InformacjeFelieton

Gra wstępna #3 - Naval Action i Everspace

... Paweł Pochowski & Sławek Serafin

Ahoj, przygodo! Tym razem na warsztat bierzemy MMO o żaglowcach oraz strzelanego kosmicznego rogalika.

Naval Action

  • Cena: 36,99 euro
  • Początek wczesnego dostępu: 21 stycznia 2016
  • Planowana data premiery: Q1 2017

Naval Action to mokry sen wszystkich wilków morskich, którzy narzekają na marginalne traktowanie tematu przez twórców gier. Owszem, żaglowce pojawiły się w kilku produkcjach, ale na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Pirates of the Burning Sea, Sea Dogs czy Port Royale to tylko kilka najbardziej znanych przykładów, które niestety mają już swoje lata, a godnych następców ni widu, ni słychu... poza właśnie Naval Action, które ma szansę zadowolić najwybredniejsze podniebienia. Choć z całą pewnością nie będzie o to łatwo.

Za produkcję odpowiada studio Game-Labs. Fani strategii mogą kojarzyć ich debiutancki tytuł o nazwie Ultimate General: Gettysburg. Naval Action to jednak zdecydowanie bardziej zaawansowany projekt będący swoistym MMO osadzonym w złotym okresie panowania żaglowców na morzach, a więc na przełomie XVI i XVII wieku. Ukraińscy deweloperzy tworzą tytuł ze sporym rozmachem, toteż już teraz znajdziemy w nim wiele rozwiniętych mniej lub bardziej elementów. Najważniejszy z nich to zaawansowany system żeglowania, uwzględniający chociażby możliwość manualnego zarządzania każdym z żagli i wykonywaniu wielu prawdziwych manewrów znanych tylko weteranom tematu. To oczywiście pociąga za sobą konsekwencje w postaci poziomu trudności. Szczególnie teraz, gdy brak jest poradników czy samouczka, a poszczególne menu wykonano zaledwie prowizorycznie Naval Action posiada ogromną barierę wejścia, którą pokonają jedynie najbardziej zapaleni fani gatunku. Tytuł odwdzięcza się jednak realistycznymi i wciągającymi bitwami morskimi, obecnością kilku frakcji i możliwością łączenia się w klany, walkami o poszczególne porty oraz polityką określającą stosunki między państwami, na którą wpływ mają sami gracze. To jednak tylko część większej całości, bo z czasem w Naval Action pojawić mają się także elementy handlu i rozbudowany crafting.

Aby Naval Action wypaliło, tudzież zacumowało w porcie o nazwie "sukces", potrzeba jeszcze wiele pracy. Twórcy muszą nie tylko wywiązać się ze wszystkich obietnic, ale i wprowadzić sporo ułatwień dla nowicjuszy, a także zadbać o szerszą reklamę swojej produkcji, by MMO zaczęło wreszcie oddychać pełną piersią, a wirtualny ocean naprawdę się zaludnił. Może nie być o to prosto, bo realizm gry może odepchnąć od niej nawet zapalonych żeglarzy - mapa jest tu ogromna, przepłynięcie do sąsiedniego portu zajmuje od kilkunastu do kilkudziesęciu minut, a dalsze wyprawy spokojnie potrwać mogą i trzy godzin. To problem szczególnie dziś, gdy gracze preferują krótką, ale intensywną i szybką rozgrywkę, a tej z całą pewnością tutaj zabraknie.

Zagrać? Owszem, ale raczej dopiero po premierze pełnej wersji - wczesny dostęp stawia graczom wysoką barierę wejścia i spory poziom trudności, stawiając sukces pod znakiem zapytania. Tylko dla hardkorowców.

Everspace

  • Cena: 27,99 euro
  • Początek wczesnego dostępu: 14 września 2016
  • Planowana data premiery: 2017

Everspace to gra bardzo łatwa do scharakteryzowania. Wystarczy powiedzieć, że jest to połączenie FTL: Faster Than Light oraz Freespace, i już dokładnie wiadomo o co chodzi. Z jednej strony mamy tutaj więc duże ilości kosmicznych pojedynków oraz mniejszych i większych bitew, bardzo mocno zręcznościowych, widowiskowych i nieszczególnie aspirujących do miana jakiejkolwiek symulacji. Z drugiej zaś mocne elementy gry roguelike, w której gramy w losowo generowanym, bardzo ładnym zresztą, środowisku, aż do momentu gdy już nie dajemy rady i giniemy. A potem zaczynamy jeszcze raz od nowa.

Everspace we wczesnym dostępie jest już całkowicie grywalne. Ma system łupów a nawet rzemiosła, dostępny w trakcie każdej wyprawy w przestrzeń, a także permanentny awans i ulepszanie naszych myśliwców pomiędzy kolejnymi misjami. W późniejszym terminie ma do tego dojść także jakaś fabuła i kampania, ale nie wiadomo do końca kiedy. Nawet bez nich jednak jest to przyjemna i bezstresowa, choć względnie płytka gierka, która powinna zrobić pozytywne wrażenie na fanach laserów przypalających kosmicznych piratów. Nie ma tu handlu, nie ma dokowania na stacjach kosmicznych, jest tylko czysta akcja i odrobina eksploracji w kolejnych usianych asteroidami lokacjach,gdzie oprócz przeciwników można czasem trafić na jakieś złoża surowców, handlarzy lub też niezbyt rozbudowane wydarzenia losowe.

Everspace to przyjemne kosmiczne latanie i strzelanie w całkiem urokliwych okolicznościach próżniowej przyrody. Grze przyda się więcej zawartości z pewnością, ale zaprezentowane we wczesnym dostępie podstawy wydają się być całkiem solidne. Nie ma tutaj magii Freespace, nie ma uzależniającego ciągu znanego z FTL, ale mimo wszystko udało się połączyć pomysły z jednego i drugiego w coś całkiem przyjemnego.

Zagrać? Można już teraz, ale ja bym radził poczekać, aż do wczesnego dostępu wskoczy obiecana fabuła i kampania. Wtedy zdecydowanie tak.

Najnowsze
Lubisz nas?