InformacjeFelieton

Minecraft - o co w tym chodzi?

48 Grzegorz Bonter

Już w momencie, gdy powierzono mi zadanie napisania artykułu o Minecrafcie czułem, że może się to źle skończyć. Pierwsze screeny raczej odpychały - na obrazkach znalezionych w Internecie wszystko było kwadratowe a piksele tak wielkie, że mogłyby połknąć w całości krowę. Do tego gra nadal jest w stanie alpha i ludzie na forach często narzekają na jakieś bugi i niedoróbki. No dobra, ale zlecenie jest, trzeba wykonać. Wtedy popełniłem swój pierwszy błąd.

Patrząc w otchłań własnej tożsamości

Otóż aby napisać artykuł o Minecrafcie, postanowiłem... zagrać w Minecrafta. I tak zaczęła się moja podróż w głąb mojej osobowości. Mojego dzieciństwa i ukrytych pokładów zespołu Aspergera. Poznałem co to obsesja, poznałem co to strach. Tak moi drodzy, tego wszystkiego można doznać właśnie tutaj. W grze, która jest dziełem jednego człowieka, który w Internecie używa nicka "Notch". Jest on obecnie milionerem, który zarabia po kilka tysięcy dolarów dziennie dzięki swojemu programistycznemu dziecku. Co zabawniejsze, jeszcze do minionych wakacji gra ta była jedynie małym projektem realizowanym w ramach hobby.

Minecraft jest banalną grą, jeżeli chodzi o obowiązujące w niej zasady. Właściwie jest tylko jedna reguła - przetrwaj. Nic ponadto. Zabawę rozpoczynamy z pustym ekwipunkiem, a wokół rozpościera się krajobraz utworzony z sześcianów. Nieopodal można zobaczyć pasące się kanciaste krówki, kanciaste świnki, kanciaste kurczaki i kanciaste owce. Radośnie zajadają się one równie kanciastą trawą. Jednak wkrótce zapadnie zmierzch i sielanka ta zostanie przerwana przez pojawienie się przeciwników - m.in. szkieletów i pająków. Wówczas gra Notcha zamienia się w prawdziwą walkę o przetrwanie. Stajemy się zwierzyną.

Motywacja, czyli walka o przetrwanie

Dlatego już od pierwszej chwili trzeba zacząć organizować sobie schronienie na noc. W tym celu lokalizujemy najbliższe drzewo i... walimy w nie pięścią dopóki dany sześcian nie wpadnie do naszego ekwipunku. Ale spokojnie, tak absurdalny sposób zdobywania materiałów stosuje się jedynie na początku, bowiem gracz szybko dorabia się specjalnego stołu do tworzenia przedmiotów. To na nim, korzystając z różnych rozmieszczeń surowców na dziewięciu polach planszy, możemy otrzymywać kolejne przedmioty, np. miecze czy narzędzia. Będą one nieodzowne przy budowie podstawowego schronienia na noc. Gdy mamy zapewnione bezpieczeństwo na czas mroku oraz przedmioty, możemy poczuć się pewnie w tym jakże wrogim świecie.

Jak ten domek wygląda...

Po postawieniu własnych czterech ścian zmartwienia gracza znikają i zaczyna się prawdziwa zabawa. Jesteśmy już bezpieczni podczas nocy. Zwiedzamy okolicę, ale przed zmrokiem musimy wrócić. W trakcie jednego z takich powrotów widzimy nasze żałosne schronienie. Co, gdyby zrobić sobie domek albo, jeszcze lepiej, cały zamek? Do tego potrzebne będzie sporo kamienia. Łapiemy więc za łopatę i zaczynamy kopać. Natrafiamy na warstwę skał, wybieramy kilof i kujemy. Tak powstaje nasza pierwsza kopalnia. Będziemy pracować w mroku chyba, że szczęście nam dopisze i szybko trafimy na podkłady węgla. Jeeej! Mamy pierwszą pochodnię! Rozpoczyna się obsesja. Kopiemy głębiej, rozstawiamy kolejne pochodnie.

SSSSSSSSssssss bum!

