informacje
najnowsze informacje
- Shogun 2: Total War - sześciominutowy raport z pola bitwy Czwartek, 02.09.2010, 22:34
- Dragon Age: Początek - Witch Hunt - jest trailer Czwartek, 02.09.2010, 22:19
- Czy Criterion szykuje dla nas nowego Burnouta? Czwartek, 02.09.2010, 22:03
- Bloody Good Time, nietypowa gra akcji od Ubisoftu, zmierza na PC i konsole Czwartek, 02.09.2010, 22:01
- Bezprzewodowy zestaw głośnikowy Creative D220W Czwartek, 02.09.2010, 21:49
- pełna lista informacji kliknij by zobaczyć
GRAM.UNITY
powiązane tematy
Command & Conquer 4: Tyberyjski Zmierzch - recenzja
Niedziela, 21.03.2010, godzina 22:30, autor: gram.pl
Gra Command & Conquer 4: Tyberyjski Zmierzch miała być wielkim zakończeniem serii tyberyjskiej... Zamiast tego mamy eksperyment, próbę odejścia od znanej mechaniki. Dodajmy, że eksperyment nie do końca przemyślany, choć być może rozwojowy.
Konkurs SMS- do zgarnięcia łącznie 700 zł na zakupy!
"Na błędach rozwiązanej już ekipy EA LA mogą się uczyć inni i dopieszczając pomysł nawet coś osiągnąć... Wymieszanie kilku sprawdzonych rozwiązań ze sobą nie musi oznaczać sukcesu. Potencjał gry Command & Conquer 4: Tyberyjski Zmierzch został pogrzebany nieprzemyślanymi decyzjami i – ewidentnie – niskim budżetem. Sama w sobie gra nie jest zła (choć jak na produkcję nastawioną na rozgrywkę sieciową oferuje mało urozmaicenia), ale jako czwarta część uznanego cyklu, należącego do dumnej serii C&C, ponosi porażkę. Za daleko padło jabłko od jabłoni... a w zasadzie to już nawet nie jabłko, a gruszka z wierzby, bo tyle nam obiecywano po drodze..." Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry Command & Conquer 4: Tyberyjski Zmierzch, którą przygotował dla Was Lucas the Great.
Producent: Electronic Arts | dystrybutor: Electronic Arts Polska
- Przeczytaj więcej o:
- EA
- ,






6.7 to ocena, która lokuje się gdzieś wśród innych ocen branżowych. Zachowawcza. O połowę wyższa, aniżeli oceny zwykłych graczy, którzy nie doszukują się dobrych chęci twórców...
Nio i DOBITKA :(
Jako "+" - dobra gra Kucana - bez zaskoczenia, to oczywiste...
Ech - gdyby nie ta dziura na półce :/
Dobra, grałem w betę jak diabli, grało się bardzo dobrze, kumpel może potwierdzić. Czyli wychodzi na to, że kampania mocno kuleje. Dziękuję, dobranoc, tyle myślało się nad zakupem specjalnie do multi, ale pokazały się nowe smakołyki takie jak Battlefield i beta R.U.S.E. w którą notabene gra się JESZCZE lepiej. Ciężki orzech do zgryzienia. Chyba napiszę coś na gramsajcie o ostatniej z gier, bo ten kto jeszcze nie gram a jest fanem 2 wojny światowej, traci ogrom wrażeń. Ups... zszedłem z tematu, wybaczcie. :)
> Jako "+" - dobra gra Kucana - bez zaskoczenia, to oczywiste...
Naprawdę dobra, nawet jak na niego,zresztą ma okazję poszaleć, pokazać mnóstwo emocji. To nie byłby "+" gdyby był taki jak zawsze, bo mnie rozpuścił i oczekuję wiele :)
>
> Ech - gdyby nie ta dziura na półce :/
Prawda? Ech...
Grałem w betę i się zawiodłem. Miałem nadzieję na epicką kampanię która mi ów zawód betą wynagrodzi.
Nadzieja matką głupich, psia mać..
Jego gra może i dobra, ale materiał, z jakim kazano mu pracować... Ech...
Nie przeczę, że zagrał swoją rolę dobrze, ale to nie ten sam charyzmatyczny Kane, którego pamiętamy z kultowej cut-scenki o egzekucji Hassana w Tiberian Sun. Widziałem osoby, które nie grając w grę miały wówczas ochotę wykrzyknąć ''Peace though power!'' :)
A tutaj - bohater tragiczny z kompleksem E.T.
