Informacje

Wiedźmin 3 - co znajdzie się w nowej grze CD Projekt RED?

190

To, że jeszcze nic nie wiadomo o grze Wiedźmin 3, nie znaczy, że nie można sobie trochę o niej pofantazjować. Co chcielibyśmy zobaczyć w potencjalnej kontynuacji cyklu o Geralcie z Rivii? Kto wie, może ekipa z CD Projekt RED uważnie przyjrzy się temu artykułowi i komentarzom pod nim?

Wiedźmin 3 - co znajdzie się w nowej grze CD Projekt RED? - obrazek 1
To, że powstanie gra Wiedźmin 3 jest niemal równie oczywiste, jak to, że Scoia'tael nie dogadają się z ludźmi. Zresztą nie tak dawno w rozmowie z niemieckim portalem The-Witcher.de Jan Bartkowicz ze studia CD Projekt RED (w firmie i wśród fanów znany jako Jaś), nie ukrywał, że kolejna część ich cyklu powstanie. Jako osoba dobrze znająca Andrzeja Sapkowskiego i znawca jego prozy - oraz oczywiście jako gracz, który na kilka sposobów ukończył obie części gry - zacząłem się zastanawiać, co najchętniej zobaczyłbym w nowej odsłonie serii o Geralcie z Rivii. Podzielę się z Wami moimi pomysłami i liczę na ciekawą dyskusję, bo przecież każdy ma prawo oczekiwać czegoś, co mu się w głowie roi...

Zapraszam do zapoznania się z artykułem, który napisałem zamiast cotygodniowego felietonu z cyklu "W samo południe". Kliknijcie w czerwoną belkę poniżej, czytajcie i koniecznie komentujcie!

Wiedźmin 3 - co znajdzie się w nowej grze CD Projekt RED? - obrazek 2

190 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
G Smuga

1. Yennefer - czarodziejka musi się pojawić. Wyobrażam to sobie tak, że Geralt i ktoś (postać zależy od save'u z W2, bądź wyboru na początku gry) ruszają na ratunek Yen. Oczywiście, jako, że Geralt utoczył w ostatnim czasie troszkę krwi królewskim, jego droga do Yen nie będzie łatwa ;d. Gdzieś tak w połowie gry Yennefer zostanie ocalona (gracz może dokonać wyboru pomiędzy nią a np. Triss) i przywróci Wiedźminowi pamięć. Tutaj Geralt dowie się o Ciri i fabuła jakoś się potoczy :d. Można by też wprowadzić postać Alvina z W1.

2. W Wiedźminie 3 musi być duuuużo więcej wiedźmińskiej roboty, zleceń!!!

3. Silnik - bez zmian, W2 jest piękny <33!

4. Gra powinna się kończyć, że za wszystkim stoi ważna persona (za wydarzeniami z całej serii) - a Geralt w ostatecznym rozrachunku staje z nią do walki :).
W zależności od dokonanych wyborów (zakończenie):
- Geralt wyrusza na szlak,
- Ślub Geralt i ... (Yennefer, Triss ?),
- Geralt ginie,
- Geralt się budzi na wyspie jabłoni <coolface>.

I W3 powinien być ostatnią grą traktującą o Białym Wilku :). Później może coś o innym wiedźminie? Albo rpg w Wiedźmińskim świecie? Bo ileż to Geralt może mieć niesamowitych przygód? Nie miałby już z kim walczyć, zabrakłoby ważnych, złych person pociągających za sznurki :P.

Odpowiedz
G mateusz111

bardzo fajny tekst, milo sie czytalo

Odpowiedz
G tylor2_AKA_Wylfryd

Co do walki, to mogli by zmienić sprawę uników Geralta. Ilośćuników zbliżona do tej, którą każdy gracz wykonywał w dwójce, dobra, ale na Boga niech tobędą jakieś piruety czy coś, bo mam wrażenie, że Geralt się w trzeciej części o te pozarzyna.

Odpowiedz
Ekonochrist

Niech zrobią w grze co najmniej 4 akty
z prawdziwym prologiem i epilogiem
bo ostatni akt i za przeproszeniem epilog
to jest po prostu śmiech na sali proszę Waszmościów.
Yennefer jest więcej niż pewne, że się pojawi.
Zlecenia na potwory, i większa ich różnorodność mile widziane.
Za dużo w Dwójce było polityki moim skromnym zdaniem.
Za duży też burdel w niej zrobiono. Po co twórcy zabili Demawenda i Foltesta
ja tego po prostu nie rozumiem. [SPOILER]Nie wspomnę o Henselcie który również może się przekręcić.[STOP]
Mogli by też pogłębić trochę fabułę, bo na dobrą sprawę jest ona w dwójce tak prosta jak budowa cepa.
Pogoń za zabójcą królów to tylko tło do odzyskania porwanej Triss. Mogli by się chyba bardziej wysilić.
Ja Chętnie w ogóle zagrałbym w adaptację książek Sapkowskiego. Książek nic nie przebije nawet CDP RED.
Noo. . . chyba że się zabiorą za te adaptacje, to kto wie czy by im się nie udało tego zrealizować.

Odpowiedz
G eske

Przyznam, że w Wiedźmina 2 nie grałem, choć mam zamiar kupić specjalnie dla niego X360 :). Książek też nie czytałem, co najwyżej pierwszy zbiór opowiadań, ale w formie audiobooka. Ale myślę, że Gerald z kompanami by się nie sprawdził. Raz co jakiś czas, tak, ale nie przez jakiś dłuższy okres. Jak wiadomo niewiele pozostało wiedźminów, co tylko nasila klimat sagi. Według mnie jeden z niewielu, jakim jest Gerald, powinien świat przemierzać w samotności, uważam, że wyszłoby to grze na dobre. Wtedy wiedźmin robiłby wszystko po swojemu, miałby swoich własnych wrogów i tyle :).