Wkrótce natrafiamy na pierwszą, pełną mroku jaskinię. W tym momencie Minecraft zamienia się w survival horror. Nie wierzycie? A jak będziecie czuli się ze świadomością, że w każdej chwili z tej nieprzeniknionej czerni może wylecieć albo strzała albo wyskoczyć Creeper i wybuchnąć wam prosto w twarz. Wydawać by się mogło, że taka gra nie ma prawa być straszna, ale jest i to cholernie. Samopoczucia nie poprawiają dźwięki wydawane przez potwory. Zwłaszcza charakterystyczne "SSSSSsssss", po którym następuje w 99% przypadków donośne "bum!".

Władza nad światem

Na tym etapie już na dobre jesteśmy wciągnięci w świat Minecrafta i żyjemy tym, co aktualnie budujemy. To my decydujemy o kształcie otoczenia. Jedyną różnicą pomiędzy nami a bogiem jest tutaj to, że my na wszelkie kreacje musimy poświęcić sporo czasu. Jednak nic nie zastąpi tego ogarniającego poczucia satysfakcji z wykonanego projektu, który najpierw narodził się w naszej głowie, a potem ,dzięki poświęceniu, stał się rzeczywistością. Pełni dumy stoimy na szczycie ogromnej, przeszklonej kopuły, wewnątrz której w fontannach radośnie przelewa się woda. Tuż obok po ścianie spływa pomarańczowa lawa, która nocą rozświetla otoczenie. Oczywiście nie zapomnieliśmy tutaj o małej biblioteczce oraz kominku. Wszystko to wyłożyliśmy elegancką, drewnianą podłogą. Nasze schronienie.

Wiszące ogrody? No problem

Urok Minecrafta to głównie swoboda kreacji, która nie jest ograniczana nawet prawami fizyki (tylko piasek, glina oraz ciecze opadają). Wisząca w powietrzu wyspa? Nie ma problemu. Kanał z wodą lewitujący 20 metrów nad ziemią? To również da się zrobić. Docenią to szczególnie starsi gracze, którym nie wypada już rozkładać na podłodze kocyka, wysypywać na niego klocków LEGO i tworzyć, co tylko mu się rzewnie podoba. Minecraft jest azylem, który wciąga na długie godziny i nie wychodzi z głowy nawet po wyłączeniu komputera. Właściwie, to może powinno się to uznać za wadę tej gry?

Praca zespołowa

Opisana powyżej formuła dostaje skrzydeł, gdy spróbuje się zabawy w trybie multiplayer. Tutaj surowce można sobie stworzyć w mgnieniu oka (...lub laga na serwerze) za pomocą komendy. Można zatem pokusić się o większe projekty, przy których mogą pomóc nam inni gracze. Dostępne na rynku gry od dłuższego czasu oferują tryb multiplayer, ale w 90% przypadków opiera się on na rywalizacji, czyli na zabijaniu lub niszczeniu czegoś. Tutaj nagrodą nie są ani acziwmenty ani punkty, ale poczucie satysfakcji ze stworzenia czegoś w ramach pracy zespołowej. Oczywiście, trafiają się osoby, które lubią psuć pracę innych, ale od tego są moderatorzy serwerów, aby tacy delikwenci szybko otrzymywali bany.

A to tylko alpha...

Mimo wszystko należy pamiętać, że Minecraft wciąż jest w fazie alpha, ale twórca gry już wziął się za zakładanie pełnoprawnego studia. To powinno zapewnić przyspieszenie prac nad jej rozwojem. Motywacja ekipy Notcha jest tym większa, że konkurencja nie śpi. Po pojawieniu się w Internecie informacji na temat poziomu sprzedaży Minecrafta, jak grzyby po deszczu powstały podobne projekty. Warto jednak dać kredyt zaufania Markusowi Perssonowi (Notch), bowiem jego dzieło wciąż wydaje się być najbardziej obiecującą grą tego typu na rynku. Za 9,95 Euro otrzymujemy nostalgiczny powrót do dziecięcych zabaw klockami, ale już bez przeszywającego bólu stopy po nadepnięciu na jednego z nich. Polecam, ale ostrzegam przed uzależnieniem.

