InformacjeInne

E3 2018 - zapowiedzi wszystkich konferencji; co pokażą Polacy?

... Patryk Purczyński

Dziewięć zaplanowanych konferencji, cztery dni pokazów w LA Convention Center i, jak zawsze, wielkie oczekiwania – oto, co przyniosą targi E3 2018.

Choć poszczególni wydawcy lubią zostawiać sobie pewne niespodzianki na same prezentacje organizowane z okazji E3, wiadomo już całkiem sporo na temat tego, co na pewno zagości w połowie czerwca w Los Angeles na największej amerykańskiej imprezie z branży interaktywnej rozrywki. Zbieramy zatem wszystkie fakty, byście wiedzieli czego można spodziewać się po tegorocznej edycji tego wydarzenia.

Electronic Arts – sobota, 20.00

Po raz trzeci z rzędu Electronic Arts odcina się od E3 i robi własną imprezę – EA Play. Amerykański gigant organizuje ją po sąsiedzku i w bardzo podobnym terminie, stąd nie mamy oporów wspominać o niej w kontekście targów. Przedstawiciele EA zorganizują swój pokaz jako pierwsi, bo już w sobotni wieczór (czasu polskiego). Na pewno zobaczymy na nim nowe odsłony sportowych serii (FIFA, Madden, NHL. Nie może również zabraknąć Battlefielda V i Anthem. Obie produkcje zdążyły już wywołać pewne kontrowersje, a o tej ostatniej mówi się nawet, że zaważy na przyszłości BioWare’u. Jeśli bowiem okaże się niewypałem na miarę Mass Effect: Andromedy, dalsze istnienie studia, przynajmniej pod skrzydłami Electronic Arts, może stanąć pod znakiem zapytania. Czy na EA Play uda się odgonić te czarne scenariusze? Przekonamy się już za kilka dni. Największą zagadką jest to, czy wydawca będzie gotów pokazać którąś z gier Star Wars. Wydawało się, że najbliżej tego jest produkcja Visceral Games, ale jak wiadomo projekt został przekazany innemu studiu, które będzie wnosiło do niego istotne zmiany.

Microsoft – niedziela, 22.00

O tym, jak ważną imprezą dla Microsoftu wydają się być targi E3 2018, wspominaliśmy już w artykule poświęconym grom, które marzymy ujrzeć na targach. W tej chwili kalendarz wydawniczy gier na Xboksa One nie stanowi bowiem konkurencji dla tego, co w swojej ofercie ma Sony. Sygnały, jakie firma wysyłała na przestrzeni ostatnich miesięcy wskazują jednak, że konsola zostanie dozbrojona w poważne gry na wyłączność. Ich tytuły trzymane są jednak w tajemnicy. W kuluarach mówi się o Gears of War 5 (i dwóch innych grach spod znaku GoW), Halo 6 czy Fable 4. Pewniakiem jest Forza Horizon 4, a bardzo prawdopodobna wydaje się obecność Crackdowna 3. Siłą konferencji Microsoftu zawsze były jednak również gościnne występy. Choć nie ma już mowy o pokazach nowych odsłon serii FIFA czy Call of Duty (ich wydawcy podpisali umowy z Sony), na pewno nie zabraknie producentów i wydawców, którzy nie organizują własnych konferencji, a mają do pokazania interesujące tytuły. Czy jednym z nich będzie CD Projekt RED? Na pewno nie można tego wykluczyć, więc jeśli w zniecierpliwieniu oczekujecie prezentacji Cyberpunku 2077, nie możecie przegapić konferencji Microsoftu.

Bethesda Softworks – poniedziałek, 3.30

Przed czterema laty Bethesda zadebiutowała na wielkiej targowej scenie i od tamtej pory nie bardzo ma ochotę z niej schodzić – ku uciesze swoich licznych fanów. Na razie wszystko wskazuje na to, że konferencja upłynie pod znakiem Fallouta 76, który co prawda został zapowiedziany, ale poza przedzierającymi się na światło dzienne plotkami, o grze nie wiadomo na razie nic. Ponieważ jednak ma to być najdłuższa prezentacja w historii Bethesdy, należy się przygotować na znacznie więcej zapowiedzi. Przesądzona jest obecność Id Software z – również świeżo ogłoszonym – Rage’em 2. Za bardzo prawdopodobne należy też uznać zapowiedzi nowych zawartości do już wydanych gier: DLC do Preya, aktualizacji Quake Champions czy dodatków do The Elder Scrolls Legends i The Elder Scrolls Online. Bethesda słynie również z tego, że lubi zaskakiwać, jak chociażby z Fallout Shelter. Być może firma zahaczy też o swoje inne marki, jak Doom, The Evil Within czy Dishonored. Po cichu liczymy też na detonację prawdziwej bomby w postaci Starfield, nowej produkcji Bethesda Game Studios.

