logo

artykuły - Recenzje

spis treści

GRAM.UNITY

Neverwinter Nights 2 - rzut okiem

Niedziela, 31.12.2006, godzina 16:00, autor: Fett

Knights of Old Faerun

Fani Postala mogą poczuć się tu jak w domu

Dobiegający właśnie końca rok przyniósł ze sobą trzech pretendentów do tytułu RPG-a roku: Obliviona, Gothica 3 oraz Neverwinter Nights 2 - wszystkie te gry wyczekiwane były z zapartym tchem. Wspaniałe zapowiedzi oraz skromnie dawkowane informacje sprawiły, że ich miłośnicy czuli niepokój odnośnie jakości każdego z sequeli. Według wielu najwięcej niepewności wzbudziło NwN 2. Czy słusznie? Dowiecie się z naszego rzutu okiem.

Przyczajony krasnolud, ukryty topór

Wydane przed czterema laty, w 2002 roku, Neverwinter Nights budziło w pewien sposób kontrowersje. Z jednej strony otrzymaliśmy dzieło ojców Wrót Baldura (Baldur's Gate), co niewątpliwie budziło nadzieje fanów. Gry oparte o system Dungeons & Dragons zyskały od tej pory trzeci wymiar. Szczegółowy i dobrze wykonany silnik graficzny, jak również zestaw narzędzi, umożliwiający nawet zwykłym, szarym użytkownikom tworzenie własnych scenariuszy i kampanii, były naprawdę czymś nowym.

Odrobina słowiańskich klimatów...

Drugą stroną medalu okazały się jednak pewne niedociągnięcia i ograniczenia. Wielu zarzucało twórcom zbyt pochopne jej wypuszczenie, niedopracowanie fabuły (której bliżej było to typowych hack'n'slashy, niźli do rasowego RPG-a, jak chociażby wymienionego powyżej Baldura). Dochodził do tego brak kontroli nad drużyną, tak istotną zarówno w papierowych grach fabularnych, jak i tych komputerowych, oraz inne braki w rozgrywce. Mimo tego edytor oraz dwa dodatki - Shadows of Undrentide oraz Hordes of the Underdark - sprawiły, że gra zyskała na wartości, a jej żywotność znacznie się zwiększyła. Nie da się zaprzeczyć, iż mimo wszystkich zastrzeżeń ze strony graczy oraz dziennikarzy, gra okazała się hitem, popularnym do dziś.

Nowi autorzy, nowa gra?

Różnorodność czarów mile zaskakuje

Jako producenta kontynuacji Neverwinter Nights Atari wyznaczyło zupełnie inny zespół developerski, zwany przez wielu "specami od sequeli" Obsidian Entertainment. Studio założone zostało przez Feargusa Urqharta, człowieka, który jak mało kto zasłużył się dla powstawania i rozwoju komputerowych gier fabularnych. Firma zaangażowana do tworzenia NwN 2 stała się popularna dzięki kontynuacji Star Wars: Knights of the Old Republic. W KotORze 2 zespół rozwinął skrzydła i korzystając z istniejącego, ogromnie różnorodnego świata Gwiezdnych Wojen, dodał nieco od siebie i stworzył niezwykle udaną grę RPG. Po podaniu do publicznej wiadomości, kto odpowiedzialny jest za Neverwinter Nights 2, pojawiły się jednak pewne obawy. Poprzednia gra Obsidianu, choć stała się hitem, wydana została w pośpiechu, przez co pełna była różnorodnych bugów. Dla uspokojenia, już na początku warto zaznaczyć - w wielu wypadkach niepokoje okazały się niepotrzebne.

następna strona

Najnowsze komentarze

> Wystarczająco
> wiele jest serwisów o grach.