48 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Galder_Grasfiord

Mnie ta produkcja totalnie odrzuciła i zniechęciła, nie widzę w niej nic, co mogłoby kogokolwiek przyciągnąć, a jednak mnóstwo luda wpada w sieć tego dziadostwa.

Odpowiedz
G Undertaker

A ja to kupiłem w ciemno... :/ Kompletnie niegrywalne, bez celu.

Odpowiedz
G wsaadman

A bo się nie znacie :D

Odpowiedz
G Buhahahahaha

Nie wiem czemu narzekacie - przecież wiadome od razu, że to sandbox, w którym jedynym przewodnikiem jest wyobraźnia. To jest a'la nieskończony zapas klocków lego - klocki same w sobie nie mają sensu, ale można się pobawić w architekta i coś stworzyć.

Odpowiedz
vegost

Prosta zabawa gdzie tworzymy swój własny świat na podstawie czegoś: "filmy,bajki,gry," ogólnie co dusza zapragnie, albo jak najdalej sięga nasza beznadziejna wyobrażnia. : ) Zamulacz czasu i hektolitry zabawy ;P

Odpowiedz
Snake08

Jak to jest, że jak zabieram się za jakąś mniej znaną grę, to niedługo po tym Wy piszecie jej recenzję?
Tak było z Amnesią, a teraz tak jest z Minecraftem!

Odpowiedz
G Ichibanboshi-kun

> A ja to kupiłem w ciemno... :/ Kompletnie niegrywalne, bez celu.
Chcesz odsprzedać?

Odpowiedz
Lipa14

Nuuuda!!!

Pukanie 30 minut w klocki celem zebrania materiałów.

Stawianie ich przez 5.

I tak całymi godzinami.

Zabawa dla tępaków, którzy nie są w stanie obsłużyć blendera; badziew, w którym stworzenie czegokolwiek to kwestia wieków. Tylko hipsterzy mogliby zachwycić się takim koszmarkiem.

Jedyne plusy to ciekawa technologia i sielska atmosfera, głównie potęgowana przez bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową.

Odpowiedz
G Baknak

Nie, za żadne skarby nie tknę tej gry, bo chcę mieć życie! xD

Odpowiedz
G TobiAlex

Buhahahahaha bo widzisz, dopiero przy tej grze i zawartych tu komentarzach można sprawdzić poziom inteligencji i wyobraźni ludzi i jak sam widzisz potwierdza się, że co raz więcej ludzi to matoły bez wyobraźni.

Odpowiedz
Galder_Grasfiord

Raczej coraz więcej ludzi to matoły z nadmiarem wyobraźni i zdecydowanym nadmiarem czasu, sądząc po coraz durniejszych tytułach i ilości grających w nich ludzi. Szkoda, że nie potrafią tej wyobraźni spożytkować twórczo, więc wola odtwórczo się opierdzielać.

Odpowiedz
G TobiAlex

Lipa14 jak 14 oznacza Twój wiek i uważasz, że to gra dla tępaków to poproś mamusię, aby za w czasu poszła z Tobą do lekarza i to jakiegoś specjalisty. Poważnie, za nim będzie za późno...

Odpowiedz
G mr-nadol

Jestem pełny podziwu dla autora za kreatywność oraz pomysł - a samodzielna realizacja projektu to dla mnie kolejny powód do podziwu. Mam nadzieję, że pełna wersja będzie jeszcze bardziej rozbudowana i wciągała jeszcze bardziej.

Odpowiedz
G Rizzan

Do whinerów:
QQ moar. Niech zgadnę, odrzuciła was grafika, która nie przypomina Crisisa?

Anyway: gra się całkiem fajnie, można ciekawe rzeczy pobudować - rollercoastery, zamki, farmy, itp. Ale... no niestety gra mi się znudziła po jakimś tygodniu. Może wrócę do niej jak zostaną dodane nowe rzeczy.

Odpowiedz
Soldier_pl

Aktualnie Notch skupia sie glownie na rozwoju trybu multiplayer i odniosl w tej dziedzinie wielki sukces. Aktualny kierunek rozwoju SMP otwiera przed gra bardzo wielkie mozliwosci w tym m. in. PvP

Odpowiedz
Lipa14

@TobiAleX

Istotnie, uważam. Do dawania ujścia wyobraźni są zdecydowanie lepsze narzędzia od tego tu nudziarstwa. Poza tym prawdę mówiąc na żywo jeszcze nigdy nie spotkałem nikogo, kogo podniecałaby ta koszmarna "gra". Wszędzie tylko jakieś trolle na forach internetowych, promujące ten chłam jako coś niezwykłego.

