InformacjeBetatest

World of Tanks - patch 8.1 i brytyjskie czołgi - pierwsze wrażenia

39 Michał Albrychiewicz

Myszki i klawiatury jeszcze nie ostygły po testowaniu najbardziej rewolucyjnej aktualizacji w historii World of Tanks, a tymczasem 12 października ruszył serwer testowy do wersji 8.1. WG chyba wzięło sobie do serca narzekanie graczy na zbyt mało aktualizacji lub niewielką ilość zmian w nich zawartych, ponieważ po tak ogromnej porcji nowości, jaką otrzymaliśmy wraz z patchem 8.0, kolejnych zmian można było się spodziewać nie prędko, aż tu nagle...

Myszki i klawiatury jeszcze nie ostygły po testowaniu najbardziej rewolucyjnej aktualizacji w historii World of Tanks, a tymczasem 12 października ruszył serwer testowy do wersji 8.1. WG chyba wzięło sobie do serca narzekanie graczy na zbyt mało aktualizacji lub niewielką ilość zmian w nich zawartych, ponieważ po tak ogromnej porcji nowości, jaką otrzymaliśmy wraz z patchem 8.0, kolejnych zmian można było się spodziewać nie prędko, aż tu nagle...

Kilka dni temu, na europejskim serwerze WoT został wprowadzony patch 8.1. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takich zmian w tak krótkim czasie. Patch wprowadził nowe pojazdy premium oraz tak długo wyczekiwane czołgi brytyjskie! Co prawda, jak na razie jest to tylko linia czołgów ciężkich oraz średnich, ale pamiętamy przecież, że drzewko francuskie zaczynało się dokładnie w ten sam sposób. Oprócz nowych maszyn zostało również przebudowane 5 map: El Halluf, Smocza Grań, Klasztor, Prochorowka i Prowincja. Zostały one zoptymalizowane na potrzeby i możliwości wprowadzonej niedawno fizyki. Dodatkowo wzbogaciły je nowe efekty oświetlenia i cieniowania, wykorzystujące najnowszy silnik graficzny z wersji 8.0.

Jak widać przed nami sporo zabawy, ale na tym nie koniec. Panowie i panie z WG postanowili bowiem podać graczom pomocną dłoń poprzez wprowadzenie możliwości zakupu złotej amunicji za zwykłe kredyty! Brzmi to może niepozornie, ale moim zdaniem może to mieć ogromny wpływ na rozgrywki zarówno losowe, jak i klanowe. Dawno zapomniane i wyklęte E100 wróci do łask? T92 znów będzie siało zniszczenie ogromnym polem rażenia? Obawiam się jednak, że ta zmiana może znacznie zniechęcić część graczy, ale o tym później.

Co można powiedzieć o czołgach brytyjskich na podstawie pierwszych wrażeń? Na pewno nie są to demony prędkości. Opancerzenie również nie powali nas na kolana, chociaż jest znacznie lepsze niż w przypadku Francuzów. Działa natomiast... to jest to, co może przekonać sporą część graczy do pokochania tych maszyn. Większość dział brytyjskich wyróżnia się dobrą celnością, szybkością celowania, szybkim przeładowaniem i dobrą penetracją, czyli wszystkim tym, co tygryski lubią najbardziej.

Zaczynając od maskotki, czyli tieru I, który jako jedyny spośród jedynek, nie jest czołgiem lekkim a średnim, mogę powiedzieć, że jest to druga jedynka, którą z przyjemnością zachowam w garażu obok T1 Cunningham. Owszem jest on bardzo wolny i niemiłosiernie wielki, ale wspomniane już wcześniej działo po prostu oczarowuje. Przy czołgach mających pomiędzy 90 a 150 wytrzymałości, penetracja i dpm, jakimi dysponuje nasz junior, są po prostu zabójcze. Oprócz tego, jak na tier I, jest on dość celny, nawet na dystansie powyżej 200 metrów.

Nie mogłem też sobie podarować sprawdzenia skauta. No właśnie, V tier kojarzy się z małym, szybkim i zwinnym czołgiem. Określenia typu „suicide scout”, czy „kamikaze” są tak powiązane z tymi pojazdami, jak KSW z Pudzianem. Niestety nie tym razem. Jeśli miałbym wymienić cechy charakterystyczne dla skautów, które posiada ten czołg, byłby to mały rombik z numerem V w lewym górnym rogu na ikonce w garażu. Oczywiście jak na skauta, dostępne działa są w porządku, ale mobilność tego pojazdu uniemożliwia jakiekolwiek ich wykorzystanie. To chyba jedyny czołg z nowego drzewka, na którym się totalnie zawiodłem. Tak, więc nie marnując więcej czasu, przeskoczyłem szybko dalej, zaczynając od tieru VI.

Od momentu, kiedy skończyło się odliczanie rozpoczynające bitwę, zacząłem się zastanawiać, czy WG przypadkiem nie pomyliło oznaczeń, ponieważ Cromwell nadaje się na skauta dziesięć razy bardziej, niż jego poprzednik. Ten sam zasięg widzenia przy prędkości maksymalnej większej o całe 20 km/h (prędkość maksymalna to 64 km/h), dwukrotnie większa żywotność i tylko nieznacznie większe gabaryty, pomimo nieco gorszej zwrotności (od typowego skauta), czyni z tego czołgu znacznie lepszego zwiadowcę od Crusadera. Warto wspomnieć, że na około 10 bitew, które rozegrałem Cromwellem, byłem zmuszony do użycia gaśnicy 4-5 razy, więc jest to czołg z gatunku łatwopalnych.

