Informacje

Assassin's Creed II wymaga połączenia z siecią

394 Patryk Purczyński

Ciągłe połączenie z Internetem to wymóg niezbędny do grania w Assassin's Creed II - alarmuje nowy PC Gamer. Nie wymagamy dostępu do szerokopasmowego łącza - uspokaja Ubisoft Polska.

Sieć obiega dziś wieść o dodatkowych wymaganiach pecetowej wersji Assassin's Creeda II. A konkretnie o jednym - chodzi o nieustanne połączenie z serwerami Ubisoftu w trakcie gry. Jeśli zostanie ono zerwane, dalsza rozgrywka stanie się niemożliwa. "Od początku zapowiadaliśmy, że system będzie wymagał stałego połączenia z Internetem oraz, że jeśli połączenie to zostanie przerwane gra zostanie zastopowana" - podkreśla Grzegorz Szabla z polskiego oddziału Ubisoftu.

Assassin''s Creed II - obrazek 1
Assassin''s Creed II
Ściągnij kompletny poradnik do Assassin's Creed II w PDF-ie

Mimo to... "Kiedy usłyszeliśmy, że Ubisoft planuje wprowadzić konieczność połączenia internetowego dla wszystkich swoich gier PC w przyszłości, mieliśmy nadzieję, że pomysł ten zostanie porzucony z uwagi na zdumienie i oburzenie, jakie zostało przez to wywołane" - można przeczytać na łamach PC Gamera, który alarmuje o całej sprawie.

Co więcej, zgodnie z zapowiedziami Ubisoftu, zabezpieczenia te obejmują nie tylko Assassin's Creeda II, ale także chociażby Settlers 7. "Jeśli w trakcie gry tracisz połączenie, zostajesz z niej wyrzucony" - piszą dziennikarze PC Gamera. Grzegorz Szabla zapewnia, że na możliwość gry nie będzie miała wpływu prędkość, z jaką można pobierać dane, a jedynie sam fakt połączenia.

"Niektórzy gracze boją się, że jeśli prędkość połączenia internetowego spadnie, zostaną oni rozłączeni z grą, jednak mogą być spokojni" - mówi w rozmowie z serwisem gram.pl. "Wymagania platformy to MAXIMUM 50 kb/s z dostępnej szerokości pasma , więc nawet wolne łącze nie zakłóci gry". Co więcej, jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, nie wpłynie to w żaden sposób na rozgrywkę.

The Settlers 7 - obrazek 2
The Settlers 7

"Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, będzie ona cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia użytkownik będzie mógł od razu wrócić do gry" - kontynuuje przedstawiciel polskiego oddziału Ubisoftu.

Redakcja PC Gamera dostrzega jeszcze jeden bardzo ważny problem. W momencie, gdy dojdzie do zerwania połączenia i wyrzucenia z gry, utracony zostanie cały postęp rozgrywki od ostatnio dokonanego zapisu lub dotarcia do punktu kontrolnego. "To, do którego momentu gracz będzie mógł powrócić po odzyskaniu połączenia jest uzależnione, z przyczyn technicznych, od danego tytułu" - tłumaczy nam Grzegorz Szabla.

"W The Settlers 7 gra zostanie przywrócona dokładnie w tym samym punkcie, w którym została przerwana. W Assassin’s Creed II, gra zostanie przywrócona w miejscu ostatniego punktu kontrolnego (nie w punkcie ostatniego autosave'u, jak zostało podane w dzisiejszym artykule w CVG)" - zaznacza. "Punktów kontrolnych w grze jest bardzo dużo, więc tylko mały jej kawałek trzeba będzie rozegrać ponownie".

