InformacjeRecenzja - PC

Civilization V: Nowy wspaniały świat - recenzja

43 Michał 'Myszasty' Nowicki

Kazimierz Wielki wysyła karawany handlowe pod eskortą husarii, by zarobić na kupienie głosów w kongresie światowym. Witajcie w Nowym wspaniałym świecie.

Nowy wspaniały świat, to przede wszystkim kilka interesujących nowości. Choć wciąż brakuje moim zdaniem w Civilization V kluczowych elementów - na przykład kwestii związanych ze zdrowiem - to gra powoli zaczyna obrastać w kolejne przybudówki, często dość mocno zmieniające mechanikę rozgrywki. Tym razem najciekawszymi okazują się być świat handlu i polityki.

Jako, że większość zasad dotyczących nowych elementów mechaniki opisałem dość szczegółowo testując wersję beta Nowego wspaniałego świata, skupię się poniżej przede wszystkim na samej ich ocenie.

Postęp

Najbardziej udaną i najciekawszą moim zdaniem zmianą w Nowym wspaniałym świecie jest dodanie rozbudowanego kongresu światowego. Piąta Cywka doczekała się wreszcie ciekawego narzędzia służącego do wprowadzania zmian o charakterze globalnym. Kongres światowy (później przeradzający się nominalnie w ONZ) jest zgromadzeniem przedstawicieli wszystkich cywilizacji, którzy w periodycznych głosowaniach podejmują uchwały mające wpływ na każdego uczestnika.

Zakres propozycji jest całkiem szeroki i obejmuje zarówno kwestie o niewielkim znaczeniu (bonus do kultury z cudów natury), wszelakiego rodzaju embarga (na handel wybranym towarem, czy kontakty z państwami-miastami) oraz potężne narzędzia wpływu, jak choćby wybór ogólnoświatowej religii, czy ustroju. Pozwala również na osiągnięcie zwycięstwa politycznego - jeżeli w pojawiającym się co jakiś czas pod koniec gry głosowaniu zostaniemy obrani przywódcą całego świata.

Oczywiście podstawą jest posiadanie odpowiedniej liczby głosów i ewentualnego poparcia innych cywilizacji. Tutaj właśnie doskonale widać silne zintegrowanie mechanizmu z pozostałymi aspektami rozgrywki. Na liczbę głosów ma bowiem wpływ cała masa czynników, dodatkowo uzależnionych od swoistej "dojrzałości" kongresu. I tak dodatkowe głosy zyskać możemy dzięki byciu gospodarzem, nielicznym cudom, czy sojuszom z państwami-miastami, ale również możemy je sobie kupić u konkurentów, korzystając z panelu kontaktów.

Jeśli nie uda nam się zdobyć wyraźnej (czytaj: miażdżącej) przewagi, warto pomyśleć o wysłaniu do wrogich stolic szpiegów, występujących teraz w nowej roli dyplomatów. Dzięki temu podczas głosowania uzyskamy informacje na temat preferencji poszczególnych głosujących, co pozwoli nam na znacznie bardziej efektywne zarządzanie pulą naszych własnych głosów. Zabawa jest wtedy naprawdę przednia, a i szpiegostwo po wejściu na salony sporo zyskało.

Kolejny bardzo udany element, to wprowadzenie szlaków handlowych. Dotychczas mieliśmy jedynie automatyczne i bardzo umowne połączenia między własnymi miastami oraz możliwość wysłania z misją zagranicę wielkiego kupca. Teraz tworzymy w miastach karawany lub statki handlowe, które odbywają regularne kursy między wybranymi miastami. Jest to zarówno dostępne niemal od początku źródło dodatkowego dochodu, jak i rewelacyjna wręcz możliwość przyspieszenia rozwoju własnych miast założonych na późniejszych etapach. Możemy bowiem z innych naszych ośrodków dostarczać w ten sposób siłę roboczą i żywność.

Tutaj - podobnie jak w przypadku kongresu - podoba mi się balans. Szlaki handlowe nie są bowiem absolutnie uniwersalnym lekarstwem na wszystkie bolączki. Każdy szlak może być splądrowany zarówno przez barbarzyńców, jak i wrogie kraje, dodatkowo w chwili wybuchu wojny wszystkie szlaki między zwaśnionymi cywilizacjami zostają automatycznie zniszczone. Łatwo więc o dodatkowe pieniądze, ale gdy oprzemy naszą gospodarkę walutową tylko na nich, równie łatwo o ekonomiczną zapaść, co w obliczu wojny może zakończyć się katastrofą.