Przez ostatnie parę dni, udzielając się w tematach C&C 4 urosło w mojej głowie marzenie - niech ktoś z EA wyjdzie i powie ''Zmiana planów, to nie C&C4, a taki mały sieciowy spin-off. Przepraszamy za kłopot...''
Jak na grę, która mi się nie podoba strasznie dużo o niej piszę... Ciężko się na sercu robi, jak seria, z którą jest się od 15 lat i do której należała pierwsza gra, jaką się posiadało - upada... :(
BTW. Polecam porównanie ocen z recenzji i ocen użytkowników na Metacritic, albo też zajrzeć na Amazon. Na miejscu pracowników EALA nie dawałbym C&C4 do swojego dorobku przy szukaniu nowej pracy...
Post mi wcięło dzięki "mysql error" - kewl. W związku z tym będzie wersja skrócona.
Nie zgadzam się z oceną, która jest IMO zdecydowanie za wysoka. Autor plusy podaje na siłę, zwłaszcza ten z ilością jednostek czy dynamicznymi walkami (odnośnie tego jest w tekście fragment, jak wyglądają "dynamiczne walki" w hipermarkecie). Ale, ale! Dodajmy do plusów połączenie stylu graficznego Tiberium z RA i będziemy mieć murowane 10! ;o W minusach brakuje informacji o dostępności AŻ dwóch trybów rozgrywki (kampania + tryb punktowy), ilości map w multi, czy systemie hard-counterów, który jest podany na tacy w wersji "nie dla idiotów".
Ocena jest myląca dla czytelnika (średnia ocena userów 3.0 na metacritic mówi sama za siebie) i aż się nie mogę doczekać, aż CnC4 wpadnie w moje łapki do recenzji.
Pozdrawiam
C.
LOL?! Dlaczego wstęp zachęcający do recenzji kończy się słowami:
"Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry Silent Hunter 5: Bitwa o Atlantyk, którą przygotował dla Was Lucas the Great."
http://www.gram.pl/news_8QzeH,68_Command_Conq...ecenzja.html
> LOL?! Dlaczego wstęp zachęcający do recenzji kończy się słowami:
>
> "Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry Silent
> Hunter 5: Bitwa o Atlantyk, którą przygotował dla Was Lucas the Great."
>
> http://www.gram.pl/news_8QzeH,68_Command_Conq...ecenzja.html
>
Nie wiem... ale już nie ma błędu. Infekcja mnie atakuje, trochę padnięty jestem.
Do osób krytykujących "zbyt wysoką" ocenę - łatwo jest dawać niskie noty, zwłaszcza anonimowo i na fali gniewu, że tak mało kanoniczna jest gra. Mnie nie stać na działanie emocjonalne. Bawiłem się dobrze w sieci, gdy ekipa współpracowała - do tego gra jako taka nie jest godna ciężkiego flekowania. Jest znośna, gdy na nią spojrzeć chłodnym okiem. Tylko tyle i aż tyle w tym wypadku...
powiem tak... Tiberian Dawn - grałem, Tiberian Sun - grałem, Tiberium Wars - grałem, Tiberian Twilight - nie zagram...
to "coś" jest po prostu zbyt dziwne jak dla mnie... niepotrzebnie porzucili mechanikę z poprzednich części... wolałbym już budować bazę jak w poprzednich częsciach...
w bete zagrałem bardzo krótko bo zraziłem się...
Jestem fanem sagi Tiberium... ale to co EA z nią zrobiło to czysta profanacja...
interesuje mnie jedynie zakończenie... może znajdą się na youtube filmiki? to obejrzę
A jak dla mnie byłeś za łagodny. Moja ocena - jako fana serii - to 4,5/10.
http://www.youtube.com/watch?v=TwMaglXmVrU
Zakończenie kampanii Nod. UWAGA, oczywiste spoilerowanie.
Zakończenie GDI niespecjalnie się różni...
Co do trybu multi i jego pozytywnej oceny, to mam dwa zastrzeżenia.
