InformacjeRecenzja - konsole

Więcej i lepiej - recenzja Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon

... Jakub Zagalski

Idealne zwieńczenie pokemonowej serii na Nintendo 3DS/2DS.

Rok temu, recenzując Pokemon Sun/Moon, wyznałem, że właśnie takiego prezentu oczekiwałem z okazji dwudziestych urodzin serii Pokemon. Gry z siódmej generacji nie były wyłącznie źródłem kilkudziesięciu nowych stworków do złapania i nowym regionem do zwiedzenia. Sun i Moon to przede wszystkim szereg nowych pomysłów (nie wszystkie trafione czy dobrze zrealizowane, o czym wspominałem), świetna oprawa audiowizualna i zaskakująco wciągający główny wątek fabularny.

Sun/Moon to już jednak przeszłość, gdyż na rynek trafiły rozszerzone wersje Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon. Ostatnie odsłony serii głównego nurtu na konsole 2DS/3DS, które kuszą masą drobnych usprawnień, szeregiem dodatków i znacznie bardziej rozbudowanym endgamem.

Jeżeli nie mieliście wcześniej do czynienia z siódmą generacją Pokemonów, odsyłam do podlinkowanej wyżej recenzji, gdyż poniższy tekst skupi się wyłącznie na zmianach wprowadzonych w wersji Ultra.

Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon przez dłuższy czas podążają tymi samymi fabularnymi torami co zeszłoroczne wersje. Niektóre postacie mają bardziej rozbudowane role, pojawiają się też zupełnie nowe postacie, ale kluczowe różnice pojawiają się dopiero pod koniec przygody. Miłą, choć drobną różnicą jest "przyspieszenie" niektórych wątków i dialogów, niestety w dalszym ciągu musimy przetrawić dość długie wprowadzenia i po raz n-ty uczyć się podstaw łapania pokemonów, walki etc.

Na plus trzeba zaliczyć sporo kosmetycznych zmian, np. inne ciuchy i opcje wyglądu głównego bohatera/bohaterki, Wii U w sypialni ustąpiło miejsca Switchowi. Nie zabrakło też bardziej istotnych nowości: jest kilka debiutujących pokemonów, a niektóre znane z poprzednich generacji (np. Charmander) w końcu pojawiły się w regionie Alola. Kilka stworków doczekało się nowych form i Z-Move, możliwych do wykonania za pomocą rozbudowanej wersji Z-Ringa, czyli Z-Power Ring.

Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon to także szereg zupełnie nowych aktywności, które docenią posiadacze zeszłorocznych edycji. Na pierwszy ogień idzie całkiem rozbudowana sportowa minigra Mantine Surf, w której łapiemy fale i wykonujemy widowiskowe (i wysoko punktowane) ewolucje. Surfujemy nie tylko dla zabicia czasu, ale przede wszystkim, by zdobywać Battle Points (są też inne sposoby na ich zdobycie). Nową walutę wymieniamy na wyjątkowe ruchy dla naszych pokemonów – takie, których nie nauczymy ani przez TM, ani przez levelowanie. W Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon zbieramy pochowane po świecie Totem Stickers, które wymieniamy na nagrody. Pojawia się tu także masa nowych NPC-ów, chętnych do rozmowy i zlecenia nam mniej lub bardziej ciekawych zadań pobocznych.

Miłośnicy biegania z aparatem i cykania fotek z chęcią zapiszą się do Alola Photo Club. Ale prawdziwym pożeraczem czasu jest Battle Agency. Agencja pozwala dosłownie wynajmować trzy pokemony z dostępnej oferty, które wystawiamy do walki z trzema innymi. Zabawa w Battle Agency jest ściśle powiązana z trybem multiplayer, gdyż komunikując się z innymi graczami lokalnie/po sieci, z czasem otrzymujemy dostęp do coraz potężniejszych pokemonów do wynajęcia.

Jakby tego było mało, Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon pozwala wkroczyć (dosłownie) w nowy wymiar rozgrywki poprzez dodanie grywalnych Ultra Tuneli (Ultra Wormholes). Nie będę zdradzał, do czego służą i co się w nich kryje, ale gwarantuję, że nie jest to kosmetyczny dodatek do zeszłorocznych gier. Mając w pamięci wszystkie nowości, ulepszenia i modyfikacje (wymieniłem tylko te najważniejsze), Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon uważam za niemal doskonałe rozwinięcie i tak już świetnych gier. Jeżeli jeszcze nie graliście w Sun/Moon, to zdecydowanie polecam sięgnąć po wersję Ultra. Tym sposobem i tak poznacie główny wątek fabularny z gier siódmej generacji, a ponadto otrzymacie w pakiecie masę nowej treści. Osoby znające Sun/Moon na pamięć również nie powinny się wahać przed zakupek tegorocznej, definitywnej edycji. Pokemon Ultra Sun/Ultra Moon to po prostu świetne zwieńczenie obecności serii na konsolach 3DS/2DS i pozycja obowiązkowa dla pokefanów.

Nintendo DSPokemon Sun 3DS

  • Nowe pokemony, formy i Z-Moves
  • dodatkowe tryby i aktywności
  • zbieracze mają co robić
  • Przez dłuższy czas fabularna powtórka
  • wady Sun/Moon bez zmian

Tak się powinno robić definitywne edycje

Najnowsze
Lubisz nas?