Ale żaden nie zatrudnia tylku profesjonalistów. :)
Na dodatek ile to jest "wystarczająco dużo"? Ile z tych "wystarczających" trzeba by zebrać by osiągnąć oglądalność gram.pl? Nie tak dawno w naszym rządzie stwierdzili, że "wystarczająco dużo" jest aptek, więc zaczną uniemożliwiać ich otwieranie... Nie lubię takiego podejścia. Jeśli będzie czegoś za dużo, to najsłabsze szczurki z miotu pozdychają i tyle, zostaną te silne i zdrowe. :)

> > Wystarczająco
> > wiele jest serwisów o grach.
> Ale żaden nie zatrudnia tylku profesjonalistów. :)
> Na dodatek ile to jest "wystarczająco dużo"? Ile z tych "wystarczających" trzeba by zebrać
> by osiągnąć oglądalność gram.pl? Nie tak dawno w naszym rządzie stwierdzili, że "wystarczająco
> dużo" jest aptek, więc zaczną uniemożliwiać ich otwieranie... Nie lubię takiego podejścia.
> Jeśli będzie czegoś za dużo, to najsłabsze szczurki z miotu pozdychają i tyle, zostaną te silne
> i zdrowe. :)


Nie ma to jak obiektywna obrona serwisu dla którego się pracuje :)

Dobra recenzja i zgodzę się minusami i plusami które wypisał autor. Ja osobiście oceniam NWN 2 wyżej niż Obliviona i Gothica 3 którymi jestem rozczarowany. Po prostu nie spełniły te tytuły moich oczekiwań. Dla mnie to NWN2 jest najlepszym RPG-iem 2006 roku i ta gra mnie pozytywnie zaskoczyła. Ciekawa i złożona fabuła, interesujące questy, fajne dialogi, rozbudowany sytem rozwoju postaci, klimatyczna muzyka, ładna grafika (która jednak raczej ustępuje Oblivionowi i Gothicowi 3 ) ale mi się podoba. I gdyby nie turowy system walki którego nie lubię i nie polubie to moja ocena byłaby nieco wyższa. A tak 7.8/10. Co do wymagań to nie ma co narzekać gdyż są znacznie mniejsze niż te dla Gothica3. NWN 2 zawiera drobne błędy i w SI postaci, i w lokalizacji i inne ale mozna je znieść, nie są aż tak uciążliwe.

Po pierwsze jak padło już wcześniej ten serwis mimo że powiązany z CDP raczej dla niego nie 'pracuje'. Po drugie sądzę że NWN 2 nie powinno się porównywać do Gothica 3 czy Obliviona bo moim zdaniem to tak jakby porównywać Maxa Payne'a z Seriousem Samem albo Mysta z Syberią. Niby gatunek ten sam, ale jednak dosyć znacząca różnica (w tym wypadku choćby perspektywa, system walki). NWN 2 to można powiedzieć duchowy, ale nowoczesny spadkobierca np. Baldur's Gate'a, Tormenta. Kropka.

Krew mnie zalewa, jak słyszę, że gram.pl to nie CDP. A co mnie to do .... obchodzi.... Mam w instrukcji jasno napisane gdzie kierować się po pomoc techniczną... Wyrzuciłem w błoto kupę szmalu i tyle... Pograłem, owszem, 15 ... minut... Bo mam błąd z Tannem... I tytlko niech mi nikt nie mówi, że można to konsolą nadrobić bo to żadne rozwiązanie... A jak czytam wypowiedzi, że NWN2 jest łądniejsze od obliwiona to ja zadaję pytanie: na czym? Proponuję odpalić obie na conajmniej GF 6800GT i porównanie, a właściwie można sobie odpuścić, bo nie ma czego porównywać... W oblivionie żeby zobaczyć kwadratowe mpiksele trzeba się nieźle naszukać a w NWN nawet w rozdziałce 1280x1024 wygląda jak 800x600... Co to za gra która w 2006 roku nie obsługuje antialiasingu??? Żenada...