Odpowiedz
G Smuga

Nieee, nawet adaptacja książek ich nie przebije. KSIĄŻKA TO KSIĄŻKA, gra to gra :). Chociaż świetna, ale ja wolę sam sobie kreować świat.

Pomysł adaptacji Sagi mi się nie podoba... Bo wyszłaby gra akcji (no, może z elementami rpg). A przedstawienie przez twórców gry własnej wersji wydarzeń znanych z kart książek też nie byłoby fajne :|...

Odpowiedz
G Smuga

eske,
Akurat istotą książkowego Geralt jest to, że przemierzał świat na ratunek Ciri z hansą (oczywiście, że nie wiedźminami, ale towarzyszami).

Odpowiedz
Essau

Tylko jednej rzeczy mi zabrakło w Wiedźminie 2, która zrobiłaby gigantyczną różnicę na plus. Mam na myśli klimat książki. Czytałem ją dawno temu,ale muszę przyznać,że w wielu sytuacjach autentycznie się bałem. Ten świat wydawał mi się o wiele mroczniejszy,bardziej niebezpieczny. Mniej kolorowy może? Ba,nawet podczas opowiadań 'miejskich' czuło się niepokój, dookoła rosła nienawiść i pogarda. (ah,to Blaviken). Kto z nas nie czuł okrutnego zagrożenia i strachu w zamku Stygga? A Bonhart jak niebezpieczny i niepokonany się wydawał? Mam wrażenie,że Twórcy czasem zapominają jakoby Wiedźmin był na podstawie książki. O ile w jedynce klimat ASa był jeszcze jakoś utrzymany, o tyle w dwójce chyba o tym zapomniano. Nie chodzi tutaj o nawiązania do opowiadań,ale o utrzymanie tego nastroju. Geralt to nie jest postać,która gdziekolwiek czuła się bezpieczna, nietykalna, lubiana. W grze jest wręcz odwrotnie, momentami miałem wrażenie,że gram jakims superherosem, który jakby chciał-wyrżnąłby pół świata.

Odpowiedz
G Witka1995

Człowieku ty wiersz piszesz? Trochę szacunku dla języka polskiego.

Odpowiedz
G Tenebrael

Co zrobić w Wiedźminie 3? Powrócić do większości rozwiązań z Wiedźmina 1. Ekwipunek, interface, dialogi... Innymi słowy, USPRAWNIĆ Wiedźmina 1, bo miał naprawdę świetne rozwiązania (w dodatku typowo PC-towe, a nie jakąś nędzną hybrydę). Więcej mi nie potrzeba. Wiedźmin 2 stanowi świetny przykład, jak można skaszanić naprawdę dobrą produkcję, odwracając wszystko do góry nogami, i stając jedną nogą w PC, a drugą w konsolach.

Odpowiedz
artusiek

Wiedźmin 3 - grałem w I i II , na III też się skuszę . Dla mnie najważniejsze wy utrzymać klimat oraz niesamowity charakter gry RPG. Na samo wspomnienie , że może będzie III czuję dreszcz emocji . Gorąco zachęcam CD Projekt do realizacji tego przedsięwzięcia .

Odpowiedz
G Capocrimini

Kiedy planują piątkę? Szykuje się nam ładna taśma. Ja rozumiem, że marka i sam chciałbym sporo gier w wiedźmińskim uniwersum od czasu do czasu, bo wysoce ciekawe jest, ale takie coś?

Odpowiedz
grzegorzek7

Jeżeli chodzi o fabułę W3 to mówiąc najogólniej wyobrażam ją sobie tak, że Geralt wyruszy na południe do Nilfgardu szukać swojej lubej i po drodze wplącze się/zostanie wplątany w jakąś dużą drakę. Osobiście chciałbym bardzo zobaczyć odtworzenie populacji wiedźminów: założenie szkoły, trening, próbę traw itd itp - tak żeby Wiedźminów było więcej (ale to być może za duży temat), chociaż nie łączy się to w ogóle z fabułą W1 i W2. Czego mi brakowało w W2? Za krótki akt III i za mało zleceń na potwory (chociaż doceniam ich urozmaicenie, wykonanie każdego zlecenia ma swój smaczek). Namieszałbym też trochę w bestariuszu i wrócił w kierunku potworów książkowych, walka z kejranem mimo, że fajna jednak jakoś mi tu nie pasowała (za duży ten kejran). Na koniec - chętnie spotkałbym gdzieś na końcu świata Djikstrę - ciekawe co u niego:)

Odpowiedz
G Leos8

Pan nie wie o czym mówi. Trylogia występuje bardzo często - zarówno w świecie gier jak i w literaturze, zwłaszcza kiedy historia jest rozbudowana i wystarczająco duża. No i ważny jest też czas - terminy wydania itd. Tak więc jaki taśmociąg? Jaka heksalogia? Piąta część? Trzy części są idealne - a nie sądzę, żeby CDP poszło w ślady Activision. @eske ---> Milva, Cahir, Regis, Jaskier, Angouleme. Nie. Geralt wcale się do drużyny nie nadaje -.-

Odpowiedz
G gomez0

Ja dla odmiany powiem tak, odłóżmy na bok wiedźmina niech dychnie chwile bidulka a zamiast niego można się zabrać za inne dzieła ASa np. trylogia husycka.

Odpowiedz
Jackie8

W2 nie był taki zły . jedyne co mnie bardzo wkurzyło to ten epilog ...
W wiedźminie 3 chciałbym większą przygodę i więcej bardziej staranie zrobionych ścieżek do przejścia , bo w 2 jakoś dla mnie były te ścieżki za bardzo do siebie zbliżone . Więcej lokalizacji w grze ... . Ulepszenie systemu walki i lepszy soundtrack , który umiał by wpasować się bardzie w klimat . Więcej do szczęścia mi nie trzeba ...
Jednak jest jedna rzecz chciałbym by w W3 zobaczy , a dokładnie karty ( z Wiedźmina 1) , które dostawało się za przespanie z kimś ...

