logo

artykuły - Recenzje

spis treści

powiązane gry

GRAM.UNITY

BioShock 2 - recenzja

Wtorek, 09.02.2010, godzina 15:00, autor: Michał "Myszasty" Nowicki

Klimat, fabuła i grywalność. BioShock 2, to doskonały przykład na to, jak zrobić bardzo dobry sequel rewelacyjnej gry. I choć druga wizyta w Rapture nie zaskakuje już tak, jak poprzednio, to dzięki kilku pomysłom, studiu 2K Marin udało się ją uczynić równie ciekawą i wciągającą.

Każdy, kto miał szczęście ukończyć pierwszą część BioShock doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, iż w nowej odsłonie twórcy musieli postawić na zupełnie nowy koncept fabularny. Odkrywanie tajemnic Rapture w podobnej formie mijałoby się z celem. Wszak dzięki rozbudowanemu tłu fabularnemu, wszyscy doskonale wiemy, czym jest ta metropolia i jak doszło do stworzenia oraz upadku podwodnej utopii. Należało więc zmienić miejsce, lub... perspektywę. Zdecydowano się oczywiście na ten drugi pomysł, dodatkowo podejmując całkiem odważną decyzję - w BioShock 2 wcielamy się bowiem w rolę jednego z Wielkich Tatusiów.

Hydropiekłowstąpienie

Nie jesteśmy jednak typowym Tatuśkiem. Już na początku rozgrywki dowiadujemy się, że nazwano nas Obiektem Delta i jesteśmy modelem jak najbardziej eksperymentalnym. Staram się za wszelką cenę unikać w recenzjach spoilerów, pominę więc w tym miejscu pewne szczegóły fabularne, przechodząc od razu do sedna. W wyniku bowiem pewnych wydarzeń zostajemy oddzieleni od naszej Siostrzyczki, co jak łatwo się domyślić burzy nam krew, podnosi ciśnienie oraz prowadzi do rozpoczęcia poszukiwań małej istotki. Szybko okazuje się, że nie będzie to łatwe, a dodatkowo zadanie utrudnia nam nowa władczyni Rapture, Sofia Lamb.

Rozpad i rozkład utopijnego modelu społecznego forsowanego przez założyciela miasta, Andrew Ryana, sprawił, że do głosu zaczęli dochodzić różnego typu radykałowie. Wśród nich, w ciągu ostatnich dziesięciu lat, najsilniejszą pozycję zdobyła Sofia Lamb, głosząca ocierające się o komunizm idee powszechnej kolektywizacji. Apoteoza indywidualności, jaką miało być Rapture, doprowadziła miasto niemalże do upadku; siłę i szczęście można więc osiągnąć jedynie wspólnym wysiłkiem. Czy jednak za pięknymi słowami nie kryje się znów ponura rzeczywistość? Czy posiadaniu władzy zawsze musi towarzyszyć manipulacja? Jak wiele można poświęcić w imię idei, czy spełnienia własnych ambicji? Cieszy mnie niezwykle to, że twórcy BioShock 2 po raz kolejny zmusili mnie do stawiania podczas gry takich pytań. To dziś naprawdę rzadkie, a więc tym bardziej cenne.

następna strona

Najnowsze komentarze

> Jak zwykle - zero informacji na temat "zabezpieczen". A ta gre zainfekowano i securomem
> i gfwl oraz nalozono limit 15 aktywacji (przez gfwl). Taka informacja JEST KLUCZOWA i
> absolutnie powinna znalesc sie w recenzji.
>

Owszem. O ile recenzja nie dotyczy wersji na X360. A dotyczy. ;)

> Owszem. O ile recenzja nie dotyczy wersji na X360. A dotyczy. ;)


Eh Myszasty, nie uwazasz, ze ta informacja powinna byc bardziej wyeksponowana niz "hint" w cenie?

> Eh Myszasty, nie uwazasz, ze ta informacja powinna byc bardziej wyeksponowana niz "hint"

> w cenie?


Ja tu tylko sprzątam, więc mało wiem... Ale niewykluczone, że niedługo będzie to bardziej wyeksponowane.

Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Niekiedy wersje review dla prasy, na podstawie których robi się recki, różnią się od ostatecznej pudełkowej. Tudzież są dostarczane przez Steam. I jak w takim wypadku wybadać, czy gra ma zabezpieczenia, czy limity? Nie zawsze jest to proste i oczywiste.

> I jak w takim wypadku wybadać, czy gra ma zabezpieczenia, czy limity? Nie zawsze jest
> to proste i oczywiste.


Wystarczylo wejsc na oficialne forum 2k i spojrzec w przyklejony temat.

>
> Wystarczylo wejsc na oficialne forum 2k i spojrzec w przyklejony temat.


Powtórzę raz jeszcze - do recenzji dostałem wersję na X360. Recenzowałem grę na tę platformę, nie na PC. Poza tym, jeśli to takie oczywiste, może to zrobić każdy. ;)

> Powtórzę raz jeszcze - do recenzji dostałem wersję na X360. Recenzowałem grę na tę platformę,
> nie na PC. Poza tym, jeśli to takie oczywiste, może to zrobić każdy. ;)


Nie kazdy zna angielski. Poza tym odpowiedzialem tylko na pytanie jak wybadac, przyjmuje do wiadomosci, ze recka obejmuje wersje kloc360 a tej nie dotycza zadne aktywacje (?).