Tiaa, recenzja dobra... Tylko ciekawe czemu autor zapomniał o takich bagatelach jak częste wywalanie się gry, save-y które się psują dosyć często, przenikające, albo rozciągające się na cały ekran tekstury, wyskakujący w różnych miejscach napis "Missing 2D Texture", w wielu miejscach nie przetłumaczony tekst z języka angielskiego (pierwsze z brzegu - napis nad dźwignią, która jest obok pierwszego kapłana cieni, na cmentarzu w Forcie Locke, a jest tego sporo w innych miejscach), damskie glosy szarych krasnoludów i takie tam pierdoły, kto by się tym przejmował, nie? Tak na koniec dodam, że jestem zagorzałym fanem całej serii NWN i druga część jest bardzo dobra pod względem fabularnym jak i graficznym, ale są niedociągnięcia. Nie piszę tego, żeby zrównać grę z błotem, ale żeby po najbliższym patchu móc włączyć Polską wersję bez strachu (takie wyjaśnienie, żeby mnie inni fani nie mieszali z błotem :P).

Pewnie nikt nie wspomniał bo takie problemy u nikogo nie wystąpiły. Jedyny problem który wymieniłes a który napotkałem to brak polskich tekstów w paru miejscach. Gra ani razu mi się nie wywaliła, a do save'ów miałem całkowite zaufanie. Dwa razy przelazłem kampania bez problemów technicznych.

Mistic, to albo miałeś szczęście, albo... inną wersję? Wszędzie gdzie czytam o NWN2 to albo ktoś ma problemy z save-ami, albo gr się zawiesza przy ładowaniu lokacji, ponadto kilku moich znajomych równiez ma podobne problemy. Nie pisał bym o tym, gdybym nie był pewny, że to nie jest wina mojego sprzętu albo systemu.

A, i zapomniałem dodać, że autoupdate nie działa, ciekawe jak zainstalujemy patche?

--->Neomancer

--->* animacja postaci - postacie sa kanciaste (pomimo antyaliasingu), natomiast ich animacja pozostawia wieeele do zyczenia. Developerom radze przyjrzec sie chociazby Guild Wars. Nie wspomne, ze gra dziala o niebo wolniej niz porownywalne tytuly (nie mowie o Gothic3, gdyz grafika w Gothicu stoi kilka poziomow wyzej).

Polemizowałbym. Grafika w G3 jak na grę w konwencji czysto TPP jest...no, niezła, powiedzmy. Ale nie perfekcyjna. Natomiast w NwN2 owszem, obiektywnie jest gorsza, jednak, biorąc poprawke na perspektywę, w ktorej gre się widzi, stoi na wyższym niż G3 poziomie.

---> kamera - testowalem chyba wszystkie tryby. Jako, ze nie jestem wielbicielem serii Diablo, nie lubie tego typu kata kamery. Ze screenow i filmow, oczekiwalem czegos wiecej niz tylko "najnormalniejszy" widok - diablowy. Wtedy i tylko wtedy kamera logicznie pokazuje calosc. Pozostale tryby, ZABIJAJA. Tragedia, 1- w skali 1-6.

Po 1, jak ktoś już zauważył, bardziej trafne jest odniesienie do BG czy serii pokrewnych, niż do Diablo. Zresztą, jeśli widok izometryczny pokazuje wsyztsko dobrze, to na cholere Ci inne? Ja je trakltuję jako ciekawostkę, ot, żeby osbie zobaczyć, jak to wygląda z innej perspektywy.

--->* sterowanie - cos mi sie wydaje, ze autorzy pomylili sie w ogole z powolaniem. Mozna podac wiele tytulow (wlacznie z Tomb Raiderem), ktore podobnie ukazuja bohatera oraz wlasciwie podchodza do kwestii sterowania. Tutaj - ponizej krytyki. Przod/tyl - nigdy nie sprawia problemow, w zadnej istniejacej grze. Ale lewo/prawo? Dajcie spokoj!!! Albo postac kreci sie wokol wlasnej osi, jak na kursie szydelkowym, a jak ustawi sie cos, co przetlumaczone bylo "ruch w bok" - postac zamiast podazac za kierunkiem, biegnie niby-to-bokiem, kamera zostaje w miejscu. Finalnie, aby w ogole w ktorykolwiek kierunek sie udac, musialem oddalac kamere i klikac kursorem myszy. Bo tak, nawet nie przeszedlbym poczatkowego miasta. NIEDOPUSZCZALNE!

