InformacjeRecenzja - PC

Medieval II: Total War - rzut okiem

39 Szary Średniowiecze Forever

Średniowiecze Forever

Podczas rozgrywki na Wysokim i Bardzo Wysokim poziomie trudności bunty i ataki rozbójników to codzienność

Zarazy, wojny, barbarzyńcy, krucjaty i płonące stosy. Epoka w podręcznikach historii tak chętnie przedstawiana jako mroczne załamanie się rozwoju ludzkości, niezmiennie budzi naszą ciekawość i fascynuje. Olbrzymi sukces pierwszego Medievala, skomplikowanej gry strategicznej pełnej dziejowych odniesień, dat i postaci historycznych, był nie lada zaskoczeniem. Gra podbiła rynki zarówno w Starym jak i Nowym świecie. Stworzenie jej kontynuacji było tylko kwestią czasu.

Jak wszystkim dogodzić?

Polska wersja językowa jest poprawna – nikt nie będzie miał problemów ze zrozumieniem o co w tej grze chodzi

Na hasło Medieval II gracze reagują entuzjazmem zmieszanym ze bezpiecznym sceptycyzmem. Czy gra jest równie dobra jak część pierwsza? Czy wygląda jak Rome? Podobno została bardzo uproszczona?

Aby odpowiedzieć na te pytania trzeba nieco miejsca.

Po pierwsze, Medieval II jest dłuższy (i to znacznie) od swojego poprzednika. Rozgrywka rozpoczyna się w XI stuleciu i trwa aż do wieku XVI, co oznacza, że miłośnicy pik, muszkietów i landsknechtów wywijających dwuręcznymi mieczami powinni być zadowoleni. Po drugie, tury gry obejmują już nie całe lata, ale pory roku – letnią i zimową. Ma to niebagatelny wpływ na ekonomię (wiadomo - zimą ludzie przymierają z głodu) oraz przemieszczanie armii.

Grafika zarówno w warstwie taktycznej jak i strategicznej prezentuje się dobrze - przeładowania miedzy planszami są płynne

Nowy Medieval z powodzeniem stosuje wiele rozwiązań przetestowanych w Rome: Total War, ale nie jest (na szczęście) jego wierną kopią. W trakcie rozgrywki wyraźnie czuć, że to brudne i okrutne średniowiecze, z jednej strony podążające za rycerskimi ideałami, z drugiej rozdarte konfliktami religijnymi i zwykłą rządzą władzy. Religia w grze odrywa wielką rolę (większą niż w pierwowzorze). Są wiec krucjaty, polowania na heretyków i czarownice, ekskomuniki i Jihady. Trzeba jednak przyznać, że gra została pod niektórymi względami uproszczona w stosunku do części pierwszej. I tak zaawansowane jednostki bojowe (jak na przykład polską husarię) można stworzyć zaraz po wybudowaniu odpowiednich budynków, a nie trzeba czekać na właściwą epokę historyczną. Jednak mimo tego, wszyscy znani nam miłośnicy części pierwszej, pomimo sarkania, zagrywają się w Medieval II.

Ogrom możliwości

Bitwy są tak widowiskowe, że człowiek najchętniej rozparłby się w fotelu i oglądał tego Bravehearta, a tu trzeba jeszcze wydawać rozkazy

Wielką i podstawową zaletą gry jest ogrom możliwości jakie oferuje. Gracze otrzymują tu jak zwykle wielką kampanię, trwającą przez wieki, kilkanaście frakcji (część dostępnych od początku, kolejne można odblokować pokonując je w trakcie gry), bitwy historyczne, potyczki w grze wieloosobowej, bitwy dowolne - tworzone przez gracza i przede wszystkim niemal nieskończone możliwości strategiczne i taktyczne.
Branie wrogich fortec szturmem to często konieczność, która jednak kosztuje utratę wielu ludzi

