się świetną oprawą i komfortem gry.

Można mieć do ekipy DICE nieco żalu za kilka niespełnionych obietnic i zbytnie podobieństwa Battlefield 3 do Bad Company. Można narzekać na nie zawsze dobrze działający Battlelog. Można marudzić, że kampania taka sobie i wrzucona na siłę. Nie zmienia to jednak faktu, że Battlefield 3 ma tak niesamowicie grywalny i miodny tryb multiplayer, że po kilku pierwszych godzinach szybko zapomina się o tych zarzutach. Liczyłem na to, że nowe dzieło Szwedów będzie pierwszą grą, której z czystym sumieniem wystawię najwyższą notę. Nie mogę, bo do doskonałości jednak trochę brakuje, a i rewolucji tu żadnej nie ma. To po prostu bardzo dobra gra. Pod warunkiem, że kampania nie jest dla nas priorytetem. Polecam i ostrzegam – uzależnia.

PCBattlefield 3

Sprawdź inne czasy 06:00:00 Tyle czasu potrzebowaliśmy na jednokrotne ukończenie gry.

  • Rewelacyjny, grywalny i miodny multiplayer
  • 64 graczy na jednej mapie
  • system awansu i rozwoju
  • mechanika i balistyka strzelania
  • doskonałe udźwiękowienie i świetna oprawa graficzna
  • czołgi, śmigłowce, samoloty...
  • Zaledwie poprawna kampania
  • problemy z Battlelogiem
  • jednak bliżej grze do BC2 niż BF2
  • znów tylko 4 osoby w drużynie

Król pola bitwy wjechał na tron z chrzęstem gąsiennic

46 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
milker

No i w końcu mamy recenzję najbardziej reklamowanej gry na gram.pl ..

Odpowiedz
G imike

Bardzo dobra i głęboka recenzja. Szkoda, że single trochę niedomaga bo właściwie na pojedynczą rozgrywkę liczyłem najbardziej.

Odpowiedz
G Patryk692

Super recenzja, super gra:) Tylko proszę poprawić z "nie kręconym" na niekręconym:)

Odpowiedz
G Kafar

Ja bym dał 9,5. Bo zarzut że problemy z battlelogiem lub że bliżej grze do BC2 niż BF2 są słabe. Do tego konsolowcy nie mają problemu w cale z battlelogiem ;). Poza tym to recenzja fajna i zgadzam sie z nią właśnie w 95% :P

Odpowiedz
G Neleron

Myszasty, może rundka pod wieczór ? ;)
Gwarantuję teamspeka ;)

Odpowiedz
G TobiAlex

Kafar konsolowcy mają inne problemy.

Odpowiedz
Cygi

> Bo zarzut że problemy z battlelogiem lub że bliżej grze do BC2 niż BF2 są słabe.
Jasne, może od razu te minusy mają nie istnieć w recenzji?Problemy z battlelogiem są, przecież internet od tego pieje, porównanie do BC2 nie słyszę pierwszy raz.Może od razu wywal sobie wszystkie minusy i daj 11/10?Ta gra, jak 99% innych produkcji, nie jest perfekcyjna.Uświadom to sobie.

Odpowiedz
G Kafar

A Ty naucz się czytać wtedy nie będziesz głupio odpowiadał i wciskał mi "CO JA POWIEDZIAŁEM".

Odpowiedz
G Kafar

> Kafar konsolowcy mają inne problemy.
To prawda.. akurat nie wiem czy takie jak PCetowcy ale mnie wkurzają A) lagi i B) problemy z drużynami. Chyba że coś jeszcze jest o czym nie wiem ;P

Odpowiedz
G Kafar

błąd strony ;/ proszę o skasowanie

Odpowiedz
G Demagol

> błąd strony ;/ proszę o skasowanie
Nikt tego nie skasuje, więc nie ma sensu o to prosić.Zastanawia mnie ten minus, że bliżej grze do BF2 niż BC2. Jakiś taki mocno naciągany...

Odpowiedz
G HumanGhost

Znowu Battlefield. Już mi te newsy powoli bokiem wychodzą. Co za dużo to nie zdrowo.
A kiedy strona główna znowu będzie normalnie wyglądała? Męczący jest obecny wygląd.