To by było na tyle jeśli chodzi o zwiad. Jako, że wisienkę z tortu zostawiam zawsze na koniec, a jestem fanem czołgów ciężkich, ruszyłem w dalszą drogę na linii medów. O ile Comet (tier VII) zachowuje się raczej typowo jak na meda tego poziomu, czyli jest wystarczająco szybki, zwinny i posiada odpowiednie dla tego tieru działo, o tyle jego następnik Centurion jest już znacznie wolniejszy, jednak co do działa przyczepić się raczej nie można. Może denerwować nieco wolne przeładowanie, ale tragedii nie ma, szczególnie w przypadku złotej amunicji, która jest teraz dostępna za zwykłe kredyty.

Odnośnie Centuriona Mk. 7/1 oraz topowego meda brytyjskiego FV4202(105,) to już całkiem inna zabawa. W kwestii samej jazdy, odczucia są bardziej zbliżone do prowadzenia czołgu ciężkiego niż średniego, ale działa na tych maszynach i amunicja HESH wynagrodzi wam wszelkie trudy związane z prowadzeniem tych maszyn. Pociski te mają podobną specyfikę do zwykłych pocisków HE, jednak penetracja jest niemalże identyczna do zwykłych AP. Chyba wszyscy widzieli, co dzieje się z czołgiem, który zostanie „przebity” pociskiem HE. Niesamowite obrażenia i mnóstwo uszkodzeń modułów oraz rannych członków załogi.

Pamiętajmy jednak, iż zwykła amunicja HE posiada zazwyczaj marny współczynnik penetracji. Przy amunicji HESH obrażenia są nawet większe, a dzięki wysokiej penetracji nieraz zdarzy wam się trafić czołg tieru IX a nawet X za powiedzmy 600 punktów. Przyznacie chyba, że jak na meda IX, a nawet X tieru, jest to całkiem przyjemna liczba? A maksymalne obrażenia, jakie można zadać przy strzale tego rodzaju amunicją, to 713... Jak dla mnie cud, miód i orzeszki. Czyżby zniesławione BatChat’y miały w końcu poważnego przeciwnika? Okaże się już niedługo.

Czas na wisienkę, czyli czołgi ciężkie. Niestety, ze względu na wspomnianą już wcześniej przeważającą liczbę czołgów tieru IX i X, postanowiłem zacząć testy od poziomu VIII. Okazało się, że nawet tutaj znalazłem się na samym dole drabinki pokarmowej. Odnośnie samego czołgu, to w zasadzie jeździ się nim bardzo przyjemnie. Prędkością nie odstaje od innych ósemek, pancerz przedni porównywalny, nieco gorzej z bocznym ze względu na brak pochyłości, jak w przypadku IS3, działo bardzo dobre głównie ze względu na możliwość bardzo niskiego opuszczenia oraz szybkiego zgrywania celownika. Do wyboru mamy amunicję AP, HE oraz APC (większa penetracja, obrażenia bez zmian).

Conqueror, czyli tier IX czołgów ciężkich, zachowuje się bardzo podobnie do wyżej opisanego Caernarvon’a. Trochę gorzej z opuszczaniem działa, więc może to trochę utrudniać sprawę, ale poza tym postawiłbym go na równi na przykład z M103.

Spora różnica natomiast jest widoczna przy topowym HT Brytyjczyków, a mianowicie FV215b. Czołg ten pod względem konstrukcyjnym przypomina VK4502(P). Charakterystycznie cofnięta wieża znacznie ogranicza możliwość opuszczenia lufy, oczywiście przy strzelaniu zza budynków również trzeba się nakombinować. Gracze, którzy mieli nieprzyjemność prowadzenia VK4502(P), wiedzą, o co chodzi, a żeby nie zostawiać pozostałych w niepewności krótko wyjaśnię: przy takim ułożeniu wieży, tzn. maksymalnie na tyle korpusu, podczas wyjeżdżania zza rogu, wystawiamy praktycznie ¾ naszego czołgu na strzał, zanim sami będziemy w stanie ten strzał oddać. Na domiar złego nie dysponujemy pancerzem, który daje chociażby cień szansy na odbicie pocisku trafiającego w nasz bok. Od przodu jest trochę lepiej, ale ze względu na dość sporą płytę dolną raczej nie ma problemu z jej przebiciem. Jeśli chodzi o mobilność tej maszyny to zwrotność jest trochę lepsza, jak w przypadku T110E5, a prędkość maksymalna to 34 km/h.

Generalnie, nie jest to czołg pierwszej linii. Sprawdzi się raczej jako wsparcie. I to bardzo celne. Jak zwykle w przypadku czołgów brytyjskich, działo wynagradza nam braki w pancerzu i mobilności, chociaż w tym wypadku, tego ostatniego nie trzeba niczym wynagradzać. Działo FV215b jest po prostu boskie. Celownik nawet podczas jazdy z pełną prędkością rozjeżdża się nieznacznie, a po zatrzymaniu potrzebuje niewiele ponad sekundę, żeby skupić się całkowicie. Zagrałem tym czołgiem około 15-20 bitew, podczas których nieraz udało mi się trafić z jazdy czołgi znajdujące się 300 metrów dalej, oczywiście z obrażeniami. Szybkostrzelność to 7,5 strzałów na minutę, czyli na chwilę obecną jest to absolutny lider, jeśli chodzi o czas przeładowania, szybkość celowania i celność podczas jazdy. Snajper idealny.

Oceniając ogólnie całe drzewko brytyjskie myślę, że jest ono chyba najprzyjemniejsze w rozwijaniu, chociaż z drugiej strony, przyjemność może nieco popsuć konieczność badania dwóch stopni podwozia na każdym czołgu, od dwóch do trzech silników, dwóch do trzech wież oraz na niektórych czołgach nawet 4 stopni radia... Mimo to, warto mieć te maszyny w garażu.

