Artykuły

Za pięć północ, czyli słowo o wyborach

Hakken
31

Skoro omówiliśmy już temat cen, przyszedł czas by zastanowić się, czego tak naprawdę oczekujemy od gier na konsole. Najczęstsze spory pomiędzy użytkownikami obu platform dotyczą grywalności tytułów, które ukazują się na nich ukazują. Moim zdaniem takie podejście jest z gruntu błędne. Nie można bowiem porównywać konwersji, które zazwyczaj wypadają słabo a tytuły unikalne dla danego sprzętu z samej definicji odpadają z takiego zestawienia. Zresztą tak naprawdę nie rozumiem po co to robić. Wszak dużo lepiej uznać, że obydwa rodzaje platform oferują różne rodzaje rozrywki i nie udowadniać na siłę, że jest inaczej.

III

III
0

W samo południe, ale znowu z poślizgiem

Lucas the Great
14

Wczoraj przeczytałem sobie newsa. Niejednego, ma się rozumieć, bo w ramach symbiozy z pecetem i siecią czytanie newsów mi się zdarza dość nagminnie. Ten jednak poruszył mnie do głębi, bo zawsze reaguję entuzjastycznie, gdy ktoś w glorii i chwale odkrywa Amerykę w puszce zupy Campbell. Tym razem na mój szacunek dozgonny i uznanie zasłużyli sobie spece z charytatywnej organizacji Save the Children. Popieram alternatywne metody zarobku, sam rzuciłem korporacyjną robotę na rzecz publicystyki i literatury. A moi aktualni idole najprawdopodobniej właśnie cieszą się gażą za swe odkrywcze badania. Uczciwie zainkasowaną z puli składkowej, charytatywnie im ofiarowanej. Dobrze, dosyć ironizowania na pusto, czas przejść do sedna.

Fajna Cena - coś fajnego i paranormalnego

Mastermind
27

Lewitacja, wyginanie łyżeczek, czy przenoszenie przedmiotów na odległość jedynie siłą woli to tylko niektóre – te najbardziej spektakularne - z przykładów telekinezy. Wszystkie te zjawiska kojarzą się bardziej z filmami SF niż z rzeczywistością, ale trzeba zauważyć, że istnieje spora grupa ludzi wierzących, że telekineza nie jest wyłącznie trikiem stosowanym przez iluzjonistów, ale istnieje i co więcej... można się jej nauczyć, a nawet wykorzystać ją praktycznie. Jednym z bardziej znanych współczesnych badaczy tego zjawiska jest Polak, dr Jan Pająk, który interesujące wnioski dotyczące telekinezy zebrał pod adresem http://jan-pajak.com/telekinesis_pl.htm. W tym miejscu jedynie streścimy zagadnienia tam omawiane, odsyłając zainteresowanych Czytelników do źródeł.

Fajna Cena - coś fajnego i militarnego

Mastermind
10

Większość Czytelników słyszała zapewne o technologii Stealh i potrafi wymienić choć jeden z samolotów ją wykorzystujących takich jak myśliwiec F-117 Nighthawk, czy bombowiec Northrop B-2 Spirit. Ale czy wiecie, że ów cud techniki, a więc maszyny niewidoczne dla systemu ostrzegania, stosuje również marynarka wojenna kilku krajów świata (np. USA, Szwecja)? Jednej z nich, amerykańskiemu Sea Shadow przyjrzymy się właśnie dzisiaj.

Fajna Cena - coś fajnego i wielkomiejskiego

Mastermind
12

Gra Tycoon City: New York wprowadziła nas w wielkomiejski klimat Nowego Jorku, a skoro mamy do czynienia z prawdziwie „big city” w kolejnej odsłonie z cyklu „Coś fajnego...” po prostu musiał zagościć temat urban legends. Cóż to takiego? – zapytacie. Opowieść o czarnej wołdze porywającej dzieci w latach 70. i 80. z polskich ulic jest chyba najbardziej rozpowszechnionym w naszym kraju przykładem. Miejskie legendy to element współczesnej kultury, związany, jak sama nazwa wskazuje, z dużymi aglomeracjami. Najogólniej są to opowieści, zazwyczaj oczywiście nieprawdziwe (albo bardzo trudne do sprawdzenia), które są tak podane przez opowiadaczy, aby uchodzić za prawdziwe.

