InformacjeRecenzja - PC

Magicka - recenzja

... Grzegorz Bonter

Gdy spojrzymy na grafikę promującą Magickę, to możemy wysnuć dwa wnioski. Albo jest to gra o Orko z He-Mana w wersji "po LSD", albo pełny magii i porywających przygód komputerowy RPG. Paradoksalnie, Magicka bardziej przypomina to pierwsze...

Fabularnie gra studia Arrowhead Game nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jesteśmy członkami magicznego zakonu, a światu grozi zagłada z niecnych rąk złego czarownika Grimnira. Dlatego też musimy przyłączyć się do sił królestwa Hávindr i "wspólnie" spróbować stawić czoła niemilcowi i jego podwładnym trollom. Jednym słowem kicz.

Jednak to nie fabuła stanowi o charakterze Magicki, a to, co graczowi jest zaserwowane przy okazji. Mowa tutaj o żartach nawiązujących do dzieł popkultury "300", "Monthy Python i Święty Graal" czy "Star Trek". Do tego w trakcie gry zobaczymy sporo przykładów wykorzystania internetowych memów, np. "In Soviet Magicka, elements conjure you!". Jednak najbardziej bawi dystans twórców gry do samych siebie, gdy np. wyśmiewają nas za nadmierne sprawdzanie przedmiotów w tak banalnej grze.

Oczywiście śmieszne teksty nie wystarczą, aby kupić sobie serca graczy - ważna jest również mechanika. Magicka mocno trzyma się stylu Diablo, jeżeli chodzi o poruszanie postacią - sterujemy klikając lewym klawiszem myszki. Na tym jednak podobieństwa pomiędzy obiema tymi produkcjami się kończą. Magicka nie jest RPG-iem. Nie rozwijamy postaci, ekwipunek jest ograniczony jedynie do tego, co aktualnie trzymamy w dłoni, a questy... cóż, po prostu idziemy przed siebie.

Zasada numer jeden Magicki - korzystaj z

Co zatem sprawia, że o Magice jest tak głośno? Powodem, dla którego tytuł ten ma taką moc przyciągania jest kompletne skoncentrowanie się na wykorzystaniu magii, jako naszej broni. Aby to osiągnąć, twórcy wprowadzili rozbudowany system kombinowania aż ośmiu żywiołów: wody, zimna, ognia, piorunów, ziemi, tarczy, "arcane" oraz życia. Podczas gry musimy układać poszczególne sfery magii w sekwencje składające się z maksymalnie 5 elementów. To daje nam w sumie ogromną liczbę możliwych kombinacji - około kilkudziesięciu tysięcy!

Oczywiście nie wszystkie te sekwencje zostały specjalnie potraktowane przez twórców - to by było niemal niemożliwe. Większość z nich odkrywamy drogą eksperymentu, ale podstawowe są nam serwowane na talerzu w trakcie zabawy. Dla przykładu połączenie piorunów, arcane i ognia da postaci gracza tymczasowe przyspieszenie. Z kolei dołożenie do tarczy ognia czy wody zaowocuje powstaniem bariery związanej z danym żywiołem.

Jakby tego było mało, czary mają inny efekt jeżeli rzucimy je przed siebie, inny gdy nałożymy na naszą postać, a jeszcze inny po zastosowaniu na broń. Jak już zostało to wspomniane, kombinacji jest mnóstwo i jeszcze długo po pierwszym przejściu gry można odkrywać nowe "wzory" magii.

Eksperymentowanie z nowymi czarami jest o tyle ułatwione, że w Magice gracza nie ogranicza żadna "mana". Twórcy doszli do wniosku, że już samo łączenie żywiołów jest wystarczająco czasochłonne i zrezygnowali z tego elementu. Oczywiście wyszło to na plus dla ich dzieła, Magicka zmusza do szybkiego myślenia i współpracy pomiędzy graczami.

Uwaga na śmiercionośne promienie leczące

No właśnie - współpraca pomiędzy graczami. Sam tryb single player w Magice może nieco znudzić samotnych czarodziejów. Ewidentnie jest to jedna z tych produkcji, do których lepiej podchodzić ze znajomymi, a konkretnie trzema. Dopiero wówczas całe zamieszanie na polu walki można zamienić w prawdziwy pokaz kooperacji, gdy jedna osoba leczy, druga osłania tyły, a dwie pozostałe łączą swoje promienie magii tworząc jeden zabójczy strumień energii niszczącej przeciwników. Oczywiście do chwili, gdy oba strumienie nie będą korzystały z mocy konfliktujących ze sobą żywiołów. Wówczas możemy liczyć na wielkie bum.