Wygląda więc na to, że Ubisoft nie planuje wycofać się ze swojej nowo obranej strategii. Połączenia internetowego wymagać będą zapewne również kolejne tytuły francuskiej firmy, przeznaczone na PC. Nie wiadomo, czy ostre protesty graczy wobec tych zabezpieczeń (a te na pewno wystąpią; gracze komentujący sprawę w zachodnich serwisach nie kryją oburzenia) wpłyną na zmianę planów jednego z największych wydawców w branży.

Assassin's Creed II wymaga połączenia z siecią - obrazek 3

394 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
G arborek

Ubisoft czuje się bardzo pewnie ma trochę mocnych tytułów na które ludzie się rzucą. ale jeśli to rozwiązanie będzie miało choćby drobne trudności techniczne zrazi graczy do marki na stałe.

Ubisoft gra niebezpiecznie i o ile biorąc pod uwagę skale piractwa na PC można przymknąć oko ( o ile faktycznie system nie będzie robił problemów ) o tyle sprawy dodatków do AC2 na xboxa nie wybaczę:/

Odpowiedz
xDodi12xPL

Nie no paranoja jakaś!Uczciwi ludzi są kopani w dupę!Piraci i tak znajdą sposób na grę więc nie ma to znaczenia!
Kumpel właśnie anulował pre-ordera i sam się zastanawiam czy tego także nie zrobić :(.

Odpowiedz
G Pile

A to łącze szerokopasmowe to co to w ogóle jest? Jak ja mam neta od tp na kablu telefonicznym to mam szerokopasmowy? :D

Odpowiedz
G gogowitczak

Czy oni na prawdę wierzą, ze piraci nie zdołają obejść tego zabezpieczenia? IMO to jest bez sensu, mało ze przy instalacji jest wymagane połączenie z Internetem (co jest jeszcze poniekąd zrozumiałe, chcą kontrolować ile kopii jest aktywnych i czy ludzie nie graja na tym samym kluczu) ale do samej gry? To jest zdecydowanie przesada!

Odpowiedz
G Henrar

Potem się dziwią, że skala piractwa na PC jest duża :/ Ubisoft sobie jaja robi, jeżeli chodzi o rynek gier pecetowych. I dlatego Ubi nie dostanie ode mnie ani grosza więcej.

Odpowiedz
G majkel666

ciekawe co sie stanie jak Ubisoft padna serwery? czy będę mógł wtedy domagać sie zwrotu pieniędzy ze względu na bezużytecznośc zakupionego produktu? Wątpię. Kilka miesięcy temu takie problemy były ze Steamem. Instalowana za pośrednictwem Steam pudełkowa wersja gry nie dała sie odpalić jesli Steam był akurat offline. A zdarzało się to notorycznie. Reasumujac: chore zabezpieczenia EA polegające na ograniczeniu liczby instalacji zostały wycofane po naciskach graczy. Myślę że i t zabezpieczenie tak skończy.

Odpowiedz
G theptrk

konsole FTW! dobrze ze mam obie :P ale w ta gre i tak nie bede grac - nuda dla mnie

Odpowiedz
mandragora1

To zaczyna być coraz bardziej niebezpieczne, pod przykryciem piractwa utrudniają życie legalnemu użytkownikowi. Dla mnie najlepiej jakby na drugi dzień po premierze ac2 padł im serwer na cały dzień a potem jeszcze po premierze conviction na jakieś kilka dni byłbym wniebowzięty, i wszystkie sejwy szlak trafił.

Odpowiedz
Nyarlyathotep

Zastanawiałem się, czy nie kupić AC2, znam już odpowiedź.

Wydawałoby się, że minęło już dostatecznie dużo czasu i dostatecznie wiele tytułów mocno ucierpiało na stosowaniu mocnego DRMu, który sprowadzał się do wypożyczania gier zamiast ich sprzedawania, podczas gdy cena pozostawała taka sama jak gry które się naprawdę "kupuje".

Najlepszego Ubisoftowi w wyścigu o najpopularniej torrencony tytuł roku. Póki co chyba nikt nie stara się tak, jak oni.