Odpowiedz
G Kafar

> Nikt tego nie skasuje, więc nie ma sensu o to prosić.
Raz napisałem do moderatora i skasował ;P teraz pisać mi się nie chce :P> Zastanawia mnie ten minus, że bliżej grze do BF2 niż BC2. Jakiś taki mocno naciągany...
Właśnie o to mi też chodziło jakiś taki nie minusowy ten minus ;). Ale cóż wyraziłem swoją opinie chociaż jak zawsze ktoś się znajdzie do bicia piany, zazwyczaj osoby bez własnego zdania ;).

Odpowiedz
G Kafar

> Znowu Battlefield. Już mi te newsy powoli bokiem wychodzą. Co za dużo to nie zdrowo.
> A kiedy strona główna znowu będzie normalnie wyglądała? Męczący jest obecny wygląd.
Ja się przyłączam do tego zapytania bo mnie on już też męczy.

Odpowiedz
KGWWilku

> Właśnie o to mi też chodziło jakiś taki nie minusowy ten minus ;). Ale cóż wyraziłem
> swoją opinie chociaż jak zawsze ktoś się znajdzie do bicia piany, zazwyczaj osoby bez
> własnego zdania ;).
w tekscie napisane jest ze blizej bf3 do bc2 niz BF2 i dla wielu jest to wielki minus. gdyby pare lat temu ktos mnie sie spytal czy kupie bf3 w ciemno to bym odpowiedzial ze tak a teraz moge sie pochwalic ze nie kupilem i ze nawet nie zamierzam :) mial byc nastepca BF2 a wyszlo inaczej wiec...

Odpowiedz
G KamyK_84

> Ja bym dał 9,5. Bo zarzut że problemy z battlelogiem lub że bliżej grze do BC2 niż BF2
> są słabe.
Mhm, battlelog i odpalanie gry przez przeglądarkę jest już samo w sobie minusem, a z problemami. Łohoho.Dorzućmy jeszcze origin i jest wspaniale :)Jeszcze zapomniano o bugach w multi niezwiązanych z battlelogiem ale co to tam. Co za dużo minusów dla BF3 to nie zdrowo.>Do tego konsolowcy nie mają problemu w cale z battlelogiem ;).
Do tego nie mają 64 graczy na serwerach i mają trochę gorszą grafikę niż PC'ty (mocne PCty).A więc jeden z minusów dla konsol nie istnieje (ale pewnie coś równie fajnego to zastępuje) oraz jeden plus dla konsol nie istnieje, a drugi jest no... mniejszy. A więc?

Odpowiedz
G Kafar

No może i masz rację ale wiesz dlaczego twoje słowa są bez wartości? Bo właśnie dlatego że krytykujesz czegoś czego nie kupiłeś więc i nie grałeś ;). Ja uważam że to godny następca BF2 a jak dobrze pamiętam BF2 miał gorsze oceny.Poza tym gdyby to miało być BF2 na nowym silniku to by pewnie tego nie robili. Gra się rozwija, dla jednym w złą stronę.. dla drugich w dobrą a dla jeszcze innych.. właściwie inni jak ja mają to gdzieś bo ja się bawię tak samo świetnie jak kilka lat temu przy BF2 :D i chyba to jest najważniejsze ;).

Odpowiedz
WarDice

Najlepsza polska recenzja, dogłębnie, rzeczowo, sensownie. Co do kampanii to ogólnie jest bardzo dobrze, klimatycznie, sugestywnie, chociaż zabrakło trochę intensywności.

Odpowiedz
G Deathscythe

Co do battlelog, to ja przykładowo nie miałem do tej pory ŻADNYCH problemów (wyjątkiem quick match, który czasem gubi ustawienia filtrów). Znajomy o identycznej konfiguracji kompa ma przy każdym uruchomieniu gry coś, więc nie wiem, od czego to zależy.

