artykuły - Recenzje
spis treści
inne publikacje
- Operation Flashpoint: Dragon Rising - betatest Poniedziałek, 10.08.2009, godzina 17:00
- Operation Flashpoint: Dragon Rising - relacja z oficjalnej prezentacji Czwartek, 23.07.2009, godzina 20:30
- Operation Flashpoint 2 - zapowiedź Piątek, 21.12.2007, godzina 16:33
powiązane gry
GRAM.UNITY
Operation Flashpoint: Dragon Rising - recenzja
Wtorek, 06.10.2009, godzina 18:00, autor: Michał "Myszasty" Nowicki
Wojenko, wojenko...
Podejmowane coraz częściej przez deweloperów próby dorównania kultowym (w odpowiednich kręgach) produkcjom sprzed lat rzadko kiedy kończą się pełnym sukcesem. Najczęściej zdarza się, iż owiane legendami i wynoszone na ołtarze elektronicznej rozrywki marki padają ofiarą nie tyle braku kompetencji producentów, co ich niezdecydowania i chęci zadowolenia jak najszerszego kręgu odbiorców. Działa przecież odwieczne prawo, wedle którego, jeśli coś ma być do wszystkiego, to zazwyczaj okazuje się być do... niczego. Czy jednak zawsze? Czy naprawdę nie można stworzyć gry, która nie obrazi starych wyjadaczy, a zarazem będzie strawna dla niedzielnych graczy? Ekipa Codemasters dzielnie podjęła rękawicę, próbując zmierzyć się z legendą Operation Flashpoint, pamiętnego dzieła czeskiej ekipy z Bohemia Interactive...
I na samym wstępie powiem, iż wyszła z tej konfrontacji obronną ręką. Może nie do końca w taki sposób, jakiego oczekiwali fani hardcore'owych symulacji, jednak efektem pracy studia jest bardzo grywalny, a zarazem wymagający taktyczny shooter, mocno ocierający się w wielu miejscach o symulację. Tyle tytułem wstępu, czas więc na bardziej szczegółową wiwisekcję.
Rozpoczniemy ją - zgodnie z niepisaną tradycją - od tła, czyli krótkiego przedstawienia wydarzeń, które doprowadziły do naszej obecności na zapomnianej przez bogów i ludzi wyspie Skira. Przyjdzie nam bowiem wcielić się w dowódców kilku drużyn ogniowych - to taka "najmniejsza komórka społeczna" amerykańskiej armii - wysłanych z "misją pokojową" na wyspę, która niespodziewanie stała się punktem zapalnym wielkiego konfliktu. W sprawę zamieszani są bowiem Rosjanie, pod których kuratelą znajdowała się Skira przez ostatnie kilkadziesiąt lat, oraz Chińczycy, którzy po odkryciu tam wielkich złóż ropy przypomnieli sobie o swoich niezbywalnych prawach do tego niewielkiego kawałka lądu. Stojąca na straży pokoju i równowagi armia amerykańska występuje tu natomiast w roli rozjemcy, który "siłom i godnościom osobistom" stara się wyperswadować żołnierzom Państwa Środka rzeczone pretensje. Chińska Armia Ludowa, pewna swych racji, odmawia jednak współpracy, co oczywiście doprowadza wkrótce do zaognienia sytuacji. Negocjacje wchodzą na nowy poziom - otrzymujemy prawo do użycia ostrej amunicji.
Misja - rzecz święta
Tym właśnie przyjdzie nam zajmować się podczas jedenastu misji połączonych w kampanię, opowiadającą o pierwszych kilku dniach tegoż konfliktu. Na przemian będziemy wcielać się w role dwóch dowódców drużyn ogniowych, wykonujących różnorodne zadania, mające przybliżyć naszą armię do ostatecznego zwycięstwa. Trzeba przyznać, że misje są dość zróżnicowane, zarówno pod względem warunków działania, jak i miejsca akcji oraz oczywiście poszczególnych celów. Weźmiemy udział w zadaniach zwiadowczych i sabotażowych, pobawimy się w snajperów, a także wspomagać będziemy nasze oddziały podczas szturmów na silnie umocnione pozycje wroga, łącznie z miejscowym odpowiednikiem Monte Cassino. O ile układ kolejnych misji jest z góry ustalony i liniowy - podporządkowano to chronologii wydarzeń - o tyle w ich obrębie mamy już całkowitą niemalże swobodę.