Odpowiedz
G Mercuror

"Od początku zapowiadaliśmy, że system będzie wymagał stałego połączenia z Internetem oraz, że jeśli połączenie to zostanie przerwane gra zostanie zastopowana""

Aaaaha, szkoda, że pierwszy raz o tym słyszę.

Odpowiedz
G destro177

No to piraci już się cieszą, że będą mieli bardziej "przyjazną" wersję gry.
AC II + crack = granie bez przeszkód.
Przy takich akcjach cieszę się, że mam X360 i pogram równie spokojnie w oryginał co piraci na PC.

Odpowiedz
krzym1

Ciekawa sprawa jak bedzie za pare lat - wyłączą odpowiedzialne za to serwery i co?
Coś czuję że zaraz po zakupie nagram sobie cracka na CD i włożę do boxa.

Odpowiedz
G HiddenNick

A piraci takich bajerów nie będą mieli :) Brawo Ubi!

Przecież teraz jak ktoś będzie grał w oryginał tej gry to wszyscy piraci z okolic będą się z niego śmiali!

Odpowiedz
G Mercuror

Aha, jeszcze jedno - znając życie wymóg łączenia się gry z Internetem zostanie przez kogoś usunięty i utrudnienia będą dotyczyć tylko uczciwych graczy...

Odpowiedz
G arborek

Z jednej strony : "A co jeśli nie mam internetu to nie zagram?"
Odpowiedź : "Jeśli nie masz internetu to brak możliwości gry w AC2 nie jest twoim największym problemem :)"

Na pewno jak bym miał pre-ordera na tą grę to bym go w tej chwili anulował i poczekał jak sprawa będzie wyglądać po premierze :) Sam się zastanawiam nad anulowaniem pre ordera na Splinter Cella :/

Odpowiedz
Karanthir666

Piraci-Ubisoft 1:0. Tak dalej Ubisoft, a pójdziecie z torbami. A potem się dziwią, że piractwo rośnie.

Odpowiedz
Principes

> Czy oni na prawdę wierzą, ze piraci nie zdołają obejść tego zabezpieczenia?
Jeśli łączenie się z serwerem działa na zasadzie zbliżonej do tej, z której korzystają gry MMO, złamanie zabezpieczenia będzie nie tylko diabelnie trudne, ale i na dłuższą metę pozbawione sensu, gdyż kto będzie stawiał pirackie serwery dla gry nastawionej na rozgrywkę dla jednego gracza? Pojawienie się tzw."cracka" wcale nie jest oczywiste, ba! uzależnione od masy czynników. Możesz się baaardzo zdziwić. A tutaj liczy się czas - im dłużej dany tytuł opiera się piratom, tym lepiej.Osobiście nie uznam tego systemu za zło wcielone, ale pod jednym warunkiem - jeśli mniej więcej po roku od premiery wydany zostanie patch umożliwiający instalację&zabawę w całości w trybie offline, a samo zabezpieczenie nie zostanie do tego czasu złamane. Na taki kompromis skłonny byłbym się zgodzić.

Odpowiedz
diabolo20

a dla mnie to nieproblem przynajmiej pirata utrudnili zycie

Odpowiedz
G Sh0ck13

Haha,już to widzę:D

"Disconnect for the server."

Myślę ,że piraci i tak znajda na to sposób;p

Odpowiedz
G Mercuror

Swoją drogą mogliby to zrekompensować w postaci jakiegoś ciekawego systemu społecznościowego. Coś w rodzaju czatu, systemu znajomych, udostępniania screenów i filmików z gry itd.

Odpowiedz
David741

Ja bardzo dziękuję za taką grę w której jest połączenie sieciowe obowiązuje np net zostanie zepsuty na kilka dni
to ja jestem rozczarowany bedę musział jednak anulowac zamówieni z sklepu gram.pl ;/.