Odpowiedz
G Chapka

Jak dla mnie powinni przywrócić sztukę tworzenia eliksirów, które prócz normalnych efektów przy odpowiednim doborze składników mają jakiś bonus.
Poza tym ekwipunek też mi się wydawał rozsądniejszy w pierwszej części. Reszta to już szczegóły, ale chyba najważniejszą zmianą w stosunku do dwójki powinna być długość rozgrywki. Jak wielu innych graczy uważam, że jednak lepsza jest nieco większa liniowość, która pozwoli zagrać te dziesięć, piętnaście godzin dłużej, bo tego mi najbardziej brakowało.

Odpowiedz
raf230885

Uważam, że walki powinno być mniej (Chociaż i tak jest w W2 znacznie mniej niż w W1). Dużo więcej możliwości rozwiązania zadań drogą pokojową, bez rozlewu krwi.

Odpowiedz
wojteq-pol

Przede wszystkim życzyłbym sobie, aby W3 był trochę dłuższy od dwójki, nie żebym był jakoś niezadowolony z długości najnowszej części, ale jak już wspominali poprzednicy - przydałoby się aby akt III dorównywał długością aktom I i II i ewentualnie, aby epilog powieści był co najmniej tak długi jak prolog. Odnosząc się do wymienianych w artykule spraw:
1. Yennefer - wprost musi się w części 3 pojawić, wiem że REDom ciężko będzie rozwiązać to fabularnie i na pewno gracze będą mocno podzieleni co do Yen, w końcu to najważniejsza postać kobieca z Sagi a zatem tym trudniej wpleść ją w fabułę, która "toczy się" już od 2 gier; przy okazji Ciri również mogłaby się pojawić, ale niekoniecznie jako postać 1-szo czy nawet 2-go planowa, wystarczyłoby wykorzystać fakt że Ciri w Sadze skakała w czasie i przestrzeni, mogłaby się przypadkiem pojawić na chwilę w trakcie fabuły Wiedźmina 3 i "namieszać"
2. mechanika gry odpowiadała mi w obu częściach, choć muszę przyznać, że w dwójce miało się większą kontrolę nad poczynaniami Geralta, rzeczywiście "wcielaliśmy się" w niego, robiąc uniki, skacząc, tnąc, niż tylko bezmyślnie klikając comba jak w W1, dlatego w W3 wolałbym aby autorzy poszli drogą mechaniki z dwójki, jednocześnie główny bohater powinien nadal sam działać, koncepcja "drużynowa" nie pasuje za bardzo do Wiedźmina
3. Co do świata Wiedźmina, chciałbym abyśmy mogli odwiedzić więcej miejsc np. Brokilon, który idealnie się nadaje na akt powieści (driady vs scoia'tel vs ludzie), oczywiście wspominany Mahakam, chciałbym też ujrzeć w grze Francescę Findabair, określaną w taki sposób na łamach powieści: "Francesca Findabair, nazywana Enid an Gleanna, Stokrotką z Dolin. Nie wytrzeszczaj oczu, wiedźminie. Po­wszechnie uważa się ją za najpiękniejszą kobietę świata." Przytaczam cytat, bo chciałbym żeby właśnie autorzy się postarali i na prawdę uczynili tę postać wyjątkową pod względem urody, nie umiem określić w jaki konkretnie sposób, ale można by coś wymyślić ;) Przy okazji może dałoby się odwiedzić Dolinę Kwiatów.
4. Bestiariusz - co do potworów nie mam jakoś oczekiwań, ale chętnie ujrzałbym syreny, mogłyby być ciekawym elementem folkloru (może side-quest jak z trollem przy moście ?? )
5. nowa, lepsza grafika - chyba tego nie muszę wypisywać, że oczywiście dwójka była graficznie obłędna, ale jednocześnie wszyscy chcemy aby CDP RED nie spoczęło na laurach i dalej rozwijało grę w tej materii, myślę że można by coś na przykład pokombinować z modelami, żeby czarodziejki trochę więcej się różniły od siebie ( a nie że każda ma idealną figurę, sarnie oczy i ciemne włosy) i żeby dało się jeszcze pogłębić różnice np. między urodą Findabair a Yennefer, które by się pojawiły w W3
6. Sceny łóżkowe - no cóż .... to też dość stały element gier, więc też napiszę, że oczekiwałbym scen realizowanych w podobnym guście jak w dwójce, ale może życzyłbym sobie więcej możliwości, chciałbym w W3 na prawdę odnieść wrażenie że Biały Wilk jest w stanie uwieść i zaciągnąć do łóżka nie jedną niewiastę ;) nie zrozumcie mnie źle, ale dla realizmu świata przedstawionego byłoby korzystniej gdyby było możliwie jak najwięcej opcji romansu, no i (znów ocieramy się o pkt. 5 mojego posta) trzeba by bardziej zróżnicować modele prostytutek a nie że w każdym "przybytku" są podobne ;D
7. Jeszcze przydałby się akt w klimacie aktu IV z W1, czyli typowo sielski, wiejski klimat z wiedźmińskim folklorem typu południce, północnice itp.

To tyle, bardzo ciekawy temat muszę przyznać! :D

Odpowiedz
The_Seth

@Tenebrael
Oczywiście to jest twoje zdanie i nic mi do tego, ale Wiedźmin 2 zbyt konsolowy? Wolne żarty... Najbardziej mu do Gothic'a 1 czy 2 jeżeli mowa o mechanice i samej rozgrywce.