1. Bawić można się na pewno lepiej, aniżeli w kampanii (to naprawdę nie wyczyn...), ale na pewno nie, jeżeli ktoś chce od multi zaczynać. Ma się wówczas dostęp do zaledwie 3-4 jednostek i trzeba mozolnie zdobywać poziomy. A dla Nod i GDI zdobywa się je osobno. Dla mnie to po prostu chwyt mający na celu zmusić ludzi do gry w kampanię, bo jednokrotne jej przejście daje nam zaledwie 2/3 dostępnych jednostek i do multi trafiamy kalecy.
2. Współpraca, emocje... Ok, wszystko rozumiem. Ale ten tryb jest de facto tak samo niedopracowany:
a) Ilu ludzi znudzi się szybko bo nie będą mieli dostępu do jednostek? Tym bardziej, że wyjadacze dłużej w grze obecni będą już ''wozić się'' Mamutami i Mastodontami. Tak, niby istnieje automatch, w praktyce to długie minuty czekania na grę, której może nie być, a C&C4 to nie SC2 abym z samego rana miał dostęp do ponad 8000 meczy. A to przecież tylko beta...
b) Tryb sieciowy posiada zasadniczo ZEROWE możliwości jego konfiguracji. Nie można ani ograniczyć dostępnych jednostek, ani modyfikować czasu potyczki, ani liczby wymaganych do zwycięstwa punktów czy czasu ich przyrastania. Gdyby ktoś miał ochotę rozegrać walkę Nod kontra Nod lub GDI kontra GDI - też nie może tego uczynić. Innymi słowy - jeden, całkowicie sztywny tryb dla 12 map.
Sama rozgrywka nie jest aż tak pasjonująca za 30 razem, aby nie chcieć spróbować czegoś nowego.
Ale nie da się.
Jak na grę adresowaną bardziej do sieci oferuje ona zatrważająco mało...
Jedyna nadzieja w moderach. Ale ani edytor map, ani narzędzia dla moderów nie są zapowiedziane, gdyż nie ma już ekipy, która miałaby je przygotować.
> Do osób krytykujących "zbyt wysoką" ocenę - łatwo jest dawać niskie noty, zwłaszcza anonimowo
> i na fali gniewu, że tak mało kanoniczna jest gra. Mnie nie stać na działanie emocjonalne.
> Bawiłem się dobrze w sieci, gdy ekipa współpracowała - do tego gra jako taka nie jest
> godna ciężkiego flekowania. Jest znośna, gdy na nią spojrzeć chłodnym okiem. Tylko tyle
> i aż tyle w tym wypadku...
Łatwo ? No nie wiem, więc czemu tak rzadko się jakiekolwiek niskie noty pojawiają skoro tak łatwo je przyznawać ? Osobiście też uważam, że ocena nieco za wysoka. Gra jest mocno przeciętna a więc 5/10 było by bardziej odpowiednie. Ale ogólnie i tak szacunek za to że jako jeden z nielicznych starasz się oceniać nieco bardziej krytycznie niż reszta. W końcu w dzisiejszych czasach to chyba smutny standard że nawet gnioty dostają 7/10.
Ta gra to tragedia! Gram we wszystkie C&C, posiadam nawet The First Decade + RA3, ale 4 jest... tak beznadziejna, że nawet się tego nie spodziewałem. Myślałem, że recenzenci i userzy narzekają bezpodstawnie, a dziś przetestowałem tą "grę" i stwierdzam, że 2/10. Gra przypomina trochę alfę pierwszego Supreme Commandera z lepsza grafiką, albo tą biedną grę Stormrise czy jakoś tak.
Apeluje! Jeśli jesteś fanem C&C to nie kupuj tego produktu!
Mam wrażenie, że każdy następny C&C jest gorszy. Ten potwierdza te wrażenia.
Grałem trochę w pierwszego c%c, ra2 i 3 (dodatki nie), c&c 3 BARDZO mi się podobało ale jak tak to przeczytałem... brak rozbudowy bazy oO ok ale żeby dało się pro dużą armię zrobić... a tu czytam o jakiś 3 jednostkach że już przekraczają limit... czytam o braku możliwości dokładnego zmieniania ustawien meczu... to ja się pytam CZY DZISIAJ DO CHOLERY ROBIĄ JESZCZE DOBRE GRY CZY TYLKO POKAZY EFEKTÓW SPECJALNYCH NA KTÓRE TEN GRAT NA JAKIM TO PISZE SE NIE POZWOLI RACZEJ?! Czytam o braku zwrotów akcji w fabule więc szczerze niech mi ktoś wytłumaczy co było tu tak dopicowane że twórcy wszystko inne olali?