Mój wiek natomiast to nie twoja sprawa, 30-letni dzieciaczku. Dzidziuś lubi bawić się klocuszkami, boohoo. Brakuje jeszcze, aby mamusia cyckiem nakarmiła. Stary pryk, a nie umie sobie zorganizować czasu na coś ciekawego. Nic dziwnego, że taki sfrustrowany chodzi.

Odpowiedz
G SpecShadow

Ech, dzień z komentarzami bez wycieczek osobistych to dzień stracony :]

A gra jest naprawdę fajna. Być może ma na to wpływ to, że jako dzieciak bawiłem się LEGO. Polecam tylko dla najtwardszych którym niestraszna strata czasu i potrafią przestać (naprawdę przestać) grać kiedy chcą :]

@up: patrząc po komentarzach to nie on jest tu frustratem a... :]

Odpowiedz
G Zabujca_Smokuf

> Dzidziuś lubi bawić się
Jesteś tak żenujący, że wskazówka mojej irytacji po zobaczeniu Twoich wiadomości wyskoczyła z zegara :(Wyrażam współczucie, że nie jesteś osobą kreatywną, nie potrafisz zrobić niczego sam i cieszyć się z efektów swojej pracy. Nawet nie wiesz jaka to radość, gdy po pozyskaniu drewna, zaczynasz z wolna budować własną chałupę z fosą, lochami i zabezpieczeniami przeciw Creeperom.Ja jestem dobry w te klocki - Ty nie potrafisz wymyślić NIC czego zbudowanie dałoby Ci satysfakcję z gry w Minecrafta. Budujesz zwyczajny domek - ojej! To nie dziwota, że Ci się nudzi, kiedy Twoje ambicje sięgają tylko do 20 klocków na krzyż.Gry, które są teraz robione zazwyczaj prowadzą gracza za rączkę - masz ścieżkę i musisz mordować talibów/ruskich/niemców. Minecraft daje wolność, której nie doświadczysz na taką skale w żadnej innej grze.To takie przykre, że młodzi gracze, tak jak Ty jak mniemam, nie potrafią docenić piękna gier mniejszych :<

Odpowiedz
G Sipso2008

Creepery są.. wkurzające... wychodzę po drewno z mojej jaskini a tu eksplozja. Z początku myślałem, że to wyciek gazu i moje pochodnie ;D

Odpowiedz
G TobiAlex

Lipa14 widz, jestem 30 letnim dzidziusiem ze swoją rodziną i z ogromną wyobraźnią natomiast Ty zawsze zostaniesz z mleczkiem pod noskiem mamusi, bez wyobraźni na przyszłość. Pewnie pozostanie Ci sprzątać ulice (bez urazy dla tych, co to robią). I jeszcze coś dzidziusiu - to nie autor tej gry robi z niej jakiś hype tylko serwisy growe. Gdyby nie to nawet byś nie wiedział o istnieniu tej gry, bo w końcu potrafisz tylko grać w "poważne" gry, które pobudzają wyobraźnie ot. np. Black Ops...

Odpowiedz
G Kadaj

Sandbox. Bez nawet szczątkowej fabuły. Zdecydowanie nie dla mnie, powyższy artykuł mnie tylko zniechęcił i na pewno nie mam zamiaru się z tą produkcją zapoznać.

Odpowiedz
G Liqid

Ilość "flejmu" sugeruje jednak, że jest dobra, nawet jeśli odrobinę kontrowersyjna.
Jak dla mnie - zacna to rzecz, bo pokazuje, że otwarcie na kreatywność jest czasami ważniejsze, niż nieprzeliczone ilości trupów. Uczucie dostosowywania środowiska na swoją modłę ma taki quasi-rpgowy posmak, nie ma szans by każdy to zrozumiał.
Ale zawsze przecież lepiej zanihilować trzy kohorty nazi-zombie, niż sprawdzić swoją wyobraźnię i coś zaprojektować i później urzeczywistnić. Zresztą, jedni Sandboxy trawią, inni nie, porównajcie - Mount & Blade.

