logo

informacje

Starcraft II w pełnej polskiej wersji językowej już oficjalnie!

Środa, 20.01.2010, godzina 13:54, autor: Adam "Harpen" Berlik

Blizzard opublikował notkę prasową w języku polskim, w której poinformował, że Starcraft II pojawi się na naszym rynku w wersji całkowicie zlokalizowanej.

Przed kilkoma dniami informowaliśmy, że gra Starcraft II zostanie wydana w pełnej polskiej wersji językowej, gdyż na stronie Blizzarda pojawiła się notka prasowa, dotycząca lokalizacji, która bardzo szybko została usunięta. Dzisiaj powracamy do tematu, gdyż wspomniana wiadomość dla mediów ponownie ujrzała światło dzienne, tym razem w języku polskim.

Blizzard oficjalnie zapowiedział, że Starcraft II ukaże się na naszym rynku z polskimi napisami i dialogami – całkowicie zlokalizowaną wersję otrzymają także włosi. We wspomnianym komunikacie można przeczytać:

Cieszy nas bardzo możliwość opracowania wysokiej jakości lokalizacji gry StarCraft II dla naszych graczy z Włoch i Polski” - powiedział Mike Morhaime, Dyrektor Generalny i współzałożyciel firmy Blizzard Entertainment. „Chcemy, aby nasze gry były dostępne dla odbiorców na całym świecie, dzięki czemu jeszcze więcej graczy będzie miało styczność z tą wspaniałą grą.

Niedawno ruszyła oficjalna strona internetowa Starcrafta II, której splash jest dostępny w języku polskim - wkrótce pojawi się wersja całkowicie przetłumaczona. Uruchomiono także dedykowane profile na Facebooku, Twitterze. Ponadto zachęcamy do odwiedzenia oficjalnego forum dyskusyjnego gry.

Premiera gry Starcraft II będzie miała miejsce jeszcze w tym roku.

PCStarCraft II

Producent: Blizzard Entertainment | dystrybutor:

na skróty: newsroom

Ocena tekstu Harpena4.4

Podaj dalej:

Wypowiedz się:

najnowsze komentarze

@Pralkosuszarka

Jakbym się chciał zniżyć do Twojego poziomu to już by tu bluzgi leciały. Po pierwsze nie każdy narzekał na brak live na xklocka bo nie każdy ma xklocka i w sumie stracraft raczej niewiele ma z tą platformą wspólnego. Swoją drogą co ma do rzeczy polonizacja do możliwości gry po necie, korzystania ze sklepu itd? Po drugie, nie chodzi o to, że wszyscy tu darzymy wrogością polonizacje (BG była np genialna) ale ta gra była oryginalnie wydana w Polsce w wersji angielskiej, i fani w tej wersji ją pokochali, a teraz znów zatrudnią tych samych aktorów, których słyszy się w każdej innej grze/kreskówce/reklamie i nawet jak się postarają to nie dosięgną oryginału. I na koniec czemu wszyscy mówią, że Blizzard zainteresował się w końcu Polską? Bo wyda polonizacje SC2? To już widać nikt nie pamięta, że D2 i Warcraft 3 też były spolonizowane? No fakt rzucili przetłumaczoną stronę, ale nie uznałbym tego za szczyt zainteresowania, to po prostu coś co powinno być dawno temu.

Poza tym kilka polskich stron fanowskich o SC2 jest objętych programem Blizzard Fan Sites. W sumie to powinien wypowiedzieć się ktoś bardziej kompetentny w tym przypadku :P, ale fakt jest faktem - to było wcześniej i jakoś nikt nic nie zauważył.

> Szkoda, że angielski jest uważany za bardzo "trendy" i przedkłada się go ponad język
> rodzimy. To, co nie udało się Niemcom i Rosjanom w trakcie rozbiorów, angielski robi
> spontanicznie ;). Wkrada się nam do języka coraz więcej angielskich wyrazów, bo są "
> kul i osom". I tak rosną nam pokolenia idiotów, którzy dumnie dukają po angielsku, kompletnie
> nie znając swojego własnego języka.


