logo

artykuły - Publicystyka

spis treści

GRAM.UNITY

Retrogram - Historia Valve, czwarty protokół

Niedziela, 21.03.2010, godzina 22:00, autor: Michał "Myszasty" Nowicki

Pora już bardzo późna, jednak dzielnie przezwyciężając chorobę i własną słabość, Myszaty przygotował dla Was kolejną część opowieści o firmie Valve i grze Half-Life 2

Poprzedni odcinek historii firmy Valve zakończyliśmy w chwili, kiedy na rynek trafiła gra Counter-Strike: Condition Zero. Po raz kolejny, tuż przed zapowiadanym czasem realizacji nowego Half-Life do sklepów trafił oficjalny produkt związany z tą marką. Już sam ten fakt powinien dać do myślenia nawet największym optymistom.

Wszystko stało się jasne w kwietniu 2004 roku, kiedy to Valve oficjalnie poinformowało o kolejnym przełożeniu daty premiery Half_Life 2. Tym razem gra miała trafić do sklepów we wrześniu 2004 roku, czyli dokładnie rok później, niż ogłoszono to na pamiętnych targach E3. Na forach dyskusyjnych znów zawrzało, pojawiały się kolejne posty z pytaniami, zarzutami i wątpliwościami. Oczekujący na premierę fani byli wściekli. Trudno się temu dziwić, gdyż na grę, która była ponoć "niemalże ukończona" musieli czekać kolejne pół roku. Teraz już nikt nie miał wątpliwości co do tego, że Valve ewidentnie przeceniło swoje możliwości ogłaszając pierwszą, wyjątkowo wczesną datę premiery. Studio tłumaczyło się problemami związanymi z wykradzionym kodem sieciowym, potem chęcią dopieszczenia końcowego produktu, a dzień premiery oddalał się regularnie w kilkumiesięcznych odstępach.

Wtedy na scenę po raz kolejny wkroczył Kevin "Fragmaster" Bowen, założyciel i główny administrator niezwykle już wtedy popularnego serwisu Planet Half-Life. Sfrustrowany całą tą sytuacją i mający dostęp do wewnętrznych informacji z Valve, postanowił ujawnić światu prawdę o opóźnieniach związanych z grą. Jako, że wiązało się to jednocześnie ze złamaniem klauzul tajności, jego długi i soczysty list otwarty opublikowany na łamach serwisu stanowił zarazem rezygnację z zajmowanego stanowiska. Na czym więc polegały owe niesamowite rewelacje "Fragmastera"?

następna strona

Najnowsze komentarze

Świetne. ;)

Pamiętam jak "za gnoja" siedziałem w domu i oglądałem trailery z E3 2003. Później to fatalne opóźnienie premiery na koniec 2004 roku... HL2 w sumie to była moja pierwsza tak droga gra (145zł). Do dziś stoi na półce dumnie premierowe wydanie gry. Do dziś chętnie gram w całą serię Half-Life. To jest coś wspaniałego, coś w co będziemy grali jeszcze długie lata, a i Valve z pewnością nas czymś zaskoczą nieziemskim jak w 2003 roku.

Ja i tak dalej nie jestem zwolennikiem steam i systemu VAC

troszkę mi emocje opadły - czekam na dalszą część Retro - ta mnie lekko zawiodła ...
(choć nadal najwyższych lotów - jestem jak zblazowany fan Valve :P )

Kolejny dobry artykuł:) Choć tym razem bez horroru na końcu;)

Pamiętam te czasy, sprawa z wydaniem Half-Lifa 2 ciągnęła się tyle lat. Jakie wtedy to było uczucie jak ciągle wychodziły jakieś nowe informacje o sprawie wydania gry. Ta atmosfera napięcia dyskusje na forach i rozmowy ze znajomymi, idealny materiał na kryminał ;) Ach to były czasy. Nie zapomnę tego dnia jak w końcu doszło do premiery gry. Premiera zbiegła się jakoś tak z otwarciem Arkadii w Warszawie (w dniu otwarcia największe centrum handlowe w Europie) gdzie było pełno stoisk z Gordonem zachęcającym do kupienia. Byłem wtedy z Mamą i kupiła mi ją na urodziny - ech przepraszam rozmarzyłem się ;) Co ciekawe Polskim wydawcą została mało znana (w porównaniu z dwoma największymi graczami jakimi jest CD Projekt i Cenega) Nicolas Game. To wydanie wyglądało bardzo źle i jak ktoś nie wie mógłby nawet pomyśleć że to pirat :D Po pierwsze pięć płyt CD gdzie już wtedy nie było problemów z DVD to jeszcze nadruki na nich wyglądały jak by robione na drukarce. O pudełku już nie wspomnę - kartka A4 zgięta w pół z krzywo wydrukowaną twarzą Gordona na przedzie i trzema screenami z tyłu :D Nie wiem jak ta firma zdobyła prawa do wydania tak olbrzymiego tytułu w Polsce. Troszkę mi ich szkoda ponieważ niedługo po tym jak zobaczyli że nie są w stanie wydać takiego tytułu oddali prawa CD Projekt. Jejku jejku sorry że taki nudny post porostu dobrze wspominam tamte czasy. Half-Life 2 to jedna z ostatnich gier w które grałem z taką czystą wręcz dziecinną radością a nie jak większość dzisiejszych tytułów tylko żeby odfajkować.

Całego artykułu nie przeczytałem ale tylko części i można powiedzieć że artykuł jest bardzo dobry.
A Historia Valve jak i samej legendarnej gry Half-Life jest bardzo niesamowita.

Fang, twój post nie był wcale nudny, wręcz przeciwnie dowiedziałem się tego i owego o wydaniu gry... myślałem, że wydawcą było CD-Project, a do tak wielkiej gry dodawali jeszcze piękną hostessę, a tu takie zdziwienie... ;o

> Troszkę mi ich szkoda ponieważ niedługo po tym jak zobaczyli że nie
> są w stanie wydać takiego tytułu oddali prawa CD Projekt. Jejku jejku sorry że taki nudny
> post porostu dobrze wspominam tamte czasy. Half-Life 2 to jedna z ostatnich gier w które
> grałem z taką czystą wręcz dziecinną radością a nie jak większość dzisiejszych tytułów
> tylko żeby odfajkować.


Nie wiedziałem o tym pierwszym wydaniu - nie byłem przy kasie - więc zakupy były jakoś pół roku później - choć czekałem na HL2.

Ale wiesz - miałem nie odpisywać - ale tknąłeś ważnego (NIESAMOWICIE WAŻNEGO) ZAGADNIENIA!

Nawet teraz, jeśli wychodzi "bardzo wyczekiwana gra/dodatek" to ... rzadko kiedy gram DLA CZYSTEJ FRAJDY - zwykle by spróbować i odfajkować.
Potrafię kupić nawet i 2 oryginały w m-cu -ale co z tego - leżą! i czekają (brak czasu ) a co gorsza i tak jak chcę pograć w coś - to zwykle odpalę starszą grę a nie świerzynkę z półki - no chyba, ze mam wolne - wtedy ryzykuję "nowy tytuł".

I tylko prawdziwy hicior - od razu jest instalowany, lecz nie taki który ma oceny 9/10 lecz taki na który JA czekam a nie jest poprostu kontynuacją (jak np. C&C4 - poleży na półce). Na pewno będzie to Diablo 3 :)

Sorr za offa - Pozdrawiam


graja z namithe witcher