Druga sprawa, myślisz że panowie CD Project RED robią to wszystko za free w wolnym czasie, a pieniądze spadają im z nieba? Wydanie gry wyłącznie na PC byłoby z ich strony głupotą. Rynek konsol w obecnych czasach jest gigantyczny, a zyski z niego większe niż na PC.

Trochę racji w tym co napisałeś masz, ale raczej kierowałbym takie argumenty w stronę np. Arcanii czy Dragon Age 2, a nie Wiedźmina 2.

Osobiście poza trochę topornym ekwipunkiem i interface'm (bo sam wygląd i pomysł mi się podobał) to Wiedźmin 2 wyszedł im o wiele lepiej niż część 1. Mógłbym jeszcze narzekać, że za mało było zadań z potworami (WIĘCEJ ZADAŃ ZWIĄZANYCH Z POTWORAMI W W3!)... ale ostatecznie nigdy nie dałem rady ukończyć W1 gdzie W2 połknąłem niemal naraz w całości.

Odpowiedz
Viking93pl

Według mnie powinno się wyjaśnić powiązanie Alvina z Wielkim Mistrzem . :)

Odpowiedz
MozgotrzepPL

Chyba jedyna gra z męską postacią bez portek do Grand Theft Auto IV - The Lost and Damned, jak gram kilkanaście lat podobnej sceny nie widziałem:)

Odpowiedz
Crask

Po pierwsze, zgodzę się z Tenebraelem, ekwipunek i dialogi mogły by wrócić do pierwotnej postaci. Mechanika walki mi odpowiada znacznie bardziej niż klikanie z jedynki, więc jej się czepiał nie będę.

Po drugie, chciał bym zobaczyć więcej terenów możliwych do zwiedzania. Świat dwójki mimo że piękny, cały czas wydawał mi się bardzo ciasny. Już w czasie pierwszych kilku zadań zwiedzało się praktycznie całą okolicę danego rozdziału, później więc pozostawało tylko nudne latanie tu i tam.

Po trzecie, etapy skradankowe. Grając cały czas miałem wrażenie, że albo dodano je na siłę, albo nie starczyło czasu na ich dopracowanie. Zdecydowanie wolał bym aby cichociemny sposób rozgrywki stanowił ciekawą alternatywę dla wykonywania zadań. Krótko mówiąc, dopracujcie je, albo dajcie sobie z nimi spokój.

Po czwarte, niech nasze wybory coś znaczą. Nie oczekuję, że w zależności od naszych decyzji, twórcy dadzą nam cztery różne gry. Gdyby jednak okazało się, że konsekwencje decyzji graczy sprowadzają się do jednego czy dwóch dodatkowych questów i paru dialogów, był bym zniesmaczony.

Po piąte, również chętnie zobaczył bym jakiegoś wampira. Z tym że wyższego. Dało by to spore możliwości fabularne, szczególnie, że na takowe nawet Geralt wolał by nie iść. Byle by nie wskrzeszali Regisa, wiem że fabularnie dało by się to uzasadnić, ale Emiel był jedną z najlepiej napisanych postaci w sadze, łatwo było by go spaprać.

I na koniec, niech to będzie finał historii Geralta. Niech księżniczka będzie właśnie w tym zamku. Devsi mogą się zabrać za jakiegoś spinoffa, z nowym wiedźminem i w innych czasach. Chętnie zobaczył bym odbudowanie którejś ze szkół wiedźmińskich i początki jej pierwszych adeptów w świecie który wiedźminów już tak bardzo nie potrzebuje.

Odpowiedz
NemoTheEight

> 4. Gra powinna się kończyć, że za wszystkim stoi ważna persona (za wydarzeniami z całej
> serii) - a Geralt w ostatecznym rozrachunku staje z nią do walki :).
> W zależności od dokonanych wyborów (zakończenie):
> - Geralt wyrusza na szlak,
> - Ślub Geralt i ... (Yennefer, Triss ?),
> - Geralt ginie,
> - Geralt się budzi na wyspie jabłoni <coolface>.
>
>I W3 powinien być ostatnią grą traktującą o Białym Wilku :). Później może coś o innym wiedźminie? Albo rpg w >Wiedźmińskim świecie? Bo ileż to Geralt może mieć niesamowitych przygód? Nie miałby już z kim walczyć, >zabrakłoby ważnych, złych person pociągających za sznurki :P.
Wszystko fajnie tylko, Wyspa Jabłoni została zniszczona przez Dziki Gon więc zostają 4 opcje. Koniec z Ważną Personą też trochę za bardzo przewidywany znamy w końcu tą personę, zlecanie na królów wydał Cesarz, a innym VIPem jest przywódca Gonu, zabity chyba zresztą w pierwszej części. Co do tego, że Wiedźmin powinien się na tym skończyć to się zgadzam. Wprawdzie zawsze znalazłby się temat na kolejne przygody, ale gra opowiada o próbach odzyskania pamięci, konsekwencjach i dziejącej się obok intrydze,a pod koniec okazuje się, że Geralt stracił pamięć ratując Yenn. Powinien więc ją odnaleźć i koniec wątku..

Odpowiedz
wojteq-pol

Dodając jeszcze do tego co pisałem powyżej: Otwartość świata jak największa (albo jeszcze większe mapy w każdym akcie, albo więcej miejsc na świecie gdzie się toczy akcja gry), chciałbym też więcej zadań ze skradaniem, faktycznie mogłyby stanowić jakąś ścieżkę rozwiązania zadań, a także niech W3 faktycznie będzie końcem historii Geralta, a następne gry w tym uniwersum toczyłyby się wokół innych postaci (oczywiście z gościnnymi występami tych z Sagi ;) ) W W3 musowo widziałbym Alvina z jedynki, dobrze byłoby go jakoś wpleść w fabułę....