Odpowiedz
G Kafar

> Mhm, battlelog i odpalanie gry przez przeglądarkę jest już samo w sobie minusem, a z
> problemami. Łohoho.
> Dorzućmy jeszcze origin i jest wspaniale :)
Byc może, nie kwestionuje tego ale to nie jest gra i nie wina gry jako samego w sobie programu.> Jeszcze zapomniano o bugach w multi niezwiązanych z battlelogiem ale co to tam. Co za
> dużo minusów dla BF3 to nie zdrowo.
O tym mówiłem, a właściwie o trzech błędach w czym jeden już został naprawiony. Tyle zauważyłem. To już związane z grą. Chociaż nie wiem czemu ale na prawdę jakoś przyzwyczaiłem się bo DICE zawsze gry wypuszczał z takimi samymi błędami i lagami. Oczywiście to ich nie usprawiedliwia ale jak grasz kilkanaście lat z takimi błędami to ja już praktycznie ich nie zauważam. Dlatego wyraziłem swoją opinie a nie moją recenzje produktu ;) > >Do tego konsolowcy nie mają problemu w cale z battlelogiem ;).
> Do tego nie mają 64 graczy na serwerach i mają trochę gorszą grafikę niż PC'ty (mocne
> PCty).
Co jak co ja dziękuje bogu że nie ma na konsoli 64 graczy. Natomiast żałuje że nie ma liczby graczy do 32 zwiększonej z 24. Dla mnie 64 to za dużo.

Odpowiedz
KGWWilku

gralem w bete i gralem w fulla u kolegi ktoremu gra sie akurat bardzo spodobala. nie lubie jak mi sie wciska kit ze to bedzie godny nastepca bf2 a wychodzi na to ze za wiele wspolnego to to nie ma... przy 1942 i bf2 spedzilem tysiace milych godzin i tego oczekiwalem od bf3 niestety jak narazie jestem zawiedziony do tego stopnia ze nie kupilem tej gry nawet do pogrania od czasu do czasu. rozumiem ze gusta sa rozne i o nich sie nie dyskutuje ale skoro robi sie kontynuacje czegos konkretnego to jakis pierwotny schemat musi byc utrzymany a wg mnie bf3 duzo traci do bf2:/ i zeby nie bylo to nigdy nie biore pod uwage ocen recenzentow bo to tacy sami ludzie jak my i jedno im sie podoba drugie nie a nieraz nie maja wyboru i musza byc przychylni danemu tytulowi i nie zabierac zbyt wielu oczek grze ktora ma SP a kazdy zauwazyl ze ten SP jest jakas kpina ;) - to taka mala zlosliwa uwaga :Da najbardziej wkurza mnie fakt ze nie bedzie mozliwosci modowania no ale to juz temat na inna rozmowe. moge tylko napisac ze rozumiem tworcow ze wola platne dlc niz darmowe mody ktore nie raz byly o wiele bardziej dopracowane niz podstawka hehe

Odpowiedz
Snake08

Szkoda, że bf3 poszedł dużo bardziej w akcję niż bf2. Niestety, nawet gdyby modding nowej odsłony serii był możliwy, to ta gra nie nadawałaby się do stworzenia dla niej odpowiednika Project Reality. Nie potrafię tego określić dokładnie i podać przyczyn, ale to się czuje jako ogół odbioru gry.

Odpowiedz
G Kafar

> przy 1942 i bf2 spedzilem tysiace milych godzin
No właśnie ja też i dlatego spokojnie mogę powiedzieć że BF3 się udał i jest godnym następcą.> niestety jak narazie jestem zawiedziony do tego stopnia ze nie kupilem tej gry
> nawet do pogrania od czasu do czasu
No rozumiem, jak się coś nie podoba po co kupować.> ale skoro robi sie kontynuacje czegos konkretnego to jakis pierwotny schemat musi byc
To jest strzelanka fps sieciowa z pojazdami i to jest ten schemat. Na prawdę nie widzę aż takich różnic między BF2 i BF3. Oczywiście są.. ale nie takie by BF3 nie nazwać świetnym następcą BF2.> nigdy nie biore pod uwage ocen recenzentow bo to tacy sami ludzie jak my i jedno im sie podoba drugie nie
To się ceni bo ja też nie. Zazwyczaj z ciekawości po kupnie tytułu czytam recenzje.> grze ktora ma SP a kazdy zauwazyl ze ten SP jest jakas kpina ;) - to taka mala zlosliwa uwaga :D
Mi się jako tako singiel podobał, traktuje go raczej jednak jako dodatek przez poznaniem silnika. Może to dziwne ale jakoś gry bym nie oceniał z perspektywy multi I SINGLA tylko samego multika. Wiem że to dziwne ale dla mnie ta gra to MP i zawsze taka będzie.> a najbardziej wkurza mnie fakt ze nie bedzie mozliwosci modowania no ale to juz temat
> na inna rozmowe.
No ja już BF3 gram na konsole więc mi modów nie brakuje. Od 2-3 lat FPSy u mnie lądują na konsoli więc ogólnie modowanie już mi przeszło. Ale rozumiem że jest dużo fanów tego typu rozgrywek i opcji.

