artykuły - Betatesty
spis treści
powiązane gry
GRAM.UNITY
9 Kompania - beta test
Niedziela, 25.05.2008, godzina 17:06, autor: Myszasty
Nu duchy, pagadi!
Czasem zdarza się, że zupełnie znikąd, nagle, pojawia się na rynku nowa gra. Bez szumnych zapowiedzi prasowych, bez budowania przez miesiące hype'u, bez wielkich prezentacji na światowych targach. W zasadzie nic o niej nie wiemy, może poza tym, że tytuł wydaje nam się dziwnie znajomy. I powinien, szczególnie zaś osobom, które uważają się za miłośników kina wojennego, gdyż nie będzie zbytnią przesadą stwierdzenie, że film Fiodora Bondarczuka, 9 Kompania, ma duże szanse zasłużyć sobie w przyszłości na miano klasyka gatunku. 9 Kompania to także tytuł wspomnianej gry, którą w anglojęzycznej wersji opatrzono jeszcze mającym nieco propagandowy wydźwięk podtytułem Roots of Terror. Z prawdą o wojnie w Afganistanie czy samym filmem obiecujemy rozprawić się w najbliższej przyszłości, teraz skupmy się jednak na najnowszej propozycji w katalogu wydawniczym Techlandu. Dzięki uprzejmości tej firmy mieliśmy bowiem okazję zapoznać się przed premierą z wersją beta polskiego wydania tego tytułu.
Każdy inny, wszyscy równi
Jeśli chodzi o przynależność gatunkową, grę nazwać można taktyczną strategią czasu rzeczywistego, nieco zbliżoną w kilku założeniach do gier typu Jagged Alliance. Pod swoją komendę dostajemy tytułową 9. Kompanię, wchodzącą w skład 345. Pułku Spadochronowo-Desantowego, biorącego przez dziesięć lat udział w walkach z mudżahedinami w Afganistanie. Grę rozpoczynamy - pomijając trening - w 1979 roku, od zgodnej z historycznymi realiami ochrony radzieckiego lotniska w Bagramie. Co najciekawsze, chociaż w niektórych misjach dysponować możemy praktycznie pełnym składem kompanii, każdy z naszych żołnierzy ma swoje nazwisko, indywidualne cechy charakteryzujące sprawność bojową oraz w miarę zróżnicowany wygląd. Ten ostatni element mógł być jednak zrealizowany nieco lepiej. Wygląd postaci - podobnie jak nazwiska - jest generowany losowo, z pewnej, niestety dość ograniczonej, bazy modeli, co sprawia, że bardzo często zdarza nam się mieć w oddziale po kilku identycznie wyglądających sołdatów. Nie przeszkadza to jakoś specjalnie w samej rozgrywce, ale wystarczyłoby wprowadzenie dosłownie kilku dodatkowych modyfikacji ubioru, by niemalże całkowicie wyeliminować zjawisko klonowania.
Najważniejszą rzeczą są tutaj jednak charakterystyki postaci oraz posiadane przez naszych podwładnych doświadczenie. Cech opisujących nie jest zbyt wiele, ograniczają się w zasadzie wyłącznie do wyrażonej liczbami umiejętności posługiwania się różnymi rodzajami broni. Jest to jednak zdecydowanie dobre rozwiązanie, gdyż w przypadku konieczności zarządzania kilkudziesięcioma żołnierzami jednocześnie zbyt rozbudowane współczynniki wywołałyby jedynie efekt całkowitego braku przejrzystości. Oczywiście nie trzeba chyba dodawać, że im wyższa statystyka w - przykładowo - posługiwaniu się karabinami snajperskimi, tym większa celność, a więc skuteczność danego żołnierza. O tej decyduje jednak także inny współczynnik, nazwany doświadczeniem - im więcej zaliczonych misji bojowych, tym większe doświadczenie żołnierza. Im większe doświadczenie, tym szybciej reaguje on na zagrożenie, wyszukuje samodzielnie osłony w terenie, czy choćby wolniej się męczy podczas biegu. Jednym słowem - na pewnym etapie gry daje się zauważyć, że dwóch, trzech weteranów potrafi być bardziej skutecznych niż dziesięcioosobowa grupka kotów. Tutaj jedna, ważna uwaga - chowanie ulubieńców po kątach nie zawsze jest dobrym pomysłem. Owszem, za udział w każdej misji zawsze dostaną doświadczenie, jednak rozwijanie umiejętności w danej broni jest możliwe tylko poprzez aktywne jej używanie. Proste, logiczne i zmuszające do działania.







