InformacjeFelieton

Kolejnych 8 najważniejszych gier roku 2017

... Paweł Pochowski

Przedstawiamy drugą ósemką najważniejszych gier roku 2017. Wśród nich nie zabrakło zarówno nowych marek, jak i kolejnych części uznanych serii.

Elex

Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One

Bardzo mroczny, bezkompromisowy i skomplikowany - taki ma być Elex według słów prezesa wydawnictwa Nordic Games, Reinharda Pollice'a, który liczy, że to właśnie te elementy przesądzą ostatecznie o sukcesie produkcji. Trzeba przyznać, że twórcy ze studia Piranha Bytes w naszym kraju cieszą się ogromną popularnością, choć Gothic przyciągnął więcej graczy niż Risen. Elex to trzecia marka studia, która pozostaje co prawda w kanonie gatunku RPG, ale miksuje go z klimatem science-fiction i to podanym w ramach świata postapokaliptycznego.

Akcja gry zostanie osadzona na planecie Magalan, na której spokój i szczęście zostały brutalnie przerwane przez uderzenie meteorytu. Ci, którzy przeżyli aktualnie zajęli się walką o przeżycie - w tle ważą się także losy całej planety, a najwięcej emocji budzi tytułowe "Elex". To kosmiczny surowiec, który w bardzo limitowanej ilości przybył na planetę wraz z meteorytem. Jego olbrzymie możliwości pozwalające na napędzanie maszyn, sprowadzanie magii czy modyfikację żyjących istot w inne formy sprawia, że każdy chce położyć na nim swoją rękę. Który z tych elementów wygra? Magia czy przemysł, co ostatecznie okaże się lepsze dla Magalanu? Gracze będą mogli przetestować różne możliwości podczas rozgrywki, która położy nacisk zarówno na eksplorację, walkę, jak i narrację, a więc trzy najważniejsze elementy każdego dobrego RPG. Ogromny świat ma być dostępny bez ekranów wczytywania, stref czy regionów, a poruszać będziemy się po nim m.in. przy pomocy odrzutowego plecaka. Twórcy obiecują także bogaty w szczegóły świat reagujący na podejmowane decyzje, trudne wybory oraz taktyczną walkę w zwarciu lub na dystans.

Czy Elex ugasi tęsknoty za nowym Gothiciem? Przekonamy się o tym jeszcze w tym roku, o ile twórcy dotrzymają swoich planów wobec daty premiery. Póki co zachęcamy do obejrzenia 9-minutowego gameplay'u.

God of War

Platformy: PlayStation 4

Nowy God of War to powrót Kratosa z growej emerytury, który tym razem nie wraca sam, a ze swoim synem. Szok, który zaserwowało Sony podczas otwarcia E3 2016 do dziś wspominamy bardzo pozytywnie. Gra ominęła co prawda imprezę PlayStation Experience, ale jak przekonują twórcy jest już od początku do końca grywalna, co daje nadzieję na debiut jeszcze w tym roku.

Nowy God of War oparty jest na nordyckiej mitologii i wygląda na to, że Kratos świetnie się w niej odnajduje. Twórcy opracowali szereg nowości, które sprawiają, że posiadacze PlayStation 4 nie mogą pominąć tej produkcji w swoich zakupowych planach na najbliższe miesiące. Nowy system rozwoju uwzględnia nie tylko głównego bohatera, ale i jego syna, a relacja pomiędzy tą dwójką, a także postać matki, będą odgrywać kluczowe znaczenie w fabule. Przygotujcie się także na krwawe walki - na ekranie jednocześnie znajdzie się do setki przeciwników, a dodatkowo deweloperzy mają w rękawie niezłego asa w postaci ogromnych bossów. Czego w God of War zabraknie? Otwartego świata i trybu multi, ale chyba żaden z tych elementów nie jest tu potrzebny.

Gran Turismo Sport

Platformy: PlayStation 4

Jakoś tak wyszło, że w całej wybieranej przez nas 16 Gran Turismo Sport to jedyna gra wyścigowa. Powstaje co prawda nowa Forza Motorsport, jest szansa, że w tym roku pojawi się kolejny Need for Speeda, a dodatkowo trwają już prace nad Project CARS 2, ale o żadnej z tych gier nie wiemy praktycznie nic. Stąd też nowa część Gran Turismo samotnie reprezentuje gatunek gier wyścigowych, ale za to w jakim stylu.

