informacje
najnowsze informacje
- Shogun 2: Total War - sześciominutowy raport z pola bitwy Czwartek, 02.09.2010, 22:34
- Dragon Age: Początek - Witch Hunt - jest trailer Czwartek, 02.09.2010, 22:19
- Czy Criterion szykuje dla nas nowego Burnouta? Czwartek, 02.09.2010, 22:03
- Bloody Good Time, nietypowa gra akcji od Ubisoftu, zmierza na PC i konsole Czwartek, 02.09.2010, 22:01
- Bezprzewodowy zestaw głośnikowy Creative D220W Czwartek, 02.09.2010, 21:49
- pełna lista informacji kliknij by zobaczyć
GRAM.UNITY
Valve wierzy w rynek PC
Piątek, 27.11.2009, godzina 15:00, autor: Adam "Wolvie" Wieczorek
Przedstawiciele Valve uważają, że rynek PC pokaże jeszcze pazur. Twierdzą też, że opłaca się słuchać głosów graczy i innych deweloperów.
Valve od lat pokazuje, że potrafi tworzyć tytuły trafiające w gusta graczy. Oczywiście zdarzają się im też potknięcia, ale firma rozwija się dynamicznie, a ich platforma cyfrowej dystrybucji Steam zawładnęła ponoć 70% rynku. Dlatego warto posłuchać wypowiedzi jej dyrektora ds. rozwoju Jasona Holtmana. Według niego opłaca się słuchać graczy i innych deweloperów. Uważa też, że rynek gier PC jeszcze nie pokazał na co go stać.

Gry, sprzęt i gadżety do wygrania? Sprawdź aktualne konkursy, weź udział i zgarnij nagrody!
Częścią naszych doświadczeń jest wiedza, że należy słuchać uważnie klientów, a także deweloperów, ponieważ pracujemy w dwóch segmentach rynku: tworzenia gier oraz dostarczania usług dla deweloperów. To się naprawdę opłaca. Steam pozwala deweloperom na dużo bliższy kontakt z klientami i szybszą reakcję. Zdecydowanie wiele się nauczyliśmy o kontaktach międzyludzkich.
Uważam, że wielkie tytuły na PC zaczną w końcu wykorzystywać to, co PC potrafi bardzo, bardzo dobrze. Sądzę, że wielcy tej branży spojrzą na to, co robią mniejsze i średnie firmy i stwierdzą: "dlaczego my tak nie robimy?".
Valve ma oczywiście interes we wspieraniu rozwoju rynku PC. Jednak mimo krytyki potrafi się świetnie rozwijać, a także wspierać małych deweloperów i niezależnych twórców gier.




I to są święte słowa, rynek PC cały czas ma się dobrze, jak ktoś inaczej myśli, to źle myśli.
I za to kocham Valve - widzę ich pomyłki(jak system dropu w TF2, strasznie krótkie Crash Course), ale ich tytuły, tworzone pod PC są nowoczesne i oldskullowe zarazem. Taki L4D nie jest realistyczny, nie jest strasznie hardkorowy, ale też nie skażualizowany. To samo Half-Life 2 czy taki hardkorowy TF2 :) Życzę im by to oni zasłynęli jako Ci, którzy zawsze dbali o nasz rynek.
Teraz to tak jest, w grach liczą się efekty i grafika, długość rozgrywki już nie ma znaczenia :(
Po części się zgodzić z Valve nie mogę. Ale to już tylko czepianie się...
Rynek PC umiera i w ciągu najbliższych paru lat z pewnością umrze. Nie do końca, ale jednak... Notebook. Pod tą nazwą kryje się mobilny komputer, który równie dobrze w dzisiejszych czasach nadaje się do gry jak PC i to on właśnie dobija swojego Dziadka. Są coraz tańsze, potężniejsze, funkcjonalniejsze. Kto by się oparł pokusie poleżenia z laptopem i pracowania/grania lub rozsiąść się w wygodnym fotelu i rozpocząć rozrywkę kiedy to na PC jest bardzo ograniczony wybór "pozycji" oraz miejsca? Dodatkowo do notebooka w każdym momencie można podłączyć mysz czy klawiaturę. Jeśli komuś nie odpowiada 20 calowy ekran to można pociągnąć kabel do większego monitora lub tv.