"ruch w bok" = tzw. strafe'ing? Albo się kręci, zebyś mogł się poruszyć twarzą w przod w stronę lewą/prawą, albo strafe'ujesz, i postać porusza się BOKIEM. Gdzie tu jakieś niedociągnięcie?
Eeeee....a to Ty chciałeś w to grać jak w Gothica albo Tomb Raidera? ha...haha....HAHA.....BUAHAHAHAHAHA !!! :D:D:D:D:D:D W tym momencie moj nastroj poprawił się na jakiś tydzień :D a to "NIEDOPUSZCZALNE!" na końcu brmzi po prostu rozkosznie :D I jak GROŹNIE :D

--->* wydajnosc czynnosci - w ramach testu, proponuje wziac udzial w walce z wieksza iloscia wrogow. Na poczatek, wystarczy 4-ech. Zalozmy, ze postaramy sie grac real-time (bez pauzy, w koncu dynamika dla mnie decyduje o grywalnosci, kampanie typu UFO to owsze, hit, ale zamierzchlych czasow) - kazdy skill, kazda czynnosc intraktywna, czar - powoduje upierdliwe doczytanie materialu z dysku. W rozgrywce, kiedy wieksza ilosc takowych ma miejsce, gra tnie sie w niebiosa. Sprzet mam odpowiedni (Core 2 Duo ~3GHz, 2GB RAM, nVidia 7900GTX, SB Fatal1ty), dysk pofragmentowany. Ale po wiekszej walce, odechcialo mi sie w ogole odpalac gre.

Po 1, jak chcesz dynamiki, to sobie weź kup nowego Kwaka albo innego Anrila. Tam masz dynamike (bez jakichś negatywnych podtestów do Q i UR, obie są spoko, no, ale to nie (c)RPG ;) )
Po 2, mam kompa GORSZEGO od Twojego. (1 mb ram). I gra chodzi płynnie ZAWSZE na max detal (albo prawie max, ale blisko tego). Więc może masz za wiele śmiecia na dysku, stąd sie tnie. Format TEŻ czasem tzreba robić, a nie zwalać na grę.

--->* odglosy - szczegolnie w polskiej wersji jezykowej (bo takowa dostalem) - brzmia straszliwie. Postacie mowiace glosem Gargamela, do tego, z jakims dziwnym litewskim akcentem. Pomine fakt (sic!!!), ze po kliknieciu na poszczegolnych kompanow w druzynie, owocuje to wydaniem odglosu przez obecnie klikanego. Szkoda, ze kobiety w druzynie odzywaja sie glosem jakiegos pana Mieczyslawa. Rozbawilo mnie to w calym zazenowaniu...

"po kliknieciu na poszczegolnych kompanow w druzynie, owocuje to wydaniem odglosu przez obecnie klikanego" - eee....jakbyś grał w BG i pokrewne, tobyś wiedział, ze jest to standard...
Co do reszty, to niestety, owszem, zgodzę się. I to hcyba jedyne wartościowe argumenty w Twojej wypowiedzi.


--->Pomijam fakt sztucznosci lokacji (jeszcze raz odsylam do Guild Wars czy World of Warcraft), pomijam fakt rozpolanowania nowych pomyslow do systemu D&D. Bylem ongis fanem systemu D&D, ale modyfikacje wprowadzone przez autorow, sa zenujace, psujace rozgrywke i powodujace, iz gracz czesto zastanawia sie "co teraz zrobic, chce uzyc nowego czaru, skad go i gdzie przeniesc, a moze sie przespac?". ŻENUA.