W wielkiej kampanii zasiadamy na tronie jednego z królestw by zdobyć dominację na kontynencie i odbić Jerozolimę z rąk niewiernych (cel dla większości państw chrześcijańskich). Jednak jak tego dokonamy, jest już naszym wyborem. Królestwa z silna armią lądową rozpoczną szybki marsz na ziemie sąsiadów. Państwa szczycące się mocną flotą (jak Dania, czy Wenecja) mogą wykorzystać ją do blokowania wrogich portów i niespodziewanych desantów na odległych plażach i wyspach. Oczywiście, zamiast walczyć, można skoncentrować się na handlu, dyplomacji, szpiegostwie. Grając państwem chrześcijańskim trzeba pamiętać o osobie papieża i groźbie ekskomuniki za napaści na współwyznawców. Ale tą samą ekskomunikę można wykorzystać przeciwko naszym sąsiadom prowokując (lecz nie atakując) ich nadgraniczne garnizony. Władcę wyklętego z Kościoła można już bezkarnie najechać. Ba! Jest to nawet wskazane i miłe Bogu! Równie podstępnym psikusem jest nasyłanie własnych szpiegów i siepaczy aby podburzali podanych naszych koronowanych kuzynów. Kiedy chaos zapanuje w ich państwach nie będą w stanie oprzeć się naszym siłom. Takie przykłady można jeszcze mnożyć. Ujmując rzecz krótko - aby poznać przekrój możliwości jakie oferuje Medieval II trzeba w niego zagrać kilka razy, różnymi frakcjami.

Bitwy

Prawie jak kadry z Joanny D’Arc Luca Bessona

Bitwy w Medieval II są przede wszystkim widowiskowe. Setki, a nieraz tysiące wojowników, z których każdy różni się uzbrojeniem, pancerzem, twarzą - to robi niesłychane wrażenie. Tak samo pola bitewne - zarówno lasy, łąki, góry, otoczone murami miasta stanowią najwyższy poziom graficzny w podobnych strategiach. W grze występują setki różnorodnych oddziałów należących do poszczególnych frakcji. Każda armia i każda formacja wymaga innej taktyki aby w pełni wykorzystać jej potencjał.

To zniszczenie byle jakiej palisady nie trzeba nawet katapult - wystarczą balisty

Trzeba jednak przyznać, że bitwy są stosunkowo łatwe (zwłaszcza jeśli porównamy je do zmagań z pierwszego Medievala). O ile przeciwnik nie posiada dużej przewagi liczebnej, można rozgromić niemal każdą wrogą armię. Jednak aby dokonać taki heroicznych zwycięstw trzeba osobiście poprowadzić wojska do boju. Automatyczne rozgrywanie potyczek zazwyczaj odbywa się na naszą niekorzyść. Jednak dzięki temu autorzy zadbali, aby gracze brali sprawy w swoje ręce. Sytuację i poziom S.I. przeciwników poprawia nieco łatka 1.01. Wrogie oddziały przestają być bierne i nie dają się już bezkarnie wystrzelać naszym łucznikom lub artylerii. Ich „strefa bezpieczeństwa” także została powiększona. Oznacza to, że nie możemy już bezkarnie otoczyć wrogich jednostek, gdy te stoją jak kołki. Jeśli nadto zbliżmy się do nieprzyjacielskiej formacji ta wyrwie się do przodu by związać nas walką lub uderzyć gdy jesteśmy w trakcie marszu.
Podobnie jak w Rome aby zdobyć miasto należy zająć centralny plac

Inaczej ma się sytuacja gdy dochodzi do oblężeń. Tu liczy się nie tylko liczba wojowników (czy nawet sprytne manewry jazdy), ale przede wszystkim sprzęt oblężniczy. Jeśli oblegający stracą jedyny taran mogą się pożegnać ze zwycięstwem, przynajmniej na jedną turę. A to daje dodatkowy czas na zmobilizowanie obrońców lub wysłanie odsieczy oblężonej twierdzy. Walki na ulicach miast zazwyczaj oznaczają prawdziwe rzezie, w których można wytracić wiele doborowych jednostek. Oczywiście na wszystko znajdzie się rada. I tak można sprowokować przeciwnika ustawiając wśród oblegających pojedynczy oddział. Oblegany zazwyczaj chwyta przynętę i rusza z wycieczką na tak łatwy cel. To z kolei daje nam możliwość podciągnięcia głównych sił i wybicia obrońców gdy ci się za murami.

Taktyk oblężniczych (i obronnych) jest więcej, każdy z członków naszej redakcji, który gra w nowego Medievala, opracował swoje własne. Cwane sztuczki, zakulisowe rozgrywki

Papież ogłosił krucjatę przeciwko naszej frakcji! Teraz będziemy mieć gości niemal co turę