Ale jak już pisałem - to czepianie się na siłę. Wiem, że Valve opisując rynek PC miało na myśli również laptopy, ale skrót PC niedługo zniknie. ;)
A, że warto słuchać graczy... To chyba oczywiste? Przecież to specjalnie dla nich się tworzy gry. ;)
"Twierdzą też, że opłaca się słuchać głosów graczy (...)"
Powiedzieli ludzie, którzy totalnie olali swoich własnych fanów i graczy, wydając niechcianego L4D 2 zamiast długo oczekiwanego HL 2: Episode Three
> "Twierdzą też, że opłaca się słuchać głosów graczy (...)"
>
> Powiedzieli ludzie, którzy totalnie olali swoich własnych fanów i graczy, wydając niechcianego
> L4D 2 zamiast długo oczekiwanego HL 2: Episode Three
"Niechcianego". Hm, jednak sprawdź wyniki sprzedaży L4D2. Fakt, że fanom HL się nie podoba aktualna sytuacja, ale mimo wszystko L4D2 dał spory zastrzyk gotówki dla Valve co może tylko przełożyć się na dokładniejsze opracowanie Ep3 i być może prace nad kolejnymi częściami serii. Oni dobrze wiedzą, że to jest ich tytuł flagowy i z pewnością z serii nie zrezygnują. A takie L4D to taki "skok w bok". ;)
Osobiście już przestałem czekać na Ep3, ale wierzę, że czymś nas zaskoczą. Tak czy siak na pewno kupię.
Wierzę w rynek PC i jestem pewien, że jest to dużo lepsza platforma do grania od konsoli.
BTW. Mała literówka - mamy "wielkie tytułu" zamiast "wielkie tytuły" :)
DawSolo gadasz od rzeczy...
Porównaj wydajności na PC a na lapku? Co z tego, że masz np kartę 8600GS w lapku skoro wersja do pieca jest o wiele wydajniejsza...
Lap ma być przenośny i poręczny a stacjonarka duża ale z potencjałem. Tak osobiście sam to widzę...
Chciałbym zobaczyć na PC grę pokroju Metal Gear Solid 4. Tak idealną w każdym calu. I żeby była exclusivem dla PC. Wiem, powiecie, że jest WoW, Diablo, Starcraft, Warcraft, Half-Life 2, itd. Ale mnie chodzi o grę z taką głęboką, może czasem doprowadzającą do łez, fabułę - taką w stylu MGSa, albo Final Fantasy. I żeby wreszcie olano te konsole i stworzono grę od podstaw na PC. Ale nie taką jak Crysis, która cechuje się głównie brakiem optymalizacji - a bo na PC, to po co optymalizować, przecież każdy ma GTX295...
Prawdę mówiąc wydaje mi się, że to nie sprzęt ogranicza twórców gier, tylko ich lenistwo. Może gdyby chciało im się gry optymalizować, to teraz nie miałyby takich chorych wymagań. Ale komu chce się robić za darmo z drugiej strony. Uważam, że gry powinno się zabezpieczać tak jak nowe produkcje Blizzarda oparte na Battle.net 2.0. Chcesz zagrać? Załóż konto i się zaloguj, tak jak do WoWa. Nie żadne Secu-Romy, czy inne badziewia. Normalnie załóż konto i git. Nie masz konta? Nie zapisujesz, bo nie ma takiej opcji w menu. Siłą rzeczy musi użyszkodnik kupić grę. Nie mamy internetu? No to sorry i nie gramy. Proste.
> DawSolo gadasz od rzeczy...