Odpowiedz
G Leos8

>
> Byc może, nie kwestionuje tego ale to nie jest gra i nie wina gry jako samego w sobie
> programu.
Właśnie, że to jest problem związany z grą gdyż występuje ściśle przy tej grze. I dlatego to BF3 za to należy obwiniać.>
> O tym mówiłem, a właściwie o trzech błędach w czym jeden już został naprawiony. Tyle
> zauważyłem. To już związane z grą. Chociaż nie wiem czemu ale na prawdę jakoś przyzwyczaiłem
> się bo DICE zawsze gry wypuszczał z takimi samymi błędami i lagami. Oczywiście to ich
> nie usprawiedliwia ale jak grasz kilkanaście lat z takimi błędami to ja już praktycznie
> ich nie zauważam. Dlatego wyraziłem swoją opinie a nie moją recenzje produktu ;)
Przyzwyczajenie graczy również nie usprawiedliwia omijanie tych błędów jakby nieistniejących. Wyraziłeś własna opinię, dobrze, ale wszyscy inni mają prawo ją skrytykować. A ty masz prawo do jej obrony. Nie wypowiadam się co do 64 graczy.

Odpowiedz
G Gizmomochu

Dać BF3 9/10 to zbrodnia!!!!!!!!!!!!
Powinien dostać góra 7,5.
Myszasty oczywiście zapomniał wspomnieć o "super" zbalansowaniu pojazdów ich unlocków itp. co jest moim zdaniem esencją BFa. A tu za przeproszeniem dali ciała. Wystaczyło dodać pojazdy z BF2 z ładniejszą grafą nic więcej. Ten kto pogra to zrozumie.
Kolejny problem to brak komendanta!!! Co to ma być kto nadzoruje pieczę nad bitwą?? Z tego co każde dziecko wie to taki ktoś nazywa się dowódcą. Pokaże swoim podwałdnym gdzie uderzyć, pochwali jak zrobią to dobrze, opierniczy jak schrzanią. Mógłbym pisać o tym więcej ale to tylko komentarz.
System voip gdzie on jest?? Oczywiście mozna z kolegami się ustawić na TS czy w "drużyne" na battlelogu, ale co jeśli gramy solo w danym momencie i chcemy pograć zespołowo. W BF2 było zdecydowanie lepiej.
Orgin i battlelog w przeglądarce czy ktoś widział ile to marnuje ramu?
Moim zdaniem DICE poprawiło infantry ale zrobiło to kosztem pojazdów (nieładnie) mam nadzieję że wydadzą patche i to połatają.

Odpowiedz
KMyL

Przedwczoraj byłem u kumpla oglądnąć nowego BF'a i od razu mówię, że plus " 64 graczy" jest zależny od mapy. Dlaczego ? Podczas rozgrywki w tryb conquest na mapie "Metro" i z tą liczbą graczy to nie jest gra... Wszędzie są rzucane paczki ( czy to ammo, czy heal) i panuje istna kanonada wyrzutni rakiet.

Mało tego - Rosjanie mają bliżej z respa do jednej z flag, przez co ich sytuacja jest łatwiej\sza ( czyt. brak balansu)... A będąc wtedy Amerykaninem i choć spróbować wtedy wejść na górę.... Istna głupota...

No i podczas latania i walk samolotami były lagi, problemy ze skryptami destrukcji - pytam kumppla czy ma granatnik. On odparł że tak i chciał zademonstrować jego siłę na pobliskim budynku: tak trafił, że nic nie rozwalił xD. Dopiero po przesunięciu celownika i ponownym użyciu granatnika ściana poszła...

Ja bym tak wysoko tej gry nie ocenił, ale to tylko moje zdanie...