Warto tez zwrócić uwagę na kilka dodatkowych aspektów. Szlaki działają w obydwie strony, więc generować będą pieniądze nie tylko dla nas, ale również docelowego miasta. To jednak nie wszystko. W przypadku dużych różnic w generowanych punktach badań, mogą również je eksportować lub importować. Podobnie w przypadku religii, co może być zarówno doskonałym sposobem na "sprzedanie" naszej wiary odległym sąsiadom, jak również stanowić poważne zagrożenie dla integralności naszej własnej wiary. Należny więc każdą decyzję dokładnie przemyśleć i wybrać mniejsze zło. Podobnie więc, jak w przypadku kongresu, zarządzanie szlakami handlowymi daje masę dobrej zabawy.

Kolejny nowy element, to kultura i turystka. Oczywiście wszyscy wiemy, że kultura była obecna w grze od samego początku, teraz jednak zaczęła pełnić nieco inną rolę i jest nierozerwalnie związana ze wspomnianą turystyką. Ta bowiem stała się obecnie jedynym "narzędziem ofensywnym"; generując punkty turystyki, wpływamy na pozostałe cywilizacje, co jest jedynym sposobem na osiągnięcie zwycięstwa kulturowego. Sama kultura natomiast pełni przede wszystkim rolę defensywną, niejako odpychając wpływy wynikające z punktów turystyki generowanych przez innych.

W tym przypadku również zaimplementowano całą gamę nowych budynków (istniejącym dodano miejsca na wielkie dzieła), nowych wielkich ludzi (muzycy, pisarze), czy chociażby wprowadzono archeologię wraz z nową jednostką, przeprowadzającymi w terenie wykopaliska archeologami. Zabawa w tworzenie kolekcji w galeriach i muzeach jest przednia, zaś wyciśnięcie wynikających z tego maksymalnych bonusów wymaga ciągłego nimi żonglowania, a niekiedy nawet wymiany z innymi.

Jedynym minusem tego mechanizmu jest naprawdę duża - w porównaniu z innymi - trudność w osiągnięciu tego typu zwycięstwa. Poza dedykowanymi cywilizacjami (jak bardzo niesportowa Brazylia), szanse na zdominowanie wszystkich pozostałych cywilizacji nie są zbyt wielkie. Jeśli trafi nam się choć jedna ze skryptem forsującym rozwój kulturalny, bez zbrojnej agresji osiągnięcie zwycięstwa kulturowego może być niemożliwe.

Nowy wspaniały świat wprowadza do rozgrywki aż dziewięć nowych cywilizacji, a w wśród nich nareszcie Polskę (o której napiszę na końcu), czy choćby bardzo mocną w wyścigu turystyczno-kulturalnym Brazylię. I możecie mi zarzucać brak patriotyzmu, ale dla mnie najlepszą rzeczą, jaka pojawiła w tej kategorii, jest jednak Wenecja.

To absolutny przebłysk geniuszu projektantów gry. Wyobraźcie sobie bowiem cywilizację, która... nie może tworzyć osadników, ani nawet zajmować zdobytych miast. Jak więc grać, panie premierze? Otóż Wenecjanie posiadają jako jedyni specjalnego wielkiego człowieka. Kupca weneckiego. Możemy co prawda dzięki niemu stworzyć specjalne pole z faktorią handlową, jednak jego najważniejszą rolą jest... przejmowanie państw-miast.

Gra nazywa to "kupowaniem", ale w rzeczywistości jednym kliknięciem, bez żadnych wydatków przejmujemy dowolne państwo-miasto. Aby nie było zbyt łatwo, wykorzystano tu zasadę miasta marionetkowego. Innymi słowy gra wlicza nam bonusy za populację, ziemię, specjalne pola, czy wszelakie "dochody", nie mamy jednak żadnej kontroli nad rozwojem tak przejętej metropolii. Dla Wenecji nie jest to jednak wielki problem - podwojona liczba dostępnych szlaków handlowych jest w stanie wygenerować nam góry złota, więc budynki i jednostki będziemy po prostu kupować.