> Porównaj wydajności na PC a na lapku? Co z tego, że masz np kartę 8600GS w lapku skoro
> wersja do pieca jest o wiele wydajniejsza...
> Lap ma być przenośny i poręczny a stacjonarka duża ale z potencjałem. Tak osobiście sam
> to widzę...
Dlatego napisałem, że "Są coraz tańsze, potężniejsze, funkcjonalniejsze.".
Teraz na lapku za 6 tys. można spokojnie grać w praktycznie wszystko, ale fakt, nie dorównują na razie dobremu PC za 4 tys. PLN. Jednak postęp widać i się na tym na pewno nie skończy.
@mcnitrox
Crysis słabo zoptymalizowany? Mi na pc, który ma już swoje lata ta gra chodziła na średnich detalach bez problemów.
przepraszam, ale serio... takie same smuty słyszałem przy okazji premiery PS0, PS2, PS3, popularyzacji laptopów, teraz szeroko nazywanych notebookami. Serio, nie martw się, za wiele potężnych firm stoi za PC gamingiem, żeby sobie tak po prostu umierał. Intel, Nvidia, AMD/Ati, Asus, Gigabyte, MSI, itd, itp.... w PC leży potężna kasa, myślisz, że sobie molochy tak po prostu odpuszczą? :)
Niestety, powoli i nieubłaganie wielkie szafy znikną z naszych domów, zastąpione przez małe, zgrabne, silne i mobilne laptopy. Taki jest zresztą trend.
Jeśli przesadzam z wizjonerstwem, sprowadźcie mnie na ziemię, ale życie zdaje się to potwierdzać. Rynek komputerów nie umrze, tylko ewoluuje. Za duży ma potencjał, aby zniknąć. Dodatkowo, coraz częściej programiści piszą gry pod sprzęt licząc się z faktem, że coraz więcej graczy inwestuje w laptopy właśnie, czyli w konstrukcje zamknięte.
> @mcnitrox
> Crysis słabo zoptymalizowany? Mi na pc, który ma już swoje lata ta gra chodziła na średnich
> detalach bez problemów.
Widzisz, na średnich i pewnie miejscami zarywa. Chodzi o to, żeby coś tutaj ujednolicić. Wyznaczyć jakąś granicę powyżej której gra nie może zostać wydana. Oprzeć się na rynku i ustalić wg najpopularniejszego sprzętu, czyli np. GeForce 8800GT/9800GT/Radeon 4850 + procek, który ją pociągnie odpowiednio i 2GB RAM. I gra musi na takim kompie (większość ma podobne maszyny wydajnościowo) działać w Full HD w tempie 60FPS. Nie chodzi? Gra nie wychodzi i kropka. Trzeba ustalić pewne reguły, bo inaczej developerzy się rozpanoszą i niedługo będą takie absurdy, że minimum będzie Core2 Quad Q8400, 4GB RAM, GTX295, że o zalecanych nie wspomnę.