Odpowiedz
Broly

Powiem tylko jedno zagrajcie sobie z kimś później mówcie coś na temat tej gry ^^

Odpowiedz
leuthen

Gra zupełnie do mnie nie przemawia. przede wszystkim beznadziejna grafika. I nie, nie zależy mi na wypasionej grafice, do dziś gram w Diablo II, Panzer General II, BG II (same II...) i uważam, że mają bardzo fajną grafę, uwielbiam Mount&Blade, ale tutaj to przesada, nie da się na to patrzeć. No i to jest nuuuuudne po prostu, czasochłonność w porównaniu do efektów jest całkowicie niewspółmierna.

Odpowiedz
Woo-Cash

Problem z zalogowaniem? Bosze, to nie zagram. Ależ ja jestem nieskomplikowany ;P

Odpowiedz
G Budo

> Zabawa dla tępaków
Dobry dowcip. Minecraft to fajna gra, nie w moim klimacie, ale trzeba ją docenić za oryginalność. Już sporo ludzi się wciągnęło ;]

Odpowiedz
G piorko90

Ja osobiście tą grę uwielbiam XD Jest bardziej uzależniające od wowa a niekiedy straszniejsze od horroru. Polecam

Odpowiedz
Venydarr

@Lipa14 - zbuduj w pełni automatyczną kolejkę z możliwością ustalania dokładnego i skomplikowanego toru jazdy, napędzaną przez tzw. minecart boosters to wtedy zobaczysz na czym polega grywalność tej gry. Może się nudzi z czasem, ale nie każdy musi grać po 8h w jedną grę przez tygodnie, to nie WoW.

Odpowiedz
G Bambusek

Jeźdźcy Apokalipsy niszczą :)

Odpowiedz
G TobiAlex

piorko90 do kogo Ty to piszesz :) dodaj jeszcze bramki logiczne, które są w Minecraft i Lipa14 nie ogarnie się do najbliższych świąt...

Odpowiedz
G meryphillia

Już sam hejting na grę przez ludzi pozbawionych wyobraźni czy zwyczajnych trolli, dowodzi siły drzemiącej w tytule.
Polecam zawsze i wszędzie oraz każdemu Minecrafta. W końcu różnica "marnotrawienia" czasu na Minecrafta, a inne gry nie istnieje, bo chyba nikt nie będzie na tyle kretyński, by udowadniać, że jednak "wartości" płynące z rozgrywki w Planescape, Final Fantasy VII czy Call Of Duty, są wyższe od łupania i układania klocuszków...

;)

Odpowiedz
G Kretoszczur

Boże, jak ja kocham to przekomarzanie się o wiek na gramie.
TobiAlex: Jakkolwiek dużo racji byś nie miał, to poziom twoich komentarzy jest zatrważająco niski... Może i masz 30 lat, ale są tu ludzie, którzy będąc 2 razy młodsi od Ciebie piszą bardziej składnie i kulturalnie.
Uważam, że niezależnie od tematu rozmowy i miejsca, w którym się odbywa w swoich wypowiedziach człowiek pokazuje, jak bardzo jest rozwinięty intelektualnie. Zastanawiam się, czy bylibyście z Lipą14 w stanie powiedzieć sobie to, co sobie piszecie w twarz. Na serio, dajcie trochę spokój z tym obrażaniem się, bo nie dość że zachowujecie się jak dzieci (tak, pisanie " poproś mamusię, aby za w czasu poszła z Tobą do lekarza i to jakiegoś specjalisty" jest potwornie dziecinne, nie tylko z powodu żałośnie słabego zastosowania ortografii), to jeszcze obrażacie swoim zachowaniem innych. Bo tak jak już napisałem, są ludzie, co mając 14 lat są od was doroślejsi.
Nie chcę się bawić w misjonarza, ale po prostu czasem nie wytrzymuje. Starajcie się nawet na forum zachować jakiś poziom.