A kto z Was (oprócz recenzenta) już grał ? Ja grałem i nie zgodzę się z autorem w kwestii SI. Zachowuję się bardzo dobrze i mi jeszcze się nie zdarzyło aby moi kompani schowali się po złej stronie muru czy stali nieruchomo - wręcz przeciwnie. Tak samo przeciwnik. Kiedy wbijamy bo pierwszej lepszej wioski obstawionej przez chińczyków to raczej z tej wioski nie wyjdziemy. Często dostajemy w plecy bo wróg może nas oflankować albo obchodzić z tyłu co zdarza mi się często.
Zgadzam się z tą recenzją, choć u mnie SI jakoś działa na razie supcio.
PS. Głupie pytanie... Jak włączyć split-screen na Xbox 360? :P
Ojojoj ... Grą jestem rozczarowany. Zacznijmy od tego jak wyglądała sprawa z ceną. Otóż w dniu premiery w Empiku jedynie 149 zł !!!! natomiast następnego dnia ... aż 89! ... No porażka. Dobra ... kupiłem! Wrażenia ... normalny ,,pseudo symulator" z naciskiem na arcade i tak debilnym poziomem SI, ze nawet nie chce go porównywac do amatorszczyzny w wykonaniu uczących się programistów gdyż byłaby to dla nich obraza. Widać jasno i wyraźnie, ze ekipa z Codemasters nie brała pod uwagę PC jako swojego priorytetu z oczywistych względów finansowych, jako że gry na konsolę sprzedają się lepiej. Takowoż gra jest maksymalnie ,,skonsolowiona". Nie jest to już dawny flashpoint gdzie trzeba było ruszyc głową. Nie ma tu już misji, gdzie moglibyśmy poczuć się jak prawdziwi żołnierze. To gra, którą 4ro letnie dziecko przejdzie z ręką w nocniku! Zero wyzwania i UWAGA : PEŁNO BŁĘDÓW!!! Multi przez to chyba cierpi najbardziej gdyż z niewiadomych przyczyn albo nagle tracimy połączenie a średnie ping'i oscylują w granicach 280- 400! Lagi jak diabli jednym słowem. Póki co miejmy nadzieję, że wyjdzie patch bo na dzień dzisiejszy gra nie jest grywalna! To raczej słaba beta. Szkoda wielka, ze wszystko idzie pod konsole gdyż widocznie poziom spadł tak nisko, ze trzeba go jeszcze uproscic by ludzie absolutnie nie musieli juz myslec ani kombinować. VIVA DZIECI PADA!!! Po OPF2 wnioskuję jedno... rynek gier komputerowych spadł na poziom mułu! Pozostaje mu jedynie nadzieje w nabijaniu kasy na MMO,,,, żenująca mentalna nędza!
Dzięki asmoddai !!! oglądałem wczoraj w empiku pudełko i już prawie spontanicznie kupiłem ale w ostatniej chwili "coś" mnie tknęło i postanowiłem poczytać recki w sieci. Na razie sobie odpuszczę ten zakup. Pozdro.
Świetna gra, warta swojej ceny. Na amd 64 x2 5400+, 3.5 gb ram i zotacu 9600gt gra śmiga na najwyższych detalach z 40 klatkami na sekundę. Polecam.
Nie zgadzam się z ludźmi do reszty krytykującymi tą grę. Mnie wciągnęła na cały weekend, zarwałem przez nią 20 godzin :P. Polecam zagrać w coopie na zaawansowanym z kolegami i na teamspeaku, odpalić jakieś ciekawe detale i wczuć się w rolę żołdaka na froncie :). AI wroga nie jest złe, dobrze główkują, okrążają nas. Jazda czołgiem i samochodem również jest przyjemna, mimo że to nie żadna wyścigówka. Polecam (do wyjścia patcha) grać na razie na LANie przez hamachi a dopiero potem przejść na sieć, bo lagi są koszmarne, to fakt. Polecam!
> Świetna gra, warta swojej ceny. Na amd 64 x2 5400+, 3.5 gb ram i zotacu 9600gt gra śmiga
> na najwyższych detalach z 40 klatkami na sekundę. Polecam.