Co do zmian związanych z mapami, to odnośnie Prochorowki zmieniło się jedynie oświetlenie i cieniowanie, reszta zostaje tak jak w patchu 8.0. Pozostałe mapy objęte zmianami, czyli: El Halluf, Smocza Grań, Klasztor i Prowincja, zostały znacznie przebudowane. Dodano mnóstwo pagórków, skał, podjazdy zostały obniżone dodając dynamiki, pojawiły się nowe ścieżki, nowe przeszkody i podobnie jak w poprzedniej aktualizacji, wszystkie mapy na których wprowadzone zostały przeróbki, są - kolokwialnie mówiąc - spłaszczone.

Graficznie nowe-stare mapy wyglądają teraz po prostu pięknie. Samo jeżdżenie po nich cieszy oko i daje dużo przyjemności. Oczywiście taktyki stosowane na tych mapach do tej pory, będą musiały również przejść swego rodzaju tuning. Miejsca, które do tej pory były nieprzejezdne, są teraz otwarte i w zależności od tego jak dostosujemy taktyki, zadecyduje to o zwycięstwie lub porażce. Niby niewielkie zmiany, ale dodają dużo świeżości i wymuszają szukania nowych rozwiązań, co dobrze wpłynie na zainteresowanie i chęć do gry starych wyjadaczy.

Wróćmy jeszcze do tematu złotej amunicji. WG umożliwiło zakup tej amunicji za zwykłe kredyty, jednak na razie tymczasowo. Opcja ta ma być dostępna przez miesiąc a po tym okresie zapadnie decyzja czy będzie to stały element gry, czy jednak należy ją wycofać. Z jednej strony może to przekonać więcej graczy do wzięcia udziału w Bitwach Klanowych, z drugiej jednak wiąże się z większymi wydatkami. Doświadczonym graczom, którzy zadają dużo obrażeń, ograniczając jednocześnie własne straty do minimum, ułatwi to znacznie życie, jednak gracze mniej doświadczeni, po wystrzelaniu się z kredytów staną w nieco trudniejszej sytuacji. Ale nie ma co gdybać. Poczekamy, zobaczymy...

Osobiście nie mogłem się doczekać wprowadzenia brytyjskiego drzewka na serwerze publicznym. Nowe maszyny, wprowadzą na pewno sporo zmian w taktykach i strategiach. Przebudowane mapy dostarczą sporo zabawy i zaskakujących sytuacji, a ulepszone efekty graficzne z pewnością ucieszą wszystkich, którzy przykładają dużą wagę do oprawy wizualnej. A więc do wozów czołgiści i do zobaczenia na polu bitwy!

PS: Pamiętajcie też, że zgodnie z obietnicą WG (po zgarnięciu Złotego Dżojstika) w ten weekend otrzymujemy aż pięć razy więcej doświadczenia za pierwszą wygraną bitwę każdym czołgiem! (Myszasty)

39 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Radzio60

Popraw błąd w tytule :)

Odpowiedz
TyPeK83

Myszastemu jeszcze się ręce trzęsą z wrażenia po przejażdżce Goździkiem ^^

Odpowiedz
Xeoo

Moim skromnym zdaniem to "IWIN" pociski za kredyty to kiepski pomysl... Ogolem to ammo wypiera gre z wiekszosci jej najlepszych elementow.. przy topowych dzialach nie trzeba nawet specjalnie celowac w weak spoty.. poprostu celowniczek na czolg i bum...Jesli zostawia to rozwiazanie chyba daruje sobie WOT-a:)

Odpowiedz
EmperorKaligula

> Moim skromnym zdaniem to "IWIN" pociski za kredyty to kiepski pomysl... Ogolem to
> ammo wypiera gre z wiekszosci jej najlepszych elementow.. przy topowych dzialach nie
> trzeba nawet specjalnie celowac w weak spoty.. poprostu celowniczek na czolg i bum...Jesli
> zostawia to rozwiazanie chyba daruje sobie WOT-a:)
jak przed patchem byłeś na łasce płacących realną walutą za naboje (też nie musieli celować) to było ok, co ? :) Dla wszystkich którzy nie graja na top tierach (czyli lvlują) ta zmiana jest bardzo na plus, bo można jakiegoś expa ugrać bedąc na samym dole tabeli.

Odpowiedz
Xeoo

no Nie do konca sie zgodze;) bo jednak jesli chodzi o randomy to tylko desperaci bawili sie w gold ammo i nie bylo to az tak odczuwalne:) z bitew klanowych z tego samego powodu szybko zrezygnowalem, bo mnie to irytowalo. Teraz bedzie to totalnie wszedobylskie skonczy sie ustawianie czolgow pod katem itd bo po co skoro kazdy czolg bedzie mial pen rzedu 300+;p(z wyzszych tierow)

Odpowiedz
EmperorKaligula

> no Nie do konca sie zgodze;) bo jednak jesli chodzi o randomy to tylko desperaci bawili
> sie w gold ammo i nie bylo to az tak odczuwalne:) z bitew klanowych z tego samego powodu
> szybko zrezygnowalem, bo mnie to irytowalo. Teraz bedzie to totalnie wszedobylskie
> skonczy sie ustawianie czolgow pod katem itd bo po co skoro kazdy czolg bedzie mial
> pen rzedu 300+;p(z wyzszych tierow)
a ceny widziałeś ? bez premium/farmy golda sobie nie postrzelasz... trzeba miec kilka pocisków na "specjalne" sytuacje.