Odnośnie Minecrafta powiem jedno: przy pierwszym świecie bawiłem się znakomicie - wszystko było nowe i eksploracja sprawiała niezmierzoną przyjemność. Drugi świat bawił mnie przez 15 minut i dałem sobie spokój - wspaniały, prosty pomysł, bardzo dobre wykonanie (grafika nawet mnie trochę zauroczyła, a muzyka to mistrzostwo), ale niestety trochę dla wytrwałych - bo ileż można w kółko kopać? A budować wolę z Lego, nie lubię za bardzo układać klocków w przestrzeni wirtualnej. Mimo wszystko, jeżeli chodzi o oryginalność, to wg mnie gra roku.

Odpowiedz
G zajacisko

Gra uzależnia, wymiata i przez nią śpię na lekcjach. Polecam i tyle:)

Odpowiedz
Yukie

Jak tam wolę Garry's Mod.
Kilka miechów temu nawet wyszedł LEGO addon który pozwala na to co u góry hehe. :)

Odpowiedz
G Lailonn

Specyficzna gra dla specyficznych klientów.

Ja kupiłem z ciekawości. Doceniam oryginalność i nowatorstwo. Może dodadzą ciekawsze itemy to się wkręcę. teraz sobie czasem pykne z godzinkę.

Odpowiedz
Sejo1

Aktualnie gram...ciekawa gra, 1-wszy dzień ok...potem noc i non stop mnie bombowce pilnują;). Bawię sie w podkopy...jaskinia już pokaźna i buduje latający zamek, lub coś innego...sam nie wiem, za dużo tych pomysłów. Szczypta wyobraźni + minecraft i mamy kupe zabawy.

Odpowiedz
G Hellmut

> Mój wiek natomiast to nie twoja sprawa, 30-letni dzieciaczku.
Ostrzeżenie za protekcjonalny ton wypowiedzi.

Odpowiedz
G Ramonek

1. Dla tej gry potrzeba trochę czasu.
2. Zabawa się rozkręca dopiero w MP po ostatnim patch'u. (np server taki jak buxville.net)
3. Po dłuższym czasie się nudzi.

Moja siostra to uwielbia ^^
Zresztą to tylko alpha... Wszechmogący jeden raczy wiedzieć co to będzie jak wyjdzie w wersji 1.0

Odpowiedz
G Hellmut

> I jeszcze coś dzidziusiu /.../
Nie czuj się usprawiedliwiony tym, że to nie Ty zacząłeś. Ostrzeżenie.

Odpowiedz
G Bambusek

> Ja kupiłem z ciekawości. Doceniam oryginalność i nowatorstwo. Może dodadzą ciekawsze
> itemy to się wkręcę. teraz sobie czasem pykne z godzinkę.
Bo w chwili obecnej, w singlu, ta gra po to jest. Zacząć świat, wpaść na pomysł i powoli go realizować. Ale w multi. Cóż, nie wiem jak duże są tam światy ale gra ma olbrzymi potencjał. Np. gracze z Polski i Niemiec zbierają się w grupę, "zajmują" pewien teren i tworzą tam wirtualne państwo. Po czym zaczynają się ścigać w budowie jakiegoś dużego projektu. Potem jakieś nocne wypady i utrudnianie przeciwnikom budowy, podkradanie surowców (to możliwe jeżeli zniknie opcja tworzenia sobie takowych komendą). Przecież to może być genialne.