Za pięć północ obalając mity

Hakken
97

W zeszłym tygodniu nie bez kozery pisałem o rozrywce elektronicznej w Azji. Daje mi to, czego część z was się słusznie domyśliła, wyjście do napisania czegoś o konsolach. Nie poważę się jednak jeszcze na porównanie ich i PCtów, zamiast tego postaram się obalić kilka mitów, które w Polsce wokół tego tematu narosły.

Fajna Cena - coś fajnego i eRPeGowego

Mastermind
0

Ponieważ akcja Dragonshard toczy się w świecie Eberron, postanowiliśmy dziś poświęcić kilka słów temu właśnie settingiowi. Tym spośród was, którzy mniej orientują się w nomenklaturze D&D wyjaśniamy, że settingi to jakby światy, w których spotykają się postacie prowadzone przez graczy i w których rozgrywają się całe sesje. Nie trzeba dodawać, że światy te mają własne historie i rządzą się odrębnymi prawami. Do popularnych settingów należą oprócz Eberronu doskonale znane komputerowym fanom Planescape, Forgotten Realms i Greyhawk. Najwięcej informacji na temat Eberronu znajdziecie na oficjalnej stronie, a tutaj wspomnimy tylko o podstawowych i najważniejszych sprawach.

Fajna Cena - coś fajnego i antycznego

Mastermind
9

Skoro z przyjemnością zagrywamy się w „Titan Questa”, grę o konotacjach ze Starożytnością, warto może przy tej okazji zainteresować się odrobinę tym niezwykle ciekawym okresem historycznym. Gram.pl to oczywiście nie szkoła i nie mamy zamiaru Was zanudzać. Dlatego postanowiliśmy opowiedzieć historię mniej może znaną, za to o postaci jak najbardziej znanej, ba!, popularnej nawet za sprawą literatury filmu i... gier właśnie. Chodzi o Aleksandra III Macedońskiego, zwanego Wielkim. Jak zapewne wiadomo, był to jeden z najwybitniejszych strategów i zdobywców, który pod koniec swego panowania (a żył w latach 356 p.n.e.- 323 p.n.e.) panował m.in. w Mezopotamii, Egipcie, Indiach i Persji. Zwłaszcza podbicie tej ostatniej, w kampanii z lat 334-327 p.n.e., przysporzyło mu sławy i nieśmiertelnej chwały.

Fajna Cena - coś fajnego i sztabowego

Mastermind
14

Każdy, kto oglądał choć jeden odcinek serialu 24 godziny zastanawiał się z pewnością, w jaki sposób działa tak skomplikowana maszyneria jak CTU. Tym, którzy filmu nie znają, wyjaśniamy, że owo CTU to sztab generalny (fikcyjny, żeby nie było wątpliwości) koordynujący w serialu pracę wszystkich służb wywiadowczych, mundurowych i cywilnych, który ma dostęp do większości systemów komunikacyjnych innych jednostek, również tych wojskowych. Wprawdzie CTU to organizacja stworzona na potrzeby serialu, ale wbrew pozorom nie tak bardzo odległa od rzeczywistości amerykańskiej, w której koordynacja prac wywiadowczych z operacjami terenowymi i działaniami antyterrorystycznymi jest niezwykle istotna.

