InformacjeTydzień z

Gryzonie od Roccat - poradnik zakupowy myszy do zadań specjalnych

... Paweł Pochowski

Surfowanie w sieci, praca przy komputerze czy granie w gry to czynności, które wymagają ciągłego kontaktu z klawiaturą oraz myszą. Spędzamy z nią wiele czasu i to także od niej zależą osiągane wyniki. I choć nie zastąpią one wysokiego skilla, z całą pewnością ważne, aby mu nie przeszkadzały. Dziś sprawdzamy jakie z myszy oferuje Roccat - jeden z topowych producentów sprzętu dla graczy. Na warsztat wzięliśmy trzy urządzenia z kuguarem w logo.

Roccat Savu

  • Rozdzielczość: 400, 800, 1600 lub 4000 DPI
  • Interfejs USB - zasięg 1,8 m (kabel)
  • 5 fizycznych przycisków działających w dwóch zakresach
  • Programowalne podświetlanie
  • Technologia Easy-Shift
  • Cena - od 139 złotych

Jako pierwszej przyjrzymy się myszce Roccat Savu - jest to najmniejsza oraz zarazem najtańsza z opisywanych dziś myszy. Należy ona do gryzoni z segmentu średniej wielkości. Oznacza to, że jej rozmiar przygotowany został z myślą o osobach o małej lub średniej wielkości dłoniach. Jej grzbiet jest opływowy i świetnie leży w dłoni - tylna część jest wypukła i podwyższona, natomiast w miejscu gdzie przypada kciuk przygotowano specjalne wyrzeźbienie wraz z podpórką na ten palec. Górna część myszy pokryta została miękkim plastikiem, boczne strony natomiast wykonano ze specjalnego, lekko chropowatego materiału, który ma zapewnić pewnych chwyt nawet w ciągu długich rozgrywek, gdy dłoń zacznie się już pocić. Wszystko to razem sprawia, że Roccat Savu naprawdę dobrze leży w dłoni - wpasowuje się w nią idealnie i praktycznie od samego początku czujemy, jakby mysz została idealnie opracowana, ponieważ nie trzeba się do niej ani przekonywać, ani przyzwyczajać. Ręka wraz z myszką tworzą całość, która świetnie współpracuje, niezależnie od tego czy serfujemy akurat po internecie czy gramy w Battlefielda.

Roccat Savu pochwalić można także za wygląd. Mysz w całości wykonana została w czarnym kolorze, ale jej poszczególne powierzchnie różnią się odcieniem. Plastikowy, przyjemny w dotyku i miękki wierzch jest trochę jaśniejszy, boki natomiast - czarniejsze, co dopełnia eleganckiego wyglądu. Opływowy kształt i wycięte miejsca na kciuk nadają jej natomiast agresywności. Gdyby Roccat Savu było samochodem, z całą pewnością byłby to wóz z obniżonymi progami, przy czym nie ma tu mowy o wiejskim tuningu. Czarna jest także rolka do przewijania strony - podobnie jak i całość, także i tu zastosowano dwa rodzaje czerni. Wierzchnia część rolki jest czarna i gumowana tak jak górna powierzchnia myszy, boki natomiast są lakierowane co także wpływa dodatnio na wizualne wrażenia. Lakierowane są także dwa boczne, dodatkowe przyciski, co jest fajnym detalem i dobrze świadczy o producencie sprzętu. Ostatnim, ale bardzo ważnym elementem wizualnym, jest podświetlenie myszy - przy jej zakończeniu znajduje się dioda led, której kolor oraz tryb działania można dowolnie zmienić za pomocą sterowników myszy. Do wyboru jest ciągły oraz dynamicznie pulsujący tryb świecenia, choć da się je także wyłączyć całkowicie - przydatne dla osób, które nie lubią tego typu bajerów lub w sytuacji, w której chcecie zostawić komputer włączony na noc i uniknąć rozpraszającego światła. Jeżeli chodzi o kolory - wybrać można dowolny z kilku przygotowanych albo precyzyjnie wymieszać barwy z palety obejmującej aż 16,8 miliona kolorów.