Gra Wenecją nie należy do najłatwiejszych, ale daje nieporównywalną z innymi satysfakcję. Mam tylko nadzieję, że w kolejnym dodatku doczekamy się większej liczby takich nietypowych cywilizacji, zmuszających nas do drastycznej zmiany stylu gry i szukania nietypowych rozwiązań. Oby, bo potencjał w tym tkwi niesłychany.

Stagnacja

Niestety, Firaxis dalej nie radzi sobie ze skryptami sztucznej inteligencji, co widoczne jest na kilku płaszczyznach. O ile poprawiono nieco SI podczas walki (statki z wojskiem częściej pływają z "eskortą", jednostki strzeleckie nie atakują tak często w pierwszej linii), to jednak wciąż trudno to nazwać "inteligencją". Nadal mamy do czynienia z idiotycznymi wręcz manewrami, a z największą wadą, czyli ustawicznymi próbami atakowania zawsze tego samego miasta po tej samej ścieżce, nie zrobiono zupełnie nic. Słabo.

Nie lepiej jest w kontekście polityki. Co prawda rzadziej zdarzają się teraz zupełnie nieuzasadnione fochy i nagłe wybuchy wrogości, jednak odczułem też większą pasywność SI w każdej niemal dziedzinie. Nie zmienia tu również niczego wybór wyższego poziomu trudności, wciąż polega to na bardziej drastycznym systemie kar i bonusów dla gracza oraz lepszej optymalizacji rozwoju u przeciwników. Na spiskującą i knującą przeciw nam SI musimy jeszcze poczekać.

Podobny zastój mamy w kwestii optymalizacji silnika. Pod koniec gry, przy odkrytej dużej mapie i wielu jednostkach Nowy wspaniały świat nadal potrafi utracić nawet ponad 50% klatek wyświetlanych na wcześniejszych etapach zabawy. Co prawda w grze turowej nie przeszkadza to aż tak bardzo, jednak dla czystej wygody zmusza do skorzystania z niższych ustawień, niż wynikałoby to z potencjału posiadanego peceta.

Mam też nadal zastrzeżenia do pewnych elementów balansu rozgrywki. Wciąż w grze rządzi złoto, za które możemy kupić wszystko - od jednostek i budynków, przez głosy w kongresie, na sojuszach z państwami-miastami skończywszy. Te ostatnie też wymagają pewnego retuszu, gdyż zawarcie sojuszy jest banalnie proste, a wynikające z nich bonusy zbyt potężne. To zaś zniechęca skutecznie do prób z innymi stylami rozgrywki, niż kasa-sojusze-wszystko za darmo.

Regres

Sama kultura wpływa też oczywiście na możliwość przyjmowania nowych ustrojów. W tej kategorii również pojawiło się kilka znaczących nowości. Niemal bez mian postało kilka pierwszych ustrojów, dolna część to jednak mała rewolucja. Najważniejszą zmianą jest chyba przeniesienie trzech ostatnich, finalnych ustrojów na osobny panel wielkich ideologii. Dodatkowo rozbito je na znacznie większą liczbę "ustaw". Często niestety nieprzydatnych i niepraktycznych.

Doprowadza do paradoksalnej sytuacji, w której po wybraniu z drzewka kilku intersujących nas "ustaw", wracamy do podstawowego panelu i ustrojów wcześniej dostępnych, które w swojej bardziej skoncentrowanej formie potrafią nam zapewnić znacznie wyraźniej odczuwalne bonusy. W ten oto sposób "wisienka na torcie" szybko zamienia się w biszkopt o marginalnym znaczeniu.

W tym dziale umieszczę też garść swoich narzekań z cyklu "czegoś mi tu brakuje". A wciąż potwornie brakuje mechaniki odpowiadającej za zdrowie i degradację środowiska. W Civilization IV był to jeden z najważniejszych aspektów rozgrywki, a jednocześnie największa kłoda rzucona graczom pod nogi przez Firaxis. Wprowadzone do chwili obecnej zmiany są ciekawe, w wielu przypadkach nawet świetne. Problem w tym, że mimo coraz większej komplikacji zasad, gra wciąż wydaje mi się zbyt łatwa. Stare, dobre "zdrówko" namieszałoby tutaj co niemiara.

Ileż można, ale liczę na kolejny dodatek. Firaxis, jesteście źli i pazerni...

