InformacjeFelieton

10 gier z ostatnich lat najbardziej wartych swojej ceny

... Kamil Ostrowski

Jeżeli dużo gracie, a nie chcecie wydawać złotych gór, to upewnijcie się, że w pierwszej kolejności zainwestujecie w te produkcje.

Warto czasami zatrzymać się i docenić to co mamy. Jeżeli na dysku twardym, bądź na płytce macie któryś z wymienionych w tym zestawieniu tytułów, to raczej nie powinniście narzekać na brak zajęć, jeżeli natomiast ich nie macie, to warto w nie zainwestować. Poniżej dziesięć tytułów najbardziej wartych swojej ceny, czyli takich, które raz kupione zapewnią zabawę na dziesiątki, albo i setki godzin.

Z oczywistych powodów w zestawieniu nie uwzględniłem gier free-to-play.

Jakakolwiek Civilizacja, najlepiej najnowsza

Zaczynamy od oczywistej oczywistości. Komu na budżecie nie zbywa, ten powinien z pewnością zainwestować w którąś z odsłon słynnej Cywilizacji. Najlepszą inwestycją będzie oczywiście najnowsza część, którą Sławek w swojej recenzji nazwał „być może najlepszą Cywilizacją w ogóle”. Gra oferuje kilotonę zawartości, dodatkowe scenariusze, rozmaite frakcje, tryb multiplayer, a ponadto modderzy wzięli się już ostro do roboty, skutkiem czego nie brakuje dodatków tworzonych przez fanów. Nic tylko grać.

Europa Universalis IV/Hearts of Iron/Crusader Kings

Zabawa w geopolitykę nie przestaje bawić. Macie ochotę na stworzenie Wielkiego Imperium Lechickiego, albo przeciwstawienie się nazistowskiemu blitzkriegowi w czasie drugiej wojny światowej? Wypada zatem sięgnąć po którąś z wyżej wymienionych produkcji Paradoxu. Możliwość przejęcia kontroli nad dowolną nacją na świecie w wybranym momencie, bardzo kompleksowa mechanika, mnóstwo DLC i modyfikacji gwarantują setki, o ile nie tysiące godzin dobrej zabawy. Zaryzykuję stwierdzenie, że Europa Universalis, zwłaszcza świetna czwórka, potrafi wciągać bardziej od Cywilizacji, kiedy akurat nie irytuje poziomem trudności.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Pewnie już się denerwowaliście, że będę próbował przyhipsterzyć i pominę Wiedźmina w tym zestawieniu. Nic z tych rzeczy – najsłynniejszej polskiej produkcji obecność w tym rankingu należy się jak psu buda. Sama podstawka to co najmniej kilkadziesiąt godzin rozrywki na najwyższym poziomie, a do tego dochodzą przecież jeszcze dwa świetne dodatki. Obecnie superprodukcję CDProjekt RED kupicie na wyprzedażach za groszy (celujcie w edycję GOTY). Śmieszny koszt za możliwość spędzenia setek godzin w dopieszczonym, rozbudowanym świecie jednej z najlepszych gier RPG w historii.

Counter-Strike: Global Offensive

Kupując CS:GO musicie przyjąć dwa założenia. Jedno dotyczy samego procesu kupowania: czekajcie na majora. Co prawda Valve zarabia obecnie głównie na skinach, więc odblokowanie najnowszej wersji „kantera” jest diablo tanie, aczkolwiek zawsze możecie oszczędzić parę dyszek, które później pójdą właśnie na skiny. Drugie założenie – przyjmijcie, że możecie wsiąknąć. Ci z Was, którzy na uroki najpopularniejszej sieciowej strzelaniny na świecie pozostają obojętni, prawdopodobnie i tak spędzą z grą kilkanaście dni. Ci mniej odporni, mogą spędzić z tym tytułem całe lata. System rozgrywek oparty o mecze, rozbudowany ladder i aktywna społeczność to magnesy, które przyciągają na naprawdę długo.

Overwatch

Jeżeli Counter-Strike: Global Offensive do Was nie przemawia, to drugą z sieciowych strzelanin która zapewni Wam zabawę na całe lata, jest Overwatch. W tym przypadku będziecie musieli sięgnąć nieco głębiej do kieszeni, bo bądź co bądź jest to produkcja względnie nowa, ale w zamian za to otrzymacie oryginalną rozgrywkę, mnóstwo wydarzeń specjalnych (jak to w grach Blizzarda, nowe atrakcje pojawiają się na przykład na Halloween Wielkanoc, czy Boże Narodzenie). Dam sobie rękę uciąć, że Overwatch będzie ostro wspierany przez najbliższe lata, więc wydając kasę na tę produkcję nie będziecie żałować.