Odpowiedz
ajachyra

Ja ucieszyłbym się gdyby dodali parę rzeczy, a mianowicie:
- alkohol w karczmach (niby w jedynce człowiek się nie spijał ale to i tak dużo dawało do swobody)
- powrót do ekwipunku z W1 (bardziej naturalny i przejrzysty gdzie Geralt nie był objuczonym mułem, natomiast crafting można zrobić na bazie zamówień tzn. mamy receptę na dany przedmiot i składamy zamówienie u danego rzemieślnika)
- zadanie z dopplegangerem jak wspominał Lukas, tyle że można je zrobić kierując inną osobą (zadanie w W2 kiedy graliśmy Jaskrem było świetne)
- poprawione działanie eliksirów (picie ich w czasie walki ponieważ nie wiedząc kiedy będzie dokładnie walka w W2 praktycznie ich nie używałem)
- wyraźne epilog, akty i ending (w W2 końcówka gry była zdecydowanie za krótka i kiepsko wyjaśniona)
- więcej zadań pobocznych, które dodatkowo można zrobić bez walki ( misje skradankowe detektywistyczne np. w mieście po nocy giną ludzie władze po obejrzeniu ofiar podejrzewają o to jakiegoś potwora, a my badamy o co chodzi i czy to jest dzieło prawdziwego potwora czy na przykład jakiegoś kultu, względnie psychopatycznego mordercy-wynik zależy od zebranych poszlak i rozmów z ludźmi)
- lokacja Brokilion (nowe potwory zadanie gdzie pomagamy driadom lub ludziom)

Odpowiedz
Ekonochrist

Nie wiem co Wy chcecie od systemu dialogów z Dwójki.
Jest o niebo lepszy i dynamiczniejszy od tego z jedynki.
Ekwipunek tak, tu się zgodzę, przydało by się zmienić.
Mogliby zamiast listy niekończącej się przedmiotów zrobić to bardziej z głową.
Drugie co mnie dziwi to interfejs. Też nie wiem co się może w nim nie podobać.
Interfejs w jedynce był po pierwsze paskudny a po drugie nie tak intuicyjny jak w Dwójce.
Picie eliksirów w czasie walki? Mnie bardziej do gustu przypadła mechanika Dwójki.
Jest trudniej i bliżej książkowym realiom. Ale dla niektórych pewnie było za trudno z tym.
Więcej zadań pobocznych i więcej różnorodnych lokacji do zwiedzania. Więcej powrotów starych (żyjących) znajomych.
A reszta jak pisałem wyżej.

Odpowiedz
G Vojtas

> Za dużo w Dwójce było polityki moim skromnym zdaniem.
Dobrze oddaje klimat sagi, gdzie również polityki było sporo.> Za duży też burdel w niej zrobiono. Po co twórcy zabili Demawenda i Foltesta
> ja tego po prostu nie rozumiem. Nie wspomnę o Henselcie który również może się
> przekręcić.

No jak to po co? Przecież było jasno powiedziane, że za zleceniami na głowy królów stoi Emyhr. To chyba logiczne, że chaos w królestwach Północy równa się łatwa wojna? > Mogli by też pogłębić trochę fabułę, bo na dobrą sprawę jest ona w dwójce tak prosta
> jak budowa cepa.
Myślę, że jeszcze nie miałeś do czynienia z grami o prostej fabule.> Pogoń za zabójcą królów to tylko tło do odzyskania porwanej Triss. Mogli by się chyba
> bardziej wysilić.
Ee? Chyba nieuważnie grałeś, bo motywacje Geralta mogą być różnorakie - Triss natomiast jest kluczem do odnalezienia Letho. > Ja Chętnie w ogóle zagrałbym w adaptację książek Sapkowskiego.
A ja nie, a to dlatego, że książek Sapkowskiego nie da się dobrze przenieść do gry komputerowej - to, co jest dobre na papierze, nie sprawdzi się na dłuższą metę w gameplayu. Rozumiem jeszcze jakieś retrospekcje pojedynczych wydarzeń.> Książek nic nie przebije nawet CDP RED.
Przecież książki to zupełnie inne medium - nie da się tego porównać.

Odpowiedz
G Sad_Statue

Wystarczy TROCHĘ Poświęcenia, nie odrobina ;)

Odpowiedz
G Vojtas

> Można by też wprowadzić postać Alvina z W1.
Wątek Alvina został zakończony w W1. Wszystko się wyjaśniło, co tu jeszcze mówić? Nie wiem dlaczego, ale już wielokrotnie widziałem podobne wypowiedzi na różnych forach.> 4. Gra powinna się kończyć, że za wszystkim stoi ważna persona (za wydarzeniami z całej
> serii) - a Geralt w ostatecznym rozrachunku staje z nią do walki :)
Czyli jeśli siłą sprawczą jest cesarz, to oznacza, że trzeba z nim na końcu walczyć? I co on miałby robić? To już lepiej gdyby popełnił samobójstwo, wieszając się w stajni na lejcach, niż gdyby miał walczyć z wiedźminem. Kto raz widział, co potrafi wiedźmińska brzytwa, nigdy tego nie zapomni. Polecam opowiadanie "Okruch lodu".> W zależności od dokonanych wyborów (zakończenie):
> - Ślub Geralt i ... (Yennefer, Triss ?),
Nieeee, to okropny banał, który pasuje do baśni, ale nie do cyklu wiedźmińskiego.> Nie miałby już z kim walczyć, zabrakłoby ważnych, złych person pociągających
> za sznurki :P.
Nigdy nie zabraknie zła. Pytanie, co potem zrobią Redzi.

