Informacje

EA idzie w kierunku otwartych światów, bo łatwiej je monetyzować

... LM

Były pracownik studia BioWare tłumaczy, dlaczego zamknięto Visceral Games.

EA idzie w kierunku otwartych światów, bo łatwiej je monetyzować - obrazek 1

W minionym tygodniu informowaliśmy o zamknięciu studia Visceral Games (m.in. seria Dead Space) przez Electronic Arts. Przypomnijmy, że ostatnim projektem zamkniętego studia była produkcja osadzona w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Włodarze EA wyjaśnili, że produkcja oferowała zbyt liniowy model rozgrywki, co minęło się z oczekiwaniami i przekreśliło dalsze losy studia. Jest to o tyle kontrowersyjne, że w zalewie gier-usług wielu graczy chętnie sięgnęłoby po tego typu tytuł bez mrugnięcia okiem. Tymczasem Manveer Heir – były pracownik studia BioWare zaangażowany w produkcję gier Mass Effect 3 i Mass Effect: Andromeda – postanowił rzucić nieco światła na całą sprawę.

Podczas audycji przeprowadzonej przez Radio Waypoint przyznał, że przy obecnej polityce Electronic Arts gra AAA z liniowym modelem rozgrywki nie ma racji bytu. Nadchodzące gry będą oferować otwarte światy i jako gry-usługi będzie znacznie łatwiej umieścić w nich mikropłatności. Heir wyjaśnił, że wszystko zaczęło się, gdy dodatkowo płatne pakiety kart w trybie wieloosobowym Mass Effect 3 okazały się dużym sukcesem – nierzadko pojedyncze osoby potrafiły wydać nawet dodatkowe 15 tysięcy dolarów w formie mikropłatności. Następstwem tego było wprowadzenie trybów sieciowych w innych grach EA jak np. Dragon Age i przesunięcie modelu rozgrywki w kierunku otwartych światów. Na fali tej polityki powstaje także zapowiedziana podczas tegorocznych targów E3 gra Anthem. Zasady są proste – gra ma działać w taki sposób, by dało się w nią grać jak najdłużej, a z czasem pojawią się zyski z mikropłatności. Do liniowych gier nastawionych na single player mało kto wraca.

Dajcie znać, co o tym sądzicie.

EA idzie w kierunku otwartych światów, bo łatwiej je monetyzować - obrazek 2