InformacjeFelieton

Gra wstępna #6 - Parkitect i Project Genom

... Paweł Pochowski & Zbigniew Trzeciak

Odwiedzamy pozaziemską planetę w poszukiwaniu nowego domu dla ludzkości oraz testujemy oldschoolowego tycoona o zarządzaniu parkiem rozrywki.

Parkitect

  • Cena: 17,99 euro
  • Początek wczesnego dostępu: 6 maja 2016
  • Planowana data premiery: brak danych

Biznesowe symulatory wesołych miasteczek to gatunek, który troszeczkę w ostatnich latach przymarł. Od czasu kiedy ostatni Rollercoaster Tycoon święcił triumfy minęło sporo czasu. Na Steamie znajdziecie jednak całkiem ciekawą propozycję, która mimo że dostępna jest w Early Access, to jest tytułem godnym uwagi.

Przede wszystkim jest to gra, która wyraźnie hołduje wspomnianemu już dziecku Chrisa Sawyera i to dwóm pierwszym jego częściom. Stawia więc na pole gry podzielone na kwadraty, grafikę co prawda trójwymiarową, ale widzianą z rzutu izometrycznego, na pewien retro szyk, który jednak wsparty jest technologią i całkiem przyjemną grafiką.

Co najważniejsze jednak, to produkcja, nawet na wczesnym etapie działa już całkiem dobrze. Przede wszystkim udaje jej się zachować tą idealną równowagę pomiędzy zarządzaniem parkiem od strony finansowej, przez dbanie o podstawową infrastrukturę, na projektowaniu spójnych i ładnie wyglądających elementów ozdobnych.

Parkitect skupia się bardzo mocno również na tytułowych kolejkach górskich. Pozwala nam na wybór jednej z bardzo szerokiej palety dostępnych atrakcji, a potem segment po segmencie budować swoje małe arcydzieło. Narzędzia działają sprawnie, są dość proste do wykorzystania, a efekty jakie dzięki nim uzyskamy są fantastyczne.

Twórcom udało się też bardzo udanie zaprojektować zachowanie gości. Ich wymagania, potrzeby czy niespotykane zachowania sprawiają, że prowadzenie własnego parku staje się nie lada wyzwaniem. Znów przypominają się najlepsze czasy Rollercoaster Tycoon, gdzie właśnie dobrze przygotowane wszystkie elementy gry sprawiały, że mieliśmy do czynienia z produkcją wybitną.

Twórcy Parkitect postawili sobie za cel regularne aktualizowanie swojej gry, więc raz w miesiącu możemy spodziewać się łatki, która albo będzie poprawiać obecne błędy, albo dodawać do gry nowe elementy – sklepy, budynki użyteczności publicznej czy atrakcje. Podobną rolę pełni też warsztat Steam, w którym już w tej chwili znajdziemy mnóstwo modów poszerzających rozgrywkę.

Na chwilę obecną grać można wyłącznie w trybie piaskownicy, czyli bez określonego celu i bez większego zmartwienia o pieniądze. Faktycznie brakuje trochę celowości działań, ale w tej chwili jest tu wystarczająco dużo treści by zapewnić wiele godzin zabawy

Zagrać? Jasne. Parkitect pokazuje, że będzie godnym następcą klasyków gatunku.

Project Genom

  • Cena: 19,99 euro
  • Początek wczesnego dostępu: 21 październik 2016
  • Planowana data premiery: brak danych

Project Genom to ucieleśnienie marzeń wielu graczy na temat MMO łączącego w sobie elementy gry akcji oraz RPG wraz z klimatem science-fiction. Za przygotowanie tytułu odpowiada rosyjskie studio Neuron Haze, które plany ma iście ambitne. Produkcja serwuje nam co prawda typową opowieść o końcu ziemskiej cywilizacji i próbie zasiedlenia obcej planety, co naturalnie rodzi szereg problemów z którymi trzeba się uporać, ale już pod względem rozgrywki stawia na nowoczesne i ciekawe rozwiązania. Co powiecie na brak konkretnych klas i rozwijanie postaci zgodnie z własnym widzimisię i to w sposób praktyczny, co oznacza, że doskonalimy te umiejętności, z których korzystamy? Dla mnie zabrzmiało ciekawie, szczególnie w połączeniu z wielką planetą, licznymi pojazdami, opcją posiadania zwierząt i własnego mieszkania, rozbudowanym craftingiem, mega rzadkim ekwipunkiem do zdobycia w postaci egzoszkieletów, globalnymi eventami, a całym układem składającym się z wielu planet, które w przyszłości mamy odwiedzać w towarzystwie kompanów własnego zespołu. Brzmi ekstra, prawda? Niestety, wygląda na to, że póki co na tym się kończy.

