InformacjeFelieton

Gamescom 2015: Spellforce 3 - wrażenia z pokazu

... Katarzyna Dąbkowska

Mieliśmy okazję zobaczyć grę podczas targów Gamescom.

Spellforce 3 to w zasadzie gatunkowy miszmasz. Mamy tutaj zatem nieco gry ekonomicznej pomieszanej z RTSem i grą militarną. Tytuł ten stanowi prequel dla pierwszej części serii. Znajdziemy tutaj jeden rozległy, jednolity, otwarty teren. W pierwszym Spellforce mieliśmy do czynienia z połączonymi portalami wyspami, na które rozpadł się cały świat.

Twórcy postanowili wprowadzić do gry nieco bardziej podrasowaną oprawę graficzną, choć nadal oparta jest o oldschoolowy styl. Jest za to nieco mniej kreskówkowa. Postanowiono za to na bardziej poważne i dojrzałe podejść do rozgrywki. Znajdziemy tutaj zatem dużo więcej elementów odnoszących się chociażby do politycznych aspektów.

Czy oznacza to, że zapaleni fani pierwszej i drugiej części nie odnajdą się w grze? Nie sądzę. Fabułą zajęła się bowiem ta sama osoba. Nadal też mamy tu do czynienia z tworzeniem własnych baz i zbieraniem surowców. W tym celu gracz musi eksplorować mapę, znajdować miejsca, które będą idealne do postawienia bazy i tam rozpocząć budowę. To jednak nie koniec zabawy. Często surowce, które zbieramy usytuowane są blisko niebezpiecznych wrogów, dlatego też gracz musi zadbać o bezpieczeństwo swojej lokacji. W tym celu musi dodatkowo je uzbroić. Ważne są tutaj również drogi. To nimi bowiem dostarczamy surowce do naszej bazy głównej. W Spellforce 3 nie będziemy musieli martwić się rozwojem naszych budynków. Kiedy je budujemy po prostu przypisujemy do nich pracowników. Później oni sami zajmują się sobą i zarabiają dla nas kokosy.

Rozbudowany został również aspekt militarny. Na jedną frakcję przypada ponad 250 jednostek. Gra jest również nieco bardziej nastawiona na taktykę. Znajdziemy tutaj także nieco więcej średniowiecznych motywów. Dostępni będą zatem rycerze, łucznicy czy pikinierzy. Osłabiona została za to pozycja głównego bohatera. Teraz nie będzie on już tak silny jak w poprzednich częściach, nie będą mogli wygrywać bitew w pojedynkę. Z jego siły zrezygnowano na rzecz aspektów taktycznych. W grze pojawi się kilka trybów - znajdą tutaj zatem coś dla siebie miłośnicy kampanii dla pojedynczego gracza, a także PvP czy PvE.

Jak wygląda gameplay z gry? Tego nie wiemy. Twórcy przyznali bowiem szczerze, że niedawno przesiedli się na nowy silnik, a gra jest niedopracowan i nie działa w niej sporo elementów, więc nie mieli ochoty pokazywać dziurawego projektu. Mają jednak czas na załatanie produkcji, bo Spellforce III najprawdopodobniej zadebiutuje na rynku dopiero w przyszłym roku. Dokładnej daty premiery jednak nie podano. Wcześniej na graczy będą czekały jednak testy beta gry. W tym wypadku również nie ujawniono konkretnej daty.

Najnowsze
Lubisz nas?