Roccat Savu wyposażona została w pięć przycisków, które wykonywać mogą siedem różnych akcji (to dzięki traktowaniu w sterownikach ruchu rolki w górę oraz w dół jako osobnych czynności oraz przycisku ukrytemu pod rolką). Podstawowe z nich, a więc prawy i lewy, mają przyjemny, delikatny, lecz wyraźny skok. Dwa boczne przycisku cechują się już trochę większym oporem. Także rolkę pochwalić można za to, że skok jest w niej wyraźnie wyczuwalny, dzięki czemu operowanie scrollem jest precyzyjne. Piąty przycisk znajduje się właśnie pod rolką to przewijania strony i także nie można mu nic zarzucić. Żeby było jednak ciekawiej, po instalacji oficjalnych sterowników dzięki funkcji Easy-Shift otrzymujemy dostęp do kolejnych sześciu przycisków - łącznie więc myszka oferuje w takim momencie aż 13 różnych funkcji. Jak to działa? Całkiem prosto - wciśnięcie i przytrzymanie drugiego z bocznych przycisków, tego bliżej końca urządzenia, włącza alternatywny tryb działania pozostałych przycisków. Dzięki temu pod lewym czy prawym przyciskiem, ruchem w górę lub dół rolki, a także przyciskiem rolki oraz pierwszym z bocznych kryć mogą się alternatywne funkcje. Co więcej, można je dowolnie edytować za pomocą oficjalnego programowania.

Przyciski te mogą pełnić dodatkowe funkcje multimedialne i służyć chociażby za sterowanie odtwarzaczem muzyki: Easy-Shift z LPM to następna piosenka, z PPM - poprzednia, a obracanie rolką może zmieniać poziom głośności. Roccat Savu posiada wbudowane ustawienia domyślne przygotowane z myślą o programach multimedialnych, przeglądarce internetowej oraz grach - np. World of Warcraft oraz Counter-Strike. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by pod dodatkowymi klawiszami ukryć własnoręcznie wybrane funkcje albo też macra, przygotowane z myślą o konkretnych produkcjach. Co więcej, oprogramowanie myszki pozwala na dostosowanie jej czułości działania oraz częstotliwość próbkowania. Także w tym miejscu zmienić można rozdzielczość myszy - do wyboru są następujące wartości: 400, 800, 1600 oraz 4000 dpi. Wszelkie ustawienia można natomiast zapisywać w profile, a następnie przełączać się między nimi w dowolnym momencie. Profile mogą być poświęcone chociażby surfowaniu w internecie oraz czterem ulubionym grom (ich maksymalna liczba to pięć). Jeszcze jedna ważna rzecz - choć mysz nie posiada osobnego przycisku odpowiedzialnego za zmienianie rozdzielczości, można do tego wykorzystać właśnie funkcję Easy-Shift i w ten sposób z poziomu gry i bez konieczności odpalania programu dedykowanego Roccat Savu otrzymamy dostęp do zmieniania rozdzielczości działania urządzenia. Bardzo przydatna rzecz, szczególnie w strzelankach.

Ostatnia z ciekawostek to oprogramowanie myszy, które komunikuje się z użytkownikiem za pomocą głosowych komend. Myszka poinformuje o zmianie rozdzielczości i odczyta jej aktualną wartość, przełączaniu się pomiędzy dostępnymi profilami, a także pogratuluje, gdy... odblokujemy osiągnięcia. Wszystkie wykonywane za pomocą Roccat Savu działania są bowiem zliczane w Roccat R.A.D.. To właśnie w tej zakładce w sterownikach mamy dostęp do informacji o ilości wykonanych kliknięć prawym i lewym przyciskiem myszy, wykorzystaniu scrolla czy średniej dziennej ilości naciśnięć na każdy z przycisków. To także tutaj do wykonania jest 13 zadań związanych z wykorzystaniem myszy - chodzi o wykonanie podanej liczby kliknięć czy przewinięć strony. Wykonane zadania zwiększają nasz poziom AIMO i dodają punkty energii.

Wszystko to razem sprawia, że Roccat Savu to świetny wybór dla osób szukających dobrze leżącej w dłoni i funkcjonalnej myszy, która nada się do codziennych zadań oraz gier, dostępnej w rozsądnej cenie.