Proszę mi wierzyć, że nie mamy zamiaru propagować ustroju totalitarnego poprzez tą grę.
To prawda, że w grze grywalna jest tylko strona radziecka, jednak to nie przesądza o jej przesłaniu.
Gra jest taktycznym RTSem a nie propagandą.
Na prawdę nie wiem skąd te wszystkie głosy, że ta gra powinna być zabroniona.
"9 Rota" jest dla mnie drugim "Szeregowcem Ryanem", jednym z najlepszych filmów wojennych + uwielbiam taktyczne gry RTS = szykuje sie niezły kąsek ;) (mam tylko nadzieję że wymagani będą bardziej "przyziemne").
A jak ktoś ma problemy związane z fobią "antytotalitarystyczną" niech pamięta że w grze dowodzimy zwykłymi żołnierzami, nie I Sekretarzem.
Chyba niektórzy nie wiedzą, co piszą. Kiedy Rosjanie wkroczyli do Afganistanu to było złe i w ogóle straszne, więc dobroduszni amerykanie wspomogli biednych Afgańczyków swoją bronią. Jednak, kiedy w WTC walnęły samoloty to nagle ci sami wcześniej dozbrajani Afgańczycy stali się terrorystami, z którymi trzeba walczyć za wszelką cenę. I gdzie tu logika? Kramer mała uwaga na przyszłość nie głosuj więcej na PiS itp. ;D
No to widzę, że to coś w moich klimatach ; p napewno się zobaczy.
Ano właśnie, nie popadajmy w jakąś paranoję. Owszem, zwróciłem uwagę na pewną stronniczość w przedstawianiu wydarzeń, ale:
Po pierwsze - Jest to wpisane w konwencję gry. Wcielamy się w rolę radzieckiego dowódcy, więc "jedynie słuszny" ton wypowiedzi w grze nie powinien nikogo dziwić.
Po drugie - To właśnie przydaje jej też specyficznego klimatu. Równie dobrze można byłoby oskarżyć firmy takie jak SSI, czy TalonSoft o propagowanie nazizmu. Bo przecież w niektórych grach da się wygrać wojnę Niemcami.
Po trzecie - Do konwencji trzeba zawsze zachować dystans.
Po czwarte - Napisałem, że niektórych takie podejście twórców może razić i jak widzę, wiele się nie pomyliłem. Sytuacja w Afganistanie była wynikiem działań elit politycznych ZSRR i ewidentną próbą przejęcia kontroli nad ościennym państwem za pomocą najpierw działań politycznych, później zaś militarnych. Żołnierze radzieccy dopuszczali się tam zbrodni, miny i nieprecyzyjne naloty okaleczyły dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi, to fakt. W grze zabrakło takich informacji, a nie każdy ma na tyle rozległą wiedzę, by wiedzieć, jak wyglądała sytuacja w rzeczywistości. Dlatego przyczepiłem się tej stronniczości, gdyż dla wielu osób informacje te mogą być jedynym źródłem wiedzy o tym konflikcie - niestety, mało obiektywnym. Co wynika między innymi z konwencji. Koło się zamyka. I tylko o to chodzi. :)
1. Nie głosowałem na PiS :P
2. Rozumiem, bo w końcu to nie nasz konflikt. Chyba nikogo w Polsce to nie obchodzi bo też czemu ?
Ale wyobraźcie sobie grę, gdzie wcielacie się w oficera SS i walczycie z "buntownikami" podczas Powstania Warszawskiego (nota bene jest ono u nas "święte")
Tutaj oficer SS - tam oficerowie radzieccy
Tutaj powstańcy - tam bojownicy o wolność wyznaniową
Tutaj śmierć - tam śmierć
Zero różnic (acha i można byłoby się wcielać TYLKO w oficera SS)
I jak - też tak łatwo i bez skrupułów odebralibyście tą grę ? Z jednej strony rozumiem - to gra, tak jak film i książka. Ale gdyby ktoś zachwalał "Mein Kampf" ?
Czy też mówilibyście "spoko, nabierz do tego dystansu" ?
Być może trochę za mocno naciskam - ale warto pomyśleć dwa razy...
Lol... To to nie jest FPP?? A to nie zagram bo mam już za dużo RTS'ów...
I narzekam na brak FPP :/
> 1. Nie głosowałem na PiS :P
>
> 2. Rozumiem, bo w końcu to nie nasz konflikt. Chyba nikogo w Polsce to nie obchodzi bo
> też czemu ?
