Felieton

To będzie szalony rok. Najważniejsze prognozy analityków w jednym miejscu

Mateusz Mucharzewski, 15.01.2019 12:00 3

Wystarczy, że spełni się połowa z tych prognoz, a 2019 rok będzie niezwykle ciekawy i znaczący dla dalszego rozwoju branży.

Często na początku roku pojawia się wiele plotek i prognoz dotyczących wydarzeń kolejnych 12 miesięcy. Nie inaczej jest tym razem. Postanowiłem więc zebrać najważniejsze analizy i przewidywania analityków rynkowych ze Stanów Zjednoczonych (via GameIndustry) czy Polski (via Graczpospolita). Jeśli okażą się trafne, 2019 rok zapowiada się na niezwykle ważny z punktu widzenia dalszego rozwoju sektora elektronicznej rozrywki.

Świetnych gier raczej nie zabraknie. Szczególnie zadowoleni powinni być jednak ci, których interesują tematy stricte branżowe, związane ze stroną biznesową gier wideo. Oczywiście trzeba pamiętać, że to tylko prognozy. Nie mówimy jednak o czytaniu ze szklanej kuli, a opiniach osób bardzo głęboko siedzących w temacie. Oni też się mylą. Swoją pracę wykonują jednak dlatego, że robią to rzadziej niż inni.

Nowe, niezapowiedziane gry

W temacie nowych gier najwięcej do powiedzenia ma najbardziej znany rynkowy analityk, Michael Pachter z firmy Wedbush Securities. Według niego czeka nas sporo niezapowiedzianych jeszcze produkcji z segmentu AAA. Sam Ubisoft ma mieć w portfolio pod koniec roku aż cztery duże tytuły, z czego tylko jeden jest już zapowiedziany (Skull & Bones). Nowymi grami mają być kolejne części Watch Dogs, Splinter Cell oraz Rainbow Six. Zaskakująca może być ta ostatnia prognoza, biorąc pod uwagę niesłabnącą popularność Siege. Aż dwie gry ma z kolei przygotować Respawn Entertainment. We wrześniu powinniśmy zagrać w Titanfall 3, któremu ma towarzyszyć premiera Star Wars Jedi: Fallen Order. Z kolei Bethesda po wpadce z Fallout 76 ma się mocniej skupić na The Elder Scrolls VI. Efektem mają być przyspieszone prace i premiera w 2019 roku. Ciekawe jak odbije się to na jakości.

Dużo ciekawego może się dziać wokół Take Two Interactive. Spółka ma w 2019 roku zapowiedzieć dwie nowe gry – nowego BioShocka i kolejną produkcję od Rockstar Games. Osobiście liczę na Bully 2. Najmniej zaskakujące ma być ogłoszenie nowego Borderlands, co powinno mieć miejsce już w najbliższym czasie. Ciekawie ma być również w pogrążonym ostatnio w kryzysie Activision. Spółka ma przenieść dwie gry do modelu free-to-play. Pierwszą będzie Overwatch, który darmowy stanie się zapewne w czerwcu, na trzecią rocznicę premiery. Blizzard w ramach rekompensaty przekaże darmowe dodatki osobom, które zapłaciły za grę. Drugim tytułem będzie tryb Blackout z Call of Duty: Black Ops IIII. Ma to nastąpić na około miesiąc przed premierą nowej części serii. Blackout w modelu free-2-play mocno uderzy w popularność Fortnite?

Ciekawe opinie dochodzą również z Polski. Marcin Hebda z Domu Maklerskiego Vestor prognozuje, że w 4 kwartale 2019 roku do sprzedaży trafi Cyberpunk 2077. Czy jest to możliwe? Gra powstaje od premiery Wiedźmina 3, najpóźniej dodatku Serca z Kamienia. Jest to 2015 rok, a więc premiera nowej gry na koniec 2019 roku oznacza czteroletni cykl produkcyjny. Nad Cyberpunkiem pracują aż trzy oddziały CD Projektu (Warszawa, Kraków i Wrocław), a niedawno ogłoszono współpracę z kanadyjskim Digital Scapes, które wcześniej tworzyło tryb Be the Zombie do Dying Light. Cztery lata prac i setki pracowników mogą oznaczać, że premiera w 2019 roku wcale nie brzmi jak żart. Wracając do analiz Marcina Hebdy, według jego szacunków w ciągu pierwszego kwartału sprzedaży grę kupi 19 mln osób, a tegoroczny zysk CD Projektu osiągnie 1,337 mld zł oraz niecały miliard w 2020 roku. Prognozy w dużym stopniu opierają się na wyniku jaki osiągnęło Red Dead Redemption 2.

Czas zmian na rynku konsolowym

Analitycy raczej są zgodni, że w 2019 roku nie zobaczymy nowego Xboksa i PlayStation. Może dojść do jakiś ogłoszeń, ale z premierą musimy się wstrzymać. Dużo za to ma się dziać w temacie Switcha. Piers Harding-Rolls z IHS Markit uważa, że Nintendo może delikatnie zmienić swoją strategię dot. tej platformy, aby zapełnić lukę po kończącym swój żywot 3DS-ie. Michael Pachter uważa, że może to zaowocować nową, przenośną wersją konsoli. Posiadałaby ona zbudowane Joy-Cony, ale w zestawie nie byłoby stacji dokującej. Cena miałaby wynieść 199$. Analitycy są również zgodni co do tego, że Nintendo sprzeda w 2019 roku najwięcej konsol. Mat Piscatella z analizującego amerykański rynek The NPD Group uważa, że w tym okresie Switch znajdzie aż 35 mln nabywców w samym USA. Ostatnia prognoza w temacie sprzętu to zapowiedź PlayStation VR2, której spodziewa się Piers Harding-Rolls.

