Tydzień z Brothers in Arms: Hell's Highway - dzień szósty

mastermind
2008/11/15 17:20
8
0

II wojna światowa w filmach – czyli subiektywny wybór najciekawszych produkcji

O jeden most za daleko

II wojna światowa w filmach – czyli subiektywny wybór najciekawszych produkcji

II wojna światowa w filmach – czyli subiektywny wybór najciekawszych produkcji, Tydzień z Brothers in Arms: Hell's Highway - dzień szósty

Filmowy przegląd nie może być inny niż subiektywny. To oczywiste, wszak ogląda i ocenia człowiek, a nie maszyna. Staraliśmy się jednak dokonać wyboru pod takim kątem, aby zaprezentować zarówno filmy nowsze, jak i starsze, fabularne oraz dokumentalne. Rzecz jasna podstawowe kryterium było takie, że produkcje muszą w jakiś sposób łączyć się z udziałem amerykańskich bądź brytyjskich wojsk w II wojnie światowej.

O jeden most za daleko (1977)

Reżyseria: Steven Spielberg Produkcja: Steven Spielberg Nagrodzone pięcioma Oscarami dzieło Stevena Spielberga ze wspaniałymi, szorstkimi zdjęciami Janusza Kamińskiego. Kapitan John H. Miller (w tej roli Tom Hanks) uczestniczy w lądowaniu w Normandii, gdzie traci dużą część oddziału. Dowództwo wyznacza mu nową misję. Wraz z grupą żołnierzy ma odszukać i doprowadzić na tyły alianckie szeregowca 101. D P-D Jamesa Francisa Ryana (Matt Damon), który w czasie wojny stracił trzech braci. Misja jest piekielnie niebezpieczna, bowiem nie do końca wiadomo, gdzie Ryana należy szukać, choć miejsce jego pobytu znajduje się na pewno za linią frontu. Film oparto na faktach, a za kanwę opowieści posłużyła historia braci Niland. I choć w rzeczywistości to dwóch, a nie jeden z całej czwórki przeżyło wojnę, nie ma to większego wpływu na odbiór filmu. Dzieło Spielberga jest bowiem doskonałe, niezwykle dramatyczne i z detalami ukazuje piekło wojny. 20-minutowa sekwencja obrazująca lądowanie w Normandii przeszła już do historii kina, podobnie jak finałowa obrona jednego z mostów. Cienka czerwona linia (1998)

Reżyseria: Terrence Malick Producja: Robert Michael Geisler Znakomite dzieło Terrence’a Malicka (scenariusz i reżyseria), któremu udało się zgromadzić na planie prawdziwie gwiazdorską obsadę. Zobaczymy m.in. Seana Penna, Adriena Brody’ego, George’a Clooneya (krótko, ale zawsze coś...), Johna Cusacka, Woody’ego Harrelsona, Jareda Leto, Nicka Nolte oraz Johna Travoltę. Film opowiada o epizodzie z czasów wojny na Pacyfiku, a konkretniej – bitwie o Guadalcanal z 1942 i zdobywaniu słynnego wzgórza 210. Obraz powstał na podstawie książki Jamesa Jonesa, choć w wielu miejscach się od niej różni. To, co odróżnia produkcję Malicka od wielu podobnych, to skoncentrowanie się na odczuciach poszczególnych żołnierzy zamiast na globalnym ukazywaniu bitwy. Oglądając Cienką czerwoną linię, siedzimy bezustannie na skraju fotela, szczerze współczując żołnierzom leżącym w trawie i czekającym na ostrzał przeciwnika. Wielki dramatyzm czasu wojny, tak dobitnie ukazany na ekranie, zawiera się choćby w wypowiedzi jednego z bohaterów: "Zabiłem człowieka... To najgorsze, co można zrobić, gorsze niż gwałt... Nic mi nie zrobią".

Kompania Braci (2001)

Reżyseria:

  • Richard Loncraine
  • Mikael Salomon
  • Tony To
  • Phil Alden Robinson
  • David Nutter
  • David Frankel
  • Tom Hanks
  • David Leland