Gran Turismo Sport miało co prawda ukazać się jeszcze w ciągu minionego roku, ale gdy w maju okazało się, że gra jest skończona dopiero w połowie jasnym stało się, że termin ten nie zostanie dotrzymany. Sami twórcy ze studia Polyphony Digital swój produkt nazywają przyszłością motosportu i to właśnie elementy rywalizacji przez sieć będzie w tej produkcji najważniejszy. W grze znajdą się dwa tryby e-sportowych mistrzostw licencjonowanych przez FIA. W ich ramach ścigać będą się gracze z całego świata startując z samego dołu i pnąc się po szczeblach wyścigowej kariery. Za pomocą Gran Turismo Sport, po spełnieniu szeregu wymagań, będzie można nawet zyskać prawdziwą, cyfrową licencję wyścigową, także licencjonowaną przez FIA, równie ważną co te wydawane offline. Podczas zawodów ważne będą nie tylko wyniki, ale także styl jazdy, a całość zostanie zaprezentowana w najlepszej oprawie audiowizualnej uwzględniając rozdzielczość 4k czy zaawansowany tryb do tworzenia fotografii z możliwością żonglowania tłami czy samochodami. Dla fanów motoryzacji wyposażonych w PS4 - typowy must have!

Resident Evil VII: Biohazard

Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One

Siódma część Resident Evil po raz kolejny serwuje małą rewolucję. Jak tak dalej pójdzie seria będzie zmieniała koncepcję równie często, co Need for Speed, który przez ostatnie lata co rusz prezentował zupełnie inne podejście do tematu wyścigów. Jedno w przypadku Resident Evil się nie zmieni - gra skupia się na byciu typowym survival-horrorem i pragnie dostarczyć graczom jak najwięcej adrenaliny oraz emocji, jednak tym razem prezentując akcję z perspektywy FPP. Mimo tej zmiany twórcy zdecydowali się, by nie traktować produkcji jako rebootu, gdyż z poprzednimi częściami łączy je chociażby fabuła oraz nacisk na eksplorację, zagadki i walkę.

Przypominamy, że tym razem w grze nie znajdziecie żadnych elementów QTE, a produkcja po raz pierwszy ma scenarzystę spoza Japonii. Głównym bohaterem nie uczyniono żadnego herosa, a zwykłego, przeciętnego człowieka, który stara się odnaleźć swoją zaginioną żonę. Oglądanie akcji z perspektywy bohatera wraz z naciskiem na elementy horroru sprawia, że już demo Resident Evil VII: Biohazard potrafiło napędzić niezłego stracha, a debiutująca jeszcze w styczniu pełna wersja to jedna z mocniejszych tegorocznych strasznych gier. Odważycie się stanąć z nią twarzą w twarz?

Scalebound

Platformy: PC, Xbox One

Scalebound jako nowa gra twórców Bayonetty i Vanquisha od samego początku cieszyła się sporym zainteresowaniem i jest szansą na wzrost zainteresowania Xboksem One w Japonii. Jednocześnie deweloperzy starają się, aby produkcja powstawała zgodnie z japońską filozofią projektowania. Jej głównym bohaterem będzie Drew, który trafi do magicznej krainy Draconis. Tam zyska unikalnego przyjaciela i zarazem ostatniego przedstawiciela smoczego gatunku - dostojnego smoka Thubana. Ta dwójka stanie do walki z wrogami zagrażającymi zarówno krainie, jak i Ziemi.

Jako danie główne podane zostaną epickie bitwy na wielką skalę z wrogimi żołnierzami oraz przerażającymi, ogromnymi potworami. Dwójka przyjaciół stanie do wspólnej walki, podczas której Drew wraz z Thubanem wyprowadzać będą wspólne ataki. Zabawa będzie także możliwa w trybie kooperacji, gdzie przed graczami staną specjalne zadania do realizacji oraz jeszcze bardziej przerażające stwory do pokonania. Przypominamy, że gra powstawała co prawda z myślą o Xbox One, ale trafi także na PC dzięki programowi Xbox Play Anywhere.