Odpowiedz
G Jacor32

tyle minusów i średnia 9.0? To Forza 4 miała jeden minusik czy dwa i 9,5. Dla mnie ten BF zasługuje na max 8.0. ale to tylko moja sugestia.

Odpowiedz
G Bambusek

> Do tego konsolowcy nie mają problemu w cale z battlelogiem ;).
Z tego co czytałem na blogu kogoś z Polygamii to nawet na konsoli dla pełnych statystyk musisz sobie konta PSN połączyć z kontem EA i połączyć z battlelogiem :)

Odpowiedz
G Kafar

> Przyzwyczajenie graczy również nie usprawiedliwia omijanie tych błędów jakby nieistniejących.
> Wyraziłeś własna opinię, dobrze, ale wszyscy inni mają prawo ją skrytykować. A ty masz
> prawo do jej obrony.
Oczywiście to że się przyzwyczaiłem to nie znaczy że to akceptuje.. nawet na to klne ale zamiast się użalać i drzeć gdzie popadnie wolę jednak zacisnąć zęby i się bawić bo jednak mimo wszystko więcej mam frajdy niż frustracji. Dla mnie to trochę żałosne że DICE dało się tak pogonić EA żeby gra była przed Call of Duty ale ja to już napisałem, zresztą nie ważne. Trzeba czekać na poprawki ;). W dzisiejszych czasach to norma że gry wychodzą niedorobione, ja nie lubię za bardzo narzekać chyba że dla zabawy więc nie mogę być tym kto będzie z producentami gier o to walczył. Już prowadzę jedną taką wojnę z polityką DLC i po prostu ich nie kupuje ;).

Odpowiedz
G Kafar

> > Do tego konsolowcy nie mają problemu w cale z battlelogiem ;).
>
> Z tego co czytałem na blogu kogoś z Polygamii to nawet na konsoli dla pełnych statystyk
> musisz sobie konta PSN połączyć z kontem EA i połączyć z battlelogiem :)
No tak. Ale każdy gracz od lat ma połączone gry z kontem EA. W końcu tam były już dawno statystyki i status veterana ;). Więc wszystko działało.. nic nie musiałem robić. Poza tym to wszystko dla konsolowców działa idealnie. Ale to pewnie dlatego że battlelog to tylko statystyki i portal "społecznościowy". A te dwie rzeczy w Battlelogu działają normalnie.Aha dodam że nie jestem tu obrońcą konsol! po prostu dla mnie to normalne że miałem konta połączone z EA. BA.. dla mnie dziwne jak ktoś nie miał ;)

Odpowiedz
G byverter

> tyle minusów i średnia 9.0? To Forza 4 miała jeden minusik czy dwa i 9,5. Dla mnie ten
> BF zasługuje na max 8.0. ale to tylko moja sugestia.
Dla mnie BF3 ma/miał potencjał na 10/10 Brakowało tylko trochę czasu na doszlifowanie. Niestety winę ponosi bliska premiera MW3, a jedyna szansa na dobry wynik sprzedaży to właśnie zdążyć przed MW3.Oprócz błędów technicznych (naprawianych) i kilku gorszych map nie mam się do czego przyczepić. Dojdą mapki z back to karkand i będzie gitara. Na razie strarczy mi to co jest na dwa miesiące :)

Odpowiedz
G byverter

> DICE dało się tak pogonić EA żeby gra była przed Call of Duty ale ja to już napisałem,
> zresztą nie ważne.
No niestety musieli to zrobić i jak widać po sprzedaży się opłaciło. Niestety EA potrafi popsuć dobre gry absurdanymi deadline'ami. Tak było między innymi z Shift 2 (Tak mówił gość z SMS), ale z BF3 nie jest tak źle pod względem niedopracowania. Wytarczy kilka patchy.

Odpowiedz
G byverter

> w tekscie napisane jest ze blizej bf3 do bc2 niz BF2 i dla wielu jest to wielki minus.
> gdyby pare lat temu ktos mnie sie spytal czy kupie bf3 w ciemno to bym odpowiedzial
> ze tak a teraz moge sie pochwalic ze nie kupilem i ze nawet nie zamierzam :) mial byc
> nastepca BF2 a wyszlo inaczej wiec...
Żałuj, bo na niektórych mapach jest więcej BF w BF3 niż BF w BF2 :) Trzeba grać w trybie HC i przyzwyczaić się do nowego sterowania pojazdami.