Nie każda osoba preferująca angielskie wersje językowe to kosmopolityczny imbecyl. Wręcz przeciwnie - być może przez szacunek do języka rodzimego część społeczności graczy nie ma zamiaru wspierać kaleczących mowę polską koszmarków?
Spotkałem więcej ludzi bezczelnie plujących na własny kraj, którzy nie potrafili prostego zdania na angielski przełożyć, aniżeli przedstawicieli grupy, których raczyłeś tak obrazowo scharakteryzować.

Pisałem długiego posta, ale że gram.pl przywaliło mi w twarz ekranem z informacją o przerwie technicznej gdy go wysłałem, więc w maksymalnym skrócie: tendencja jest taka, że u nas panuje dziwna niechęć do obcych języków, to raz, dwa - zapożyczenia może są kul i kaczi, ale nasza młodzież (i starsi zresztą też!) często nie potrafi poprawnie posługiwać się naszym językiem, a co dopiero obcymi narzeczami!

Co do polonizacji - nie mów, że nie docenia się żadnych, bo gracze chwalą sobie polskie wersje takiego Tormenta czy Baldur's Gate'ów.

Dużo Polskich graczy gra w gry Blizzarda. Diablo II to chyba najwięcej ludu gra. W Polsce PC dominuje nad konsolami. Jak widać z tych powodów opłaca się inwestować w nasz kraj.
Dla mnie to bardzo dobrze że będzie polska wersja. Cieszy mnie ten fakt i mam nadzieję że Diablo III i następne produkcję Blizzarda (oprócz pewnie WoW-a) będą po polsku.

> Pisałem długiego posta, ale że gram.pl przywaliło mi w twarz ekranem z informacją o przerwie
> technicznej gdy go wysłałem, więc w maksymalnym skrócie: tendencja jest taka, że u nas
> panuje dziwna niechęć do obcych języków, to raz, dwa - zapożyczenia może są kul i kaczi,
> ale nasza młodzież (i starsi zresztą też!) często nie potrafi poprawnie posługiwać się
> naszym językiem, a co dopiero obcymi narzeczami!
>
> Co do polonizacji - nie mów, że nie docenia się żadnych, bo gracze chwalą sobie polskie
> wersje takiego Tormenta czy Baldur's Gate'ów.


Prawda, były to świetne polonizacje. Troszkę uogólniłem. Jednak tendencja do "angielszczyzny" jest bardzo silna. Z jednej strony fajnie jest słuchać oryginału i mieć polskie napisy, z drugiej strony rodzima lokalizacja daje nam możliwość łatwiejszej interakcji z grą. Słyszymy i rozumiemy odruchowo, chociaż dla niektórych angielski to faktycznie drugi język i nie robi to różnicy.

Odchodząc od gier, czy komuś nie podobał się polski Shrek, Epoka Lodowcowa albo Asterix ? Rozbawiają nie mniej, niż oryginały i mają ten przyjemny, polski klimat i dowcip. Dlatego wydaje mi się, że lokalizacja wcale nie musi być dokładnie wierna oryginałowi (to zarzuca się im najczęściej).

Problem w tym, że poziom tłumaczenia i dubbingu jak w tych przypadkach (i filmów animowanych Disneya, z których wiele jest IMHO lepszych niż wersje oryginalne! Np. Król Lew czy Atlantyda) jest właściwe rzecz biorąc nieosiągalny.

> > Z mojego doświadczenia z Diablo 2 wiem, że można ściągnąć angielską wersję gry,
> uprzednio
> > rejestrując polski klucz, jednak przy instalacji pojawia się problem zgodności.
> Gra informuje,
> > że ten klucz nie pasuje do wersji gry.
>
> Ale klucz z Twojego pudełka, czy klucz jaki widnieje na stronie Twojego konta? Bo to
> wielka różnica jest.
> Na przykład klucz z polskiej pudełkowej wersji Diablo 2 nie działa w polskiej wersji
> ściąganej ze stron Blizzarda. Tak samo jest w przypadku StarCrafta i polskiego Warcrafta
> 3
> Nie wiem czy tak samo jest z angielską wersją (podejrzewam że tak), dlatego pytam.