Odpowiedz
Crask

Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy. Taki suplement do kwestii dialogów: bardzo podobało mi się w dwójce, że można było bawić się perswazją, zastraszać a nawet czarować rozmówców. Opcje te jednak pojawiały się dość chaotycznie, poza tym rozwój postaci nie miał na nie żadnego wpływu. Nie zauważyłem też żadnych konsekwencji, albo się rozmówca dawał przekabacić, albo nie. Przydało by się, żeby na przykład rozwijanie odpowiedniego znaku ułatwiało zabawę hipnozą. Do tego zastraszony rozmówca mógł by zebrać na nas kumpli, a oczarowany ocknąć się i zadenuncjować nas.

Fajne były by też smaczki w stylu Troiki czy Obsidianu (ale to już raczej sfera marzeń), czyli wpływ naszych umiejętności na rozmówców. Na przykład Geralt specjalizujący się w mieczach mógł by pokazać jakiemuś młodzikowi dobry sztych przed jego pierwszą walką, alchemik rozpoznał by że ktoś próbuje mu sprzedać recepturę na piwo zamiast magicznego dekoktu i tak dalej. Dawało by to satysfakcję z dokonanych wyborów i zwiększało przyjemność z testowania nowych buildów.

Odpowiedz
G Vojtas

> Co zrobić w Wiedźminie 3? Powrócić do większości rozwiązań z Wiedźmina 1. Ekwipunek,
> interface, dialogi... Innymi słowy, USPRAWNIĆ Wiedźmina 1, bo miał naprawdę świetne
> rozwiązania (w dodatku typowo PC-towe, a nie jakąś nędzną hybrydę).
Wrócić do systemu walki z jedynki również? Którego korzenie tkwią na konsolach? :>> Wiedźmin 2 stanowi świetny przykład, jak można skaszanić naprawdę
> dobrą produkcję,
Akurat masz stosunkowo małe prawo, by ferować wyroki, bo gry nie skończyłeś ani razu!

Odpowiedz
IqbaI

Się już pewnie będę powtarzać. Ale naprawdę liczę na to, że klimat z jedynki będzie utrzymany w trójce. W pierwszej produkcji czuło się bez przerwy pewien niepokój, czasem strach i tą okrutność tamtejszego uniwersum. W dwójce już tak nie jest. Zamiast przedstawienia innego ciekawego świata i słowiańskiej mitologii, skupiono się na akcji i dynamizmie- co w sumie nie jest złe, ale gra mocno straciła na oryginalności- w każdym bądź razie należało by to jakoś zbalansować.

Poza tym bardzo chciałbym więcej questów takich jak ten z detektywem Raymondem, takich gdzie należy troszkę pokombinować, dociekać i zbierać potrzebne rzeczy.

Odpowiedz
G Vojtas

A teraz do samego tekstu Lucas:

Na początku mała poprawka: opowiadanie o Sh'eenaz i Oczku to "Trochę poświęcenia".

Z tego, co czytam tu i ówdzie, najczęściej powtarzają się chyba trzy rzeczy:

1. Otwarty świat. IMO model znany z TES po prostu zarżnąłby fabułę. Gorąco popieram większe mapy i zwiększenie interakcji ze środowiskiem, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem w pełni otwartego świata.

2. Multiplayer typu co-op - tu również jestem zdecydowanie przeciw. Co dobre w sandboksach, w grach napędzanych przez fabułę, zwyczajnie się nie sprawdzi. Fanom grindu i zbieraczom złomu już dziękujemy.

3. Drużyna - również jestem przeciwny. ;) Co innego jeśli Geralt od czasu do czasu bierze udział w queście w towarzystwie pomocnika, a co innego, gdy ma do dyspozycji ekipę na każde zawołanie. IMO dotychczasowy sposób "w razie potrzeby, daj znać" jest dobry.

4. Więcej elementów słowiańskich - czyli czego tak naprawdę? Jak należy rozumieć, przez element słowiański?


Tego, czego bym sobie życzył w W3 (kolejność dowolna):

1. Koni - tego mi brakuje od pierwszej części (koń pojawiał się tylko w cutscenie, gdy ciągnął wóz). Niekoniecznie po to, by walczyć z siodła. Nigdy tego nie robił w książkach, choćby dlatego że na koniu nie był w stanie wykorzystać swoich nadludzkich zdolności szermierczych. Chodzi mi raczej o rodzaj żywej dekoracji w czasie gry no i oczywiście w cutscenach. Nie wyobrażam sobie wojny z Nilfgaardem bez elitarnej pancernej jazdy cesarskiej.

2. Dłuższej gry - to oczywiste. W2 jest świetny, ale kończy się szybko - czuje się niedosyt.

3. Tym razem dopracowanego interfejsu - do trzech razy sztuka.

4. Nieco bardziej złożonej alchemii.

5. Spotkania osób takich jak np. Fringilla Vigo czy Francesca Findabair. Zwłaszcza ta pierwsza pani mogłaby dodać grze dodatkowej pikanterii. ;) To też dobre pole do popisu dla artystów.

Odpowiedz
G Vojtas

> Zamiast przedstawienia innego ciekawego świata i słowiańskiej mitologii,
A w jaki to sposób jedynka przedstawiała słowiańską mitologię? Masz na myśli posąg Światowida w okolicach Odmętów? Powiem szczerze, to jest dla mnie zagadka. Nie pierwszy raz słyszę: za mało elementów słowiańskich - czyli jakich?