Oprócz armii każdy władca dostaje do swojej dyspozycji sporą grupę wyspecjalizowanych agentów. Wśród nich są emisariusze, którzy oprócz prowadzenia negocjacji mogą także przekupywać inne armie oraz agentów. Księżniczki również służą jako emisariusze, choć oczywiście ich głównym zadaniem jest znaleźć odpowiedniego męża. Niewiasty z naszego rodu możemy wydawać za generałów (również wrogich aby przekonać ich do zmiany sojuszy) lub spadkobierców frakcji. W grze takiej jak Medieval II niepoślednią rolę odgrywają księża, kardynałowie i duchowni muzułmańscy. Nasi kapłani nie tylko szerzą wiarę ale także walczą z postaciami heretyków. Do bardziej brutalnych działań służą nam szpiedzy i płatni zabójcy, którzy mogą nie tylko wyeliminować wrogich dowódców, agentów czy monarchów, ale także podkładać ogień w nieprzyjacielskich miastach i twierdzach. Nowością w grze jest wprowadzenie postaci kupców. Tych wysyłamy w poszukiwanie cennych surowców i dóbr handlowych (przedstawionych na mapie kampanii). Kupcy zwiększają nasze przychody, mogą próbować zniszczyć konkurencję, a także służą nam jako substytut szpiegów.
Podobnie jak w pierwszej części rozgrywkę urozmaicają wydarzenia historyczne

Podobnie jak w części pierwszej, rozgrywkę w Medieval II przerywają informacje o wydarzeniach historycznych. Większość z nich dotyczy pojawienia się nowych wynalazków, prac naukowych, działalności wybitnych postaci. Ale są też informacje zwiastujące prawdziwe tragedie – jak na przykład zbliżający się najazd Mongołów.

Wyrżnięcie w pień armii krzyżowców nie przysporzyło na popularności wśród dobrych chrześcijan

Miłą nowością są także misje jakie otrzymujemy od rady królewskiej. Dotyczą one umacniania naszych granic, nawiązywania stosunków dyplomatycznych z sąsiadami, zajmowania zbuntowanych prowincji. Za wykonanie tych misji otrzymujemy nagrody w postaci brzęczącej monety lub dodatkowych oddziałów wojskowych. Podobne misje zleca nam także papież, zazwyczaj domagając się utworzenia kolejnych biskupstw, placówek misyjnych, dbania o kler lub wyruszenia na zbożną wyprawę do Ziemi Świętej. Nie trzeba chyba dodawać jak kończy się odmawianie prośbom głowy Kościoła? Czasem sugestie mają do nas gildie (kupców, odkrywców, a nawet złodziei!) oraz spadkobiercy innych frakcji, którzy mogą prosić nas o pozbycie się ich tatusiów czy starszych braci! I czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do klimatu Medievala II?

Łatanie

Gdy grasz Francją, odwiedziny Anglików będą nieuniknione

Medieval II to bardzo dobra, choć nierówna gra. Patch 1.01 naprawia część błędów, na które narzekali gracze. Przede wszystkim łatka poprawia S.I. przeciwników. Podczas kampanii nasi sąsiedzi mogą zawiązać sojusze przeciwko nam i próbować rozbiorów. W trakcie potyczek wrogowie nie zachowują się już biernie. Patch zwiększa także siłę kawalerii i moc jej szarży. Szarżowanie w Medieval II wymagało nie lada umiejętności i dobrego oka aby wymierzyć właściwą odległość do ruszenia cwałem. Teraz jest to łatwiejsze, ale w dalszym ciągu frontalna szarża na uzbrojoną we włócznie piechotę będzie oznaczać bardzo ciężkie straty wśród jeźdźców. Kolejną poprawką jest utrudnienie szkolenia dla zabójców, którzy odtąd zdobywają swoje doświadczenie wolniej. To z kolei ma przeciwdziałać trikom z „hodowaniem” siepaczy, którzy co turę zabijają kapitanów własnych, tanich jednostek.
Las to najlepszy teren, gdy twoja armia składa się przede wszystkim z piechoty

Oczywiście wiele aspektów gry nie zostało zmienionych i na pewno podniosą się głosy, że „tego brakuje”, a „tamtego jest za dużo”. Trzeba jednak pamiętać, że rozgrywka w Medieval II różni się bardzo w zależności od poziomu trudności. I tak poziom Średni przeznaczony jest dla „tych, którzy pierwszy raz”. Doświadczeni stratedzy od początku powinni spróbować swoich sił na poziomie Trudnym lub Bardzo trudnym. Działania wojenne i zarządzanie państwem sprawia najwięcej satysfakcji właśnie podczas grania na najwyższym poziomie. Przeciwnicy wykorzystują każdą naszą słabość aby wbić nóż w plecy, papież zazwyczaj trzyma z naszymi wrogami, a w całym kraju pojawiają się armie buntowników i zbójów, którzy potrafią zając nie pilnowane grody lub ustawić zasadzki przeciw naszym armiom. Jeśli jednak ktoś preferuje skomplikowane gry dyplomatyczne i działania dywersyjne powinien uruchomić grę na poziomie Trudnym. Niestety na najwyższym stopniu trudności dyplomacja zwyczajnie nie działa i każdy z naszych wrogów będzie walczył do śmierci i utraty całego państwa.