Zgubiłem się ;). Napiszę w ten sposób. Klucz, który rejestruje się na battlenet jest kluczem z pudełka, w moim przypadku z polskiej wersji. Po tej formalności obrazek D2 pojawia się na liście gier i daje nam to możliwość zassania gry od Blizzarda. I ja miałem możliwość zassania jedynie wersji angielskiej (jedyna dostępna, brak jakiegokolwiek wyboru). Podczas instalacji wielki zawód- niezgodność klucza z wersją gry.

Być może na tą chwilę można już wybrać wersję do ściągnięcia, bądź jest ona wybierana automatycznie na podstawie zarejestrowanego klucza. Tego jednak nie wiem, bo nie sprawdzałem ;).

> I ja miałem
> możliwość zassania jedynie wersji angielskiej (jedyna dostępna, brak jakiegokolwiek wyboru).
> Podczas instalacji wielki zawód- niezgodność klucza z wersją gry.
>
> Być może na tą chwilę można już wybrać wersję do ściągnięcia, bądź jest ona wybierana
> automatycznie na podstawie zarejestrowanego klucza. Tego jednak nie wiem, bo nie sprawdzałem
> ;).


Ja tam nie mialem zadnych problemow z wpisaniem polskiego klucza do angielskiego WarCrafta i Diablo 2. A jesli faktycznie nie dziala ten klucz to i tak na swoim koncie na battle.net, z miejsca z ktorego sciagales gre jest zamieszczony nowy klucz, ktory powinien na 100 % dzialac.

> Nie każda osoba preferująca angielskie wersje językowe to kosmopolityczny imbecyl. Wręcz
> przeciwnie - być może przez szacunek do języka rodzimego część społeczności graczy nie
> ma zamiaru wspierać kaleczących mowę polską koszmarków?
> Spotkałem więcej ludzi bezczelnie plujących na własny kraj, którzy nie potrafili prostego
> zdania na angielski przełożyć, aniżeli przedstawicieli grupy, których raczyłeś tak obrazowo
> scharakteryzować.


Na swoją obronę napiszę, że obrażony poczuje się jedynie ten, kto do tej grupy należy ;). Nie pokazywałem palcem na konkretne osoby, jedynie pisałem o tendencji i jej zagrożeniach.

Oprócz działania na rzecz języka polskiego (:P) uważam też, że trzeba się uczyć języków obcych a wersje kinowe są do tego świetną okazją. Obecnie brak znajomości języka obcego można nazwać kalectwem a z biegiem czasu będzie to coraz bardziej odczuwalne..

> Ja tam nie mialem zadnych problemow z wpisaniem polskiego klucza do angielskiego WarCrafta
> i Diablo 2. A jesli faktycznie nie dziala ten klucz to i tak na swoim koncie na battle.net,
> z miejsca z ktorego sciagales gre jest zamieszczony nowy klucz, ktory powinien na 100
> % dzialac.


obadam :) dzięki za info

Jesli wydadza go z mozliwoscia wyboru jezyka to ok. Ale jakos nie widzi mi sie sluchanie (przykladowo) Michala Zebrowskiego w roli Jamesa Rainora czy pani Foremniak jako Kerrigan. No sorry ale starcraft mial swoj klimat i wolalbym osobiscie zeby zostal utrzymany. I jesli faktycznie Blizzard tak chce dbac o polakow to mogli by otworzyc polski serwer wowa czy chociarz udosteonic polakom bonusy jakie maja inne kraje na zachodzie.

> Zgubiłem się ;). Napiszę w ten sposób. Klucz, który rejestruje się na battlenet jest
> kluczem z pudełka, w moim przypadku z polskiej wersji. Po tej formalności obrazek D2
> pojawia się na liście gier i daje nam to możliwość zassania gry od Blizzarda. I ja miałem
> możliwość zassania jedynie wersji angielskiej (jedyna dostępna, brak jakiegokolwiek wyboru).
> Podczas instalacji wielki zawód- niezgodność klucza z wersją gry.
>
> Być może na tą chwilę można już wybrać wersję do ściągnięcia, bądź jest ona wybierana
> automatycznie na podstawie zarejestrowanego klucza. Tego jednak nie wiem, bo nie sprawdzałem
> ;).