Fajna Cena - coś fajnego i taktycznego

Mastermind
2

Ponieważ gra Full Spectrum Warrior: Ten Hammers bazuje na autentycznym programie szkoleniowym wykorzystywanym przez armię amerykańską, zadaliśmy sobie pytanie, jak właściwie takie szkolenie wygląda. Co robią amerykańscy twardziele poza tym, że mają okazję pobawić się w taktyczną grę pokroju Full Spectrum Warrior... Na tapetę wzięliśmy najbardziej elitarne oddziały Delta Force, którym również przyjdzie nam w grze wydawać rozkazy. Dostać się do prawdziwej 1st SFOD-D (1st Special Forces Operational Detachment - Delta) jest niebotycznie trudno. W zasadzie nie ma jakiejś rekrutacji, a powołanie otrzymują najlepsi z najlepszych spośród wszystkich wojsk USA. Zazwyczaj członkami Delta Force stają się żołnierze jednostek specjalnych (na przykład Zielonych Beretów) rzadziej zwykłych formacji, którzy wykazują się ponadprzeciętnymi zdolnościami.

W samo południe spoglądając na pobojowisko

Lucas the Great
21

Dzisiejszy felieton miał mieć inny temat. Powinien dotyczyć odwagi deweloperów i poszukiwania nieszablonowych rozwiązań przy tworzeniu gier. Trudno, zmierzymy się z tymi zagadnieniami za tydzień. Dziś jednak cały świat żyje wczorajszą tragedią w Blacksburg. Nie unikniemy tego tematu, bo morderca miał 24 lata, za chwilę więc pojawi się grupa nawiedzonych analityków, którzy wyciągną na świat dzienny, iż chłopak grywał w jakieś gry. Był Chińczykiem, wyjechał do USA – to, że spędzał część swego czasu na wirtualnych rozrywkach jest niemal stuprocentowo pewne. Ale czy cokolwiek znaczy?

Z życia pieczarek SPEC 01_07

Michał Amielańczyk
0

Buożesz Ty mój! Byłem Ci ja w każdej chałupinie drewnianej i murowanej, każdej kamienicy i lepiance – i nic! Żaden z obecnych (a co gorsza, nieobecnych też) tu tubylców nie był w stanie wytłumaczyć mi, co też się wydarzyło tym razem, co mi czynić trzeba…

Biuletyn Przeglądowo-Poglądowo-Ogrodniczy gram.pl #2

Michał Amielańczyk
0

Witojcie w kolejnym, drugim już odcineczku naszego biuletyniku pełnego bezsensików! I tym razem zdzielę Was porcją niesprawdzonych, sensownych inaczej informacyj z gram.pl (i przyległości)! Łykamy Persen (lub inny Muchozol Lek) i jedziemy! Na starcik... parę newsików o giereczkach!

Fajna Cena - coś fajnego i wyścigowego

Mastermind
20

Gry wyścigowe od zawsze cieszyły się dużą popularnością, a seria ToCA zajmuje wśród nich miejsce szczególne. Z kolei Race Driver 3 to jedna z najbardziej kompleksowych ścigałek na rynku, dzięki której mamy możliwość wziąć udział w 35 typach mistrzostw. Jednym z nich (dostępnym także w trybie kariery) są wyścigi Formuły 1, która za sprawą Roberta Kubicy przeżywa w naszym kraju prawdziwy rozkwit. Warto zatem wiedzieć co nieco na temat technologii, która sprawia, że na torach te prawdziwe potwory pędzą z prędkością grubo ponad 200 km/h. Ot, tak by błysnąć w towarzystwie.