Gra bez końca

Wózek przedstawiony na schemacie armii Mediolanu to Caroccio ze sztandarem miasta

Miłośnicy pierwszego Medievala przyznają, że to gra, w którą można grać nie tygodniami i po latach wracać, aby spróbować jeszcze raz – inną frakcją, na innym poziomie trudności i z innymi założeniami strategicznymi (może tym razem zamiast podboju postawić na handel. Zamiast wdawać się w wyniszczające wojny z sąsiadami utworzyć ligę wielkich portów i ośrodków handlowych, a może...). Medieval II kontynuuje tą szczytną tradycję. Znowu można przepaść na całe tygodnie. I kiedy już człowiek myśli że widział wszystko okazuje się, że wcale nie...

Tytuł: Medieval II: Toatal War Gatunek: strategia Wymagania sprzętowe: sprawdź tutaj Plusy: + ogrom możliwości + różnorodność frakcji, oddziałów, strategii + doskonała oprawa graficzna i dźwiękowa Minusy: - brak podziału na okresy historyczne - ograniczona S.I. - nie działająca dyplomacja na poziomie Bardzo Trudnym Czas na opanowanie: 15 minut Poziom trudności: zróżnicowany Producent: Creative Assembly Wydawca: SEGA Polski wydawca: CD Projekt Cena: 99,90 zł. Wersja: PL-kinowa Strona www: www.totalwar.com

Anglią trzeba po prostu zagrać! To największe sukinkoty średniowiecznego świata

Wróg widząc nieliczny oddział w pobliżu swych murów rusza z wycieczką... nie wie, że to tylko przynęta


39 komentarzyDodaj swój

Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
G Backside

Czy ta gra ma w ogóle jakieś błędy poza tymi, które są niewymienione, ale likwiduje je patch 1.01?

W w MTW2 nie grałem, ale obracam się wśród nałogowych fanów strategii i większość jest mocno niezadowolona z setek błędów, niedociągnięć czy stawiania estetyki nad taktykę.


Wybaczcie, że znowu się czepiam, ale taki los recenzji gier pisanych na stronie jej dystrybutora, że to czego się można czepiać, to zbyt mało krytyczne podejście. Albo artykuł pisana przez fana, który pierwszy raz w życiu dostał od kogoś grę do recenzji i entuzjastyczna radość wygrywa (to nie żaden przytyk, ale wydaje mi się, że szczera prawda, której sam doświadczyłem i obserwuję u innych).

Odpowiedz
G Backside

Ależ ja nie twierdzę, że pracujecie w CDP, co zresztą już sobie przy okazji wyjaśnialiśmy, ani nawet nie posądzałem o "odgórną" korektę, ale słyszałem o tej grze zbyt wiele złego (jak na świetą serię Total War), żebym mógł uwierzyć w wiarygodność tego autora - nie wiem, może "poczuł się" do tego, że powinien napisać dobrze.> Szary napisał że psioczą na niedoróbki, ale się MTW2 zagrywają
Wybacz, ale żaden argument. Jak ktoś przegrał Medievala i Rome'a na wszystkie strony i kupił bez wachania najnowszą część, to w nią gra.Nie pamiętam czy autor wspomniał coś o setkach modów i tweaków, które już zdąrzyły powstać, w odpowiedzi na taki stan rzeczy, jaki zastali po instalacji.Gothic III to też nie produkcja przeciętna, ale wykonana momentami żałośnie, co wiele razy (na różnych "łamach") piętnowałem i piętnować będę.Nie byłbym prawdziwym fanem, gdybym napisał tu reckę o wydźwięku:"wszystko super, masa pozytywnych nowości, co prawda pojawiło się trochę błędów, ale patch 1.08 jaki jest w wersji wydanej przez CDP większość usuwa" - z jednej strony byłaby to święta prawda (z pewnej perspektywy), ale z drugiej słowa osoby bez krztyny krytycyzmu wobec produktu, które ... nie wiem, z góry musi być dobry, chce ukryć wady albo woli o nich nie słyszeć?Po prostu w recenzjach na Gram.pl chciałbym widzieć rzetelny obraz gry, zwłaszcza jej wad - wydźwięk artykułów z CDP Insider zrozumieć mogę, bo to broszurka reklamowa, ale jeśli ta strona ma aspirować do czegoś ponad witrynę dystrybutora, miło by usłyszeć jak się bezwzględnie depcze elementy, które rzeczywiście zostały spartolone.