Odpowiedz
G Lucas_the_Great

> A teraz do samego tekstu Lucas:
>
> Na początku mała poprawka: opowiadanie o Sh'eenaz i Oczku to "Trochę poświęcenia".
>
Ech, pamięć mam niby doskonałą i jej zaufałem - a tu taki babol :(

Odpowiedz
G Sanders-sama

Na wstępie Lucas muszę powiedzieć, bardzo ciekawy tekst ale dam głowę że na oficjalnym forum już cosik podobnego powstało ;-)
W 2 są rzeczy które mi się podobały jak i takie które nie...
Co bym chciał w 3?
1.Potwory z sagi (w tym wampiry wyższe)
2.Jak już pisałeś, moar nawiązań do sagi i opowiadań
3.Zdecydowanie dłuższa rozgrywka
4.Więcej questów typu "Z drżącym Sercem" lub takich które polegają na sekcjach, śledztwach itp...
5.Powrót do możliwości spożywania alkoholu oraz używania go jako baza eliksirów
6.Więcej ciekawych zleceń na bestie... I nie mówię tu o wybiciu X kikimor a o jakimś mniejszym bossie (wilkołak na przykład)
7.Niech import save ma w końcu jakieś znaczenie
8.Powrót do książkowego klimatu oraz lokacje podobne do tych z 1 (Odmęty)
9.Chociaż wszystko wskazuje że odwiedzimy południe, nie miałbym nic przeciw zwiedzeniu innych książkowych lokacji
10.Mniej ukonsolowienia
11.Także głosuję by 3 była ostatnią grą... Co za dużo to niezdrowo ;-)
12. Jakieś zwierzęta by było widać że ten świat ma jakieś stworzenia prócz potworów.
13.Więcej postaci z sagi, w tym Shani xD
Na razie to tyle, może później coś mi się przypomni, to dokleję.

Odpowiedz
Glorfindel3

Zupełnie nie wiem dlaczego ale nie mogę się zebrać i skończyć wiedźmina 2... Jedynkę ukończyłem 2 razy a kupiona w dniu premiery dwójka nadal leży w odmętach mojego HDD. Niby jest wszystko za co kocham RPG: wciągająca fabuła, wyraziste postacie, świetne dialogi (jedno zastrzeżenie nie wiem kto wpadł na pomysł aby niektóre wypowiedzi wybierać "na czas" ale powinien dostać solidnego kopa w rzyć).
Co do trójki: Yennefer być musi! Gdyby jej zabrakło to gracze chyba rozszarpaliby REDów. Miło by było zobaczyć więcej postaci z książek (Dijkstra!). Z tego co widzę jestem jednym z nielicznych którym system walki nie odpowiada, jest dla mnie nieco zbyt zręcznościowy. Znacznie lepiej sprawdzało się picie eliksirów w czasie walki, może i nie jest to do końca w zgodzie z książkowym pierwowzorem, ale znacznie wygodniejsze. Wystarczy że powiem iż sam korzystałem z nich przeważnie dopiero po wczytaniu gry, po przegranej walce.

Odpowiedz
Gorthak

Ciekawy temat, przyznaję, sam od jakiegoś czasu się zastanawiałem jak by to mogło wyglądać i oto moje pomysły:
1. Miejsce akcji: Nilfgaard ^^ Chciałbym zobaczyć to wielkie imperium zła, które pozwalałoby na stworzenie naprawdę wielkiej historii (i miałoby uzasadnienie fabularne).
2. Pojawienie się potworów, które były już wcześniej. Trochę to dziwne, że nagle zniknęły kikimory czy nawet wilki a ze znanych kreatur pojawiły się w drugiej części jedynie topielce i utopce. W ogóle było dość mało rodzajów potworów w stosunku do pierwszej części.
3. Zlecenia na większe potwory, jak w 1 części. To miało klimat - wiedźmin to łowca potworów, więc te łowy miały sens. Wiem, że klimat dwójki nie sprzyjał tego typu zleceniom ale i tak byłoby miło zobaczyć taki akcent.
4. Modyfikacja systemu walki - przywrócenie możliwości picia eliksirów w trakcie walki (przez cała grę prawie ich nie używałem, bo nie wiedziałem kiedy) i mniej skakania wokół przeciwników.
5. Fajnie jakby Geralt jednak trafiając do innego miejsca nie stawał się nagle znowu mięczakiem i musiał levelować od początku. Proponuję wolniejszy rozwój ale za to start z wyższego poziomu.
6. Powrót systemu zapisywania gry z części 1 (tego chyba nie muszę argumentować ^^ ).
7. Koniec powinien być epicką walką z królem gonu a towarzyszami w potyczce powinni być ocaleni przez nas wiedźmini (jeśli ich zabiliśmy w trakcie gry to przykro mi - misja się właśnie skomplikowała ^^ )
8. Tak, to powinien być już ostatni rozdział opowieści. Nie miałbym nic przeciwko jakiemuś dodatkowi porządnemu ale nic więcej. Może teraz o jakiejś innej postaci? Zagrać w rodzimą wersję Opowieści Barda nie byłoby źle :)
9. Trochę bardziej przejrzyste panele ekwipunku niż w 2, ale jednak z większym polotem niż w 1 (wiem, to trudne do spełnienia ale przecież puszczamy wodze fantazji).
To właściwie tyle, bo reszta to tylko więcej i lepiej tego co już było :)

Odpowiedz
zbyglu

Jak dla mnie to powinien być dłuższy :)

Odpowiedz
G Tenebrael

> Wrócić do systemu walki z jedynki również? Którego korzenie tkwią na konsolach? :>
Ten element akurat jest jednym z tych drobiazgów, które by wymagały poprawy. Jednak mimo wszystko wolę "klikaniowy" system z jedynki od "turlaniowego" z dwójki ;] Ale nie przeczę, że coś by tu trzeba zmienić. Tyle tylko, że z W2 IMHO jest zamiana siekierki na kijek.> Akurat masz stosunkowo małe prawo, by ferować wyroki, bo gry nie skończyłeś ani razu!
Owszem, nie skończyłem, bo gdzieś w trakcie gry gra mnie po prostu odrzucała. Akurat jestem tym typem gracza, który, jeśli tylko gra jest dobra i spełnia oczekiwania, to ją kończy, i to penetrując wszelakie zakamarki. A tu nie byłem w stanie, bo ilość rozwiązań, nazwijmy to "konsolowo-mass effectowych" była tak duża, że mnie odrzucało.Inna sprawa, że ciekawa logika - przyznawać prawo do oceny dopiero po zobaczeniu napisów końcowych. Sorry, ale ukończenie gry nie jest konieczne, by poznać choćby mechanikę (do której w głównej mierze tu piję). Co innego, gdybym wypowiadał się o np. jakości merytorycznej zakończeń - wtedy miałbyś słuszność.