Produkcja: Steven Spielberg, Tom Hanks

Ponad 2000 statystów, 14 000 naboi wystrzeliwanych w czasie jednego dnia zdjęciowego i 120 milionów dolarów przeznaczonych na produkcję – już te suche liczby robią niemałe wrażenie. A gdy dodać do tego znakomitą obsadę, a wśród producentów nazwiska takich tuzów Hollywood, jak Tom Hanks i Steven Spielberg, wiadomo już, że mamy do czynienia z hitem. I tak też jest w rzeczywistości. Kompania Braci to najlepszy serial wojenny w historii i jeśli ktoś do tej pory go nie oglądał, wiele stracił. Hanks i Spielberg, którzy mieli już za sobą owocną współpracę przy filmie Szeregowiec Ryan, wpadli na rewelacyjny pomysł. Postanowili sfilmować książkę Band of Brothers autorstwa Stephena Ambrose’a, a ponadto robić to w zgodzie z opowieściami i przekazami, których dostarczyli weterani 101. Dywizji. Rzecz jasna, film jest fabularyzowaną wersją historii, więc nie wszystko jest "dokładnie tak jak w rzeczywistości", ale i tak układa się w wiarygodną i przejmującą całość. Tym bardziej, że każdy odcinek poprzedzony jest króciutkim wstępem – wspomnieniem żyjących członków słynnej Kompanii E 506. Pułku Piechoty Spadochronowej.

Dziesięć ponad godzinnych odcinków serialu obejmuje udział Kompanii E w działaniach wojennych, począwszy od pierwszych treningów w Camp Toccoa i przerzutu do Anglii, poprzez D-Day, zajęcie francuskiego miasteczka Carentan, Market Garden i ofensywę w Ardenach, a na zajęciu słynnego Orlego Gniazda na terenie Austrii skończywszy. Realizatorzy nie bali się przedstawiać wojennej rzeczywistości w sposób wielce realistyczny, stąd obrazy urwanych rąk czy nóg oraz egzekucji są na porządku dziennym. Nie jest to jednak beznamiętne, a przez to niepotrzebne epatowanie okrucieństwem. Taki naturalizm wpisuje się w szerszy kontekst, który ma uzmysłowić widzom, że wojenne doznania i przeżycia towarzyszyły młodym ludziom przez całe późniejsze życie. Ponieważ każdy z epizodów pokazuje nieco inny wycinek wojennych działań (ułożone są chronologicznie), dostajemy dzięki Kompani Braci również spory przekrój działań amerykańskiej 101. Dywizji w czasie II wojny światowej. Na słowa uznania zasługuje również ekipa aktorska. Ciekawostką jest fakt, że wszyscy byli dobierani do ról ze względu na podobieństwo do postaci, których losy odtwarzali.

GramTV przedstawia:

Operacja Market Garden (2001)

Reżyseria: David Manson Produkcja: Gavin Bott, Cromwell Productions Dokument przygotowany dla sieci Discovery może w początkowej fazie wydawać się dość niejasny i sprawiać wrażenie chaotycznego w narracji. Nie jest ona chronologiczna, co widzów mniej obeznanych z tematem może nieco zniechęcić. Warto jednak przetrwać pierwsze 10-15 minut, by dotknąć potem poszerzonej i mocno uszczegółowionej wiedzy. Obejmuje ona nie tylko informacje dotyczące planów operacji i późniejszych działań na wielu frontach, ale również bogate (oczywiście na miarę możliwości tego typu filmu) biografie wielu generałów, walczących po obu stronach. Bardzo ciekawe są dla przykładu wiadomości na temat sztabu niemieckiego i przyczyn, dla których Hitler coraz częściej sięgał po odwoływanych wcześniej dowódców.

Filmem powinni zainteresować się również wielbiciele militariów, bowiem autor poświęca im sporo uwagi. Wśród omawianych egzemplarzy sprzętu bojowego znalazły się m.in.: haubica polowa M1A1 kalibru 75 mm, szyjąca do wroga 6,5-kilogramowymi pociskami (wiedzieliście chociażby, że takie haubice były zrzucane z samolotów w dziewięciu częściach i przeznaczone do montażu przez żołnierzy?!), samolot transportowy „Dakota”, karabin M1 Garand (którego wyprodukowano w czasie wojny ponad 5,5 miliona egzemplarzy), czołg M4 Sherman (wersja Firefly) czy ultraszybki Mark VIII Cromwell, który mógł pędzić nawet 64 km/h. Nie zabrakło także niemieckich broni takich jak słynne działo przeciwlotnicze Flak 88 mm, które mogło zestrzelić samolot lecący nawet na wysokości 8000 metrów, a nadawało się też niezgorzej do niszczenia czołgów, niemieckie SdKfz 181 Panzerkampfwagen VI, a więc Tygrys, ważący blisko 56 ton i uzbrojony w działo kalibru 88 mm, moździerze kal. 80 mm, ciężki karabin maszynowy MG42 (1550 pocisków na minutę).