Odpowiedz
G Elwro

BTW, frakcje odblokowac mozna po prostu przez wygranie kampanii, nie trzeba ich pokonywac...

Odpowiedz
Quad

dzięki za recenzję.
jedynka bardzo mi się podobała, muszę sięgnąć po drugą część.
tylko, na boga, "żądzą władzy".
pozdrawiam. ;]

Odpowiedz
G spider88

Recenzja całkiem niezła ;))

Odpowiedz
G Podpułkownik

Przyznam, żer recenzja bardzo dobra .Zwłaszcza do takiego hitu jakim jest ta gra :)

Odpowiedz
Joy215

Największymi bugami tej gry są inteligencja jednostek, która gorsza niż w ROME, oraz interface który leży totalnie jest bardzo nieczytelny w porównaniu z ROME.

Odpowiedz
Blast_PL

Fajna recenzja, podobała mi się.
Pownni trochę porpacować naprawdę nad dyplomacją w nastepnym patchu. Prawie wszyscy chcą ze mną walczyć, a jak już chcem dokończyć "dzieła" całkowitej anhilacji państwa, to OCZYWIŚCiE papierz cofa tamtemu ekskomunike i grozi mi....
2 razy mi siętak zdarzyło

Ale gierka naprawdę jest bajerancka.

Odpowiedz
Pelieton

A ja mam pytanie czy na GeForce 6600, AMD athlon 2500+ 1800 MHz 768Mb RAM mediwal będzie mi płynnie chodził, albo czy wogóle będzie chodził.

PS odpowiedż na moje pytanie prosze przysyłać na pele208@wp.pl

Odpowiedz
G Starter

A moim zdaniem dobra. Czegoś mi w niej brakuje hmmm...

Odpowiedz
G Thoor

I tutaj widać że Szary ma sokoli wzrok.

Odpowiedz
G Darkstar181

To co mnie urzeka w grze to mnogość prowincji:) Bardzo fajna jest faza taktyczna z mapą Europy.

Odpowiedz
macieyo1

hmm, gierka niezła, na gamespy nikogo nie ma (od sasu do czasu informuje mnie, że klucz nie właściwy), w instrukcji dostępne jest 17 frakcji, ja mam tylko 5 (bez Polski)....
Cóż kupiłem edycję kolekcjonerską Medieval II i...chyba przepłaciłem!

Odpowiedz
macieyo1

> > hmm, gierka niezła, na gamespy nikogo nie ma (od sasu do czasu informuje mnie, że klucz
> nie
> > właściwy), w instrukcji dostępne jest 17 frakcji, ja mam tylko 5 (bez Polski)....
> > Cóż kupiłem edycję kolekcjonerską Medieval II i...chyba przepłaciłem!
> >
> Graczy na GameSpy jest mnóstwo, gwarantuję Ci, jeno z polską wersją (zresztą z innymi lokalizacjami
> m.in. włoską też taki był), że bez patcha grać z zagranicznymi graczami (anglojęzycznymi) nijak
> nie dało rady (poszczególne wersje "nie widziały siebie").
> Co do nacji, to najpierw trzeba pokonać jedną z 5 dostępnych frakcji inną - wtedy będziesz
> mógł grać nią w nowej kampanii (oprócz kilku niegrywalnych jak Aztekowie).
> Ale oczywiście wszystkie nacje można odblokować bardzo proso w plikach gry, chyba nawet było
> to opisane w temacie ogólnym gry.
Z grą jest juz ok! Tak to jest jak się gra od razu, bez instrukcji...:)Ale nadal nie mogę grać w multiplayer (widzę czat, ale nie widze gier), czy patch 1.01 musi być zainstalowany w jakiś szczególny folder M II TW?POZDRAWIAM!

Odpowiedz
Ama

Mi się podoba :D

Odpowiedz
G Przemek001

Mnie osobiście dobrze się gra w drugą odsłonę Medievala - może nie rewelacyjnie (tak jak po przesiadce z jedynki na Rome'a), ale w sumie miło spędza się czas. Wg mnie nadal kawaleria dziwnie szarżuje, trochę za słabo jednak, a kupcy to trochę na doczepkę są. Ale w sumie czepiam się pewnie - grunt, że gra się dobrze :)