Odpowiedz
G Wilkv

Czołgiem z wieżą położoną z tyłu należy umieć grać. I wcale nie trzeba wystawiać 3/4 czołgu zza osłony aby móc strzelić.

Wystarczy wyjeżdżać tyłem pod dużym kątem, czyli wystawiamy jedynie bok pod kątem ~5 - ~10 stopni do przeciwnika oraz całą ścianę gąsienic. Wiele strzałów wtedy leci za 0 bądź się odbija. Wieża z tyłu ma też swoje zalety jak widać. Zwłaszcza w przypadku czołgu, który ma papier zamiast pancerza.

Odpowiedz
G jakubcjusz

"Dawno zapomniane i wyklęte E100"

Eeee...? A dlaczego?

Odpowiedz
G ts04

Kilka rzeczy się nie zgadza w tym tekście:
- mapa Prohorowka nie była ruszana,
- nie ma czegoś takiego jak konieczność badania dwóch stopni podwozia w każdym czołgu, zawsze jest tylko jedno do zbadania,
- nie tylko od dwóch do trzech silników, czasami jest tylko jeden,
- na każdym czołgu jest tylko jedna wieża do zbadania, podobnie jak zawieszenie,
- nie 4 a maksymalnie 3 radia są do zbadania.
- złota amunicja nie będzie dostępna przez miesiąc, tylko do następnej aktualizacji (0.8.2), jeśli oczywiście zostanie w niej usunięta.

Odpowiedz
TyPeK83

> Czołgiem z wieżą położoną z tyłu należy umieć grać. I wcale nie trzeba wystawiać 3/4
> czołgu zza osłony aby móc strzelić.
>
> Wystarczy wyjeżdżać tyłem pod dużym kątem, czyli wystawiamy jedynie bok pod kątem ~5
> - ~10 stopni do przeciwnika oraz całą ścianę gąsienic. Wiele strzałów wtedy leci za 0
> bądź się odbija. Wieża z tyłu ma też swoje zalety jak widać. Zwłaszcza w przypadku czołgu,
> który ma papier zamiast pancerza.
Wilkv, doskonale zdaję sobie z tego sprawę (sam tak robię) ale ten tekst nie jest poradnikiem, więc z oczywistych względów nie mogę tu opisywać taktyk prowadzenia poszczególnych czołgów. ;)

Odpowiedz
TyPeK83

> Kilka rzeczy się nie zgadza w tym tekście:
> - mapa Prohorowka nie była ruszana,
> - nie ma czegoś takiego jak konieczność badania dwóch stopni podwozia w każdym czołgu,
> zawsze jest tylko jedno do zbadania,
> - nie tylko od dwóch do trzech silników, czasami jest tylko jeden,
> - na każdym czołgu jest tylko jedna wieża do zbadania, podobnie jak zawieszenie,
> - nie 4 a maksymalnie 3 radia są do zbadania.
> - złota amunicja nie będzie dostępna przez miesiąc, tylko do następnej aktualizacji (0.8.2),
> jeśli oczywiście zostanie w niej usunięta.
Drogi ts04. Może w błąd wprowadza słowo "konieczność". Oczywiście nie jest to konieczne. W zasadzie to można jeździć kompletnym "golasem" aż do następnego tieru ale czy ma to sens? Ale co do ilości dostępnego podwozia to się mylisz, są dostępne 2 na każdym czołgu. Z silnikami również się mylisz ponieważ w drzewku brytyjskim nie ma ani jednego czołgu, na którym byłoby mniej niż 2 silniki do badania (oczywiście poza tierami X). Wieże... mylisz się ponownie. I tu niespodzianka. Odnośnie radia również się mylisz. A oto przykład: czołg o nazwie Light Tank A10 Cruiser Mk. II (4 radia).Odnośnie czasu dostępności premium ammo, WG podało 2 wersje, więc tu nie powiem, że się mylisz, ale obaj mamy rację ;)

Odpowiedz
G Wilkv

> Wilkv, (...)
Skoro sobie zdajesz z tego sprawę, to po co pisać, że granie takim czołgiem to nieprzyjemność?...Odnośnie odpowiedzi do ts04 - nie ma czołgów, na których są więcej niż jedne gąsienice do opracowania. Chyba że liczysz stockowe, co jest błędem. Tak samo jak i z wieżą. Odnośnie radiostacji - A10 Mk.II ma do opracowania 3 radia. 4te ma dostępne od razu.

Odpowiedz
KeyserSoze

> a ceny widziałeś ? bez premium/farmy golda sobie nie postrzelasz... trzeba miec kilka
> pocisków na "specjalne" sytuacje.
no i właśnie to jest głupsze niż poprzednie ammo za złoto, bo było za drogie na pub, a teraz wystarczy premium i jakiś tam Lowe czy czym tam się aktualnie farmuje, żeby zyskać naprawdę dużą przewagę na polu bitwy. Same pociski za złoto nie są, ale żeby na nie zarobić, trzeba wyłożyć prawdziwą kasę. Bardzo sprytne ze strony Wargamingu, bo założę się, że im obroty wzrosną - ale dla mnie to rozwiązanie całkowicie przekreśla balans w całej grze, jeśli się utrzyma.

Odpowiedz
TyPeK83

Sprostowanie:

Co do podwozia i wież macie rację. Moja pomyłka. Postaram się to jak najszybciej poprawić w tekście.