Ofensywa streamingu

Dużo powinno się dziać w temacie streamingu gier. Według analityków taką formą dystrybucji ma się zainteresować wiele firm, nie tylko związanych stricte z branżą gier. Pojawiają się propozycje od spółek dostarczających rozwiązania chmurowe czy nawet telekomów. Najwięcej do powiedzenia ma mieć jednak branża technologiczna. Pachter wymienia przede wszystkim Microsoft, Google, Apple i Amazon. Piers Harding-Rolls spodziewa się, że streaming stanie się w 2019 roku modny, ale w krótkiej i średniej perspektywie nie zmieni rynku. Obecnie generuje on tylko 2% przychodów i niewiele ma się w tej kwestii zmienić. Pojawienie się dużych graczy spowoduje za to, że przyszłościowo branża może pójść właśnie w tym kierunku. Mat Piscatella dodaje jeszcze, że ciągle będą rosnąć usługi subskrypcyjne. Analitycy są więc zgodni, że czekają nas spore zmiany. Crackdown 3 bedzie pierwszą okazją do pokazania mocy chmury obliczeniowej.

Steam kontra reszta świata

Streaming nie oznacza, że klasyczna dystrybucja zniknie. Wręcz przeciwnie, czekają nas spore przetasowania na tym rynku. Piers Harding-Rolls przewiduje jednak, że kolejni rywale Steama (więcej pisałem o tym TUTAJ) nie spowodują, że cyfrowa dystrybucja na PC będzie więcej warta. Klientów nie przybędzie, jedynie zmienią się udziały poszczególnych firm. Jak łatwo się domyślić, najwięcej straci na tym Valve, które ma niemalże wyczerpane możliwości wzrostu. Co ciekawe analityk IHS Markit przewiduje, że rywalizacja pociągnie za sobą spore ruchy na rynku M&A (Mergers and Acqusitions, tj. fuzje i przejęcia). Silna konkurencja spowoduje ogromne parcie na gry na wyłączność, a to wiąże się z kupowaniem niezależnych studiów. Epic Games i Microsoft mają ogromne zasoby pieniężne i są w sytuacji, w których przejęcia wydają się im najbardziej potrzebne. Producent Xboksa już się rozpędził w tej kwestii i w 2019 roku ma dokonać kolejnych zakupów. Wśród potencjalnych nabytków ostatnio wymienia się IO Interactive, Ready at Dawn czy Housemarque. Piers Harding-Rolls stawia również na to, że w 2019 roku Google i Amazon kupią jakiegoś dużego wydawcę. Po ostatnich problemach Activision czy EA ceny poszły mocno w dół.

Nowe rekordy wielkości rynku

Sam rynek cyfrowej dystrybucji na PC nie powinien się powiększyć, ale cała branża wręcz przeciwnie. Piers Harding-Rolls razem ze swoją agencją analityczną twierdzi, że czeka nas 6% wzrost z 128 mld dolarów do 135 mld dolarów. Motorem napędowym będzie rynek konsol i gier mobilnych. Ten ostatni spowolni jednak ze względu na sporą dojrzałość. Paliwa do wzrostów dadzą również Chiny. Najwięksi gracze z tego rynku jak Tencent (niemalże 50% udziałów w Epic Games) czy NetEase Games (ostatnio inwestycja 100 mln dolarów w nowy projekt Bungie) mają kontynuować swoją ekspansję. Z kolei Mat Piscatella z NPD Group dodaje, że w 2019 roku aż 90% przychodów generowanych będzie przez cyfrową dystrybucję. Nie ma być to wielkim zaskoczeniem, gdyż już w trzecim kwartale 2018 roku w USA digital odpowiadał za 86% sprzedaży. NetEase Games finansuje nowy projekt Bungie i współpracuje z Blizzardem przy Diablo Immortal. Chiński gigant coraz mocniej inwestuje w zachodni game dev.

Nowy rok zapowiada się dosyć interesująco z punktu widzenia zmian jakie miałyby zajść na rynku. Najbardziej rzucają się w oczy inwestycje dużych firm technologicznych w branżę gier wideo, przede wszystkim streaming. Wydaje się, że to niemalże pewna droga jaką pójdzie rynek. Jeśli za zmianami będą stać tak duże spółki jak Google, Amazon czy Microsoft, możemy być raczej spokojni o jakość usługi. Mnie osobiście najbardziej interesują zmiany na rynku dystrybucji cyfrowej. Epic Games w swoim sklepie mocno celuje w gry na wyłączność. Nic więc dziwnego, że wielu analityków przewiduje duży ruch w przejęciach. Wydaje się więc niemalże pewne, że w 2019 roku znacząco ubędzie nam studiów niezależnych. Szczególnie warto zwrócić uwagę na te ekipy, które mają większe lub mniejsze problemy finansowe. One mogą być dobrą alternatywą dla inwestujących w nowe studia.

najnowsze