Odpowiedz
Hipcio

Moim zdaniem tworzenie takich zabezpieczeń mija się z celem. Ten kto będzie chcial kupić oryginał i tak go kupi bez względu czy będzie wogóle jakieś zabezpieczenie, a piraci tylko sobie poczekają kilka dni po premierze i już będą bezproblemowo grali. Mało w końcu jest takich zabezpieczeń, których nie dało się złamać (choćby te słynne z GTA IV). Jeśli już widzę, że producent pakuje tyle kasy w same zabezpieczenia to ma automatycznie u mnie przegrane.

Odpowiedz
G jedrzejb

Czy Ubisoft myśli że powstrzyma to piratów? Piraci nawed żeby zrobić na złość złamie zabezpieczenia. Zawsze jak jestem z kolegami w np. Empiku zawsze patrzymy na marke, jak któryś powiedział "Ta gra jest od Ubisoftu" każdy wiedział że ta gra nas wciągnie. A tak marka Ubisoft straci blask pośród wszystkich graczy.

Piraci są, byli i będą.

Wyobraźmy sobie świat gier bez piratów, koncerny gier nie będą starły się o nowośc,i bo po co wydawać nowe gry i skoro i tak na koncie firmy będą leżały "grube miliony dolarów".

Odpowiedz
G Blizzard_Beast

Super. Ktoś nie ma internetu, że to taki problem? Jak ktoś nie może tego znieść istnieją na szczęście inne platformy, gdzie takiego obłożenia nie ma. Nie wiem, o co ta draka.

Odpowiedz
G hallas

> Pojawienie się tzw."cracka" wcale nie jest oczywiste
Pierwsza gra dostanie cracka po miesiącu. Następna na kilka dni przed premierą. Dodatkowo jeśli crackerzy wezmą sobie za punkt honoru ułatwienie korzystania z produkcji ubi...Porównanie do gier MMO nie ma sensu - serwer jest potrzebny po to, by różni gracze mogli ze sobą grać. Jakoś nie widziałem potrzeby stawiania pirackich serwerów do cracków gier ze Steam.

Odpowiedz
Phobos_s

> Super. Ktoś nie ma internetu, że to taki problem? Jak ktoś nie może tego znieść istnieją
> na szczęście inne platformy, gdzie takiego obłożenia nie ma. Nie wiem, o co ta draka.
Tyle, że nie wszyscy mają inne platformy. Są osoby które mają np. komputer i net tylko mobilny i nie mają konsol.Draka o to, że są takie osoby i im wcale nie będzie do śmiechu grać cały czas online.

Odpowiedz
G Kirabaxior

Wiadomo, że przesada, choć... po części Ubi rozumiem. Pamięta ktoś ankiety na torrentach, pisano o tym na gramie. TorrentFreak czy jak mu tam zrobił ankietę, pt. "Dlaczego ściągasz gry". Ponad 60-70 procent ankietowanych zagłosowało "bo denerwują mnie zabezpieczenia". Ubisoft zrobiło test. "Ok, skoro AŻ tyle osób twierdzi, że gry przez zabezpieczenie nie chce kupić, to wydamy PoP bez zabezpieczeń. Dowiedziemy prawdziwości tych słów".Premiera gry. Gra na torrentach "nieźle" sobie radzi, ściągają grę mniej wiecej w takich samych ilościach jak grę z zabezpieczeniami. Mimo iż POP sprzedał się w nakładzie 1.7 miliona egzemplarzy, to grę piracili.

Odpowiedz
G Mercuror

O to, że jak padną serwery to nikt nie będzie mógł grać. W grę z definicji jednoosobową. Nawet jak Steam pada, a gra jest już uruchomiona, to grać dalej można...O to, że piraci znów w niedługim czasie złamią to zabezpieczenie i problem będzie dotyczyć tylko uczciwych graczy...