Musiałeś coś przeoczyć. Rejestrowałem Diablo 2 (i inne gry) mniej więcej na początku działania usługi nowego battle.netu. Zaraz po wpisaniu klucza gry, serwis pytał się jaką wersje językową gry rejestrujesz (była dostępna m. in. polska wersja, ja wybrałem angielską). Potem już nie da się zmienić wersji językowej gry (można ściągnąć tylko tą, którą wybrało się przy rejestracji).

Jeśli chodzi o keye - nowe instalatory do gier Blizzarda wykorzystują inny format kluczy niż kiedyś (chodzi tu przede wszystkim o ilość znaków). W przypadku Diablo 2 i Starcrafta, nowy battle.net generuje nowe klucze, zgodne z nowym instalatorem. W przypadku Warcrafta 3 format klucza nie zmienił się i battle.net zachowuje wpisany przez Ciebie klucz.

> Zaraz po wpisaniu klucza gry, serwis pytał się jaką
> wersje językową gry rejestrujesz (była dostępna m. in. polska wersja, ja wybrałem angielską).
> Potem już nie da się zmienić wersji językowej gry (można ściągnąć tylko tą, którą wybrało
> się przy rejestracji).


Tzn. jesli jednak stwierdzisz, ze wolisz grac w wersje polska, a nie angielska to wystarczy, ze zainstalujesz gre np. z plytki z wersja PL i problemu nie ma.

Tylko skończony imbecyl i dziecko neostrady będzie pluł na to, że Starcraft 2 będzie można kupić w całości po Polsku. Co za ludzie, nie chcecie to nie kupujecie i proste. Kupicie sobie wersję angielską. Dla mnie Diablo 2, Gothic 1 i 2 czy Baldurs Gate 2, to polonizacja tych gier w całości, stworzyła klimat, że chciało się naprawdę w nią grać. Jak ktoś chce daną grę w innym języku to niech sobie kupi w innym języku. Ja jestem Polakiem, więc chce grę po polsku, bo kocham swój język. Po angielsku to mogę sobie pogadać w pracy czy w szkole, czy czytać co na internecie po angielsku. Natomiast rozrywkę jak gry, chce mieć po polsku. Co mnie obchodzi jankeski akcent, widocznie wielu uległo modzie amerykańskich filmów.
Chcecie to kupicie sobie po angielsku i tyle. Ci co chcą po polsku niech mają po polsku.

Jestem skończonym imbecylem i mam neostradę! A do tego jestem Polakiem, jestem z tego dumny i też kocham język polski. Nie rozumiem tylko tego, dlaczego niektórzy plują na nas, tych, których chcą posłuchać oryginalnej ścieżki językowej. Nie narzekamy na to, że będzie istniała tylko polska wersja językowa, narzekamy na to, że trochę więcej zachodu będziemy musieli włożyć w zdobycie wersji angielskiej. Po doświadczeniach z D2 i War3, których dubbing był jak dla mnie tylko na poziomie niezłym, a oryginalne wersje brzmią dla mnie dużo lepiej, wolę wersję oryginalną. Poza tym, pani Andera, będąca reżyserem angielskiego dubbingu SC2 ma na koncie 7 nagród Grammy.

Tak więc, jeżeli chcecie wrzeszczeć na tych co wolą grę po angielsku, to zbastujcie. Nie jesteśmy bandą zapatrzonych na zachód, wypalonych z polskości smarków.

Już drugi raz widzę tą wiadomość, a mimo to, zdemotywowała mnie ponownie :(

> Problem w tym, że poziom tłumaczenia i dubbingu jak w tych przypadkach (i filmów animowanych
> Disneya, z których wiele jest IMHO lepszych niż wersje oryginalne! Np. Król Lew czy Atlantyda)
> jest właściwe rzecz biorąc nieosiągalny.