Odpowiedz
G dark_master

> Moim skromnym zdaniem to "IWIN" pociski za kredyty to kiepski pomysl... Ogolem to
> ammo wypiera gre z wiekszosci jej najlepszych elementow.. przy topowych dzialach nie
> trzeba nawet specjalnie celowac w weak spoty.. poprostu celowniczek na czolg i bum...Jesli
> zostawia to rozwiazanie chyba daruje sobie WOT-a:)
widać że nigdy nie używałeś złotego ammo, nawet tego za kredyty.

Odpowiedz
G dark_master

> ale dla mnie to rozwiązanie całkowicie przekreśla balans w całej
> grze, jeśli się utrzyma.
>
tak jak kolega wyzej - gadanie osoby, która gold ammo widziała chyba tylko w cenniku. Złote pociski również odbijają, choćby nie wiem jak kosmiczną penetrację miały na papierze, bo często gęsto nawet minimalne kątowanie sprawia, że odbijają się w miejscach, gdzie wlazłby normalny AP. I za te kredyty są cholernie drogie. Tym co zabija balans nie jest ammo o dziwnych właściwościach, ale skopana mechanika samej penetracji, gdzie okazuje się, że wartości milimetrów swoje, a gra swoje, bo działem o pen 212mm nie mogę pięć razy pod rząd przebić mającego w najgrubszym miejscu ~100mm KV1 (częściowo schowanego za gruzem i stojącego pod lekkim kątem), bo albo łapał za zero w gąskę, albo jarzmo odbijało, albo odbijało niewiadomo co, albo za zero 'because he can', a jedyną szansą by go skutecznie trafic bylo celowanie w maleńki peryskop dowódcy którym ciągle kręcił.

Odpowiedz
Xeoo

Akurat z gold ammo mialem troszke do czynienia i nie moge sie z wami zgodzic.. bo jakos wiekszych problemow z penetracja nie bylo. Zgodze sie ze i one nieraz dingowaly z duzych odleglosci ale gadanie ze odbija sie tam gdzie ap[ by sie nie odbil jest nonsensem.. to ze gra ,a swoj magiczny sposob stwierdzania przebil nie przebil to chyba wie kazdy kto troszke pogral:) Ciagle to ammo daje przewage a kase na nie wyfarmic mozna chocby darmowym t34.. Najlepszym rozwiazaniem dla balansu byloby defacto kompletne usuniecie tego gold syfu z gry:)
No aleto przecierz dolary hehe.

Odpowiedz
G meryphillia

Radzę poobserwować ile przeciętnie stada tysiecy niedzielnych graczy dostają expa i kredytów za bitwę...Później zestawić to z kosztem chociażby 10-20 pestek do jednego pojazdu i wychodzi, że większość ludzi będzie zarabiała przez kilka-kilkanaście bitew na te 10-20 pocisków... na jeden pojazd tylko...Gold ammo za kredyty niczego praktycznie nie zmienia, oprócz chyba tylko tego, że teraz PRO muszą się pilnować bardziej, bo każdy potencjalny makak z EF300, chlapnie mu goldem w twarzyczkę.I nie każdy ma T34 za darmo...

Odpowiedz
pscager

Damage pocisków HESH(jeżeli chodzi o meda brytyjskiego) został znerfiony. Proszę poprawić.

Odpowiedz
G Myszasty

>
Lowe zawsze się farmuje. A pomysł z goldem za silver moim zdaniem też słaby, ale mam wrażenie, że to bardziej badanie rynku, niż feat. Jak się okaże, że wpływy wyraźnie spadły, to po miesięcznym okresie rozliczeniowym wsio wróci do normy.

Odpowiedz
G Myszasty

> Damage pocisków HESH(jeżeli chodzi o meda brytyjskiego) został znerfiony. Proszę poprawić.
To pls, podaj wartości, jeśli masz pod ręką. Jak errata, to musi być dokładna. Z góry dzięki.

Odpowiedz
pkapis

> no i właśnie to jest głupsze niż poprzednie ammo za złoto, bo było za drogie na pub,
> a teraz wystarczy premium i jakiś tam Lowe czy czym tam się aktualnie farmuje, żeby zyskać
Jakiś tam Lowe? Ten jakiś tam Lowe kosztuje ponad 10k golda i żeby nim farmić to też trzeba umieć grać. Jeśli kupuje go ktoś, kto nie ma pojęcia o mechanice i taktykach w tej grze, to po chwili ma wspaniale płonący wrak za 10k golda. Przeciętny Lowe w starciu z ogarniętym pierwszym Tygrysem przegrywa. > naprawdę dużą przewagę na polu bitwy. Same pociski za złoto nie są, ale żeby na nie zarobić,
> trzeba wyłożyć prawdziwą kasę. Bardzo sprytne ze strony Wargamingu, bo założę się, że
> im obroty wzrosną - ale dla mnie to rozwiązanie całkowicie przekreśla balans w całej
> grze, jeśli się utrzyma.
Bzdura. Ceny gold ammo za srebro są tak wysokie, że jeśli ktoś będzie chciał je kupować na TVII i wyżej, będzie musiał ostro farmić srebro, żeby móc sobie na nie pozwolić. A nie każdy ma czołg premium TVIII i ogarnia go tak, żeby jedną bitwą na nim zarobić na trzy zestawy gold ammo dla innego czołgu. Dla większości graczy to będzie mozolne ciułanie pieniędzy, żeby raz na jakiś czas móc sobie postrzelać z lepszej amunicji, albo wożenie 3-5 pocisków na specjalne okazje. No i kupowanie gold ammo za srebro oznacza, że oddalamy się znacznie od normalnych czołgów TVIII+, które kosztują od milliona wzwyż.