Starcraft II: Battle Chest

Skoro już jesteśmy przy grach Blizzarda, to innym tytułem, którego zakupu nie będziecie żałować, będzie Starcraft II: Battle Chest (a więc zbiorcze wydanie wszystkich trzech części Starcrafta II). Co prawda e-sportowo są tytuły bardziej modne, aczkolwiek w tej chwili dopiero RTS od Blizzard stał się kompletnym i pełnowartościowym produktem, na który fani czekali tyle lat. Aż trzy rozbudowane kampanie, mnóstwo zawartości w tym kooperacja, tryb archonta, edytor, a przede wszystkim salon gier aż pękający w szwach od map dodawanych przez płodnych twórców niezależnych, tudzież modderów, to argumenty praktycznie nie do zbicia. Obecnie w zamian za relatywnie niewielką kwotę otrzymujecie gros zawartości, zarówno do zabawy solo, jak i w multiplayerze – taki pakiet oferuje niewiele gier w tym zestawieniu.

Dark Souls III

Wahałem się trochę którą z gier From Software wcisnąć do tego zestawienia, bo co do tego że któraś z nich musiała się tutaj znaleźć, nie miałem żadnych wątpliwości. Przebrnięcie przez Dark Souls III to zajęcie na dziesiątki godzin, o ile zadowolimy się zwykłym przejściem od początku do końca, a są przecież jeszcze dodatki, w tym świeżutkie The Ringed City, easter eggi, wyższe poziomy trudności, i tak dalej. Łącznie na gracza czekają więc: urozmaicone lokacje, wiele sposobów na przejście gry i mnóstwo zawartości do odkrycia.

Stardew Valley

Przechodząc do gier niezależnych musiałem zacząć od Stardew Valley. Dziesiątki tysięcy przytłaczająco pozytywnych recenzji użytkowników na Steamie dobitnie wskazuje na to, że gra stworzona przez pojedynczego dewelopera znanego jako ConcernedApe (pseudonim Erica Barone) potrafi wciągnąć i zaoferować rozrywkę na długie tygodnie czy miesiące. W świecie Stardew Valley zawsze jest coś do roboty. Czekają na nas: prowadzenie farmy, nawiązywanie znajomości, eksplorowanie jaskiń i wiele, wiele innych atrakcji. Wystarczy zainwestować marne kilkanaście euro.

FTL: Faster Than Light

Skoro mowa o absolutnie budżetowych produkcjach oferujących mnóstwo rozrywki, to nie mógłbym darować sobie wspomnienia o FTL: Faster Than Light, a to z uwagi na absurdalnie niską cenę w stosunku do ilości i jakości zabawy, jaką oferuje ten tytuł. Gra kosztuje w tej chwili na Steamie mniej niż dziesięć euro, a od czasu premiery została wzbogacona poprzez wydanie dodatku Advanced Edition, wprowadzającego nowe systemy, nową rasę obcych i nowe umiejętności. Nie pożałujecie.

Grand Theft Auto V

No dobra, już dobra. Pomimo mojej osobistej niechęci do serii Grand Theft Auto nie mogę przecież pominąć świetnie przyjętej „piątki”, która zdecydowanej większości graczy bardzo się spodobała, a również oferuje wysoki stosunek zawartości do ceny. Jeżeli szukacie tytułu na długie godziny, to trzej bohaterowie i ogromne Los Santos z pewnością nałożą Wam na talerz więcej, niż jesteście w stanie przetrawić nawet w kilka tygodni. Nie ma co ukrywać, że płytka z grą jest wypakowana po same brzegi.

Poza najważniejszą dziesiątką, ale warte wspomnienia:

Minecraft (za możliwość realizacji wielu pomysłów), Total War: Warhammer (za masę zawartości), Dungeon of the Endless (za repetytywność bez nudy), Crawl (za najlepszą kanapową zabawę ze znajomymi), Darkest Dungeon (za skuteczną walkę z nudą), Battle Brothers (za to jak szybko znikają godziny), Left 4 Dead (za unikatowość każdej kampanii, nawet po dziesiątkach godzin), Don’t Starve (za możliwość zgłębiania gry przez dziesiątki godzin), Project Zomboid (za wiecznie czyhające za rogiem nowe zombie, nowe mody i nowe serwery), X-COM i X-COM 2 (za masę zawartości i długie kampanie), Battlefield 1 (za nie nudzący się multiplayer), Pillars of Eternity (za długą, świetną kampanię), Diablo III (za możliwość gry bez końca).

Najnowsze
Lubisz nas?