Odpowiedz
G tomek ostry

Fajna recka, ale złapałem kilka małych baboli:
"Jednak mimo tego, wszyscy znani mam miłośnicy części pierwszej, pomimo sarkania, zagrywają się w Medieval II." Chyba powinno byc "nam"....
"można rozgromić niemal każdą wroga armię" a tu wrogą :) ...
"Oprócz armii każdy władca dostaje do swojej dyspozycji spora grupę wyspecjalizowanych agentów." tu też nie ma ogonka :)
"Wśród nich są emisariusze, którzy oprócz prowadzenia negocjacji mogą także przekupywać inne armie oraz agentów." Przekupywać?? chyba przekupować :)
"W grze takiej jak Medieval II niepoślednia rolę odgrywają księża, kardynałowie i duchowni muzułmańscy." Niepoślednia?? dziwne...
"Czasem sugestie maja do nas gildie " znowu ognek...
"Patch 1.01 naprawia cześć błędów" jak wcześniej...
"kraju pojawiają się arm buntowników i zbójów" tu za duzo o jeden ogonek :)...
"utworzyć ligę wielki portów i ośrodków handlowych" chyba wielkich :)


Wiem, wiem, czepiam sie, ale mi sie nudziło i akurat parę błędów wyłapałem, oczywiście nie musicie ich poprawiać, bo to nie przeszkadza(przynajmniej mi), a z resztą kazdemu się to zdarza, szczególnie z polskimi literami(mi bardzo często)

PS Pozdro

Odpowiedz
G tomek ostry

> > Fajna recka, ale złapałem kilka małych baboli
> Poprawię, poprawię, bo to moja wina, za późno do domu wróciłem ze świąt i jakoś wychodzi na
> to, że w pośpiechu za dużo przeoczyłem, ech, człowiek zawsze zmęczony po rodzinnych obowiązkach
> jest :/
Spoko, spoko, rozumiem :) . Mi nawet jak nie mam obowiązków sie to zdarza :)

Odpowiedz
G Pyton15

Recenzja dobra ja właśnie zamówiłem grę i mam nadieję że nie będę żałował!!

Odpowiedz
G Lucas the Great

> W tekście znalazłem jeden błąd większego kalibru. Mianowicie drogi recenzencie 225 tur nie > jest większe od 568 tur w Rome. Bo co z tego, że przedział czasowy jest większy w medievalu
> II, skoro I tura to dwa lata? Hę?
Gdybyś przeczytał cały ten akapit, a nie komentował pojedyncze zdanie, stałoby się jasne, że chodzi o porównanie obu Medievali, a nie odniesienie do Rome, bo inaczej po co teksty o muszkietach i landsknechtach?> Ogółem to pozdrawiam i powiem, że tekst może być, ale lepiej sprawdzić co się pisze, a nie
> wychodzić na laika.
Pozdrawiam serdecznie i świątecznie życzę więcej wstrzemięźliwości przy pisaniu postów, bo... lepiej sprawdzić co się pisze, a nie wychodzić na laika. ;)

Odpowiedz
G Lucas the Great

Pisał to fan Total War, owszem. Ale jednocześnie doświadczony fachura, który pracował w - o ile pamiętam - przynajmniej trzech redakcjach pism poświęconych grom, w tym na stanowiskach "kierowniczo-redakcyjnych" również. Aktualnie gry tworzy, pisuje już tylko na moją prośbę. Nie jest pracownikiem CDP, ja nie jestem, nikt z CDP nie widział i nie zatwierdzał tego tekstu przed publikacją. Recenzja jest zawsze nieco subiektywna, tego się nie przeskoczy. Ja należę do tych, o których Szary napisał że psioczą na niedoróbki, ale się MTW2 zagrywają. Mimo wad wybija się jednak wysoko ponad ogół produktów. Pozdrawiam :)

Odpowiedz
G Lucas the Great

>, a kupcy to trochę na doczepkę są.
Oj, nie powiedziałbym tego... grając Wenecją czerpię z mafii kupieckiej niesamowite dochody... szpiedzy wykrywają cele, następują przejęcia fortun co chwilę, a przecież utrzymanie kupca kosztuje zero, więc nic nie tracę, bo zainwestowane pieniądze momentalnie się zwracają. Zależnie od tego ile komputer nakreuje swoich nowych bazarowych tandeciarzy, moi kupcy wyciągają nawet i do 5-6 tysięcy w turze :D

Odpowiedz
G Lucas the Great

> Fajna recka, ale złapałem kilka małych baboli
Poprawię, poprawię, bo to moja wina, za późno do domu wróciłem ze świąt i jakoś wychodzi na to, że w pośpiechu za dużo przeoczyłem, ech, człowiek zawsze zmęczony po rodzinnych obowiązkach jest :/