Odpowiedz
G Henrar

> a dla mnie to nieproblem przynajmiej pirata utrudnili zycie
Tak bardzo, że posiedzą parę godzin dłużej, strasznie im to życie utrudnili.@Blizzard_Beast: Ty jak zwykle swoje.

Odpowiedz
G Mishii

Jak to dobrze że są jeszcze konsole

Odpowiedz
G donard

Jak mi padnie net to wkrótce będę mógł grać tylko w windowsowe gry? ŻENADA! Pierdzielę zabezpieczenia. Kupie orginała i wgram cracka albo coś w ten deseń.

Odpowiedz
Lis_Loknaj

znowu krzyk o nic ;/ zapewne w piracie wszystko git bedzie a legale beda cierpiec jak zawsze dlatego stwierdziłem ze spirace bo gra nie warta kupna

Odpowiedz
G SpecShadow

@Blizzard_Beast: Twój wzrok (i umysł) nie sięga dalej niż przed czubek własnego nosa? Sam na myśl że w grze jednoosobowej będę musiał mieć połączenie z internetem (tak myślałem kilka lat temu) wydawało mi się nonsensem? Oksymoronem (gra singleplayer a wymaga neta)?

No chyba że będzie to działać przez pewien czas albo/i gdy sprzeda się pewna ustalona liczba egzemplarzy gry, potem można grać bez połączenia. Moja pesymistyczna wizja mówi, że "user friendly" dla twórców jest słowem obcym.

Odpowiedz
G Marekvader

No szkoda ze muszą to robić, ale przez to j****e piractwo normalnie pograć się nie da na PC! Życze piratom żeby nawet podcinając sobie żyły, nie dali rady tego skrakować(wiem że nie możliwe) bo normalnie już powoli grać się nie da. I nie że jestem święty, bo też kiedyś mi się trafiło coś przeskrobać, ale jak UBI wprowadza takie zabezpieczenie, to aż boje się co może wymyślić np. EA itd.

Odpowiedz
warrrior

Równie dobrze mogliby produkowac młotki do wbijania gwozdzi.Brak połączenia z internetem powodowałby wstrzymanie pracy ;D.Napewno jak cos takiego zrobią zadnej gry juz nie kupie od nich.Graniczy sie to jedynie z tym ze piraci i tak swoje zrobia i tak a oni na straty pojdą. Bo nikt nie kupi czegos co pozniej bedzie mozna wyrzucic smiało na smietnik wystarczy tak jak cwczesniej ktos napisał wyłaczyc servery lub padniecie serwerów i nie mamy juz zabawy jedynie problem ze gra ktora nie działa.

Odpowiedz
G Choinix

> Jeśli łączenie się z serwerem działa na zasadzie zbliżonej do tej, z której korzystają
> gry MMO, złamanie zabezpieczenia będzie nie tylko diabelnie trudne, ale i na dłuższą
> metę pozbawione sensu, gdyż kto będzie stawiał pirackie serwery dla gry nastawionej na
> rozgrywkę dla jednego gracza?
Pozbawione sensu jest Twoje myślenie. Oznacza to, że prawdopodobnie nie wiesz na jakiej zasadzie działają gry MMO, więc nie powinieneś się w ten sposób wypowiadać. Bo chyba nie sądzisz, że Ubisoft da nieoskryptowaną kampanie na płycie, a informacje o każdym integralnym elemencie gracz (gra) będzie pobierał(a) z serwera?> Pojawienie się tzw."cracka" wcale nie jest oczywiste, ba! uzależnione od masy czynników.
> Możesz się baaardzo zdziwić. A tutaj liczy się czas - im dłużej dany tytuł opiera się
> piratom, tym lepiej.
Niestety, ale jest oczywiste. Co do czasu - jeżeli ktoś zastanawia się nad spiraceniem, a kupieniem oryginała i dowiaduje się, że dostanie po dupie za to, że kupi oryginał... to poczeka chwilę, żeby mu było wygodniej.> Osobiście nie uznam tego systemu za zło wcielone, ale pod jednym warunkiem - jeśli mniej
> więcej po roku od premiery wydany zostanie patch umożliwiający instalację&zabawę w całości
> w trybie offline, a samo zabezpieczenie nie zostanie do tego czasu złamane. Na taki kompromis
> skłonny byłbym się zgodzić.
Czyli uważasz, że zabezpieczenie nie zostanie złamane do roku? Troszkę naiwne, nie sądzisz? Założę się, że wystarczą z 2 tygodnie.---Dla mnie to wszystko jest tak żenujące, że się ciężko to widzi i komentuje. Człowiek uzależniony jest już w 100% od internetu [czyli na laptopie też nie mogę sobie pograć gdzieś podczas podróży, jeżeli akurat nie połączę się z siecią]. Można mówić, że w dzisiejszych czasach wszyscy mają internet, więc nie powinniśmy z tego robić problemu. Oczywiście, prawdopodobnie po części jest to racja, jednakże... po co? Skoro piratom to życia nie utrudni, a można to nazwać szpiegowaniem zwykłego użytkownika [wymagany online w single player wtf?] to ciężko się robi.