Fajna Cena - edycja: kwiecień 2007

Lucas the Great
0

Ukazywanie się gier w serii Fajna Cena to fajna okazja zarówno dla graczy, jak i redakcji gram.pl. Wy możecie uzupełnić swoje kolekcje o tanie egzemplarze ciekawych tytułów, wydane identycznie, jak w przypadku edycji premierowych. My mamy pretekst do uzupełnienia naszej bazy recenzji. W rozpoczynającym się właśnie tygodniu zaprezentujemy Wam, jak nasi autorzy ocenili osiem tytułów, które właśnie się ukazały w ramach tej serii wydawniczej. Recenzje - najpierw reedycji, później gier premierowych, będziemy publikować stopniowo, aż do przyszłego poniedziałku. Wykorzystując potencjał naszej redakcji i doświadczenia zebrane podczas tworzenia "Tygodni z..." dorzucimy też krótkie teksty na tematy związane z tematyką każdej z ośmiu pozycji. Jakie? O tym przekonacie się już wkrótce. Zaglądajcie tutaj co jakiś czas, by sprawdzić, czy właśnie nie ukazuje się kolejny tekst...

Michael Gregorio – „Krytyka zbrodniczego rozumu” - recenzja

Grimnir
8

„Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie” – to zdanie powinien rozpoznać każdy przeciętnie oczytany człowiek. Dawno, dawno temu (czyli w 1803 r.) żył sobie pan Immanuel Kant, filozof. I on to jest autorem owego zdanka, jak również znanych wówczas na całym świecie dzieł pt. „Krytyka czystego rozumu” i „Krytyka praktycznego rozumu”. Na świecie szerokim, tj. w Europie, działał sobie wówczas w najlepsze mikrego nader wzrostu jegomość, zwany przez niektórych „bogiem wojny”, Jego Cesarska Wysokość (jak karykaturalnie by to nie brzmiało) Napoleon Bonaparte. Zaś w rodzinnym mieście pana filozofa – Koenigsbergu, nam bardziej znanym jako Królewiec (teraz niestety Kaliningrad) na słowo Bonaparte reagowano atakami paniki. Tak, wredni, zaborczy Prusacy siedzieli wówczas cicho jak myszy pod miotłą i modlili się o cud, który uratuje ich przed gniewem Napoleona. Prowincjonalne miasteczko, którego jedynym „bogactwem” był Kant, miało jednak, według niejakiego pana Michaela Gregorio, jeszcze jeden problemik.

Neil Gaiman – „M jak Magia” - recenzja

Grimnir
8

Pan Neil Gaiman nie jest bynajmniej autorem nieznanym w Polsce, ba wręcz dorobił się on w naszym pięknym kraju całej rzeszy fanów. Nic dziwnego, że kolejne tomy jego twórczości wychodzą u nas z dużą regularnością. Z takiego obrotu rzeczy można się tylko cieszyć. Chwała i zyski za to dla wydawnictwa Mag. Ostatnim wydanym tomikiem jest „M jak Magia”. Właśnie tomikiem, gdyż jest to niewielka broszurka gruba na niewiele ponad 200 stron. Tytuł jak sam Autor przyznaje we wstępie jest trawestacją tytułów zbiorów opowiadań Raya Bradburego „K jak Kosmos” i „R jak Rakieta”. Nie będzie zatem niespodzianką fakt, iż do czynienia mamy takoż ze zbiorem opowiadań... W skład tomu wchodzi jedenaście tekstów. Dziesięć z nich to opowiadania, zaś jedenasty – wiersz – jest poetyckim podsumowaniem zbioru.

Za pięć północ kończąc co zacząłem

Hakken
17

Przez ostatni miesiąc Lucas wałkował temat równouprawnienia w grach komputerowych. Podszedł do niego od strony psychologicznej, społecznej, behawioralnej i kulturowej. Prawdę mówiąc niewiele zostało już do dodania w tym temacie, ale ponieważ to ja ten temat nieopacznie zacząłem to wypada mi go skończyć. Nie będę Was jednak zamęczał formatowaniem dziecięcych mózgów ani tym podobnymi eksperymentami z udziałem dzieci, w których lubują się psychologowie. Zamiast tego postanowiłem pokazać Wam, że istnieją miejsca, w których ludzie grają po równo, bez względu na płeć.

Najnowsze
Lubisz nas?