> przepraszam, ale serio... takie same smuty słyszałem przy okazji premiery PS0, PS2, PS3,
> popularyzacji laptopów, teraz szeroko nazywanych notebookami. Serio, nie martw się, za
> wiele potężnych firm stoi za PC gamingiem, żeby sobie tak po prostu umierał. Intel, Nvidia,
> AMD/Ati, Asus, Gigabyte, MSI, itd, itp.... w PC leży potężna kasa, myślisz, że sobie
> molochy tak po prostu odpuszczą? :)
Te właśnie firmy, które wymieniłeś - ostro idą w mobilizację. Zobacz sobie takiego laptopka MSI GT740. :-)
Opieraj się bezkrytycznie na tekstach w CD-Action, a daleko zajdziesz. Sprawdź cenę PC wyciągającego (dajmy na to) 30 klatek w Crysisie na Bardzo wysokich w Full HD - to będzie koło 2500 zł. Takie PC są na rynku około roku/półtora. Laptop o podobnych osiągach nie istnieje. A jak już go zrobią, to będzie kosztował 10000 zł. Do tego laptopy mają małe monitory (bo co to jest, te zwyczajowe 17-19 cali?), niewygodne klawiatury (pościskane, zwykle bez numerycznej, nie cierpię tego). Mobilność laptopów to bujda, bateria starcza tylko na kilka godzin, a sam laptop waży tyle, że użytkownik raczej nie ma ochoty trzymać go na kolanach. :)
> Opieraj się bezkrytycznie na tekstach w CD-Action, a daleko zajdziesz. Sprawdź cenę PC
> wyciągającego (dajmy na to) 30 klatek w Crysisie na Bardzo wysokich w Full HD - to będzie
> koło 2500 zł. Takie PC są na rynku około roku/półtora. Laptop o podobnych osiągach nie
> istnieje. A jak już go zrobią, to będzie kosztował 10000 zł. Do tego laptopy mają małe
> monitory (bo co to jest, te zwyczajowe 17-19 cali?), niewygodne klawiatury (pościskane,
> zwykle bez numerycznej, nie cierpię tego). Mobilność laptopów to bujda, bateria starcza
> tylko na kilka godzin, a sam laptop waży tyle, że użytkownik raczej nie ma ochoty trzymać
> go na kolanach. :)
>
Przeczytaj moje poprzednie posty zanim odpiszesz na ostatniego. ;)
Wyraźnie zaznaczyłem wcześniej, że tego typu laptopy są drogie, a klawiatury i mysz można spokojnie do nich podłączyć. Jeśli chodzi o ekran to można podłączyć do laptopa do TV lub monitora. Z tym problemu nikt chyba niedługo mieć nie będzie skoro już teraz 40-calowe tv nie są aż tak drogie, a wciąż tanieją.
Bateria starcza na coraz dłużej, głównie dzięki nowym, oszczędnym procesorom. Poza tym gniazdka kontaktowe są porozmieszczane w całym domu (przynajmniej tam gdzie sięga cywilizacja) więc nie problem podłączyć laptopa i korzystać z niego.
Co do wagi... bez przesady. Aż takie cieżkie to one nie są.
Ps. i nie wydaje mi się, że 19 cali to mało. Ja do swojego PC mam podłączony właśnie tak "wielki" monitor i mi wystarcza.
To są jeszcze firmy które wierzą w PC? o_O Miłe zaskoczenie. A i może rynek PC nie umiera, ale zmalał i to bardzo.
Spójrz na to tak... wchodzi nowa technologia liczmy 10nm... wszystko super fajnie cacy ale co z tego że włożą go do lapa skoro na piec też wyjdzie i będzie mógł mieć więcej procesorów strumieniowych, shaderów itp (w tym wypadku mówię o grafie). Laptop zawsze będzie za piecem bo miniaturyzacja nie postępuje aż tak. Zawsze będzie tak, że masz laptopa za 6000zł porównywalnego do pieca za około 2500-3000zł
Jednak laptopy już doganiają PC. Nawet jeśli będą o krok do tyłu to i tak znajdzie się spora grupa ludzi, którzy pracują, podróżują, a chcą się np. w trasie trochę zabawić. Ani Ty ani ja nie znamy przyszłości, ale jednak technologia się dynamicznie rozwija. Kilka lat temu nie wierzono w małe telefony komórkowe, nanotechnologię czy przesyłanie energii elektrycznej bez przewodów.
Nie chce uchodzić za znawce ani nikomu wytykać, bo możliwe że się mylę ale rozwinięcie skrótu PC to personal computer, czyli komputer osobisty czym podejrzewam, że laptop też jest. Amiga też była PC. Myślę że trafniejsze określenie było by desktop ale to tylko moje zdanie. A rozdzielasz pieca stojącego i laptopa jako pc i notebook.
Pozdrawiam i przepraszam za wtrącanie się ;]