Odpowiedz
AlmostAngel

Czyli ubisoft też będzie walczył z piractwem kosztem graczy. Bomba ! Zabezpieczenie i tak zostanie złamane to wiadomo już teraz. Oczywiście Ubisoft jest mądrzejszy....

Swoją drogą zastanawia mnie jedna sprawa. Czy jeżeli kupiłem grę i crackuje ją z tego powodu że drażnią mnie kretyńskie i uderzające w klienta zabezpiecznia to czy łamie prawo? Oczywiście nie udostępniam gry nikomu innemu ani nie udostępniam jej w necie itp itd.

Odpowiedz
G Karfein

Debilne, debilne, jeszcze raz debilne. Dlaczego? Bo utrudni to życie uczciwym graczom, a piraci i tak znajdą sposób, by to obejść. Sądzę, że nie później niż w tydzień po premierze usłyszymy o działających pirackich wersjach. Jako, że mam stałe łącze i w miarę solidne, nie przeszkadza mi to, ale współczuję tym, którzy neta nie mają :/

Odpowiedz
rtyrtyrty

ta, i kolejna gra której przez zabezpieczenia nie kupię...no nic, poczekamy, niech sobie wprowadzają zabezpieczenia, za którymś razem prąd ich kopnie i się opamiętają, albo upadną.

Odpowiedz
G Damianuss1

Przecież o tym wiadomo już od jakiegoś czasu. Mi to szczerze nie przeszkadza.

Odpowiedz
David741

Bezsensu nie mogli wymyślec np jakiś kod potwierdzający np by się na stronce ubisoftu potwierdzało grę a o odrazu zwykłej gry robią mmo np. taki gość kupi grę i nie będzie miał neta to co on se pomyśli np"Pieniądze poszły w błoto po co kupywałęm tą grę i nie mogę se spokojnie pograć '' ale my przynajmiej na tym nie tracimy tylko ubi traci.

Odpowiedz
G Bonaventtura

Odważne posunięcie.... trzeba przyznać.

To że grę i tak z piracą jest chyba pewne, podejrzewam nawet że powstanie jakiś crack bazujący na wirtualnym lanie i w ogóle bez nata gra będzie śmigać pięknie...