Odpowiedz
Filip 1 Wielki

Fajna gra ale ma kilka głupich błędów. (Fajna recka):-)

Odpowiedz
G JaN-J

jutro upadną kraje- dostanę medievala II od babci

Odpowiedz
G adam3400

A ja nigdy nie grałem w żadnego Total Wara ;P

Odpowiedz
Tar-Palantir

> hmm, gierka niezła, na gamespy nikogo nie ma (od sasu do czasu informuje mnie, że klucz nie
> właściwy), w instrukcji dostępne jest 17 frakcji, ja mam tylko 5 (bez Polski)....
> Cóż kupiłem edycję kolekcjonerską Medieval II i...chyba przepłaciłem!
>
Graczy na GameSpy jest mnóstwo, gwarantuję Ci, jeno z polską wersją (zresztą z innymi lokalizacjami m.in. włoską też taki był), że bez patcha grać z zagranicznymi graczami (anglojęzycznymi) nijak nie dało rady (poszczególne wersje "nie widziały siebie").Co do nacji, to najpierw trzeba pokonać jedną z 5 dostępnych frakcji inną - wtedy będziesz mógł grać nią w nowej kampanii (oprócz kilku niegrywalnych jak Aztekowie).Ale oczywiście wszystkie nacje można odblokować bardzo proso w plikach gry, chyba nawet było to opisane w temacie ogólnym gry.

Odpowiedz
G Mnil

Jak zawsze AI nawale, ale i tak można się dobrze bawić:D

Odpowiedz
G Zaix...

Podobno za jakiś czas, do gry ma wyjść patch poprawiający część błędów. Wtedy może się skuszę. :)

Odpowiedz
G grand10pelu

Z recką ogólnie się zgadzam ale co do polecania średniego poziomu trudności tym "co pierwszy raz" to bym się zastanowił.

Odpowiedz
G grand10pelu

> Zależnie
> od tego ile komputer nakreuje swoich nowych bazarowych tandeciarzy, moi kupcy wyciągają nawet
> i do 5-6 tysięcy w turze :D
Do licha, a ja nie przywiązywałem do tej pory większej wagi do kupców muszę swoje nastawienie czym prędzej zmienić.

Odpowiedz
Wakabayashi22

bardzo dobra recenzja, a giera extra. Dzis powinien już dojśc kurier ;)

Odpowiedz
G ArnoldAnhilator

Próbowałem pograć w przed chwilą w medievala II w sieci i nic, bo gamespy wyrzuca wszystkich graczy z wielu gier! Dosyć tego, bunt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
G ArnoldAnhilator

Dopiszę, że o większym problemie niż niemożność przejmowania baszt w trakcie oblężeń nie słyszałem. Ogółem, gra jest niemal pozbawiona większych błędów.
I jeszcze drobna uwaga to kolejnego "specjalisty" od Total War'ów, a mianowicie do Lucasa the Great. Medieval II jest także krótszy od Medievala I , pomimo że obejmuje większy kawał czasu. Bo 364 tury z jedynki to wszakże więcej niż 225 z dwójki. Więc sam też sprawdzaj co piszesz :)

Odpowiedz
G ArnoldAnhilator

Tak Pelieton, Medievala będzie ci chodził, ale w sumie to tak sobie. Prawdopodobnie na niskich detalach i małej skali jednostek będzie chodzić płynnie. Gorzej z grą w sieci, bo tam zazwyczaj skala jednostek ustawiona jest na normalu co przy 1v1 daję ok. 1,5 tys żołnierzy, a przy bardzo popularnych 2v2 ok. 4tys.

Odpowiedz
G ArnoldAnhilator

Tekst taki sobie, widać, że pisany przez fana serii. Ogółem ujdzie w tłoku, aczkolwiek nie zauważyłem sytuacji z niedziałającą dyplomacją. A poza tym dodam od siebie, że SI nie jest kiepskie, a po prostu skopane. Z patchem czy nie, i tak na najwyższym poziomie trudności okrążam wroga i miażdżę go z dwóch stron.
W tekście znalazłem jeden błąd większego kalibru. Mianowicie drogi recenzencie 225 tur nie jest większe od 568 tur w Rome. Bo co z tego, że przedział czasowy jest większy w medievalu II, skoro I tura to dwa lata? Hę?
Ogółem to pozdrawiam i powiem, że tekst może być, ale lepiej sprawdzić co się pisze, a nie wychodzić na laika.