Odpowiedz
G Gremo

Problem z pociskami za złoto jest taki że są totalnie niezbalansowane, np w IS7 dają ok 40 średniej penetracji a w is4 już 100, z drugiej strony np moją E100 wreszcie można wzbudzać coś więcej niż tylko politowanie... Podobnie jest z T32 - na 8 tierze dopiero pociski premium dają penetracje podobną do innych z tego samego tieru - tiger 2 oraz is3... Przed tym patchem nie użyłem ani jednego pocisku premium przez 10 k bitew, a teraz jako że z kredytami problemu nie ma można kilka zakupić zwłaszcza dla w/w modeli czołgów...

PS a strzały za zero jak zabijały gameplay tak dalej zabijają, wczoraj oflankowałęm is7 w amx 50 100 i z pięciu pocisków tylko jeden zadał obrażenia, a delikwent miał tylko 500 hp więc wydawał się oczywistym celem...

Odpowiedz
G Myszasty

> >
> tak jak kolega wyzej - gadanie osoby, która gold ammo widziała chyba tylko w cenniku.
> Złote pociski również odbijają, choćby nie wiem jak kosmiczną penetrację miały na papierze,
> bo często gęsto nawet minimalne kątowanie sprawia, że odbijają się w miejscach, gdzie
> wlazłby normalny AP. I za te kredyty są cholernie drogie.
>
Owszem, miałem masę rykoszetów (z golda nie strzelałem nigdy) na prostych płytach. Podejrzewam, że przeliczanie penetracji to jedno, a głupi mechanizm odbicia, to drugie. Ten pierwszy, to prosty model matematyczny, ale "rozbija się" o drugi, czyli interpretację kąta trafienia i obliczanie szansy przez silnik. 100% jest tylko przy 90 stopniach (lub baaardzoooo blisko), a każde odchylenie generuje jakieś umowne "punkty odbicia". Model słuszny, z tym, że trudno się pozbyć wrażenia, że często uzależniony nie tyle od parametrów z tabeli, co od modelu czołgu i to czysto uznaniowo. A fakt, żeKV, jakie by nie były, doskonale to keszują, nawet na pionową płytę.

Odpowiedz
G meryphillia

Ale nad wszelakimi wypisanymi zasadami rządzącymi grą, w przypadku WoT'a i tak rządzi jedna, uniwersalna i odgórna zasada...Czysty random.Po prostu losowanie.Dlatego są strzały za 0 trzema pociskami na raz.Dlatego zaraz po tym są trzystrzały z rzędu z full dmg.Dlatego E-100 strzelając 150mm HE potrafi dingnąć na zadzie pz38nA.Itd. itp...

Odpowiedz
KeyserSoze

> Jakiś tam Lowe? Ten jakiś tam Lowe kosztuje ponad 10k golda i żeby nim farmić to też
> trzeba umieć grać. Jeśli kupuje go ktoś, kto nie ma pojęcia o mechanice i taktykach w
> tej grze, to po chwili ma wspaniale płonący wrak za 10k golda.
Który to wrak i tak będzie na plusie jeśli chodzi o kredyty na koniec meczu. Nie trzeba umieć grać, żeby farmić Lowe, zwłaszcza jeśli co drugi mecz jesteś najlepszym czołgiem na mapie, bo coś dziwnie Lowe często losowane jest do bitew w których tier 8 jest najmocniejszy.

Odpowiedz
G ts04

> Drogi ts04. Może w błąd wprowadza słowo "konieczność". Oczywiście nie jest to konieczne.
> W zasadzie to można jeździć kompletnym "golasem" aż do następnego tieru ale czy ma to
> sens? Ale co do ilości dostępnego podwozia to się mylisz, są dostępne 2 na każdym czołgu.
> Z silnikami również się mylisz ponieważ w drzewku brytyjskim nie ma ani jednego czołgu,
> na którym byłoby mniej niż 2 silniki do badania (oczywiście poza tierami X). Wieże...
> mylisz się ponownie. I tu niespodzianka. Odnośnie radia również się mylisz. A oto przykład:
> czołg o nazwie Light Tank A10 Cruiser Mk. II (4 radia).
> Odnośnie czasu dostępności premium ammo, WG podało 2 wersje, więc tu nie powiem, że się
> mylisz, ale obaj mamy rację ;)
PFFFF, nie wiem czy śmiać się czy płakać. Czy my gramy w tą samą grę na pewno? xD Wilkv również twierdzi to samo co ja więc to Ty się mylisz :P Jeśli fakt posiadania przez czołg domyślnych modułów które są zbadane poprzez zbadanie tego czołgu uważasz za konieczność ponownego zbadania to gratuluje ;)

Odpowiedz
G meryphillia

Zadaje po 1600dmg w T34, a przy przegranej bitwie dostaje na czysto 30k mając premium.Natomiast redbaron nie mający pojęcia jak grać TVIII, bo największy tier jaki miał dotychczas, to był V, czesto zada 200, albo i nic dmg, więc zarabia jeszcze mniej.Nie wiem więc jakim cudem ma on zarabiac na kupno modułów i podzespołów plus nowych tankietek i jeszcze opłacać choćby 10 złotych pestek co bitwę...Duża liczba ludzi (w tym i redbaronów) kupuje tylko jeden czołg premium i tylko jego. Konto premium pozostaje nadal dla nich abstrakcją, więc zarobki jeszcze bardziej są marne.Na serio tego złota nie lata dużo na randomach.Gram od piątku i widzę, jak niewiele ludzi strzela złotem do mnie, a tym bardziej seryjnie.