Problem jednak widzę w czym innym. Do tej pory przed korporacjami tworzącymi gry komputerowe stała granica przez nich sama ustanowiona- "Czy możemy wprowadzić "monitoring" graczy przez internet?". Jeszcze kilka lat temu żadna z firm nie odważyła by się przekroczyć tej granicy w strachu przed reakcją graczy(mmo nie liczę oczywiście...). Tymczasem rosnący w siłę przez ostatnie kilka lat Ubi wyszedł przed szereg i obawiam się że poniesie to za sobą lawinę całkowicie innych, wyniesionych na nowy poziom, zabezpieczeń gier komputerowych- na których imo stracą również legalni użytkownicy ich programów. Zresztą nie ma sie czemu dziwić- mam wrażenie że zabezpieczenia stosowane przy np. GTA IV czy Spore(o ile dobrze pamiętam...) były kulminacją i ostatecznym etapem zabezpieczeń jakie można było wprowadzić bezpośrednio na komputery użytkowników a jak wiemy problemów ze spiraceniami tych gier graczy nie mieli... Pytanie: co teraz? Jakie działa wyciągną jeszcze producenci gier i co nas czeka za 2-3 lata??... tego się najbardziej obawiam...

PS. AC2 kupie na 99% więc mnie to nie dotyczy, ale mam nadzieję że Ubisoft jednak z tych zabezpieczeń zrezygnuje... :)

Odpowiedz
G Magmiki

Wszyscy gracze mają internet? Możliwe, ale jest jeszcze spora część, która gra na laptopach i w domu to żaden problem, ale np. na wyjeździe już sobie nie pogram?
Tęsknię za czasami, kiedy jedynym zabezpieczeniem był serial + czasami konieczność gry z płytą. Zero problemów, jak chciałem pożyczyć grę kumplowi to po prostu mu pożyczałem nie martwiąc się np. o ilość aktywacji itp.

Odpowiedz
G hallas

> Problem jednak widzę w czym innym. Do tej pory przed korporacjami tworzącymi gry komputerowe
> stała granica przez nich sama ustanowiona- "Czy możemy wprowadzić "monitoring" graczy
> przez internet?". Jeszcze kilka lat temu żadna z firm nie odważyła by się przekroczyć
> tej granicy w strachu przed reakcją graczy
Kilka lat temu powstał Steam. Zbiera dane wszystkie - to gdzie zginiesz, jakiej broni używasz i tak dalej... - oczywiście nie w każdej grze - twórcy muszą sobie tego życzyć. Valve sobie tego życzyło i ma. I zarabia na tym. To o czym piszesz już się stało i dziać się będzie dalej.

Odpowiedz
David741

Za 2-10 lat możemy się spodziewać ze płytka dojdzie do samo destrukcji jak przejdziemy grę.

Odpowiedz
David741

Tera się zastanawiam kupić AC II czy nie kupywać wcale.

Odpowiedz
Shaddix

Czyli oczywiście uczciwy użytkownik ucierpi na tym najbardziej.

Odpowiedz
G Sandro

Na początku czułem wyrzuty sumienia z faktu, że przesiadłem się z PC na X360. Jednakże od jakiegoś czasu czuję się z tego powodu coraz bardziej szczęśliwy...

Odpowiedz
David741

Sklep GRAM na tym tez ucierpi np jak po newsie wrzystcy którzy go przeczytają mogą jeszcze anulować zamówienie ja chyba też anuluje zamówienie.

Odpowiedz
Pitii

Jak miło że wersja konsolowa nie ma tego typu udziwnień . Płyta w napęd i tylko grać :))) W sumie to mi szkoda ludzi grającym w oryginalną wersję gry na PC bo udziwnienia tego typu są lekko dziwne . Komentarze pokroju się spiraci mnie dobijają . Eeeehhh . Wy za wersję PC płacicie 100 zł , a my za wersję konsolową 200 zł i jeszcze wam zle i piracić chcecie .

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze

Jesień na czterech kółkach

4
Paweł Pochowski

Parafrazując tekst z pewnej polskiej komedii można stwierdzić, że choć tegorocznej jesieni nowego Need for Speeda nie będzie, to miłośnicy wirtualnych czterech kółek raczej nie mają powodów do narzekań. Oto przegląd gier, które zadebiutują w ciągu najbliższych miesięcy.

Czytaj dalej 
Lubisz nas?