Nasi tu byli...

...i to w osobie nie byle kogo, bo króla Kazimierza Wielkiego. Tego, który "zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną". Na panelu polityki nie mamy się w zasadzie czego wstydzić. Nasz król wygląda nad wyraz godnie, widać zresztą wyraźnie, że posiłkowano się tutaj wykreowanym przez Jana Matejkę wizerunkiem silnego, postawnego i dumnego króla. Nie przypadł mi natomiast do gustu głos aktora wypowiadającego królewskie kwestie. Jest po prostu zbyt wysoki i brakuje mu głębi, którą mogłyby znamionować męski zarost i "silne" rysy twarzy.

Polska jest typem cywilizacji nastawionej wyraźnie na ekspansję terytorialną. Choć po rozdrobieniu systemu ustrojów nasza specjalizacja, czyli Solidarność, straciła nieco na potencjalnej sile, to jednak wciąż jest jednym z ciekawszych i najmocniejszych w grze. Darmowy ustrój przy każdym przejściu do nowej ery pozwala - szczególnie na późniejszym, trudniejszym etapie rozgrywki - na szybkie zdobywanie wynikających z progresu kompleksowych bonusów. Dzięki temu relatywnie łatwo o stabilizację nawet bardzo rozległego państwa.

W środkowym okresie rozgrywki mamy natomiast dostęp do jednej z najmocniejszych jednostek konnych, czyli zastępującej lansjerów husarii. Poza zwiększoną siłą i szybkością, nasi husarze dysponują wyjątkową zdolnością - jeśli podczas ataku zadadzą więcej obrażeń, niż przeciwnik, zmuszają go do cofnięcia się. Ma to szereg zalet. Po pierwsze, nawet w trudnym terenie potrafi zrobić miejsce na kolejne nasze oddziały, mogące skutecznie dobić oponenta. Po drugie husaria jest wręcz idealna w przypadku flankowania i rozpędzania wrogich trebuszów, czy nawet wczesnej artylerii, co w obliczu spamowania tymi jednostkami przez komputer podczas oblężeń odgrywa kluczową rolę.

Wadą jest natomiast fakt, iż - jak w przypadku każdej jednostki opartej na specyficznym surowcu - wymaga od nas dostępu do koni. Przy wyjątkowo pechowym losowaniu mapy możemy więc być pozbawieni jednego z atutów. Całość uzupełniają natomiast książęce stajnie, czyli specjalny budynek (zastępujący zwykłe stajnie) dający nam dodatkowy dochód.

Oceniając Polskę, jako cywilizację, umieściłbym ją w górnej części stanów średnich. Silna jednostka ze środkowego etapu gry, to mocny atut w epokach, kiedy toczy się sporo wojen. Z kolei Solidarność pomaga zachować dużą elastyczność stylu gry, przy próbach osiągnięcia jednego z typów zwycięstwa. Gdyby nie zmiany w systemie ustrojów, byłaby to cecha przenosząca Polskę do grona najmocniejszych cywilizacji w grze.

Posłowie

Nowy wspaniały świat, to naprawdę ciekawy i wart zakupu dodatek. Szczególnie wart polecenia osobom, które pominęły poprzedni, gdyż (poza nowymi cywilizacjami) zawiera cały pakiet dostępnych w nim zmian mechaniki. Kongres światowy, szlaki handlowe, turystyka i Wenecja to cztery hasła dla których naprawdę warto. Poza tym możemy w końcu oficjalnie podbudować sobie uczucia patriotyczne, łojąc skórę całemu światu pod przywództwem Kazimierza Wielkiego.

Firaxis musi jednak solidnie popracować nad SI. To naprawdę mało zabawne, że po tylu latach i dwóch dodatkach sztuczna inteligencja jest wciąż tak niedopracowana i pełna błędów w skryptach. Do tego lekka poprawa balansu (państwa-miasta), wprowadzenie zdrowia i wyśpiewam wyłącznie pochwalne peany.

Na razie na to za wcześnie.

