InformacjeRecenzja - konsole

The Wolf Among Us: Faith - recenzja

... Adam Berlik

Czy The Wolf Among Us, nowa gra Telltale Games, będzie równie dobra, co The Walking Dead? Na ostateczną odpowiedź jest jeszcze za wcześnie, ale pierwszy odcinek rokuje nadzieje.

Ubiegły rok upłynął studiu Telltale Games na The Walking Dead, czyli produkcji bazującej na słynnej serii komiksów traktujących o walce ludzkości z plagą żywych trupów. Odniosła ona ogromny sukces, zbierając wysokie noty w recenzjach i wiele nagród w kategorii Gra Roku 2012. Nic więc dziwnego, że trwają już prace nad drugim sezonem tego tytułu, ale zanim dane nam będzie w niego zagrać, możemy zapoznać się z zupełnie nową propozycją Telltale Games.

The Wolf Among Us, podobnie jak The Walking Dead, powstało w oparciu o serię komiksów. Tym razem Telltale Games postanowiło skorzystać z licencji Fables, czyli zeszytów autorstwa Billa Willinghama znanych w naszym kraju pod tytułem Baśnie. Warto jednak wiedzieć, że ich znajomość nie jest wymagana do tego, by móc w pełni zrozumieć grę. Twórcy zastosowali znany chwyt i stworzyli dzieło, którego akcja toczy się przed wydarzeniami ukazanymi w komiksach.

Głównym bohaterem The Wolf Among Us jest Bigby Wolf, wielki zły wilk znany z bajek o Czerwonym Kapturku i Trzech Małych Świnkach, który pełni rolę szeryfa społeczności Fabletown w Nowym Jorku zarządzanej przez Ichaboda Crane'a. W tej słynnej metropolii ukrywają się postacie znane z bajek, które opuściły swoje krainy i - za pomocą specjalnego zaklęcia - przybrały ludzka formę, by nie wzbudzać podejrzeń wśród innych mieszkańców. Pozostali, których nie było stać na ten luksus (głównie mowa o zwierzętach), zostali wygnani na Farmę i nie mają wstępu do miasta.

Najbardziej wyróżniającym się charakterem jest jednak nasz protagonista, Bigby Wolf. W grze The Wolf Among Us dowiadujemy się, że za wszelką cenę stara się on chronić członków Fabletown, ale ci mimo wszystko nie darzą go zbytnią sympatią. Po krótkim wstępie, w którym ratujemy prostytutkę z rąk pewnego rabusia, wilk zostaje wezwany przez Królewnę Śnieżkę i dowiaduje się, że dziewczyna została zamordowana. Nasze zadanie polega na zebraniu dowodów i odnalezieniu mordercy. Nie jest to oczywiście proste, bo na naszej drodze pojawia się mnóstwo przeszkód.

Pilotażowy odcinek growego serialu The Wolf Among Us pokazuje, jak powinno budować się fundamenty pod naprawdę ciekawie zapowiadającą się serię. Każda z postaci pojawiających się na ekranie zapadła mi w pamięć i zaintrygowała - bohaterowie znajdują się w różnym położeniu i mają swoje motywy działania. Dialogi stoją na naprawdę wysokim poziomie. Autorzy poruszają w nich egzystencjalne problemy, a przy okazji umiejętnie dodają specyficzne wątki humorystyczne, dzięki czemu nawet nie myślimy o tym, by spojrzeć na zegarek - dwugodzinny epizod nie nudzi ani przez moment.

The Wolf Among Us to przede wszystkim fabuła. Telltale Games zaserwowało nam świetne zawiązanie akcji i wydarzenia, na przebieg których mamy rzekomo jakiś wpływ. Po dwukrotnym przejściu Faith, czyli pierwszego epizodu sądzę jednak, że jest to system konsekwencji bardzo podobny do tego, który znamy z The Walking Dead. W skrócie rzecz ujmując, scenariusz i tak rozwinie się po myśli twórców niezależnie od tego, jakie decyzje podejmiemy w poszczególnych momentach. W debiutanckim odcinku pojawia się tak naprawdę jeden fragment, w którym czujemy, że od tego, co zrobimy, zależy los bohaterów. Ma to miejsce niemalże pod koniec odcinka. Wcześniej nasze wybory ograniczają się do tego, czy najpierw zdecydujemy się sprawdzić ślady krwi na ziemi czy też pójdziemy kawałek dalej, by na przykład zobaczyć, co znajduje się w okolicach bramy.

A jak wygląda rozgrywka w The Wolf Among Us? Niemalże tak samo, jak w The Walking Dead. Przez większość czasu oglądamy poczynania naszych bohaterów na ekranie i podejmujemy rozmaite decyzje, wybierając jedną z kilku opcji dialogowych (mamy na to ograniczony czas). Gdy już obejrzymy dany przerywnik i zakończymy rozmowę z inną postacią (lub postaciami), zajmujemy się eksploracją lokacji, szukając dowodów. Nie brakuje także starć z przeciwnikami - walki to jednak nic innego, jak sekwencje Quick Time Event, gdzie musimy najechać prawą gałką na wskazany fragment i wcisnąć odpowiedni przycisk.

The Wolf Among Us pod względem graficznym prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Komiksowa oprawa wizualna, jaką znamy z The Walking Dead, z domieszką stylu noir, wygląda naprawdę dobrze. Złego słowa nie można też powiedzieć o aktorach, którzy użyczyli swoich głosów postaciom występującym w grze. Jest jednak jedno "ale". Osoby odpowiedzialne za optymalizację tytułu niestety nie stanęły na wysokości zadania. W testowanej przez nas wersji na konsolę Xbox 360 zdarzały się poważne spadki płynności animacji zarówno w trakcie wyświetlania przerywników filmowych, jak i samej rozgrywki. Pozostaje liczyć na to, że w kolejnych odcinkach nie pojawią się już tego rodzaju niedociągnięcia.

Cała seria The Wolf Among Us ma składać się łącznie z pięciu odcinków: tytuł drugiego to Smoke and Mirrors, trzeciego A Crooked Mile, czwartego In Sheep's Clothing, a piątego Cry Wolf. Jak na razie nie wiadomo, kiedy pojawi się następny epizod, ale po tym, co zaprezentowano w Faith, czekam na niego z niecierpliwością. Telltale Games, po The Walking Dead, ma u mnie ogromny kredyt zaufania i liczę, że w przyszłości nie zostanie on nadszarpnięty nawet w najmniejszym stopniu.

Niektórym jednak może nie przypaść do gustu to, że zarówno w The Walking Dead, jak i The Wolf Among Us, jest tak mało gry w grze... Przygodówkami tego z pewnością nazwać nie można, więc jeśli liczycie na absorbujący gameplay, odpuście sobie tę pozycję. Ale jeśli chcecie przede wszystkim poznać ciekawą historię rozgrywającą się w naprawdę nietypowym świecie i w dodatku spodobała Wam się opowieść o zombiakach z TWD, to koniecznie sięgnijcie także po The Wolf Among Us.

Xbox 360The Wolf Among Us

  • charyzmatyczni bohaterowie
  • dobrze poprowadzona fabuła
  • świetny voice-acting
  • klimatyczna oprawa graficzna
  • spadek płynności animacji
  • wybory bez większego znaczenia
  • zbyt mało rozgrywki

Telltale wciąż w formie!

Najnowsze
Lubisz nas?