> Nie kazdy zna angielski. Poza tym odpowiedzialem tylko na pytanie jak wybadac, przyjmuje
> do wiadomosci, ze recka obejmuje wersje kloc360 a tej nie dotycza zadne aktywacje (?).
>

Włożyłem płytę i gra się uruchomiła. Więc chyba nie. :)

Czy ta gra wymaga takiego dostępu do Windows Live jak DIRT2, którego dziadoski Codemasters tak "zrobił", że nie możemy z niego (ze wszystkich funkcji) legalnie (jako obywatele Polski) korzystać?

Ja jestem Bioshockiem rozczarowwany - w skali 10-stopniowej dalbym jakies 6,5 w porywach do 7
fabula abrdzo slaba w porownaniu do orginalu, gra latwa, krotka, niczym szczegolnym nie zaskakuje przejscie zajelo mi jakies 15 godzin, szkoda, liczylem na cos wiecej... :(

Dokładnie. Ja dałem sobie spokój po 4 godzinach grania. Znudziłem się niemiłosiernie schematem - spoiler: [ idź pokonaj tatuśka zabierz siostrzyczkę, pobierz adama, uratuj siostrzyczkę i wracamy do punktu wyjścia kolejny tatuś, kolejna siostrzyczka... ]

> Dokładnie. Ja dałem sobie spokój po 4 godzinach grania. Znudziłem się niemiłosiernie
> schematem - spoiler: [ idź pokonaj tatuśka zabierz siostrzyczkę, pobierz adama, uratuj siostrzyczkę
> i wracamy do punktu wyjścia kolejny tatuś, kolejna siostrzyczka... ]

>

No niestety, schemat jest widoczny gołym okiem, a zapowiedziane konfrontacje z Big Sisters nie sa specjalnie trudne ani wymagajace, niestety myslalem, ze te spotkania beda... bardziej fabularne i niespodziewane
moje uzycie plazmidow ograniczylo sie do kombinacji incineration i feeze, ewentualnie cyclon trap tez sie przydalo
zawiedziony w ogole jestem tym banalem jakim jest kolejka Atlantic Express - 5 lokacji na krzyz, po ktorych od razu widzisz, ze gre skonczysz - powinni sie wstydzic, zreszta sama kolejka przypomina mi Dead Space, gdzie byl podobny schemat, tyle ze gra byla dluzsza

> Czy ta gra wymaga takiego dostępu do Windows Live jak DIRT2, którego dziadoski Codemasters
> tak "zrobił", że nie możemy z niego (ze wszystkich funkcji) legalnie (jako obywatele
> Polski) korzystać?


Do grania musisz miec konto live, do ktorego przypisujesz klucz i aktywujesz gre, wiec pewnie tak.

Ukończyłem 2 dni temu. Gra już nie zaskakuje bo jak może zazkakiwać coś do czego już tak bardzo przyzwyczaiłeś się w części 1. To tak jakbyś wchodził do własnego kibla i oczekiwał fajerwerków. Grało się przyjemnie, schematy pozostały, choć i pokazało się kilka nowych rzeczy. Jednakże zdziwił mnie sam fakt spoiler: [ ilości dużych siostrzyczek, po prostu myślałem, że będzie jedna mega 'osom' : / ] . Zakończenie było niezłe, a raczej spoiler: [ jedno z kilku zakończeń ] :) W 10cio punktowej skali grze wystawiłbym mocne 8

Gdyby nie to, że jest ograniczona ilość instalacji w pierszej częśći to bym w nią zagrał, ale tak nigdy nie poznam Rapture... bo Xbox 360 nie posiadam.

hm, właśnie gram w jedynkę i jestem pod wrażeniem, ale dwójki już chyba nie będzie mi się chciało kupować, bo to już nie będzie to samo zaskoczenie... Ale nie omieszkam pograć u kumpla albo coś takiego ;]

Garett lol - nie każdy zna angielski. A w grę w jakiej wersji grasz, chińskiej? Tylko please, nie pisz, że aby zagrać w BioShock nie trzeba znać angielskiego... Litości...

> Gdyby nie to, że jest ograniczona ilość instalacji w pierszej częśći to bym w nią zagrał,
> ale tak nigdy nie poznam Rapture... bo Xbox 360 nie posiadam.

O ile pamiętam limit instalacji został w Bioshocku usunięty. Pozostała tylko aktywacja przez Internet.

wlasnie skonczylem... swietna, genialna, doskonala, ze swietnym klimatem - stawiam na rowni z HL2 (tak jak B1). Shooter idealny. Przyczepic sie mozna tylko do troche slabych tekstur, ale czy prawdziwy gracz przejmuje sie niedociegniaciami graficznymi ?. No i to zakonczenie ktore wzruszylo takiego starego konia jak ja. Poki co delektuje sie soundtrackiem - jazz/bluesowe klimat sprzed wojny - rewelacja :) Czekam na Bioshock 3 z wywieszonym jezorem. 6/6 - dawno tak dobrze sie nie bawilem.

No to po tym naprawdę chyba zainwestuje w tą produkcję... jak i w jedynkę. Będę miał porównanie.

No to po tym naprawdę chyba zainwestuje w tą produkcję... jak i w jedynkę. Będę miał porównanie.


^
Copyright © 2005-2010 gram.pl|o nas|redakcja|reklama|kontakt
graja z namithe witcher