Kup Civilization V: Nowy wspaniały świat w sklepie gram.pl

PCCivilization V: Nowy Wspaniały Świat

  • kongres światowy
  • szlaki handlowe
  • turystyka
  • Polska i Kazimierz Wielki
  • Wenecja!
  • okładka polskiego wydania
  • wciąż słaba SI
  • niepotrzebne zmiany z panelu ustrojów
  • silnik krztusi się na dużych mapach

Kupiec wenecki, czyli handel, polityka i turyści

43 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
G tomoliop

Ocena wydaje się uczciwa. 12-sty nie może przyjść za wcześnie... I zgadzam się też, że ,,zdrówko" byłoby miłym dodatkiem. Chociaż stopień skomplikowania jest jak dla mnie OK.

Odpowiedz
G Ostrowiak

Czemu Orzeł jest czarny?

Odpowiedz
solid-rock

Szkoda, że nie ma w recenzji słowa o Szoszonach. Jestem ciekaw, jak się nimi gra, w końcu nie mają nawet swojego miasta. A recenzja ogólnie spoko:)
@Ostrowiak Bo Austra, która została dodana w poprzednim dodaktu ma białego orła.

Odpowiedz
Heartbreaker

Jeśli nie mają stolicy, to gra się nimi tak, jak barbarzyńcami z bodajże Civilization IV. Też nie mieli własnego miasta, tylko prowadzili tryb koczowniczy. W ich wypadku, gdy podchodziłem do miasta, niszczyłem je.Jak jest z Szoszonami, to nie wiem, ale może aneksja czy coś w ten deseń.

Odpowiedz
karvaialka

[REKLAMA]

Odpowiedz
G Vojtas

> Czemu Orzeł jest czarny?
Bo Polacy to źli ludzie.

Odpowiedz
G Ostrowiak

a policz pudełkowe szaleństwa empiku

Odpowiedz
karvaialka

@7
Po gry do EMPiKu nie chodzę od dawna, bo mają najwyższe ceny. Zresztą nie inaczej jest teraz... 99,99 pln mówi samo za siebie, chociaż przy zamówieniu na stronie i odbiorze w salonie cena to 84,99 pln, więc... Cenega/muve.pl znów jest najdroższa. Jak na razie nie znalazłem nigdzie taniej niż 64,99 pln na cdp.pl.

Odpowiedz
G TobiAlex

> Trochę to dziwne, że polski wydawca gry - Cenega (muve.pl) ma dodatek najdrożej,
> bo w wersji cyfrowej po 79,99 pln i pudełko po 89,99 pln, podczas gdy gram.pl
> ma wersję pudełkową za 79,90 pln, a wszystkich przebija cdp.pl z ceną wersji
> cyfrowej... 64,99 pln! Do zachodnich sklepów na razie nie ma co zaglądać, a nawet
> po przecenach ceny będą pewnie na poziomie aktualnych polskich. Jak na razie moje pieniądze
> wygrywa cdp.pl, ale liczę na ostrą walkę konkurencji ;)

A dlaczego nie napiszesz, że kupująć wersję pudełkową w muve.pl, z 40% rabatem z Kompanii Graczy masz grę za jakieś 54 zł z darmową przesyłką kurierską?

Odpowiedz
G Myszasty

> Szkoda, że nie ma w recenzji słowa o Szoszonach. Jestem ciekaw, jak się nimi gra, w końcu
> nie mają nawet swojego miasta. A recenzja ogólnie spoko:)

Otóż mają, na dodatek z podwojonym terytorium na starcie.

Odpowiedz
G Isildur

> [REKLAMA]
Gram.pl to nie tablica reklamowa - ostrzeżenie.

Odpowiedz
karvaialka

Na forum jest wątek o okazjach, więc nie rozumiem wyrżnięcia posta z porównaniem cen dodatku(???) Zresztą posta potrzebnego, bo w odpowiedzi TobiAlex uświadomił mnie o wysokości rabatu (z którego i tak nie skorzystam, bo nie mam). Nie, żebym był złośliwy, czy coś, ale czy na wyrżnięcie posta miało wpływ to, że gram.pl nie wypada najtaniej?

Odpowiedz
Carter

A dlaczego piszą ,że pierwszy raz gramy Polską w Civ 2 było można Polskę wybrać

Odpowiedz
G Bambusek

> A dlaczego piszą ,że pierwszy raz gramy Polską w Civ 2 było można Polskę wybrać
Moze w Call to Power 2, które nie jest liczone jako gra z głównego nurtu serii. W tej "prawdziwej" Civce II Polski nie było. W Test of Time była opcja Custom Civilization i tam sobie można było Polskę wpisać, ale w praktyce to była tylko nazwa, bo cywilizacja zrobiona w ten sposób zastepowała na czas rozgrywki jedną z predefiniowanych. Jesli np. zastapiliśmy Amerykę to pierwsze założone miasto i tak domyślnie nazywało się Waszyngton.