Modyfikacje są czymś normlanym, przystosowaniem systemu do standardów PC. Bo jakbyś chciał rozwiążać np kwestię atutu pływanie? Spoko, mogli go wrzucić, tylko po kij on by komukolwiek był? A co do tego, ze nie wiesz, gdzie kliknać, to od tego jest instrukcja, chyba, ze się takowej nie posiada...z takich czy INNYCH względów. A jak sie nawet tam nie chce sięgnać, to cóż, to sie ma PROBLEM.

--->Nie jestem w stanie ocenic dalszej gry, bo nie mam ochoty na kontynuacje "zabawy". Nie bylem tak niemile zaskoczony ani Dark Messiah'em ani dodatkami do Half Life2. To, co widnialo w zapowiedziach, to, co obiecywala firma Obsidian i to co finalnie dostalem w swoje rece w postaci gotowej gry, to chyba jakies nieporozumienie.

Moim zdaniem jedyne, co zenuje, to polska lokalizacja. Owszem, jest zenujaca, szczegolnie braki w tłumaczeniu, wogole, we wsyztskim po kolei. (nie wymieniam konkretnie, bo dużo tego jest, od nieprzetłumaczonych kwestii przez brak ś, ż itp w możliwosci wpisywania swojej historii, po brak patcha, co czyni grę niegrywalną na innych serwerach niż polskie). Natomiast jeśli chodzi o obietnice Obsidian, to nie zauważyłem większych uchybień.

--->Zdecydowanie nie polecam tej gry ANI milosnikom RPG ani wszelkich MMORPG'ow. 10-latkowi mozna dac gre, niech porozmawia sobie w miescie, niech ma cos wiecej niz przygody kaczora Donalda w swej kolekcji. Co do produktu, jest analogicznie jak w przypadku gry Thorgal - rewelacyjne zaplecze literacko-tematyczne, doszczetnie zniszczone przez autorow gry.
Jesli komukolwiek brakuje gry podobnej do NVN2, prosze bez wahania pokusic sie o tytul Oblivion. 200% lepszy wybor.

I tu znowu moim zdnaime bezsens. To właśnie w Oblivionie jest wszechobecna standaryzacja, stzrałka, wskazujaca, gdzie dlaej iśc uitp, zeby wspomniany rpzez Ciebie 10-cio latek mógł sie wtym połapać.


Na zakończenie, prośba - nie oceniaj gry, ktorej albo nie widziałeś na oczy, albo w ktorą grałeś może z 30 minut.

> I tu znowu moim zdnaime bezsens. To właśnie w Oblivionie jest wszechobecna standaryzacja, stzrałka,
> wskazujaca, gdzie dlaej iśc uitp, zeby wspomniany rpzez Ciebie 10-cio latek mógł sie wtym
> połapać.

Slusznie. To Oblivion obnizyl bardzo poprzeczke, zawierajac tyle idiotycznych rozwiazan i tak bezgraniczne poklady nudy, ze az glowa boli. To gra dla ludzi, ktorzy nigdy na oczy nie widzieli RPGa... i zreszta dzieki temu swietnie sie sprzedaje.
Nie powiem, NWN2 ma rozne wady, ale jest sie chociaz czasem nad czyms zastanowic, mozna wziac udzial w interesujacym dialogu... no i nie ma sie wrazenia, ze gra bierze nas za idiotów-półanalfabetów, ktorych trzeba wszedzie prowadzic za raczke.

--->Slusznie. To Oblivion obnizyl bardzo poprzeczke, zawierajac tyle idiotycznych rozwiazan i tak bezgraniczne poklady nudy, ze az glowa boli. To gra dla ludzi, ktorzy nigdy na oczy nie widzieli RPGa... i zreszta dzieki temu swietnie sie sprzedaje.

Co do tego, ze ułatwienie gry sprzyja sprzedawaniu, niestety, zgodzę się. Mało sie obecnie produkuje gier dla maniakow, ludzi, którzy chcą się w grę wciągnąć, wczuć w klimat itd.