Odpowiedz
G Kafar

> No niestety musieli to zrobić i jak widać po sprzedaży się opłaciło. Niestety EA potrafi
> popsuć dobre gry absurdanymi deadline'ami. Tak było między innymi z Shift 2 (Tak mówił
> gość z SMS), ale z BF3 nie jest tak źle pod względem niedopracowania. Wytarczy kilka
> patchy.
Właściwie jeden patch a naprawiający główne błędy bo te błędy to nie są drobne czy też nie ujawniają się czasami.. one po prostu od początku nie działają dobrze :). Też uważam że nie jest źle.. dlatego jestem bardzo zadowolony z BF3. Chociaż czuje pewien niedosyt jeżeli chodzi o zniszczenia ale.. jest lepiej niż w Bad Company, nowe bronie, nowe mapy itp. itd. więc już kij.. trzeba grać ;). Jeszcze tylko czekam na dodatek i wtedy już całkowicie będę happy ;)

Odpowiedz
G Kafar

> > nastepca BF2 a wyszlo inaczej wiec...
> Żałuj, bo na niektórych mapach jest więcej BF w BF3 niż BF w BF2 :) Trzeba grać w trybie
> HC i przyzwyczaić się do nowego sterowania pojazdami.
Ot to.. tryb hardcore.. na prawdę jest hardcore. Tam trzeba duzo wiecej umiejętności wykazać.. jednak ja na niego na stałe przejdę jak wyuczę się map ;)

Odpowiedz
G Bambusek

Bo to chyba na PC nie tyle Battlelog nawala co Origin i współpraca tych dwóch programów.

Odpowiedz
SamaelvonHell

Już z 20h gry w multi i nie odpaliłem żadnego innego trybu poza Conquest Large na 64 graczy. Tyyle luda, robi wrażenie. Grafika przecudna, bez MSAA w multi mi to śmiga średnio 100fps, więc widać, że przy niemal każdej innej grze mój sprzęt marnuje potencjał. Nawet nie mam alternatywy. Zbalansowanie map faktycznie kuleje, ale co tam, nawet Origin+battlelog przełknąłem bez narzekania. Jak dla mnie, w pełni zasłużona 9ka.

Odpowiedz
ara8

MW3 bije jednak tego BF niestety taka prawda nie było tak głośno o MW3 a ładuje na kolana nasze befa ;) byłem za bf3 od początku myślałem że to będzie gra jakiej nie było ale codzik pobije to niestety hehe i good

Odpowiedz
rarek2

Niestety moim zadaniem BF3 to dno. tryb single - tragedia, zero własnego konceptu a tylko odtwarzanie scenariusza, gdzie tu miejsce na własną inwencję podchodzenie wrogów itp. Skrypty skrypty i jeszcze raz skrypty. Największa tragedia tej gry to BINDOWANIE KLAWISZY jak zmienimy z domyślnego to nie jest możliwe granie w trybie single a multi juz nie wspomnę. nie wszyscy kochają ustawienie klawiszy na WSDA - gram już od 14 lat i prferuję inny rozkład klawiszy wokół kursorów - i dla mnie jest to wygodniejsze - BF3 to pierwsza gra w której przypisanie innych klawiszy niż domyślne uniemożliwia grę. Grafika NIE POWALA - teraz w lepszych grach to już standard. no cóż pozostaje czekać na FC3.