Tekken 7

Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One

Tekken 7 to wbrew nazwie dziewiąta część serii, która z kolei po raz pierwszy działa na silniku Unreal. Gra jest już dostępna na automatach, a od lutego 2017 trafi także na konsole oraz PC. Pod fabularnym względem "siódemka" po raz kolejny umożliwi graczom wzięcie udziału w turnieju "King of the Iron Fist", co naturalnie będzie powodem do wielokrotnego skrzyżowania rękawic z wieloma przeciwnikami.

Jedną z nowości w rozgrywce jest system "power crush", który pozwala wyprowadzać ataki także podczas otrzymywania obrażeń, ale tylko jeśli ciosy przeciwnika kierowane są na jego korpus lub głowę. "Screw attack" umożliwia natomiast zadanie ciosu przeciwnikowi znajdującemu się w powietrzu, po którym zostanie on obrócony i przeleci kawałek, dzięki czemu po raz kolejny zyskamy szansę na zadanie obrażeń. Pośród innych nowości warto wspomnieć o turniejach sieciowych i dzikich zwierzętach. A jeśli jesteście ciekawi jak produkcja wygląda na pc, rzućcie okiem na gameplay w 4k.

The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Platformy: Nintendo Wii U, Nintendo Switch

The Legend of Zelda: Breath of the Wild to z całą pewnością najważniejsza tegoroczna produkcja dla posiadaczy Wii U, jak i dla tych, którzy myślą o zakupie Nintendo Switch. Aktualnie nie ma co prawda pewności czy gra pojawi się na sklepowych półkach w marcu, podczas premiery nowej konsoli firmy czy kilka miesięcy później, ale jedno jest pewne - z miejsca stanie się światowym hitem pośród fanów "Ninny". W końcu to nowa odsłona The Legend of Zelda, serii cieszącej się niesłabnącą popularnością na całym świecie.

Breath of the Wild to zarazem pierwsza okazja do samodzielnego zwiedzania otwartego świata królestwa Hyrule, co jest jedną z najważniejszych zmian w grze. Kolejna to nacisk na elementy survivalowe - królestwo przemierzać można w zupełnie dowolny sposób, ale każdorazowo zadbać musimy o pożywienie i nawodnienie organizmu, a także odpowiednie zapasy pozostałych surowców. Eksploracja będzie wiązała się z rozwiązywaniem zagadek oraz walką, a oba aspekty zabawy będą wymagały kombinowania z elementami wirtualnego świata oraz przygotowanie dobrej strategii. Całość jest uzupełniana przez bardzo ładną i sympatyczną oprawę wizualną sprawiającą wrażenie wyciągniętej z pierwszorzędnej kreskówki. Innymi słowy: tym razem The Legend of Zelda stawia na nowości i wygląda na to, że gracze nie powinni być z tego powodu zawiedzeni.

Torment: Tides of Numenera

Platformy: PC

4 miliony 188 tysięcy dolarów wpłacone przez graczy podczas zbiórki na Kickstarterze mówią same za siebie, a wyznaczona przez twórców kwota 900 000 dolarów uzbierana raptem w 24 godziny jedynie to potwierdza. Gracze czekali na duchowego spadkobiercę Planescape: Torment, a pomimo kolejnych opóźnień premiera gry zbliża się wielkimi krokami i z całą pewnością będzie to jedno z najważniejszych growych wydarzeń tego roku. Produkcja osadzona została co prawda w nowym uniwersum, ale za to w ramach świata stworzonego przez Montego Cooka.

Torment: Tides of Numenera pod wieloma względami pozostaje klasycznym cRPG skupionym na pojedynczym graczu i bez możliwości zabawy w kooperacji. Na wyprawę po świecie Numenera zabierzemy maksymalnie sześcioosobową drużynę, która stanie z nami do licznych turowych walk, jak i w obliczu podejmowania wielu trudnych moralnie decyzji. Wciągająca, szczegółowa opowieść, w której gracze będą mogli decydować o losach postaci to najważniejszy element gry. Dodatkowo całość zaprezentowana zostanie nie tylko w atrakcyjnej, choć klasycznej dla cRPG oprawie wizualnej, ale także przy muzyce Marka Morgana i w gwiazdorskiej obsadzie. Czego chcieć więcej?

Nie zapomnijcie także sprawdzić naszych pierwszych wrażeń z tej produkcji, które sprawią, że będziecie czekać na nią z jeszcze większą niecierpliwością. Na szczęście premiera już w lutym.

Najnowsze
Lubisz nas?