Project Genom po raz pierwszy miałem okazję odpalić już na początku tego roku, gdy produkcja nie była jeszcze dostępna w formie wczesnego dostępu na Steamie, co nie przeszkadzało twórcom sprzedawać do niej dostępu za pomocą swojej oficjalnej strony. Tytuł prezentował się wtedy przeciętnie – wiadomo, alfa głęboka jak dziura w polskim budżecie, ale i tak czułem się zagubiony. Nie działające menu, brak tutoriala, nieoznaczające się na mapie zadania, bugi, treść tylko przy niektórych zadaniach, niejasne działanie systemu levelowania postaci, pusty przestrzenie. Z zapowiedzi Neuron Haze wynikało jednak, że biorą się mocno do pracy, by już za kilka miesięcy gra pojawiła się w formie wczesnego dostępu na Steam. Poczekałem więc cierpliwie, by po jej październikowej premierze przekonać się, że nie zmieniło się tu wiele.

Kojarzycie ostatnie doniesienia o tym, że Steam ma zamiar zablokować publikowanie tzw. bullshotów – spreparowanych promocyjnych screenów wprowadzających sprytnie w błąd potencjalnych kupujących co do zawartości tytułu? Na tej podstawie ze steamowej karty Project Genom powinny zniknąć wszystkie obrazki w tej chwili, a zapowiedź w formie wideo powinna być powodem do zablokowania możliwości sprzedawania gry w aktualnej formie. Film nie ma praktycznie nic wspólnego z aktualna wersją gry, to bardziej CGI wyobrażenia twórców na temat swojej produkcji i to w formie, której nie osiągnie ona jeszcze przez najbliższy rok, jak nie może i dwa. Alfa zawiera może dziesięć procent tego, co jest reklamowane na filmie. A co więcej przez ostatnie miesiące twórcy głównie przerobili początek zabawy, dodali wstępne nieczytelne olbrzymie ekrany wyjaśniające podstawy zabawy, które cudowanie zasłaniają widok, dopieścili wygląd głównej bazy i dodali słabiutki voice acting dla kilku pierwszych kwestii. Obecnie nie widzę powodu, by polecić Wam ten tytuł – obecne w grze questy sprowadzają się głównie do biegania po bazie i jej obrzeżach notorycznie wciskając „e” jako złoty środek na wszystko, mapa nadal nie wyświetla wszystkich zadań pobocznych, a walka z przeciwnikami nie jest zbyt wciągająca. Jak to zauważyli gracze na forum, więcej oferuje obecnie f2p Defiance, a Project Genom nie dość, że kosztuje 20 euro, to jeszcze sprzedaje trzy dodatkowe paczki dla fundatorów z najdroższą w cenie 100 euro. To najbardziej durny sposób na zmarnowanie takiej gotówki, który przychodzi mi dziś do głowy.

Dlatego radzę Wam, na ten moment od Project Genom trzymajcie się z daleka. Grze równie daleko do wyobrażeń twórców na jej temat, co ziemi do księżyca. Co z tego, że widać go z naszej planety, skoro dostanie się dla zwykłego człowieka jest praktycznie niemożliwe. Życzę zespołowi Neuron Haze jak najlepiej, a za Project Genom trzymam kciuki, ale nie mam sumienia komukolwiek polecać póki co inwestowania w ten tytuł. Jest w nim pewien potencjał, ale leży on głównie w pomyśle na grę, a nie jej realizacji. Tytuł może okazać się końcowo świetnym MMO, ale dopóki nim nie będzie, nie radzę wykładać na niego choćby złotówki. Szansa na to, że projekt zostanie wiecznym early access i nigdy nie osiągnie zamierzonych rezultatów jest równie wysoka.

Zagrać? Aktualnie nie. Twórcy mają fajny koncept i nic poza tym. Project Genom jest w głębokiej alfie, a screeny czy wideo promocyjne gry nabijają graczy w butelkę prezentując jej ideę, a nie stan obecny. Wstrzymajcie się minimum rok.

Najnowsze
Lubisz nas?