Odpowiedz
G ts04

> Sprostowanie:
>
> Co do podwozia i wież macie rację. Moja pomyłka. Postaram się to jak najszybciej poprawić
> w tekście.
Cieszę się, że skapnąłeś się co i jak. Nadal oczywiście twierdzę, że jest czołg na którym jest tylko jeden silnik do odkrycia i nie ma takiego gdzie do zbadania są aż 4 radia ale tylko 3. Co do amunicji premium to możliwe, ale raczej skłaniałbym się do mojej wersji ponieważ wskazują na nią rozwiązania techniczne czyli jeśliby miało to zostać usunięto to z najbliższą aktualizacją a nic nie wskazuje na to, że będzie jeszcze jakaś przed 0.8.2.Sorki za dwa posty ale minął czas edycji poprzedniego.

Odpowiedz
TyPeK83

> > Sprostowanie:
> >
> > Co do podwozia i wież macie rację. Moja pomyłka. Postaram się to jak najszybciej
> poprawić
> > w tekście.
> Cieszę się, że skapnąłeś się co i jak. Nadal oczywiście twierdzę, że jest czołg na którym
> jest tylko jeden silnik do odkrycia i nie ma takiego gdzie do zbadania są aż 4 radia
> ale tylko 3. Co do amunicji premium to możliwe, ale raczej skłaniałbym się do mojej wersji
> ponieważ wskazują na nią rozwiązania techniczne czyli jeśliby miało to zostać usunięto
> to z najbliższą aktualizacją a nic nie wskazuje na to, że będzie jeszcze jakaś przed
> 0.8.2.
>
> Sorki za dwa posty ale minął czas edycji poprzedniego.
Oczywiście, że znajdzie się nawet więcej niż 1, ale np. na Valantainie sa 3 silniki do odkrycia, Centurion 2, Centurion Mk 7/1 też 2. Wiem, że jeśli zbadam je na poprzednim czołgu to przejdą na następny, ale jednak dostępne do badania są. I jeszcze żeby wyjaśnić pomyłkę odnośnie podwozia i wież. W WoTa gram namiętnie od 2 lat i niestety tutaj padłem ofiarą rutyny. Nowy układ drzewka technologicznego troszkę mnie zmylił. Stąd mój błąd. Dzięki za zwrócenie uwagi ;)Odnośnie amunicji premium, to na stronie WoTa została umieszczona notka na ten temat, która mówiła właśnie o okresie miesiąca. Być może WG samo nie jest jeszcze pewne, jak długo opcja ta będzie dostępna stąd różne wersje.

Odpowiedz
Xeoo

Znam ten bol.. Nowe drzewka to przyklad jak latwo mozna zrobic cos kompletnie nieczytelnego , z czegos co akurat sprawdzalo sie swietnie (pionowe drzewka) jakos nie musialem scrollowac itp zeby cala linie czolgow obejrzec ^^

Odpowiedz
G dark_master

> Akurat z gold ammo mialem troszke do czynienia i nie moge sie z wami zgodzic.. bo jakos
> wiekszych problemow z penetracja nie bylo. Zgodze sie ze i one nieraz dingowaly z duzych
> odleglosci ale gadanie ze odbija sie tam gdzie ap[ by sie nie odbil jest nonsensem..
nom, powiedz to matyldzie do której dzisiaj strzelałem w weakspot z przyłożenia, raz wchodziło a raz nie, a biłem na zmianę różną amunicją. Mnie akurat patent sie podoba, bo inaczej takim B1 zesrasz sie a takiego Lee czy hetzera bez wsparcia (lub ostrzelania go z ukrycia jesli szczesliwie stoi bokiem) nie ubijesz.> to ze gra ,a swoj magiczny sposob stwierdzania przebil nie przebil to chyba wie kazdy
> kto troszke pogral:) Ciagle to ammo daje przewage a kase na nie wyfarmic mozna chocby
> darmowym t34..
o ile ktos go ma. Zlote ammo daje tylko teoretyczna przewage, ale jest nieoplacalne, zwlaszcza jak sie gra bez premy. Zaladowanie premium churchilla do pelna to koszt 300k> Najlepszym rozwiazaniem dla balansu byloby defacto kompletne usuniecie
> tego gold syfu z gry:)
a to inna sprawa.

Odpowiedz
G dark_master

>
gdzies to na wiki jest opisane, ale w skrócie jak mówi merry - wszystko jest losowe, od szansy na trafienie przez penetrację po obrażenia. Złote ammo daje tylko nieco lepsze rzuty, ale i z tym roznie bywa. Zresztą, rykoszet jak rykoszet, nie boli aż tak póki sytuacja nie jest arcyabsurdalna (vide ten KV którego powinno zdmuchnąć, a nie za zero łapać lub odbijać "bo tak" - juz pomijam że jeden pocisk poleciał w ogóle poza kółko celownika..), bólem jest podnoszenie exploita (łapanie za 0) do rangi 'skilla' przez samych twórców, którzy sami radzą jak się ustawiać by normalny strzał nie zadał obrażeń (vide ostatnie wideo o ARL 44). No już szczytem było jak ktoś "wyjaśniał", że choć pocisk spenetrował pancerz, to widocznie był to strzał krytyczny który zamiast zadać obrażenia został pochłonięty w całości przez kierowcę (załoga jest traktowana jak moduł).. który w tym zderzeniu nie odniósł obrażeń. No komedia po prostu.