Natomiast nie do końca zgodzę się, ze Oblivion był taki całkowicie do d***. Powiedział bym raczej, że jest to gra albo dla ludzi mało ambitnych, albo dla dzieciakow, albo... hmmm. Albo dla kogoś, kto przyjdzie sobie z wykladów an uczelni i chce popykać, nie angażujac sie w samą rozgrywkę. Natomiast jeśli chcesz cezgoś więcej, to zdecydowanie stare, dobre Baldury się kłaniają.

Co do argumentow przeciw NwN 2, nie powiem, że sam takowych nie posiadam, czy ze uważam tą grę za świetną. Natomiast argumentacja użyta przez Neomancer'a jest po prostu bezsensowna. Jesli chciał już krytykowac NwN 2 lepiej było posłużyc sie argumentami, ze nie ma patch'a, ze jest liniowa, ze polonizacja jest fatalna. Bo te z kolei są dosyć mocne, i trudno byłoby je podważyć (polonizacja mam na mysli jakość techniczna, bo same głosy - wiadomo, mogą się podobać lub nie)

no i prosze, luty a patcha nadal nimo...

puscilbym pelna lacina pare cieplych slowek

ale mi sie nie chce. szkoda moich nerwow na to :P

A ja już gram w NWN2 :P

a ja juz dawno przeszedlem - dla tego czekam z utesknieniem na patcha zeby zobaczyc co poprawili

A ja miałem oryginalną angielską wersję, i psioczę niemiłosiernie, ze ją sprzedałem i kupiłem polską. Raz, ze patche są od razu, a dwa, że o wiele lepszy klimat...echt, CDP, CDP, quo vadis? Bo chyba do dantejskich piekieł...

Grze wystawiłem pięć gwiazdek, ale wtedy nie grałem w nią za bardzo. Gdy pograłem w nią dłużej, zauważyłem... że jest do..... luftu. Po pierwsze zepsuto interfejs. Po drugie WYMAGANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po trzecie, nie wiem, ale jedynka miała klimat, a dwójka, jak każda nowsza produkcja, jest plastikową gierką bez klimatu i grywalności, za to z ładniutką grafiką (no, ładna to ona jest tylko na maksymalnych detalach, jak ktoś ma core 2 quada, 2gb RAM-u i gf8800)....... Dla mnie lepiej by było gdyby... wydano nastepny dodatek do jedynki( nie mam na mysli moda). Tak w ogóle jedynka, jest najlepszą grą dla mnie. Szczególnie Hordes of the Underdark, które jest szalenie widowiskowe.

--->Zdecydowanie nie polecam tej gry ANI milosnikom RPG ani wszelkich MMORPG'ow. 10-latkowi mozna dac gre, niech porozmawia sobie w miescie, niech ma cos wiecej niz przygody kaczora Donalda w swej kolekcji. Co do produktu, jest analogicznie jak w przypadku gry Thorgal - rewelacyjne zaplecze literacko-tematyczne, doszczetnie zniszczone przez autorow gry.
Jesli komukolwiek brakuje gry podobnej do NVN2, prosze bez wahania pokusic sie o tytul Oblivion. 200% lepszy wybor.

Wiesz co Oblivion jest spoko gierka na jakieś 20-30 godzin ,a i to tylko wtedy jeśli pobierzemy z neta fanowskie mody i sprawimy by gra była mniej drętwa.A w nwn 2 przez neta i trzykrotnie przechodząc interesującą fabułę tej gry spędziłem spokojnie z 500 godzin, a dopiero pierwszy rok minął od premiery.

I właśnie ja jestem miłośnikiem klasycznych RPG ,a Nwn 2 jest grą której jest do tego najbliżej.

Jeśli Dla ciebie RPG to taki Tomb Raider tylko z mieczem, magią i pkt umiejętności do rozdania/wyuczenia się to rzeczywiście jak 10 latek by trochę pomyślał to by docenił wartość tej gry. Przez wzgląd na jego młody wiek może nie jest spaczony tak bardzo tibią i w większości bezmyślnymi strzelaninami.