Roccat Kone Pure

  • Rozdzielczość do 5000 DPI
  • Interfejs USB - zasięg 1,8 m (kabel)
  • 7 fizycznych przycisków działających w dwóch zakresach
  • Programowalne podświetlanie
  • Technologia EasyShift
  • Cena – od 250 złotych

Roccat Kone Pure Military - Naval Storm to druga z myszy, która trafiła na nasz warsztat. Podobnie jak poprzedniczka należy ona do gryzoni ze średniego segmentu pod względem wielkości, a więc najlepiej wpasuje się w dłoń praworęcznej osoby z małą lub średniej wielkości dłonią. Natomiast pod względem ceny jest to sprzęt droższy od Roccat Savu o 100 zł. Za myszkę trzeba zapłacić średnio 250 złotych, co sytuuje ją w segmencie urządzeń wskazujących o podwyższonym standardzie. Po urządzeniu w tej cenie spodziewać można się dodatkowych funkcji oraz atrakcyjniejszego wyglądu i tak też jest w rzeczywistości.

Roccat Savu stawiał na elegancki, ale raczej oszczędny design. Roccat Kone Pure Military jest wykonany z większym rozmachem. Powierzchnia myszy podzielona jest na dwie części. Górna pokrywa także wykonana jest z miękkiego, przyjemnego w dotyku plastiku. Podobnym choć bardziej miękkim, w delikatnym stopniu, materiałem wyłożono natomiast boki. W wersji Naval Storm grzbiet myszy jest szary, boki natomiast grafitowe. Tuż nad kciukiem umieszczono stylizowany na wojskową czcionkę napis Naval Storm, natomiast w tylnej części grzbietu umieszczono logo Roccat, na którym widnieje kuguar. Logo to jest podświetlane i identycznie jak w przypadku Savu – wybrać można dowolny kolor oraz rodzaj podświetlenia (stałe, pulsujące). Istnieje także opcja zrezygnowania z tej funkcji całkowicie, ale trzeba przyznać, że jest to i atrakcyjny element wizualny myszki i niezły bajer.

W porównaniu do poprzedniego gryzonia Kone Pure Military jest trochę bardziej opływowy, głównie za sprawą tego, że grzbiet urządzenia ulokowany został niżej niż w przypadku Savu. Mysz ma zgrabną, dość tradycyjną sylwetkę, spadającą lekko w prawą stronę, by jak najlepiej dopasować się do ludzkiej dłoni. Jej jedynym wyróżniającym się agresywnie elementem stylistycznym jest wyrzeźbione miejsce wraz z podpórką na kciuk. Kone Pure świetnie leży w dłoni i zapewnia pewny chwyt, pochwalić można ją także za wysoką jakość wykonania. Wszystkie elementy zostały świetnie spasowane, nic tu nie odstaje, nie wydaje także niechcianych dźwięków. Widać i czuć, że mamy do czynienia ze sprzętem z wyższej cenowo póki.

Przycisków mysz ma siedem. Prawy i lewy są dość miękkie i mają raczej płytki, delikatny „skok”. Rolka działa lekko, lecz czuć na niej delikatne rzeźbienia ułatwiające precyzyjne przewijanie. Wciśnięcie rolki także nie jest głębokie i pozbawione jest mocnego oporu. Nad lewym kciukiem znajdują się dwa dodatkowe klawisze funkcyjne, w tym jeden odpowiedzialny za obsługiwanie technologii Easy-Shift. Dwoma przyciskami, których nie było w Savu, są umieszczone pod rolką plus oraz minus, domyślnie oddelegowane do zarządzania rozdzielczościami działania myszy. Tych może być maksymalnie pięć, a każdą z wartości można zmienić ustalając dowolną rozdzielczość z zakresu od 100 do 5000 dpi (co 100 stopni). Świetna i mega przydatna dla graczy sprawa.

