Informacje

Rise of the Tomb Raider może stanąć w szranki z Fallout 4. Microsoft ma jednak nadzieję, że gracze kupią obie gry

... Katarzyna Dąbkowska

Aaron Greenberg stwierdził, że data premiery dla najnowszej odsłony przygód Lary Croft została mocno przemyślana.

Rise of the Tomb Raider może stanąć w szranki z Fallout 4. Microsoft ma jednak nadzieję, że gracze kupią obie gry - obrazek 1

Jeśli popatrzeć na wszystkie gry, które mają pojawić się na rynku w ciągu najbliższych kilku miesięcy nagle okazuje się, że nie ma gdzie wcisnąć nowej. Niektóre spore tytuły debiutują w tym samym okresie. Przykładem może być tutaj Fallout 4 oraz Rise of the Tomb Raider. Decyzja o wypuszczeniu dacie premiery drugiej z wymienionych pozycji nie zapadła od razu i została solidnie przemyślana. O kulisach ustawiania daty premiery opowiedział Aaron Greenberg z Microsoftu:

- Wyzwaniem jest to, że musisz liczyć się z harmonogramem produkcji. Chcesz być pewny, żeby nie przyspieszać gry, by ta została skończona z najwyższą jakością. To zawsze jest najwyższym priorytetem – powiedział Greenberg w wywiadzie dla KindaFunnyGames.

- Wyzwanie z Tomb Raider polega na tym, że jeśli przesuniesz premierą o tydzień później, zetrzesz się ze Star Wars Battlefront, tydzień wcześniej będziesz walczyć z Call of Duty: Black Ops III, a dwa tygodnie wcześniej z Halo. A kiedy zapuścisz się za daleko, konsument nie będzie miał już pieniędzy, żeby zainwestować w grę, więc jedynym słusznym scenariuszem wydawało nam się wypuszczenie gry na rynek, kiedy ta nie musiałaby walczyć z Call of Duty czy Star Wars Battlefront. Pomyśleliśmy o odbiorcach Fallouta – nie są oni bezpośrednio konkurentami, ale masz rację – to dwa bardzo duże tytuły, które wychodzą jednocześnie i mamy nadzieję, że ludzie zdecydują się zainwestować w oba – dodał.

Przypomnijmy, że obie gry zadebiutują na rynku 10 listopada.

Ojoj, nie jesteś zalogowan(a)y. O_O' Aby dodać komentarz Zaloguj się w serwisie
Najnowsze
Lubisz nas?