Dla fanów greckiej mitologii - recenzja Endless Fables: Klątwa Minotaura

Adam "Harpen" Berlik
2017/01/19 13:00
0
0

A także oczywiście dla sympatyków gatunku HOPA, którzy sięgając po Endless Fables: Klątwa Minotaura, nie powinni liczyć na rewolucję.

Dla fanów greckiej mitologii - recenzja Endless Fables: Klątwa Minotaura

Tym razem autorzy ze studia Sunward Games (seria Bractwo Tajemnic) proponują nam opowieść inspirowaną grecką mitologią. Główną bohaterką jest Pamela Cavendish, która w początkowych scenach przedstawia odkrycie Nici Ariadny, ale sama fabuła nie kręci się wokół niej, ale skupia się na postaci Minotaura. Dowiadujemy się, że członkowie pewnej tajemniczej organizacji zamierzają przywrócić do go żywych. Musimy zrobić wszystko, by temu zapobiec.

Jak nietrudno się domyślić, Endless Fables: Klątwa Minotaura nie zamierza nam przedstawić historii doskonale znanej z podręczników, ale oferuje ciekawą wariację na temat mitycznych wydarzeń. Do samej fabuły ciężko mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, gdyż ponownie ukazuje ona walkę dobra ze złem, ale szkoda, że jak w innych, niedawno wydanych grach typu HOPA, twórcy nie pokusili się o bardziej rozbudowane zakończenie. A szkoda, bo w przypadku takiego scenariusza wypadałoby napisać nieco dłuższy niż półminutowy finał.

Endless Fables: Klątwa Minotaura jest klasycznym przedstawicielem gatunku HOPA, ale oprócz elementów znanych z innych gier tego typu, znajdziemy tu ciekawe urozmaicenie w postaci wymienionej już Nici Ariadny. To właśnie dzięki niej możemy stopić lub ożywić wybrane obiekty otoczenia, a także rozproszyć iluzje, by odblokować dostęp do kolejnych lokacji. Obecność tego kłębka nici wprowadza ciekawe urozmaicenie do mechaniki rozgrywki, wyróżniając opisywaną produkcję na tle pozostałych "hopek".

GramTV przedstawia:

Standardowo jednak zabawa w Endless Fables: Klątwa Minotaura skupia się przede wszystkim na zwiedzaniu miejscówek, zbieraniu rozrzuconych tu i ówdzie przedmiotów, których użyjemy w dalszej części zabawy (niektóre zebrane graty można łączyć ze sobą, by stworzyć nowe rzeczy w ekwipunku). Nie brakuje także plansz z ukrytymi obiektami, które są dostępne w kilku wariantach, ale jeśli nie mamy ochoty szukać przedmiotów widocznych na ekranie, możemy zagrać w mahjonga.

Endless Fables: Klątwa Minotaura nie jest może tak ładnie wykonane, jak przygodówki tworzone przez Artifex Mundi (rodzima firma odpowiada jedynie za dystrybucję tytułu), ale trzeba przyznać, że w wielu momentach warto się zatrzymać, by podziwiać umiejętności grafików zatrudnionych w Sunward Games. Lokacje są bardzo starannie zaprojektowane i niezwykle klimatyczne, ale szkoda, że jest ich tak mało - na ukończenie produkcji musimy poświęcić raptem trzy godziny (do tego należy jednak doliczyć czas potrzeby na zaliczenie bonusowego rozdziału dostępnego w edycji kolekcjonerskiej).

Ciekawe umiejscowienie akcji, dobrze poprowadzona fabuła, zróżnicowane łamigłówki, fajny pomysł z dodaniem Nici Ariadny do mechaniki rozgrywki i bardzo dobra grafika to bezsprzeczne zalety gry Endless Fables: Klątwa Minotaura, którą można z czystym sumieniem polecić fanom gatunku. Trzeba mieć jednak na uwadze, że Sunward Games nie starało się go zrewolucjonizować, dlatego też produkcja zasługuje na ocenę nie wyższą niż ta, którą widzicie poniżej.

7,0
Endless Fables: Klątwa Minotaura nie wprowadza rewolucji, ale z pewnością spodoba się miłośnikom gatunku
Plusy
  • umiejscowienie akcji
  • ciekawa inspiracja mitologią grecką
  • zróżnicowane zagadki
  • Nić Ariadny jako integralna część rozgrywki
  • klimatyczna i starannie wykonana oprawa graficzna
Minusy
  • tylko 2-3 godziny zabawy
  • nie wnosi nic nowego do gatunku
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!