Odpowiedz
G dark_master

> Który to wrak i tak będzie na plusie jeśli chodzi o kredyty na koniec meczu. Nie trzeba
> umieć grać, żeby farmić Lowe, zwłaszcza jeśli co drugi mecz jesteś najlepszym czołgiem
> na mapie, bo coś dziwnie Lowe często losowane jest do bitew w których tier 8 jest najmocniejszy.
zeby lwem zarobić 100k kredytów, to trzeba miec i premę i zadać ponad 5k obrażeń (co oznacza jakieś 20 celnych trafień które spenetrują), plus nie dać się zbyt mocno pokiereszować, bo śmierć plus ammo to już jest 20k w plecy z tej setki. Bez premy przy identycznej bitwie jest to 60-70k, odjąć powyższe koszta, daje to 50k na czysto. Przy bardzo dobrej bitwie, podkreślam to jeszcze raz.A lew to nie typ, błędy wybacza trudno, bo ma wielkie weakspoty (niemiecka dolna płyta, a z odbijaniem górą bywa różnie) i jest mułowaty, wiec jak sie w cos wpieprzy to ciezko bywa. Totalnie lamiąc to można wyjść może z 10k na plus grając bez premy, czyli tyle, ile za średni analogiczny mecz jakimś tier5. MM też nie jest tak łaskawy, to nie KV5 ze zawsze grał z lolkami, w zasadzie jedyny 'bonus' jaki ma, to to, ze nie rzuca go zbyt czesto na tier10, raczej na kilka dziewiątek i inne ósemki. Zresztą, bycie dziś top to nie to samo co bycie top kiedyś.podsumowując - goldammo i lew jest dla ogarniętych, którzy nie będą nimi lamić, bo inaczej szybko sie do tego interesu zniecheca.

Odpowiedz
G Wilkv

> zeby lwem zarobić 100k kredytów, to trzeba miec i premę i zadać ponad 5k obrażeń
Wystarczy ~2000 - 3000 dmg. Na przegranej wczoraj zarobiłem 115k, niszcząc od 100% do 0% E-75 i skrobiąc inne 9tki.Wszystko jest też zależne od tierów z jakimi walczysz. Jak bijesz się z T6-T8, faktycznie potrzebujesz tych >5000 dmg. Z T8-T10 wystarczy >2000 dmg.A na Lwie jak dotąd nadal mam rekord swój zarobków (to chyba logiczne...) i doświadczenia. Przy evencie x5 otrzymałem jakieś 2757 expa i ponad 140k kredytów na czysto.Ah te stare czasy sprzed ponad roku.

Odpowiedz
G Gremo

Mój rekord lwem to ponad 180 k kasy, teraz można też sporo zarobić na spotting więc optyka się przydaje...

Odpowiedz
G dark_master

>
a nie mieli tej premii skasować w końcu juz kilka patchy temu? Anyway, opieram sie na tym co dzisiaj widziałem jak grałem, bo z ciekawosci spojrzałem w statsy po bitwie - 100k wpadło własnie w okolicach tych 5k dmg, ale fakt, wszystkie te bitwy były max z tier9.anyway, gz wyniku, pamietam jak sie wkurzałem jak dostalem 130k za przegrana bitwe, bo nasz kv byl idiota i zamiast strzelic do spotnietych przeciwnikow na capie (assault to byl, bronilismy sie) to on.. w zasadzie do dzis nie wiem co robil, ale zanim sie zorientowal ze moze ruszenie dupy w strone bazy to jednak dobry pomysl do czego wszyscy zachecali go na chacie, to sie zdazyl czas skonczyc.

Odpowiedz
G Wilkv

> a nie mieli tej premii skasować w końcu juz kilka patchy temu?
I skasowali. Jednak wyższe tiery = więcej hp = więcej strzałów mogą przyjąć, jak i również co zostało wspomniane powyżej, są dłużej wyspotowani = nasi więcej biją.Nie tylko Ty masz takie sytuacje jak z tym KV. Wczoraj 3 bitwy pod rząd Churchillem:- 1sza : na starcie dostałem od naszego BDR w bok, straciłem silnik, amunicję, wieżę oraz dowódcę i ładowniczego. Gość po tym AFK był całą bitwę - oczywiście nie zdołałem niemalże z bazy wyjechać. Na klasztorze w przeciągu 5 minut zdołałem się doczłapać właśnie pod klasztor.- 2ga: jakiemuś Polaczkowi (sądząc po nicku to jeszcze nawet i 13 latkowi...) zachciało się bawić w blokowanie mnie. Jako że Churchill trochę waży, to jego StuG'a przepchnąłem przez pół mapy, bo co się obróciłem aby go wyminąć, to ten znowu wracał mi pod gąsienice. W końcu wypchnąłem go pod wrogów, to mnie nasze KV ze 152 potraktowało, że co to ja sobie myślę...- 3cia: po długim strzelaniu ubiłem w końcu KV-1S, co nasze Grille skwitowało pięknym pociskiem 150mm w mój tyłek. I pozostałe 450hp poszło się walić.Już czasami wolę jak właśnie nic nie robią...

Odpowiedz
G Tomoya-kun

> Już czasami wolę jak właśnie nic nie robią...
Tu niestety już wiń zachowania durnych graczy. Ile razy to ludzie mają wielki problem że wjadą ci pod gąsienice i masz czelność rysować im lakier. Czy zaczynają walić do swoich, podawać pozycje bo coś im nastąpiło na wielkie ego, najczęściej 13 posługującego się uliczną łaciną do wszystkiego i jadącego KV(to przez nich mam prawie pernamentnie wyłączoną mowę bo jak uruchomiłem kiedyś na kompaniach byłem zbyt zażenowany jak to nasi po polsku zachowują się jak skończeni idioci). Niestety jak kolwiek na grę drużynową bardzo rzadko trafia się dobry team(ale jak już jest to raz dwa dominuje mecz)

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze
Dziś premiera Trials Fusion na PC w wersji cyfrowej!
Lubisz nas?