Devolver Digital – poniedziałek, 5.00

Zupełnie niespodziewanie konferencją, która najbardziej zapadła w pamięć na E3 2017, był pokaz – a w zasadzie pastisz – przygotowany przez Devolver Digital. Firma nie zostawiła suchej nitki na wielu branżowych praktykach, które mogą budzić mieszane uczucia. Ponieważ jednak za drugim razem ten sam żart nie śmieszy już tak bardzo, firmę czeka jeszcze większe wyzwanie. W komunikacie prasowym zawarta jest również informacja, że ”tegoroczna Big Fancy Press Conference będzie zawierała prawdzie, faktyczne ogłoszenia gier (...)”, więc jeśli faktycznie wydawca przewidział też fragment na serio, możemy spodziewać się zapowiedzianego w kwietniu Serious Sam 4: Planet Badass (tym razem już z gameplayem), a także mniejszych gier, jak Eitr czy kontynuacji Sometimes Always Monsters. Po doświadczeniu ubiegłorocznej prezentacji tak naprawdę najlepiej spodziewać się jednak wszystkiego. Naprawdę wszystkiego.

Square Enix – poniedziałek, 19.00

Na miejsce zajmowane tradycyjnie w ubiegłych latach przez Microsoft tym razem wbija się Square Enix. To właśnie od japońskiej firmy rozpoczniemy poniedziałkowo-wtorkowy maraton konferencji. Gwoździem programu powinien być pokaz Shadow of the Tomb Raider. Eidos Montreal porzucił na razie swój główny obiekt zainteresowania w postaci serii Deus Ex właśnie na rzecz Lary Croft. Nie należy się zatem spodziewać nowej odsłony zmagań Adama Jensena. Być może więcej dowiemy się za to o zapowiedzianej na ubiegłorocznym Tokyo Game Show strzelance Left Alive i Life is Strange 2. Fani Square Enix zapewne nie wyobrażają sobie, by na pokazie miało zabraknąć planowanego na ten rok Kingdom Hearts III. Prezentacja wydaje się też być doskonałą okazją, by zaprezentować światu shooter powstający w polskim studiu People Can Fly. A gdyby tak jeszcze dołożyć Avengersów, nad którymi rzekomo pracują ludzie z Crystal Dynamics przy wsparciu Eidos Montreal...?

Ubisoft – poniedziałek, 22.00

W przypadku Ubisoftu sprawa wydaje się najbardziej klarowna. Na rozkładzie mamy już bowiem wypisanych kilka niewątpliwie ważnych dla francuskiego wydawcy tytułów, jak Tom Clancy’s: The Division 2 oraz całego grona produkcji, które dane nam było ujrzeć już na E3 2017: Skull & Bones, Beyond Good & Evil 2, Transference i Starlink: Battle for Atlas. W ostatniej niemal chwili na listę obecności dopisało się Assassin’s Creed: Odyssey. Czy na tym koniec? Znając Ubisoft – absolutnie nie. Firma przyzwyczaiła nas do zachowania sobie największych niespodzianek już na samą konferencję. Takową może być np. nowy Splinter Cell. A co powiecie na Legendary Fishing na Switcha? Firma słynie z dobrej współpracy z Nintendo, więc nie można wykluczyć, że oprócz teoretycznie niezbyt porywającej gry o wędkowaniu przygotuje kolejny mariaż na wzór udanego Mario + Rabbids: Kingdom Battle.

PC Gaming Show – wtorek, 00.00

Po dwóch mocnych strzałach na początek wspomnianego maratonu, równo o północy przyjdzie pora na nieco lżejszą gatunkowo konferencję. PC Gaming Show ma bowiem do siebie to, że nie są tu ogłaszane największe produkcje AAA. Jest to natomiast okazja dla małych i średnich firm trudniących się tworzeniem gier komputerowych na zaprezentowanie światu owoców swojej pracy. W tym roku swoją obecność potwierdziły Stardock Entertainment, Tripwire Interactive, Improbable, Team 17 i Frontier, a oprócz tego także Oculus i Acer. Ponadto organizatorzy zapowiadają, że w tym roku ogłoszą rekordową liczbę nowych gier i pokażą więcej świeżych trailerów niż na którejkolwiek z wcześniejszych edycji imprezy.