> Ale wyobraźcie sobie grę, gdzie wcielacie się w oficera SS i walczycie z "buntownikami"
> podczas Powstania Warszawskiego (nota bene jest ono u nas "święte")
>
> Tutaj oficer SS - tam oficerowie radzieccy
> Tutaj powstańcy - tam bojownicy o wolność wyznaniową
> Tutaj śmierć - tam śmierć
> Zero różnic (acha i można byłoby się wcielać TYLKO w oficera SS)
>
> I jak - też tak łatwo i bez skrupułów odebralibyście tą grę ? Z jednej strony rozumiem
> - to gra, tak jak film i książka. Ale gdyby ktoś zachwalał "Mein Kampf" ?
> Czy też mówilibyście "spoko, nabierz do tego dystansu" ?
>
> Być może trochę za mocno naciskam - ale warto pomyśleć dwa razy...
Wyobraź sobie Irakijczyka , który wciela się w Hamerykańskiego oficera w Americas Army , zdejmującego tych wszędobylskich Irackich bandytów.
Zresztą miłujący pokój Amerykanie z kwiatami spacerują po Iraku. Polecam poczytać o przypadkach z Nangher Khel ale nie polskich tylko amerykańskich.
> Mam wrażenie, że gra będzie dobra - może nawet bardzo dobra.
> Ale jestem zdania (tak jak autor), że nie można bezczynnie siedzieć i patrzeć jak "byłe
> ZSRR" propaguje (usprawiedliwia?) masakrę jaką dokonało w Afganistanie. Sam nie wiem
> czy takie gry nie powinny być zabronione.
> Czy bowiem nie zabrania się propagowania totalitaryzmu (czyt. ZSRR)?!?
1.Mieszasz i to bardzo - prawo w RP przewiduje sankcje prawne za propagowanie ideologii totalitarnych a nie historii ani konfliktów zbrojnych.
2.Tak ku wiedzy nie wiedzących – ofiary wojny afgańskiej to per saldo mniejsza ilości ofiar od tego jakie stworzyli Amerykanie w Wietnamie...
Lubicie grać Jankesów walczących w Wietnamie? A słyszeliście o np. wietnamskiej wiosce My Lai - gdzie pod rozkazami por. Williama Calley’a Amerykance zabili kilkuset cywilów, głównie starszych ludzi, kobiety, dzieci i niemowlęta. Dokładna liczba zabitych różni się w dostępnych źródłach, ale najczęściej padają liczby 347 i 504. Żołnierze amerykańscy torturowali także i gwałcili mieszkańców wioski (w tym małe dzieci).
Protestuje ktoś jak są gry o Wietnamie?
3.W Iraku od nastania okupacji amerykańskiej i instalacji amerykańskich marionetek w Bagdadzie zginęło już blisko 650 tysięcy ludzi - w tym sporo z ręki USSmenów.
4.A propos Afganistanu i zaangażowania ZSRR w ten konflikt - jednym z sowieckich generałów lotnictwa walczących w tej wojnie był niejaki.... gen. Dżochar Dudajew, czeczeński idol dla rusofobów, gdzie w Afganistanie dowodził dywizją lotnictwa bombowego. Był tam gorącym orędownikiem nalotów dywanowych... i równania z ziemią wiosek afgańskich – fajnie mieszka się w Warszawie z Rodem Dudajewa?
A gdzie kropka w polskim tytule gry? Sory, ale musiałem to napisać :P
Jeśli już się używa skrótów ("9" zamiast "Dziewiąta") w odniesieniu do liczebników porządkowych, to dajemy kropencję po liczebniku*, 2. - drugi, 3. - trzeci, i tak dalej. Łeh :)
* - no, chyba, że z kontekstu zdania jednoznacznie wynika, że chodzi o porządkowy. Ale tu nie ma zdania :)
Pytania o kropkę prosiłbym kierować do dystrybutora ;) W tekście, gdzie jest mowa nie o tytule gry, lecz nazwie rzeczywistej kompanii, czy pułku, kropki są tam, gdzie być powinny.
> A gdzie kropka w polskim tytule gry? Sory, ale musiałem to napisać :P
>
> Jeśli już się używa skrótów ("9" zamiast "Dziewiąta") w odniesieniu do liczebników porządkowych,
> to dajemy kropencję po liczebniku*, 2. - drugi, 3. - trzeci, i tak dalej. Łeh :)
>
> * - no, chyba, że z kontekstu zdania jednoznacznie wynika, że chodzi o porządkowy. Ale
> tu nie ma zdania :)
Cytat z wikipedii:
"Propozycja 1 - z kropką (zgodnie z zasadami języka polskiego)
np. 1. Dywizja Zmechanizowana, 1. Morski Pułk Strzelców, 9. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego
Propozycja 2 - bez kropki (zgodnie z oficjalnym użyciem w Wojsku Polskim, również zgodnie z zasadami języka polskiego)
np. 1 Dywizja Zmechanizowana, 1 Morski Pułk Strzelców, 9 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego"
A więc można i tak i tak.