Odpowiedz
G Madoc

> Czemu Orzeł jest czarny?
Come on, nie możesz się pytać Orłów, dlaczego są czarne.

Odpowiedz
G Azazell

Kongres Światowy na plus? Ja to dałem do minusów ;). Bardzo przereklamowany element gry.. + te mało imponujące rezolucje.

Odpowiedz
G Myszasty

> Kongres Światowy na plus? Ja to dałem do minusów ;). Bardzo przereklamowany element
> gry.. + te mało imponujące rezolucje.

Oczywiście, że tak. Rezolucje nie mogą być mocniejsze, bo położyłyby całkowicie balans rozgrywki. I tak w dość prosty sposób pozwala on na odniesienie zwycięstwa, a gdy kwestie głosowań olejemy, staje się prawdziwym wrzodem na tyłku. I ogłoszenie jednej religii, albo ustroju wiodącymi, czy ogólnoświatowe zakazy nazywasz mało imponującymi? Czego się spodziewałeś? Rezolucji o końcu świata? :)

Odpowiedz
G Kadaj

Fajnie się zapowiada, ale trochę wody w Odrze upłynie, aż się trafi w promocji na Steamie/GMG i będzie okazja kupić. : /

Odpowiedz
G Thrandir

Szkoda, że nie została rozwiązane problemy techniczne z drastycznym spadkiem fps w późnym stadium rozgrywki. Rozumiem, że gra ma dużo jednostek do zarządzania i musi to trwać, ale jednak było to zbyt dotkliwe- mi osobiście owe spowolnienia zabierały jakąkolwiek radość z rozgrywki. A wszystkie ustawienia zmieniłem na najniższe :c
Dodatek pewnie kupię, ale za jakiś czas- kiedy będzie tańszy. Wakacje to i tak nie jest pora na granie w rzeczy takie jak CiV, za bardzo wciągają... :P

Odpowiedz
Heartbreaker

Ja jestem rozbity. Okładka polskiego wydania podoba mi się i z chęcią bym kupił nawet, jeśli w środku jest tylko steam key, z drugiej strony, obiecałem sobie, że jak tylko na Steamie w SSS dadzą -25% na ten dodatek, to kupię z miejsca. Poprzedni tak kupiłem, to i ten też tak raczej wezmę.

Rzeczywiście mogliby poprawić grę na wyższych turach, ale zapewne wiązałoby się to z przebudową całego systemu, co dla Firaxis byłoby nieopłacalne. I tak dobrze, że Kazimierz Wielki i Polska zostały nie tylko nacją w nowym dodatku, ale też jego twarzą.

Odpowiedz
G Dared00

> I tak dobrze, że Kazimierz
> Wielki i Polska zostały nie tylko nacją w nowym dodatku, ale też jego twarzą.
Tylko w Polsce.

Odpowiedz
Heartbreaker

Teraz w Polsce, ale przez pewien czas także na oficjalnym fanpejdżu gry. Potem zmienili grafikę tła na okładkową [tj. okładka wydania światowego].

Odpowiedz
karvaialka

> Ja jestem rozbity. Okładka polskiego wydania podoba mi się i z chęcią bym kupił nawet, jeśli w środku jest tylko steam key, z drugiej strony, obiecałem sobie, że jak tylko na Steamie w SSS dadzą -25% na ten dodatek, to kupię z miejsca. Poprzedni tak kupiłem, to i ten też tak raczej wezmę.
Pewnie znowu zaraz załapię ostrzeżenie, że niby za reklamę, ale piszesz, że chcesz kupić na Steamie ze zniżką -25%. Od ceny 29,99€ to będzie 22,49€, co przy kursie ok. 4,10 pln/euro daje cenę ok. 92,20 pln, więc nawet przy zniżce -25% Steam będzie jedną z najdroższych opcji z możliwych. Poważnie pytam <żeby nie było, że jest to reklama, czy coś>, czy ktoś widział taniej niż obecnie na cdp.pl po 64,99 pln? (bez kodu zniżkowego Kompanii, bo (1) nie mam i (2) podobno są problemy z ich wykorzystaniem).