Zanim zaczniesz czegoś nie polecać jakiejś grupie społecznej dowiedz się dokładnie co to jest a nie wzoruj się na swoim ubogim doświadczeniu.

--->Grze wystawiłem pięć gwiazdek, ale wtedy nie grałem w nią za bardzo. Gdy pograłem w nią dłużej, zauważyłem... że jest do..... luftu. Po pierwsze zepsuto interfejs. Po drugie WYMAGANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po trzecie, nie wiem, ale jedynka miała klimat, a dwójka, jak każda nowsza produkcja, jest plastikową gierką bez klimatu i grywalności, za to z ładniutką grafiką (no, ładna to ona jest tylko na maksymalnych detalach, jak ktoś ma core 2 quada, 2gb RAM-u i gf8800)....... Dla mnie lepiej by było gdyby... wydano nastepny dodatek do jedynki( nie mam na mysli moda). Tak w ogóle jedynka, jest najlepszą grą dla mnie. Szczególnie Hordes of the Underdark, które jest szalenie widowiskowe.

Grałem w nwn jedynkę i przeszedłem podstawkę wraz z dodatkami ,mody były w miarę dobre a podstawka to przede wszystkim była siekanina w której o fabule gry przypominałeś sobie tylko w nielicznych momentach.
Klimat nwn pierwszy miał owszem ale tylko na sesjach rpg w necie.
Natomiast w 2 jest wielowątkowa fabuła z ciekawymi zwrotami akcji, ciągły klimat, wyraziste postacie towarzyszące naszemu bohaterowi, dobrze zaplanowane zakończenie i wiele innych.
Jednak dalej najlepsza jest gra z żywymi graczami przez internet.

Ja akurat zgadzam się z Neomancerem. Może nie wszędzie się jasno wyraził, ale z ogólnymi jego hasłami się zgadzam: Nevwerwinter Nights 2 to gra BEZNADZIEJNA i NIEGRYWALNA. Skoro wszyscy fani NWN 2 już mnie znienawidzili to mogę zacząć wyjaśniać dlaczego uważam wydanie 80zł na złotą edycję NWN 2 za wyrzucenie kasy w błoto.

1.Kamera
Obsługa tego elementu jest łatwa i przyjemna jak próba rąbania drzewa scyzorykiem. Co chwilę trzeba poprawiać widok, bo w przeciwnym wypadku nic nie widać. Jakiś kretyn scentrował kamerę na postaci akurat używanej przez co oglądanie pola bitwy jest udręką - trzeba co chwilę klikać na różnych bohaterach by zobaczyć co się dzieje 10m dalej. "Tryb postaci" to już w ogóle porażka - jest kompletnie niegrywalny. Dobrze rozwiązane tryby kamery ma dajmy na to wiedźmin -wybierasz pomiędzy 2 izometrycznymi i jednym (najwygodniejszym) z za ramienia. Autorzy mobliby ustawić kamerę sztywno i z tzw. mgłą wojny tak jak to było 10 lat temu, za czasów RPG'ów na silniku infinity (BG, Torment, Icewind).

2. Sztuczna inteligencja i sterowanie drużyną
AI się co chwilę zawiesza (np. Khelgar notorycznie podczas walki "zapomina" po co trzyma ten swój topór w łapie i stoi jak słup soli grzebiąc się po swoich skarlałych jajkach). Pozwolenie magowi na "samopas" równa się z wbiciem mu noża w żebra - pcha się głupek na pierwszy front rzucając te swoje wsiowe pociski i ginie po 2 strzałach od byle bandyty. Łucznicy jak i magowie nawet nie próbują się cofać kiedy szarżuje na nich wojownik. Swoją drogą rozkazanie wojownikowi, żeby zaatakował jakiś konkretny cel zazwyczaj jest egzekwowane z opóźnieniem i często i tak owy woj zaczyna walczyć z kimś innym. Jeszcze jedna sprawa: z włączonym SI ta banda kretynów zawsze podąża za wybraną postacią. Czemu do cholery nie można sterować jednym bohaterem, tylko zawsze łazi za nim cała trzoda? Za każdym razem, by pójść na zwiad złodziejem trzeba wyłączać SI, a czasem nie wiadomo czemu i tak jakiś głupek zacznie za nim podążać.