Odpowiedz
G Baluk25

Niezła recka...chyba się skuszę na tą grę :P

Odpowiedz
Jonnin

Gra dobra, ale brakuje mi dobrych filmików. Pod tym względem Shogun znacznie wyprzedza swoich następców, a powinno być odwrotnie. Pomimo,że Shogun zrobiony został tak dawno temu filmiki mają świetny mroczny klimat, dobrą grafikę i są dobrze wyreżyserowane. Doświadczony zabójca nie zabijał się sam na drzwiach od własnego sztyletu , a jeśli chodzi o dźwięki to odgłosy zabijanego przez sztych w plecy wogoóle nie pasują osobie, która ginie w ten sposób.To są uważam dwa największe błędy filmików w MII.Przykre jest to, że doświadczony agent jak ginie to robi to w stylu zwykłego wieśniaka, a jego niepowodzenia są wynikiem zaskoczenia przez przypadkowy patrol, który zauważa go na nieosłoniętym terenie, a nawet zwykła wieśniaczka jest w stanie pokrzyżować mu plany. Inną niedorzecznością jest to, że doświadczony agent(musi to być elitarny wojownik) nie jest w stanie uciec przed ciężko opancerzonymi i uzbrojonymi w ciężką broń strażnikami- oni przecież nie mogą dogonić agenta, który poza wyszkoleniem nie jest ograniczany przez ciężar zbroi i broni.Poza tym jak może się zdarzyć aby agent nie zrobił przed akcją rozpoznania i uciekał w ślepą uliczkę. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby to nie był sam zabójca, ale zwerbowany przez niego wieśniak.
Kolejną rzeczą są obrazki.Dobrze, że bitwa ma ładną grafikę, ale mapa bitewna to nie wszystko.Obrazki na zwojach informacyjnych budynków i jednostek powinny być realistyczne i przesycone barwami. Obrazki wojowników powinny być mroczne przedstawiające ich w postawie bojowej tak aby wzbudzały szacunek i lęk a to można uzyskać dzięki odpowiednim barwom,tle, postawie wojownika gotowego do ataku lub atakującego lub atakującego i realistycznemu dokładnemu przedstawieniu. To również trochę lepiej wyglądało w Shogunie
Shoguna cenie również jeszcze za pomysł, który tam zastosowany był trafiony, ale nie doczekał nawet powielenia w następnych odsłonach. Mianowicie można było tam budować jednostki nodachi jak jeden z generałów uzyskiwał odpowiednią liczbę zwycięstw. Nie wystarczyło zgromadzić dużej kasy i zbudować kolejne przewidziane przez grę budynki. To o gracza zależało czy daną jednostkę będzie mógł stworzyć czy nie.Można ten pomysł rozwinąć, aby gracz na niektóre jednostki musiał zasłużyć.W Shogunie i tak miało się możliwość stworzyć tą jednostkę gdyż bardzo szybko uzyskiwało się takiego generała, ale kierunek myślenia uważam za dobry. Można w ten sposob wprowadzić zróżnicowanie i umożliwić wielotorowy rozwój infrastruktury militarnej w zależności od stylu walki(np. dużo doświadczenia zdobywają jednostki kawalerii to pojawiaja sie nam możliwiości szkolenie nowych, lepszych jej typów, a jeśli dużo walczymy piechotą to pozostają nam podstawowe jednostki kawalerii, a rozwija sie piechota ) Dzięki wielotorowości do gry będzie sie chętniej wracało mogąc wypróbowywać różne taktyki.
Dodam jeszcze, że brakuje mi epitetu "Legendarny", który zarówno przy jednostkach jak i przy budynkach w Shogunie bardzo działał na wyobraźnię.
Na koniec w hierarchii udoskonaleń budynku kowala nie mogą dwa poziomy nazywać się tak samo(Mistrz płatnerstwa)Jeśli już to Legendarny mistrz płatnerstwa.
Bardzo bym się cieszył gdyby następna propozycja Total War zastosowała i rozwinęła pomysły które uważam sprawdziły się już w Shogunie- na dzisiejsze czasy już banalnej, ale jakże klimatycznej gry. Jak dotąd kolejne produkty Total War chociaż są dobre, ale uważam niepotrzebnie zbaczają z torów wyznaczonych przez Shogun- grę w którą jeszcze dotąd gra wielu ludzi co świadczy o jej wielkiej klasie.
Pozdrawiam i dedykuję ten komentarz przedstawicielom CDP :-)

Odpowiedz
dawidbryl

mam pytanko. czy w medieval 2 można grać w kilka osób na jednym kompie? jak można to jak to sie robi?

Odpowiedz
Przeczytaj wszystkie komentarze na forum
Najnowsze
Zobacz Top 100 sklepu gram.pl
Lubisz nas?