Konflikty pomiędzy poszczególnymi szkołami magii są o tyle istotnie, że złe kombinacje uszkadzają nas samych. Próbując połączyć strumień wodny z czarem ognia już możemy szykować swoją twarz na eksplozję ciepła od powstałej w ten sposób pary. Tak samo nigdy nie powinniśmy używać magii piorunów, gdy jesteśmy mokrzy. Najpierw trzeba się osuszyć wywołując na sobie płomienie, a dopiero potem strzelać elektrycznością niczym Lord Sith. Wykorzystywanie tych logicznych zależności sprawia kupę frajdy, a w sytuacjach, gdy wyjdzie nam naprawdę skuteczny kombosa, czuje się ogromną satysfakcję.

Graficznie Magice trudno coś zarzucić. Przed oczami mamy naprawdę ładnie wymodelowane postacie oraz tereny. Wszystko tętni kolorami i brak tu rozciągniętych tekstur. Zwłaszcza jeden z przedostatnich etapów sprawia nieco psychodeliczne wrażenie, gdy biegamy po skalnych wyspach zawieszonych w powietrzu, a które na dodatek poruszają się jak sławetne schody Hogwartu. Być może to kolejne nawiązanie?

Oprócz tych wspaniałości, Magicka ma też swoje wady. Przede wszystkim bugi techniczne. Początkowo kod sieciowy gry całkowicie leżał, ale twórcy niemal codziennie zaczęli wydawać łatki poprawiające błędy. Obecnie gra ta jest w stanie używalności, ale zwiechy czy rozłączenia z serwerem nadal się pojawiają.

Coś dla fanów Warhammera

Ponadto pewne zarzuty można mieć co do samej rozgrywki. Ze względu na wykorzystanie aż 8 żywiołów, całe sterowanie zostało przeniesione na myszkę. Przez to podczas używania czarów jesteśmy zmuszeni stać w miejscu. Gra traci wówczas na dynamizmie, ale z drugiej strony jesteśmy bardziej zdani na naszych towarzyszy. To jeszcze wyraźniej pokazuje, że granie w co-opie jest tutaj najlepszym wyjściem.

Podczas gry w Magickę irytuje jeszcze jedno rozwiązanie związane z rozgrywką. Chodzi o system save'owania oparty na checkpointach. Poszczególny punkty zapisu są rozstawione zbyt rzadko i w przypadku śmierci jesteśmy zmuszani do powtarzania monotonnych walk, zanim dostaniemy po raz kolejny wciry od przypakowanego bossa. Mało tego, wyłączając grę skazujemy się na konieczność przechodzenia aktualnego poziomu od samego początku. Niefajnie.

Wcześniej wspomniałem, że grafika Magicki jest naprawdę ładna. Niestety, te liczne efekty błyskowe zamieniają się w jedną, nieczytelną feerię barw, gdy po ekranie hasa sobie beztrosko 3-4 graczy. Ciężko wówczas dojrzeć nawet swój własny pasek zdrowia.

Ogólnie Magicka oferuje naprawdę sporo zabawy za względnie małe pieniądze. Nadal ma pewne problemy techniczne i dość irytujący system zapisu, ale jeżeli weźmiecie w tę trudną podróż swoich znajomych, to w jej trakcie odkryjecie satysfakcjonującą nagrodę za efektywną współpracę w zespole. Nie zapomnijcie tylko o wcześniejszym odpaleniu Teamspeaka albo Ventrillo, bo gra nie ma wbudowanej komunikacji głosowej...

PCMagicka

  • rozbudowany system łączenia żywiołów
  • ładna, choć momentami nieczytelna grafika
  • wysoki wskaźnik frajda/cena
  • sporo zabawnych wstawek
  • świetna propozycja dla grających ze znajomymi
  • drakoński system zapisu
  • problemy techniczne
  • brak komunikacji głosowej
  • samotna gra nie jest najlepszym pomysłem

Po przymrużeniu oka na pewne niedogodności na gracza czeka kupa dobrej zabawy ze znajomymi.

Najnowsze
Lubisz nas?