Odpowiedz
Numenpl

> Ot to.. tryb hardcore.. na prawdę jest hardcore. Tam trzeba duzo wiecej umiejętności
> wykazać.. jednak ja na niego na stałe przejdę jak wyuczę się map ;)
kto szybciej wystrzeli z RPG wybacz grałem w betę więc wiem jak to wygląda na temat umiejętności.Po becie wiedziałem że gra będzie przereklamowana jak diabli - gameplay cnp z BC2 niby nic złego ale nic nie nowego. Battlelog to jedna wielka pomyłka a gadka że konsolowcy nie mają z tym problemów to kłamstwo jakich mało. Graficznie też to nie jest jakieś wielkie wow bo jedyne co dodali to lepsze oświetlenie i większe rozmazanie i bloom nic ponad to a wymagania z kosmosu. Destrukcja też nic nie zmieniona(druga sprawa to konkurencja już wcześniej to zrobiła). I widzę że dobrze zrobiłem grając wcześniej w betę - zaoszczędziłem sobie kasę.Z tego powodu mogę dać grze więcej 7/10 Natomiast Single mnie gówno obchodził w BF3.Ogólnie moja myśl jest taka jeśli chcę grać w bezmyślną strzelankę gdzie na multi granatnik i RPG to podstawa to nie mam zamiaru kupować podróbki CoD'a tylko orginał!!XD

Odpowiedz
G Darkstar181

> Niestety moim zadaniem BF3 to dno. tryb single - tragedia, zero własnego konceptu a tylko
> odtwarzanie scenariusza, gdzie tu miejsce na własną inwencję podchodzenie wrogów itp.
> Skrypty skrypty i jeszcze raz skrypty. Największa tragedia tej gry to BINDOWANIE KLAWISZY
> jak zmienimy z domyślnego to nie jest możliwe granie w trybie single a multi juz nie
> wspomnę. nie wszyscy kochają ustawienie klawiszy na WSDA - gram już od 14 lat i prferuję
> inny rozkład klawiszy wokół kursorów - i dla mnie jest to wygodniejsze - BF3 to pierwsza
> gra w której przypisanie innych klawiszy niż domyślne uniemożliwia grę.
Czyli gra jest dnem, bo ma co najwyżej średnią kampanię i brak możliwości bindowania klawiszy ?Ale kwestię trybu wieloosobowego, który jest jej esencją, to już cwaniacko pominąłeś :)>Grafika NIE POWALA
> - teraz w lepszych grach to już standard.
W jakich lepszych ? Obecnie to chyba tylko Metro 2033 ma lepszą grafikę... Poza nią to chyba nic innego nie dorównuje tej strzelaninie.

Odpowiedz
G Kafar

> Battlelog to jedna wielka pomyłka a gadka że konsolowcy
> nie mają z tym problemów to kłamstwo jakich mało.
Nie nazywaj mnie kłamcą bo internet cię nie uratuje. Nie znam konsolowca który ma problem z battlelogiem gdyż battlelog swoją podstawową funkcję spełnia wyśmienicie. Chyba że nie wiesz jaka jest jego podstawowa funkcja ale i tak uważaj na słowa.

Odpowiedz
rarek2

Jak wyżej napisałem - DNO - jak porównam grafikę z Crisis 2 z patchem na DX11 i teksturami HI_RES to poprostu BF3 jest na poziomie FarCRY2 - kompletnie żadna rewelacja wystarczy się dobrze przyjrzeć na tekstury i efekty. Poprostu przereklamowany gniot jakich wiele. Co do trybu multi - grałem w rózne gry w multi od DOOM2 poczynając przez kabel serialowy - cały czas jest poprostu latanie i nawalanie tylko postacie bronie i grafa są inne ot cała filozofia trybu multi. aby się ludkom nie nudzil tryb multi dodaje sie osiągnięcia medale i staty. itp itd.

Odpowiedz
Numenpl

> Nie nazywaj mnie kłamcą bo internet cię nie uratuje. Nie znam konsolowca który ma problem
> z battlelogiem gdyż battlelog swoją podstawową funkcję spełnia wyśmienicie. Chyba że
> nie wiesz jaka jest jego podstawowa funkcja ale i tak uważaj na słowa.
Gadki typu "nie mam problemów więc problem nie istnieje" to wiesz gdzie możesz sobie wsadzić. I nie wyjeżdżaj mi tu z funkcjami bo to co oferuje battlelog to śmiech na sali.

Odpowiedz
Kieroownik

Co do samej gry jest super i wciąga, ale niestety jak najbardziej zgadzam się z autorem "jednak bliżej grze do BC2 niż BF2" i dla mnie to najpoważniejszy minus ...

Odpowiedz
Luban_13

[m - 007]

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze
Zagraj w Ghost Recon Phantoms już dziś! Zestawy startowe dostępne w sklepie gram.p!
Lubisz nas?