Cos wiecej poza tym ze smiga? Nie jest to najistotniejszy czynnik gameplaya. Ludzie raczej przedstawiaja ja w negatywnym swietle wiec rzuc moze troche jasnosci jak cos wiesz.
To nie ten Operation Flashpoint co z 1cz. Jednym słowem wyszedł średniak nic rewelacyjnego a zapowiadał sie super :/
To jest mój pierwszy komentarz na GRAM.PL chociaż konto mam od początku istnienia serwisu.
Chciałem tylko powiedzieć, że jestem pod wrażeniem recenzji Maszastego. Jest to najlepiej napisana, obiektywna recenzja jakie ostatnio czytałem - a czytam ich sporo. Bije na łeb recenzje na wielkich anglojęzycznych serwisach.
Rogalik88 napisał: (...)zarwałem przez nią 20 godzin(...) - buhahaha
20 godzin!? Grałeś w pierwszą część!?
Przykro mi, ale tyle czekałem na tą grę, i nawet tak wiele sobie nie obiecywałem wiedząc jakie jest życie, ale to, to największa porażka.
NO w sumie do końca to taka zła nie jest. Można sobie zagrać jak się czeka na dziewczyne aż rano wyjdzie z łazienki w końcu. W tym czasie zdążysz grę zainstalować, przejść i zapomnieć, podrapać się w cztery litery i tyle.
Gra sama w sobie ok, ale nie powinna nosić tytułu Operation Flashpoint!
Największe móje zazuty to: krótka i brak fabuły (misja jedna za drugą bez niczego pomiędzy).
Jak skończyłem grać to sprawdziłem czy aby przypadkiem jakiejś wersji demo nie uruchomiłem.
Czekam na prawdziwe OP 2
pozdro
W pełni zgadzam się z opinia recenzenta, widać że gierka ma potencjał. Czekam na patche i mody :]
Dla tych super old pro flashpoint 1, idźcie się przewietrzyć bo biadolicie i przypomnijcie sobie premierę jedynki.
cholera, najwyrazniej jestem jedynym któremu się kampania podobala xD
co do grafiki, to mam dziwne przeświadczenie, że photoshop maczał paluchy w screenach... Może nie, kto wie, ale trzeba spokojnie powiedziec, że gra po odpaleniu na najwyższych detalach graficznie ROZCZAROWUJE. Co do gameplay to mnie osobiście odrzuciło na milion kilometrów strzelanie z javelina. Chyba z 20 razy zginąłem zanim sobie odpuściłem (a to pierwsza misja). Dopiero potem przeczytałem, że nie może być absolutnie nic pomiędzy mną a celem :/. Dodatkowo, współtowarzysze wbiegający radośnie pod działko APC i wrogowie, których spokojnie można zdejmować z odległości 200-300m i się nie przejmować, że jakoś zagrożą. Ależ mnie cieszy, że nie kupiłem tej gry, szkoda tylko brata, który sobie w brodę pluje.
> co do grafiki, to mam dziwne przeświadczenie, że photoshop maczał paluchy w screenach...
NIGDY nie ingerujemy w screnshoty w recenzjach. Są to albo surowe foty z gry, albo - w wypadku niektórych produkcji konsolowych - oficjalne promo-screeny (te zwykle są na starcie podrasowywane). W tej konkretnej recenzji (PC przecież) wszystko wygląda dokładnie tak jak na monitorze Myszastego.
Dodam jeszcze gwoli ścisłości, że screeny robiłem Frapsem ver. 2.7.1 i o ile mi wiadomo, nie ma on wbudowanych żadnych opcji "korekcji obrazu" :P Poza tym, to XP, czyli DX9, może im pod 10 coś nie wyszło? :)
pees: Scr zapisuję w formacie .bmp - jak ktoś ma wątpliwości, to mogę podesłać oryginały. Tyle, że zdrowo ponad 6MB jeden waży...
Napalam się na OP2:DR. Szczególnie że na allegroszu chodzi już tylko po 140zł. Lada dzień i dobije do 100 zł (ofc konsole).
Witam !!!
Gre kupilem wczoraj i ... generalnie zgodze sie z recenzja aczkolwiek SI i I zbyt slono oceniono w artykule...