Sony – wtorek, 3.00

Death Stranding, Spider-Man, The Last of Us: Part II – już te trzy tytuły sprawiają, że konferencja Sony po prostu nie ma prawa rozczarować. Wielce prawdopodobny jest też pokaz gry Ghost of Tsushima od Sucker Puncha, a trudno przypuszczać, by firma przepuściła okazję na mocniejsze wypromowanie kolejnego ze swoich nadchodzących hitów, Days Gone. Co ciekawe, na część ogłoszeń nie będzie trzeba czekać do E3. Z największych niespodzianek producent PS4 raczej się jednak przed konferencją nie wypruje. A w zanadrzu są przecież jeszcze goście, z Call of Duty: Black Ops IV od Activision na czele. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że potencjał konferencji jest dużo większy. Ot, choćby Warner Bros. może uznać, że tak jak w przypadku Batman: Arkham Knighta konferencja Sony jest najbardziej odpowiednim miejscem do ogłoszenia nowej gry Rocksteady Studios (o jest ono w ogóle planowane). Wydany w 2016 roku Hitman też był ogłoszony na pokazie firmy, a wszystko wskazuje na to, że Hitman 2 jest bardzo bliski ujrzenia światła dziennego. Japoński gigant może zresztą odpalić race z własnego zasobu. Dawno niczym nowym nie pochwaliło się From Software, a Media Molecule trzyma w zanadrzu Dreams. Jeszcze raz podkreślmy zatem – z takimi możliwościami Sony nie ma prawa rozczarować.

Nintendo – wtorek, 18.00

Może i epoka Wii U sprawiła, że do Nintendo Direct, czyli pokazu Wielkiego N przygotowywanego z okazji E3, podchodziliśmy bez większych emocji. Teraz, gdy nadszedł czas Switcha, taki stan rzeczy nie ma racji bytu. Prezentacja Japończyków powinna mieć wiele mocnych punktów, ale najjaśniej będzie zapewne świeciło Super Smash Bros., któremu w sukurs mogą pójść Metroid Prime 4, Bayonetta 3 i nowy Fire Emblem. Jakby tego było mało, spekuluje się, że na Switcha zostaną ogłoszone wielkie hity z innych platform, z Fortnite'em i Dragon Ball FighterZ na czele. Firma ma też pewną rezerwę na niespodzianki. Wśród tych najbardziej realnych są Yoshi i nowe Pokemony. Nintendo podczas E3 mocno będzie promować również wypuszczone w połowie ubiegłego roku Splatoon 2. Nastąpi bowiem otwarcie mistrzostw świata, a turniej będzie transmitowany na Twitchu i YouTubie.

Co przywiozą pozostali?

Przecieków z innych obozów jest tak naprawdę niewiele. Jedną z najmilszych niespodzianek ubiegłorocznego E3 była zapowiedź Metro: Exodus. Choć twórcy nie stronili później od ujawniania nowych informacji o grze a premiera została przełożona na przyszły rok, kolejna obszerna prezentacja byłaby mile widziana. W tym roku podobną radość fanom może sprawić Hideaki Itsuno zapowiadając Devil May Cry 5. Coraz więcej poszlak wskazuje, że gra znajduje się w produkcji. Nie musi być to zresztą jedyna niespodzianka Capcomu na E3 2018. Na pewno swoje nowe dzieło zapowie Remedy Entertainment – wreszcie dowiemy się, co kryje się pod nazwą kodową Project 7. Kilka gier do Los Angeles przywiezie Focus Home Interactive, a najbardziej interesującymi z nich są The Surge 2 (możemy liczyć na półgodzinny gameplay) i Call of Cthulhu. Wyjątkowo spokojnie jest natomiast w obozie Take-Two. Czy to tylko cisza przed burzą? Jeśli mamy uświadczyć błyskawic, to musi to być ogłoszenie pokroju nowego Bioshocku, nad którym rzekomo pracuje super-tajne studio. Ciekawostką z ostatniej chwili jest fakt, że stosunkowo niewielka firma Limited Run Games planuje przeprowadzić własną konferencję. Wciśnie się ona w poniedziałkowy tłok między Square Enix a Ubisoft. Początek zaplanowano na 21.00, a szczegółów pokazu na razie nie ujawniono.

A co z polskimi grami?

Najwięcej mówi się oczywiście o Cyberpunku 2077 – nie ma w tym jednak nic dziwnego. Po pierwsze, CD Projekt RED dzięki sukcesowi Wiedźmina powszechnie uznawane jest za najlepsze nadwiślańskie studio; po drugie, prezentacja gry na E3 2018 jest praktycznie przesądzona. Jaki bowiem inny tytuł ekipa miałaby pokazać w Los Angeles (bo to, że coś pokaże, jest oficjalnie potwierdzone)? Na tym jednak nie musi się wcale skończyć. Techland ponoć szykuje Dying Light 2. Gra może odegrać o tyle istotną rolę, że do wypróbowanego już stylu rozgrywki doda tryb battle royale, w którym gracze rozkochali się w ostatnich miesiącach (a do tego wpisuje się w tematykę). Wrocławska firma ma w zanadrzu jeszcze jeden duży projekt, ale czy i on zmieści się na tegoroczną edycję E3? Pod równie dużym znakiem zapytania stoi ewentualny pokaz Lords of the Fallen 2. Informacja o istnieniu produkcji jest jeszcze gorąca i świeża; trudno też wyrokować, na jakim etapie znajduje się obecnie projekt. O strzelance powstającej w People Can Fly już wspominaliśmy. Czy można liczyć na coś więcej? Odpowiedź poznamy już za kilka dni.

Najnowsze
Lubisz nas?