Sterowniki oferują zaawansowane funkcje dostosowania myszy do własnych upodobań. Zmienić można jej czułość, prędkość działania scrolla czy reakcję na podwójne kliknięcie. Podobnie jak w przypadku Savu – stworzyć można do pięciu profili, pomiędzy którymi można przełączać się „w locie”. O zmianach w ustawieniach oprogramowanie mysz informuje nas w sposób głosowy odczytując aktualna wartość rozdzielczości czy numer włączonego profilu. W podstawowej wersji sterowania do dyspozycji mamy dziewięć funkcji (osobno liczymy ruch rolki w górę oraz w dół, bo przypisać można do nich inne akcje) – jeden przycisk oddelegowany został działaniu funkcji Easy-Shift, która oferuje dostęp do kolejnych ośmiu, alternatywnych wersji przycisków. Można tam ukryć chociażby przełączenie profilu, zmianę czułości, funkcje multimedialne, opcje programów oraz macra gier – sterowniki posiadają wbudowane opcje dla popularnych aplikacji (Photoshop, Skype, Teamspeak), jak i gier (Battlefield 3, Counter Strike, World of Warcraft itp.). W oprogramowaniu można także zmieniać ustawienia czujnika, aby najlepiej dostosować gryzonia do powierzchni, na której działa czy chociażby włączyć korekcję trajektorii dla dokładniejszego celowania. No i podobnie jak w Savu – w zakładce R.A.D. przyjrzeć można się statystkom z działania myszy oraz odblokowanym osiągnięciom.

Jednym słowem - pełen wypas. Roccat Kone Pure Military w porównaniu do Roccat Savu jest myszką wygodniejszą i oferującą więcej przycisków oraz funkcji, to oczywiście związane jest z wyższą od Savu ceną. Jeżeli gracie nie sporadycznie, a bardzo często lub wręcz nałogowo, warto jednak dorzucić tą stówę, bo Kone Pure Military naprawdę warte jest swojej ceny.

Roccat Kone XTD

  • Rozdzielczość do 8200 DPI
  • Interfejs USB - zasięg 1,8 m (kabel)
  • 32-bitowy procesor ARM MCU 72 mHz Turbo Core v2
  • 8 fizycznych przycisków działających w dwóch zakresach
  • Programowalne podświetlanie za pomocą czterech LED-ów
  • Technologia Easy-Shift
  • Cztery pięciogramowe obciążniki
  • Cena – od 399 złotych

Roccat Kone XTD to ostatnia z prezentowanych dziś myszy. Jest największa, wyposażona w najwięcej dodatkowych funkcji i najbardziej zaawansowana. Przede wszystkim nie jest to już jednak urządzenie, które można zaliczyć do segmentu średniej wielkości. Roccat Kone XTD ma zdecydowanie największy rozmiar. O ile Savu oraz Kone Pure Military były urządzeniami niewielkimi, na których kładło się przede wszystkim przednią część ręki i operowało za pomocą palców, o tyle na Roccat Kone XTD spokojnie oprzeć można już całą rękę. Mysz jest także najwyższa i najszersza, ale jej ogólna sylwetka jest z grubsza podobna do poprzednich dwóch - z prawej strony znajduje się wyrzeźbione miejsce na kciuk, podobne miejsce ulokowano po lewej stronie, tym razem z myślą o najmniejszym z palców. Trzeba przyznać, że to całkiem wygodny pomysł, który jeszcze bardziej poprawia chwyt myszki i zapewnia, że precyzyjne sterowanie. Dodatkowo całość lekko "spływa" w prawą stronę, tak, by mysz jak najlepiej pasowała do kształtu ręki.

W kartoniku z urządzeniem producent znajdziemy także małe czarne opakowanie wyglądające jak miniaturowa skrzynka na amunicję. W środku znajdują się cztery pięciogramowe obciążniki, które można dołożyć do tylnej części myszy. W ten sposób odczuwalnie zmienia się jej ciężar - idealne rozwiązanie dla osób, które nie lubią zbyt lekkich urządzeń, mają większą rękę i chcą odpowiednio dobrze czuć wagę trzymanego gryzonia. Duży plus dla Roccat.