3. Grafika
Grafika ssie :P Lokacje są takie nuuuuudne. To można określić mianem "generic". Wszystko wygląda tu tak samo -wszystko zrobione z klocków. Gra wygląda jak domki w Simsach. Animacja postaci jest drętwa - motion capture to to nie jest. Lipsinc to śmiech, autorzy jeśli nie potrafią tego zrobić dobrze nie powinni implementować tego w ogóle. Jeszcze jako tako prezentuje się wygląd postaci, ale i tak szczytem piękna to to nie jest.

3. Dźwięk
Muzyka jest świetna i klimatyczna ( w końcu jakiś plus). Głosy po polsku są nawet nieźle podłożone, ale zdarza się wiele kwestii nieprzetłumaczonych - zarówno w mowie jak i w tekście pisanym.

4. Fabuła
Gram w tę grę od jakiś 3 dni, z dużymi przerwami (czasem odchodziłem od NWN 2 tak sfrustrowany, że chciałem walnąć głową o ścianę). To w sumie jest jakieś 7 godzin gry. O fabule zbyt wiele nie powiem oprócz tego, że zapowiada się sztampowo do bólu i wszystkie jej elementy już były. Postacie też powodują efekt deja vu: Neeshka - zbyt przypomina Annę z Tormenta; Qala - zarozumiały mag (a to ci nowość); Khelgar - krasnolud zawsze gotowy do bitki, ale tu jakieś novum, bo chce zostać mnichem, itd. Ale w sumie relacje międzydrużynowe są największym plusem w tej grze i z chęcią zobaczyłbym jak się sytuacja między nimi rozwinie.

5. Technikalia
Tu nie jest tragicznie, gram na max detalach i w sumie trzyma klatki dość nieźle, chociaż raz miałem niezły spadek fpsów na otwartej przestrzeni. Gra mi wywaliła 2 razy i to pod rząd kiedy próbowałem wejść na lokację Tylny Zaułek - za trzecim razem się udało.

6 Podsumowanie
Próbowałem się przez to przemęczyć ale skopany interface (szczególnie kamera) doprowadza mnie do szewskiej pasji. Po tym co przeżyłem nie mach ochoty dowiadywać się historii następnego osieroconego bohatera, który zapewne jest częścią jakiejś przepowiedni czy innych bredni.

PS. Gothic 3, Oblivion i NWN 2 - wszystkie te gry pod jakimś względem zostały skrzywdzone przez własnych twórców. Pierwszy ma moim zdaniem słaby sytem walki (czemu nie zostali przy starym?), drugi produkt został położony przez level scaling, a trzeci jest po prostu przedpotopowy i moim zdaniem niegrywalny. Najlepszy z tego wszystkiego chyba jest jednak Oblivion - za część naprawdę ciekawych questów, szczególnie zlecenia dla gildii zabójców. Dla mnie w RPGu najważniejsze jest wczucie się w postać, "odgrywanie" jej i przeżywanie jej przygód - Neverwinter Nights 2 zdecydowanie nie oferuje mi tego. Ludzie grajcie w prawdziwego RPGa - Wiedźmina! Od dawna nie cieszyłem się jak dziecko grając w jakąś grę, a przygody Geralta z Rivii mi to zaoferowały.

Sorry za dwa posty po rząd ale poprzedni mi się dwa razy wysłał i ten musiałem zedytować.

TEN POST DO USUNIĘCIA PRZEZ MODERATORA.


graja z namithe witcher