Masz absolutną rację. Pomyliłem się :)
I przepraszam za OT :) Koniec.
jakie szczęście że to nie FPS... po prostu musiałbym mieć tą EK;) a na razie nie mam kasy.
>2. Rozumiem, bo w końcu to nie nasz konflikt. Chyba nikogo w Polsce to nie obchodzi bo też czemu ?
>Ale wyobraźcie sobie grę, gdzie wcielacie się w oficera SS i walczycie z "buntownikami" podczas Powstania >Warszawskiego (nota bene jest ono u nas "święte")
>
>Tutaj oficer SS - tam oficerowie radzieccy
>Tutaj powstańcy - tam bojownicy o wolność wyznaniową
>Tutaj śmierć - tam śmierć
>Zero różnic (acha i można byłoby się wcielać TYLKO w oficera SS)
>
>I jak - też tak łatwo i bez skrupułów odebralibyście tą grę ? Z jednej strony rozumiem - to gra, tak jak film i >książka. Ale gdyby ktoś zachwalał "Mein Kampf" ?
>Czy też mówilibyście "spoko, nabierz do tego dystansu" ?
>
>Być może trochę za mocno naciskam - ale warto pomyśleć dwa razy...
Pamiętacie serię Close Combat? Albo Panzer General? Wiele razy prowadziłem SS do boju i to nawet przeciw Polakom (A Bridge Too Far). Nie było żadnego gadania "pomyślcie dwa razy" z tego powodu że nikt nie mieszał gier z ideologią.
Nie wiem kto robil film do artykulu ale komus sie zupelnie pomylila muzyka. Pasuje jak kwiatek do kozucha. Afrykanskie rytmy sa ZUPELNIE nie pasujace do Afganistanu lat 80. Tak, do wiadomości tworcy filmiku, to i w Afganie maja swoja muzyke, KOMPLETNIE inna od arabskiej czy afrykanskiej a juz na pewno nie Hansa Zimmera. Trzeba bylo dac raczej cos z repertuaru Radzieckiego! Może Swieszczennaya Wajna Chóru Aleksandrowa ale na B-Ga nie muzyke z Black Hawk Down!!
@Kramer111
Robotnik
25.05.2008, 21:44
Mam wrażenie, że gra będzie dobra - może nawet bardzo dobra.
"Ale jestem zdania (tak jak autor), że nie można bezczynnie siedzieć i patrzeć jak "byłe ZSRR" propaguje (usprawiedliwia?) masakrę jaką dokonało w Afganistanie. Sam nie wiem czy takie gry nie powinny być zabronione.
Czy bowiem nie zabrania się propagowania totalitaryzmu (czyt. ZSRR)?!?"
Wiekszej bzdury nie słyszalem od lat. Rozumiem, są ludzie z Rusofobią, ale trzymajac sie Twojej argumentacji to trzeba wywalić jakies 80% gier o II WS bo prawie zawsze gra sie w nich także Nazistami czyli co, tez propaguje III Rzesze? Nie wiem skąd w Polakach aż tyle nienawisci do Rosji i Rosjan, gdy to raczej Nazistów należy nienawidzieć za 6 mln pomordowanych obywateli II RP.
Może odcinając się od wszystkich ideologiczno - historycznych kwestii
Wystartował już PreOrder:
http://www.gram.pl/news_6greHu3_9_Kompania_82...o_na_MSW_pl_ oraz_Gram_pl.html
Na gramie EK już nie ma (poszły jak ciepłe bułeczki ;-)) pozostało kilkanaście na msw.pl
"Czy bowiem nie zabrania się propagowania totalitaryzmu (czyt. ZSRR)?!?"
Najperw się pluliście, że nie można nigdy w grze grać tą drugą stroną xD, teraz o propagandzie ktoś pisze. To nie jest propaganda tylko spełnienie rządań ;p
Ale fajnie by się czarną panterą w MoH'a pograło ;p
"Nie wiem skąd w Polakach aż tyle nienawisci do Rosji i Rosjan, gdy to raczej Nazistów należy nienawidzieć za 6 mln pomordowanych obywateli II RP."
A zbrodnia katyńska na przykład... oni też nie są święci. Rosjanie wybijali nasze wojsko... jednym słowem mają prawie tyle na sumieniu co reszta... i nie mówimy tu tylko o II ŚW, tylko o całej historii...