Autorzy filmu pozwalali sobie także na retrospekcje, jak choćby tę dotyczącą 13 czerwca 1944 roku i słynnego ataku czterech Tygrysów we francuskiej wiosce Villers-Bocage, w czasie którego Michael Wittmann, legendarny czołgista, zniszczył łącznie 27 Shermanów i Cromwelli (i tak nie był to jego największy wyczyn, bo wedle legendy na froncie wschodnim zniszczył 117 czołgów). Od strony wizualnej film powtarza momentami te same zdjęcia archiwalne, choć część z nich, jak np. zniszczona przeprawa w Son czy lądowania spadochroniarzy, pozostawia niezatarte wrażenie. Interesujące są również mapy pokazujące kierunki natarcia sił alianckich oraz miejsca obrony niemieckich oddziałów.

Na tyłach wroga (2003)

Reżyseria: Ryan Little Produkcja: Adam Abel Jakże odmienna, kameralna wręcz, jeśli można tak powiedzieć o wojennym obrazie, opowieść z czasów wojny. Różniąca się od takich filmów, jak wspomniany wcześniej Szeregowiec Ryan czy Cienka czerwona linia. W Na tyłach wroga nie ma efektownych scen batalistycznych, nie ma rozsadzających ekran wybuchów i eksplozji. Jest za to dramat żołnierzy, ich strach i ściskające widzów za gardło napięcie, wyrażające się w pytaniu: "Czy im się uda?". Na tyłach wroga opowiada historię czterech amerykańskich żołnierzy, którym udało się zbiec z pogromu urządzonego im przez nazistów. Po drodze, w pokrytych śniegiem ardeńskich lasach przyłącza się do nich Brytyjczyk, opryskliwy pilot RAF-u, który posiada bardzo ważne informacje wywiadowcze. Ponieważ mogą one przechylić szalę zwycięstwa na korzyść wojsk niemieckich, cała piątka decyduje się dostarczyć materiał do amerykańskiego sztabu, nie bacząc na to, że przedarcie się przez front jest zadaniem niebezpiecznym.

BattleField Detectives – Operacja Market Garden (2004)

Reżyseria: Jeremy Freeston Produkcja: Jeremy Freeston Niezwykle ciekawy dokument, który stawia sobie za cel nie tylko przekazanie wiadomości na temat przebiegu operacji Market Garden, ale również, a może przede wszystkim, odpowiedź na pytanie o przyczyny klęski. Twórca, Jeremy Freeston, podszedł do sprawy kompleksowo i naukowo. Przeprowadził dla przykładu obszerne badania geologiczne, które wykazały, że podłoże w okolicy słynnej Hell’s Highway było gliniane i podmokłe, co powodowało, że wiele czołgów jeżdżących po wcześniejszych śladach po prostu grzęzło w ziemi. Interesujące jest w filmie również zestawienie broni, jaką posługiwali się alianci i Niemcy. Okazało się bowiem, że nie dość, iż walczący w Market Garden Brytyjczycy nie byli szkoleni w miejskiej walce (która była finalną fazą natarcia), to jeszcze STEN-y sprawdzały się w boju lepiej niż MP40. Inny eksperyment dotyczył łączności z wykorzystaniem ówcześnie dostępnego sprzętu. Wykazał on niezbicie, że ze względu na strefy zrzutu zbyt mocno oddalone od miejsc docelowych alianci mieli problemy z komunikacją. Generalnie dokument Freestona dostarcza wielu pouczających informacji, czasami niezbyt szeroko znanych. Całość została bardzo sprawnie zrealizowana pod względem technicznym.

Komentarze
8
Usunięty
Usunięty
14/12/2008 22:13

Odnośnik do dnia siódmego na stronie nie działa... Ciekawość - czy to przypadek, czy może dlatego, żeby nikt nie czytał komentarzy? Na szczęście ja go jeszcze mam: http://www.gram.pl/art_8AjhGe8_Tydzien_z_Brothers_in_Arms_Hells_Highway_dzien_siodmy_strona_5.htmlNie kupujcie tego gniota, dubbing jest poniżej jakiejkolwiek krytyki.

Usunięty
Usunięty
19/11/2008 20:15

Obejrzałem wszystkie powyższe filmy :)Ja bym jeszcze dodał Najdłuższy Dzień - też świetne kino wojenne.

Usunięty
Usunięty
19/11/2008 14:39

Lol ! CD Projekt jak napisaliście Ryan na zdjęciach ????Rayan ?Filmy wszytskie oglądałem :)




Trwa Wczytywanie