Odpowiedz
G Lordpilot

> Ten element akurat jest jednym z tych drobiazgów, które by wymagały poprawy. Jednak mimo > wszystko wolę "klikaniowy" system z jedynki od "turlaniowego" z dwójki ;]
Widzisz - upodobania, upodobaniom nierówne ;-) Ja dużo bardziej wolę system walki z "dwójki". Oczywiście miał swoje wady - było ciut za łatwo (choć to można zniwelować zwiekszając poziom trudności, ja grałem na normalnym) i finiszery były zbyt proste (po napelnieniu się paska "mocy" wciśnij klawisz X - gra zrobi resztę: sam patent był świetny, tylko nieco bardziej bym go rozbudował). Wkurzało też dziwne "autolokowanie" przez co Geralt nieraz mi skakał od przeciwnika do przeciwnika, ale to można usprawnić zwykłym patchem i mam nadzieję że CDP w końcu to zrobi ;-)Generalnie jednak ten system walki to krok we właściwą i słuszną stronę. Czułem, że mam kontrolę nad Geraltem, że robi to co ja mu każe żeby zrobił :). Jak kogoś tłucze to dlatego, że mi dobrze idzie ;-). Jak dostaje baty, to dlatego, że mi idzie kiepsko.System walki z "dwójki" jest w mojej ocenie sprawiedliwy - stawia na umiejętności gracza.Walka z pierwszej częsci natomiast to dla mnie największy fail tej świetnej przecież gry. Czułem, że CDP RED traktuje mnie jak debila - wybierz styl walki i naciśnij LPM kiedy zaświeci się ikona miecza. Szczerze ? To nawet dowolny Fable nie ma aż tak prostackiego systemu walki, choć to gra przeznaczona dla graczy niedzielnych. W pierwszym Wiedźminie podczas walki byłem totalnie zniesmaczony - to był taki szybki QTE, nic więcej. Cała szumnie reklamowana "taktyka" ograniczała się do wyboru stylu walki (co trudne nie było - ot jak widzisz grupę utopców, to wybierzesz styl grupowy, etc.) i naciśnięcia w odpowiedniej chwili LPM. Resztę załatwiał komp.Jak dla mnie powinni dostać złoty medal za zrezygnowanie z tego typu rozwiązań :)

Odpowiedz
G BluesBoy

Wierzchowiec - Płotka. Fajnie byłoby.

Odpowiedz
G Fang

Bardziej otwarta świat żeby można było wracać do każdej lokacji.

Odpowiedz
G L33T

A ja się powoli zgadzam z komentarzem na G+ Myszastego, CDP jeśli nie zapowie niczego nowego poza Wiedźminem 3, to może skończyć jako firma kojarzona tylko z jednym produktem.

Co od W 3 to i tak na razie czekam na W 2 na konsole (lub koniec procesu sądowego jak kto woli) :)

Odpowiedz
G Rzepik

1. Z nawiązaniami do książek ostrożnie. Gdyby jedynka miała zrzynać bezpośrednio więcej cytatów, musieliby zacząć się powtarzać.
2. Ekwipunek dwójki jest bez wyrazu. Im więcej śmiecia ze sobą targasz tym mniej on znaczy.
3. DLC z przedmiotami trzeba elegancko wtopić w świat gry, a nie dać wszystko od razu. Bez rozwalania balansu gry proszę.
4. Mechanika walki: picie tylko przed walką wcale nie była takim dobrym pomysłem. Podczas walk poprzedzonych długimi rozmowami itp. alchemik ma przerąbane.
Bloki przeciwników nie powinny być nie do złamania bez względu na wszystko. Podczas walk grupowych idiotycznie to wyglądało kiedy jeden żołdak otoczony przez bandę wrogów był w stanie zablokować atak z każdej strony.

Odpowiedz
Juri_gag

System walki na pewno do zmiany, chciałbym zobaczyć coś w stylu Risen - aktualnie chyba w ciągu ostatnich 3-4 lat najlepszy system walki ma w RPG, pełna kontrola, 32 różne ciosy które można składać w combo, a tutaj co ? Turlanie się po lokacji i zadawanie 2 ciosów i tak w kółko? Pozdro.

Odpowiedz
G kodi24

Wsparcie dla ps3 by się przydało ;)

Odpowiedz
G hans_olo

> System walki na pewno do zmiany, chciałbym zobaczyć coś w stylu Risen - aktualnie chyba
> w ciągu ostatnich 3-4 lat najlepszy system walki ma w RPG, pełna kontrola, 32 różne ciosy
> które można składać w combo, a tutaj co ? Turlanie się po lokacji i zadawanie 2 ciosów
> i tak w kółko? Pozdro.
Tia, esencja RPG. Zainstaluj sobie "Die by the sword" i skończ z RPGami.

Odpowiedz
G Jammin69

Niech na konsole nawet będzie :) Ale dla mnie liczyłoby się jedno: czas gry W I + czas gry W II = czas gry W III ;]

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze
Zobacz Top 100 sklepu gram.pl
Lubisz nas?