Nie zgodze sie z wieloma komentarzami bo gra jest naprawde dobra a tylko dlatego dobra a nie bardzo dobra bo jedynej rzeczy mi brakuje a mianowicie realizmu zniszczen i co za tym idzie dymu, ognia itp. jakie to mialo miejsce w Bad company... no i moze graficzka mogla by byc taka jak proponowano w demku promujacym gre...
Gra naprawde wciaga i powiem szczerze ze dla mnie kiedy to gralem w Operation flashpoint 1 cos okolo 7-8 lat temu, to nie widze zbyt wielkiej roznicy jesli chodzi o realizm, sens i grywalnosc gry.Mysle ze gre ulepszono nawet i wygladzono.
Reasumujac na piec mozliwych dostaje mocne 4 , gdzie Bad company dla mnie ma 5 a Call of Duty 4 bardzo slaba 4 ...
Cóż Operation Flashpoint pamiętam przede wszystkim z tego...że padłem od pierwszego strzału nie oddając żadnego....Realizm pełną gębą. Taka sama jest dwójka czy już raczej zwykły FPS pokroju Call of Duty ?
Długo oczekiwałem tej gry, grałem w jedynkę po czym w ArmA, ale muszę powiedzieć, że jestem rozczarowany - Ta gra to totalny niewypał dla mnie, innej gry oczekiwałem od Codemasters. W porównaniu do ArmA 2 to OPF ma nudną kampanię, mało możliwości przejścia misji i o wiele wiele mniej sprzętu (czołgi,śmigłowce etc.). Jedyne co wpadło mi w oko to Grafika, piękny dym unoszący się na niebie, wybuchy pojazdów i realizm (szczególnie jak naparza do nas 10-ciu wrogów jak jesteśmy schowani zza małym murkiem), warte uwagi zasługuje AI przeciwnika, jest na pewno lepsze od tego w ArmA 2 i potrafi nie raz zaskoczyć.
Moim zdaniem brakuje tu wyboru, taktyki i otwartych możliwości - mam nadzieje że kolejna taka produkcja będzie lepsza.
Hmmm o ile recenzja tej gry jest w zasadzie trafiona, to komentarze w wiekszosci sa do du... ...
Gram w ta gre od kilku dni i naprawde jestem mile rozczarowany o ile grafika czasami mogla by byc ciut troszeczke bardziej dopracowana jak na taki czas to reszta jest naprawde wykonana na 4+ ... Prawdo podobnie wielu z graczy oczekiwal czegos tak nie udanego jak Call of Duty 4, bo dla mnie akurat ten ttul jest bardzo, bardzo nie udany z wyjatkim misji gdzie gra sie snajperem.
Realizm jest bardzo dobrze wykonnany, odglosy i klimat rownierz, a w ferworze walki czlowiek naprawde nie zwraca uwagi na niewielkie nie dociagniecia graficzne podczas walki. Tak naprawde jesli ktos tak bardzo chce sie wypowiedziec na temat tej lub innej gry niech napisze co dokladnie jest zle wykonane a nie pisze glupawe komentarze albo prowadzi odwieczna wojne pomiedzy posiadaczami roznych platform do grania.
Ja osobiscie zaczynalm 20 lat temu na Atari 65 a pozniej przesiadlem sie na Amige 500...przeszedlem przez nie konczace sie bagno wydawania pieniedzy na PC... a dzis jestem posiadaczem laptopa na ktorym smialo moge grac na pelnych detalach w Wowa czy Witchera, co z reszta mi wystarcza, bo do prawdziwego grania posiadam ps2 i ps3 oraz psp...Wystarczy sie tylko przekonac ze przyjemniej jest nie wydawac wielkich pieniedzy na modernizacje Pc i poza tym malo kto moze z posiadaczy Pc grac na monitorze 40 cali przy Full HD...Caly zachod i daleki wschod mam na mysli Japonie to przede wszystkim gracze Konsolowi, ktorzy z reszta nie prowadza zatartych wojen z posiadaczami laptopow czy Pc bo one sluza im do czegos innego,badz chociaz by tak jak mnie do grania w strategie albo w Wowa...
Pozdrawiam wszystkich graczy bez wyjatku !!!