Odpowiedz
G A-cis

Drobna uwaga. Kultura nie istniała w Civilizacji od początku. Na pewno nie było jej w Civ I i prawie na pewno nie było w Civ II (piszę "prawie", bo nie grałem w 2 już od b. dawna i na 100% nie pamiętam).
Pojawiła się dopiero w Civ III. A z nią granice państwa.

Odpowiedz
G Myszasty

> Drobna uwaga. Kultura nie istniała w Civilizacji od początku. Na pewno nie było jej w
> Civ I i prawie na pewno nie było w Civ II (piszę "prawie", bo nie grałem w 2 już od b.
> dawna i na 100% nie pamiętam).
> Pojawiła się dopiero w Civ III. A z nią granice państwa.
Drobna uwaga. Napisałem wyraźnie "w grze". Nie "w grach". Co oznacza, że...? Owszem, miałem na myśli wyłącznie część piątą.Ale sam też nie pamiętam, kiedy dokładnie kultura się pojawiła w serii. :)

Odpowiedz
G A-cis

> Drobna uwaga. Napisałem wyraźnie "w grze". Nie "w grach". Co oznacza, że...? Owszem,
> miałem na myśli wyłącznie część piątą.
A, to zwracam honor. Myślałem, że pisząc o grze masz na myśli Civilizację jako całość.> Ale sam też nie pamiętam, kiedy dokładnie kultura się pojawiła w serii. :)
Na pewno była już w Civ III, ale postaram się w najbliższym czasie wygrzebać gdzieś Civ II i sprawdzić jak tam było. Tak dla własnej ciekawości :-)

Odpowiedz
G Vojtas

> postaram się w najbliższym czasie wygrzebać gdzieś Civ II i sprawdzić jak tam było. Tak dla własnej ciekawości :-)
W Civ 2 nie było kultury.

Odpowiedz
G naczelnyk

Mam wątpliwości, czy gra z tak słabą SI w ogóle zasługuje na ocenę 8+.

Odpowiedz
G Stefan_Skellen

Jak dla mnie to piątka wciąż jest znaczne gorsza od czwórki. :/ Szkoda, że "ukażualowili" tą serię. :/

Odpowiedz
G Madoc

> Jak dla mnie to piątka wciąż jest znaczne gorsza od czwórki. :/ Szkoda, że "ukażualowili"
> tą serię. :/
Przynajmniej prowadzenie wojen jest jakieś sensowne.

Odpowiedz
G lechu515

Recenzent chyba nie doczytał, że Firaxis ogłosiło Brave New World ostatnim dodatkiem do Civ5 ever.

Odpowiedz
DVD-72

Wszystko ok ale czemu wybierając w grze Polskę leci kolęda : "Bóg się rodzi" ??!!

Odpowiedz
karvaialka

> Wszystko ok ale czemu wybierając w grze Polskę leci kolęda : "Bóg się rodzi" ??!!
IMHO to mały szczegół, ale megaklimatyczny. Aranżacja wymiata!

Odpowiedz
G Bodzio-gracz

Bardzo ładnie przedstawiona jest gra, aż się nadziwić nie mogę :-).
Recenzja ciekawa i bardzo dobrze napisana :-).

Odpowiedz
G plackath

po za paroma zgrzytami (wspomniane przez autora AI i optymalizacja) to gra się naprawdę przyjemnie... podoba mi się zdecydowanie bardziej niż czwarta część, od której jakoś szybko się odbiłem (fakt, nie dałem grze za wiele czasu do przekonania mnie do siebie).