Nie wiem jak z "Atlantydą" (bo nie oglądałem), ale akurat dla mnie osobiście oryginalna wersja językowa w "Królu Lwie" jest zdecydowanie lepsza... i co ważniejsze, bardziej zrozumiała (i nie mam tu na myśli rozumienia języka obcego, ale znaczenia merytorycznego pewnych wypowiedzi).
Dubbing PL generalnie jest OK (ze szczególnym zwróceniem uwagi na Timona, a jak ;-)), ale sam przekład momentami lekko "zaskakuje" (IMO). Co najmniej ze dwa razy zastanawiałem się nad sensem pewnych tłumaczeń, oglądając po raz pierwszy (i nie tylko po raz pierwszy ;-)) wersję ang. A może to tylko coś ze mną. ;-)
A sam dubbing w oryginale ... ja odniosłem wrażenie, że to film został dopasowany do tych właśnie wypowiedzi, a nie one do samego filmu (szczególnie Pan Jeremy Irons jako Scar). Ale to znowu moja osobista refleksja.
A piszę o tym, bo TLK (taki akronim od "The Lion King" ;-)) jest filmem szczególnie mi bliskim i jakoś nie mogłem obok tego przejść tak obojętnie. ;-)

Jeśli idzie o SC2 w wersji PL, to nie pozostaje mi nic innego jak zadać proste pytanie: "A będziemy mogli dokonać wyboru wersji językowej, np. podczas instalacji gry ?" (wiem, pytanie póki co retoryczne, ale zawsze :-)).
Nie mam awersji do języka polskiego, nawet w Mass Effect 2 gram teraz w wersji PL (bo nie ma innego wyboru :-P), ale zwyczajnie mogę mieć pewność, że wersja oryginalna językowa będzie dokładnie taka, jak deweloperzy (czytaj: Blizzard) by tego chcieli ... czyli w pełni "zrozumiała". ;-)

PS. W takim "Chromie" wersja PL jest naprawdę świetna, ale przecież robili go Polacy. Co widać zresztą po dialogach między Boltem a Carrie. :-)

Również uważam, że Król Lew jest lepszy po polsku, np. piosenkę "Przyjdzie czas" wolę w naszej rodzimej wersji. A Atlantyda po polsku była świetna, chociaż lubię Cree Summer, to jednak jej Kida ma jakiś taki skrzekliwy głos, za to Agata Buzek brzmi w tej roli po prostu rewelacyjnie.

> Również uważam, że Król Lew jest lepszy po polsku, np. piosenkę "Przyjdzie czas" wolę
> w naszej rodzimej wersji.


Ale ja ... OK, rozumiem.
Każdy z nas wyraził swoje zdanie w tej kwestii i ... i tyle. :-)
A co do piosenki "Przyjdzie czas", to również preferuję wersję "Be prepared". ;-)
Powiem tak, jeśli idzie o utwory z wokalem. Ciężko jest przełożyć na jakikolwiek język oryginalną treść tych piosenek (dla przykładu "Circle of life" po polsku jest w zasadzie o czymś zupełnie innym, choć i tu i tu pada tytułowy zwrot utworu) i zwykle kończy się to na mniej lub bardziej udanych eksperymentach językowych. Także myślę, że i tak jest bardzo dobrze (przynajmniej po polsku :-)).
Ale jednak pierwowzór to pierwowzór ... do tego jeszcze Tim Rice. :-)

"... is simply why I'll be king undisputed, respected, saluted and seen for the wonder I am".

Szczególnie ten fragment jest kapitalny. :-)
A samo wykonanie, to już kwestia gustu.

> A Atlantyda po polsku była świetna, chociaż lubię Cree Summer,
> to jednak jej Kida ma jakiś taki skrzekliwy głos, za to Agata Buzek brzmi w tej roli
> po prostu rewelacyjnie.


Skoro tak uważasz. No debate here. ;-)


A tak coby nie było całkowicie offtopic, o ile dobrze kojarzę, to ze strony battle.net można (chyba) pobrać just like that każdą grę, jaką się tam zarejestrowało (w sensie kupujesz w sklepie, rejestrujesz na stronce i odtąd można ją pobrać i grać gdziekolwiek tylko ma się taką możliwość ;-)). Czy jakoś tak ... jeśli piszę bzdury, to przepraszam, poprawcie ;-)
Ale jeśli tak będzie, to nie wydaje mi się, aby na battle.necie była specjalnie wydzielona wersja PL SC2, także w razie czego zawsze pozostaje taka alternatywa... zarejestrować grę na stronie i miast instalować z płyty, pobrać z battlenetu. :-)
Chociaż nie wiem, jak to będzie wyglądało w praktyce, tylko spekuluję.

Pozdrawiam.


^
Copyright © 2005-2010 gram.pl|o nas|redakcja|reklama|kontakt
graja z namithe witcher