Roccat Kone XTD w całości pokryta jest czarnym, miękkim plastikiem o strukturze podobnej do gumy. Czyni to mysz odporną na zarysowania, ale i miłą oraz przyjemną w dotyku. Wizualnie sprzęt robi świetne wrażenie i już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z urządzeniem z najwyższej półki. Na górnej powierzchni znajduje się logo firmy. W porównaniu do poprzedniej myszy nie jest ono już świecące, ale nie oznacza to, że Roccat Kone XTD pozbawiono ledowego podświetlenia. Wprost przeciwnie, po obu stronach myszy przeciągnięto dwa długie, przezroczyste paski, za których podświetlenie odpowiadają aż cztery diody. Każdej z nich przypisać można dowolnie wybrany kolor, całość może pulsować, mrugać albo naśladować bicie serca, a każdemu z tych efektów można przypisać pożądaną prędkość. Oczywiście diody można także wyłączyć w ogóle, ale byłaby to ogromna szkoda. Co więcej, podświetlenie korzystać może z technologii Alien FX, które w ten sposób informuje o ważnych wydarzeniach podczas rozgrywki. Aktualnie z tego rozwiązania korzysta około 85 gier, ale baza cały czas rośnie.

Roccat Kone XTD oferuje dostęp do największej ilości przycisków z wszystkich opisywanych w tym artykule urządzeń. Podobnie Kone Pure Military mysz korzysta z dwóch dodatkowych przycisków oddelegowanych do obsługiwania prędkości działania gryzonia, ale ponadto producent dołożył jeszcze jeden mały przycisk na samym przodzie myszki, a także zastosował specjalną rolkę, która poprzez przesunięcie jej w prawo lub w lewo oferuje dostęp do kolejnych dwóch przycisków. Łącznie, licząc z ruchem rolki w górę, w dół oraz przyciskiem aktywowanym poprzez naciśnięcie scrolla, mysz oferuje aż 12 przycisków. Co więcej, korzysta ona także z rozwiązania Easy-Shift, dzięki czemu każdemu z przycisków (oprócz temu oddelegowanemu do obsługi funkcji) można przypisać alternatywną funkcję. W ten sposób otrzymujemy dostęp do kolejnych 11 przycisków. Razem - 23. Miazga.

Z ciekawostek warto wymienić to, że mysz posiada 576kB wbudowanej pamięci, a także swój własny, 32-bitowy procesor taktowany 72MHz. Wszystko po to, aby zapewnić jej najszybszą z możliwych reakcję na ruch oraz maksymalną precyzję. Co do rozdzielczości, mysz może działać w pięciu dowolnie wybranych rozdzielczościach z zakresu 200-8200 dpi ze skokiem co 100. Dołączone do myszy sterowniki działają podobnie jak te do poprzednich myszy, z tym, że są bardziej rozbudowane. Otrzymamy informację głosową o zmianie prędkości lub profilu, R.A.D. zajmuje się zbieraniem statystyk dotyczących użytkowania myszy, a zmienić można m.in. czułość działania myszy, scrolla, szybkość reakcji na podwójne kliknięcie oraz włączyć opcje odpowiedzialne za mierzenie dystansu i odległości dla lasera, co jeszcze bardziej zwiększa precyzje i usprawnia operowanie myszką.

Jak mysz wypada podczas codziennych zadań oraz grania? Świetnie. Doskonale leży w dłoni i to nawet pomimo swoich większych rozmiarów. Wykonana została z materiałów wysokiej jakości, które oferują maksymalny komfort podczas użytkowania. Poszczególne przyciski są delikatnie, ale błyskawicznie reagują na kliknięcie - ich skok jest średniej wielkości i twardości, podobnie jak i działanie scrolla. Trochę twardsze i z wyraźniejszym skokiem są przyciski ulokowane po bokach rolki, ale to zrozumiałe, w ten sposób zabezpieczono je przed niechcianym wciśnięciem. I choć mysz świetnie spisuje się podczas codziennych zadań, nie da się ukryć, że zaprojektowano ją z myślą o graczach. I to tych najbardziej zapalonych, którzy od myszy wymagają ekskluzywnej wręcz dokładności i precyzji i są w stanie zapłacić za to większe pieniądze niż normalnie. Nie jest to sprzęt budżetowy, ale ci, którzy głębiej sięgną do kieszeni, z całą pewnością nie będą zawiedzeni. Cena odpowiada bowiem jakości.

Poradnik zakupowy myszy Roccat to wspólna akcja firm gram.pl oraz Sferis. Testowane produkty są dostępne w sklepie Sferis.

Najnowsze
Lubisz nas?