Odpowiedz
UnEsCo

Najgorsze w SI jest to, że są niezmiernie głupi. Jeśli nie zaakceptujesz z nimi np. Otwartych granic lub ambasady to będą cie nią męczyć co każdą twoją turę. Jeśli wybudujesz miasto w odległości od 3 do 5 kartek od ich miasta to OD RAZU stają się ostrożni i przygotowują się do zajęcia danego (twojego) miasta (nawet GANDI !!!). Na dodatek nie wymienią się z tobą na coś co ci się przyda bez zawyżonych kosztów, a miasto oddadzą tylko wtedy, kiedy i tak sam byś je już podbił! Grałem z kolegą i Wu wypowiedziała mu wojnę, bo wybudował miasto w odległości 7 hexów od jej granic. Podbiła mu miasto. On je po wielu kolejkach (225 lat w grze) prawie odzyskał. Jego armia czekał już pod murami. A tu niespodzianka. Wu wysyła mu komunikat, że odda mu to jego miasto za pokój! I gdzie tu logika tej Wojny? (Kolega i tak ją podbił).
SI nie mogą spiskować? Mogą! Jeśli grasz na więcej niż jednego gracza. Przykład z góry. Grałem z trzema kolegami. Wu proponuje zaatakować mi wspólnie mojego pierwszego "towarzysza gry". Nie zgadzam się. Ale Wysyła te komunikaty do pozostałych kumpli. A tych co się niezgodzili dalej męczyła komunikatami. Chyba rozumiecie, że padła jako pierwsza cywilizacja.
Najfajniejszym jednak błędem jest to, że gracz drugi na multi ma największy dostęp do diamentów! Grałem 5 razy jako drugi gracz (zawsze była niestandardowa ilość graczy wachająca się od 2 do 7) i za każdym razem miałem dużo złóż diamentów. Wyobrażacie to sobie? Trzy miasta, które swoim zasięgiem kontrolują 7 kopalni diamentów?! Miałem z tego tyle kasy i produkcji, że byłem wsparciem, jak Bank Szwajcarski dla towarzyszy. To jedyny błąd, którego mam nadzieje, że NIGDY nie usuną.

Odpowiedz
Boguslav4

Według ogólnej opinii graczy na świecie, granie Polską sprawia, że gra staje się za łatwa :)

Po kilku miesiącach od premiery mogę powiedzieć, że AI nadal jest bezsensowne- zdarza się że proponuje traktaty, po czym odmawia tych samych warunków. Dalej da się przejść grę stosując sztuczki np. nigdy nie otwierania granic- komputer sprawdza nasze jednostki i zasoby, by zaplanować wojnę- podobnie z ambasadami.

Kilka dni temu wydano patch który dodał i pozmieniał kilka rzeczy w grze, warto więc o tym wspomnieć, jeżeli ktoś jeszcze dodatku nie kupił to z patchem gra się jeszcze lepiej.

Odpowiedz
G Abi_Dalzim

> Według ogólnej opinii graczy na świecie, granie Polską sprawia, że gra staje się za łatwa
> :)
A grałeś Wenecją? To jest dopiero łatwizna - można praktycznie wykupić cały świat :)Wenecja jest przegięta...

Odpowiedz
Boguslav4

> > Według ogólnej opinii graczy na świecie, granie Polską sprawia, że gra staje się
> za łatwa
> > :)
> A grałeś Wenecją? To jest dopiero łatwizna - można praktycznie wykupić cały świat :)
> Wenecja jest przegięta...
>
Podobno po patchu granie Niemcami jest ultra łatwe ze względu na zmianę bonusów.

Odpowiedz
G Abi_Dalzim

> Podobno po patchu granie Niemcami jest ultra łatwe ze względu na zmianę bonusów.
Jakich bonusów?

Odpowiedz
Boguslav4

> > Podobno po patchu granie Niemcami jest ultra łatwe ze względu na zmianę bonusów.
>
> Jakich bonusów?
Cytuje "Added the Hanse unique building (Replaces Bank, includes Bank bonuses, and +5% Production per City-State Trade Route across your civilization, not just cities that have a Hanse).""Boosted camp conversion rate to 67%."

Odpowiedz
G Wojman

> > > Według ogólnej opinii graczy na świecie, granie Polską sprawia, że gra staje
> się
> > za łatwa
> > > :)
> > A grałeś Wenecją? To jest dopiero łatwizna - można praktycznie wykupić cały świat
> :)
> > Wenecja jest przegięta...
> >
>
> Podobno po patchu granie Niemcami jest ultra łatwe ze względu na zmianę bonusów.
Naprawdę nudzi mnie już cięcie cytatów w Twoich postach. Więc albo sam zaczniesz, albo ja zacznę stosować "nagrody". Nie jesteś sam na forum, inny użytkownicy też chcą, żeby było czysto i przejrzyście.

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze
Zobacz Top 100 sklepu gram.pl
Lubisz nas?