Odpowiedz
G Vojtas

> piorko90 do kogo Ty to piszesz :) dodaj jeszcze bramki logiczne, które są w Minecraft
> i Lipa14 nie ogarnie się do najbliższych świąt...
Piszesz o bramkach logicznych, a sam nie używasz funkcji "odpowiedz" mimo, że nie ja jeden Ci to sugerowałem. Nie to żebym się czepiał. :PCo do tematu: popularność tej gry pokazuje, że większość z nas kocha klocki, jakiekolwiek by one nie były. LEGO są fajne, ale drogie. Pewnie dlatego na świecie powstało wiele klubów dorosłych miłośników duńskich klocków: bo stać ich. Konstrukcje, które tworzą ci ludzie, nadają nowe znaczenie słowu "kreatywność". Począwszy od "zwykłych" samochodów, zamków i wieżowców, a skończywszy na zrobotyzowanych fabrykach samochodów:http://www.youtube.com/watch?v=GQ3AcPEPbH0Ten, kto twierdzi, że klocki są dla dzieci, nie rozumie ich istoty. Dzieci nie byłyby w stanie stworzyć tak skomplikowanych projektów jak powyższa fabryka, która powstała dzięki modułom zestawów LEGO Mindstorms i Technics. W tym budulcu tkwi magia i tę magię kocha właśnie społeczność afoli (akronim adult fan of LEGO). W Polsce największą taką społecznością jest LUGPol (LEGO User Group Poland), której przedstawiciele wielokrotnie zdobywali nagrody w przeróżnych zawodach np. Castle Contest - konkurs na budowle i dioramy stworzone w realiach średniowiecznej serii Castle. Ponadto, polski projektant, Adam Grabowski, pracuje w centrali LEGO. Jest autorem m.in. zestawów z serii Indiana Jones. Galeria jego prywatnych budowli:http://www.brickshelf.com/cgi-bin/gallery.cgi?m=misterzumbiDla wszystkich ciekawych, co takiego można z LEGO wyczarować, polecam blog redagowany przez ludzi LUGPolu:http://www.e-klocki.com/

Odpowiedz
palpatine

Uwielbiałem Dungeon Keepera za jego lochowo-kopalniany klimat. Minecraft jest bardzo interesujący, ale nie jestem zainteresowany niczym innym, jak gotowym produktem. Bety, Alfy i inne takie- niech inni się przez to przedzierają ;).

Odpowiedz
gamplayer30001

Minecraft mnie cholernie wciągnął gram w niego od wersji 1.8.1 aż do dziś kupiłem i nie żałuje :)

Odpowiedz
Kozak221

Jak dla mnie minecraft to wspaniała gra zręcznościowo/logiczna (też trzeba trochę pomyśleć), ale faktycznie po kilku dniach nudzi się. Oczywiście po odcapnięciu można wrócić :).

Odpowiedz
G Rzygthul

A ja nie lubie minecrafta, klockami to ja lubiłem się bawić w dzieciństwie :D

Odpowiedz
G piecia997

> A ja nie lubie minecrafta, klockami to ja lubiłem się bawić w dzieciństwie :D
Wiesz, z tych klocków można zbudować naprawdę "nie klockowe" rzeczy ... ;p Popatrz na adventure mapy - zdarza się, że są lepsze niż "normalne" gry. Serio.

Odpowiedz
G Rzygthul

> > A ja nie lubie minecrafta, klockami to ja lubiłem się bawić w dzieciństwie :D
>
> Wiesz, z tych klocków można zbudować naprawdę "nie klockowe" rzeczy ... ;p Popatrz na
> adventure mapy - zdarza się, że są lepsze niż "normalne" gry. Serio.
Nie, nie są :) Co z tego że może "fajnie" klockowato wyglądają, jak ta gra jest i tak ograniczona w mechanice.

Odpowiedz
Etarcsive

> Nuuuda!!!
>
> Pukanie 30 minut w klocki celem zebrania materiałów.
>
> Stawianie ich przez 5.
>
> I tak całymi godzinami.
>
> Zabawa dla tępaków, którzy nie są w stanie obsłużyć blendera; badziew, w którym stworzenie
> czegokolwiek to kwestia wieków. Tylko hipsterzy mogliby zachwycić się takim koszmarkiem.
>
> Jedyne plusy to ciekawa technologia i sielska atmosfera, głównie potęgowana przez bardzo
> dobrą ścieżkę dźwiękową.

Odpisuję Ci po 2 latach. W minecraft gra teraz conajmniej 10 milionów osób. To nie są oznaki hipsterstwa :D

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze

Hearthstone: Gobliny vs Gnomy - recenzja

0
Kamil Ostrowski

Jeden z największych hitów ubiegłego roku i chyba najbardziej udany debiut w kategorii gier "free-to-play" doczekał się pierwszego rozszerzenia. Czy "Gobliny vs Gnomy" wnoszą wystarczająco nowości, żeby dać fanom powód do grania na kolejne miesiące?

Czytaj dalej 
Lubisz nas?