logo

artykuły - Recenzje

spis treści

powiązane gry

GRAM.UNITY

powiązane galerie

Army of Two: The 40th Day - recenzja

Wtorek, 19.01.2010, godzina 17:30, autor: Michał "Myszasty" Nowicki

Salem, Rios, zniszczony Szanghaj i mnóstwo broni. Dwaj twardziele powracają w Army of Two: The 40th Day

Army of Two: The 40th Day jest grą zdecydowanie lepszą od pierwszej części. Wciąż jednak trudno nazwać ją strzelanką idealną, bo do osiągnięcia perfekcji zabrakło zbyt wiele. Jeśli jednak macie możliwość zabawy z drugą osobą, jest to pozycja jak najbardziej warta waszego zainteresowania - ulepszony tryb kooperacji to zdecydowanie najmocniejsza strona tego tytułu.

Gra została bowiem - podobnie jak część pierwsza - zaprojektowana przede wszystkim z myślą o współpracy dwóch graczy. Pierwsze spojrzenie do menu kampanii nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości. Mamy tutaj tryb solo oraz aż trzy formy kooperacji: podzielony ekran, dwa połączone Xboksy oraz rozgrywkę przez Internet. Oczywiście należy pamiętać, iż ta ostatnia forma zabawy wykorzystuje oficjalnie niedostępną w naszym kraju usługę Xbox LIVE.

Co dwóch to nie jeden

Różnica między grą solo a kooperacją - nawet na podzielonym ekranie - jest kolosalna. Prawdziwą przyjemność z zabawy zaczynamy czerpać dopiero w momencie, gdy nasze działania wspomaga postać kierowana przez żywego gracza. Tym bardziej że twórcy Army of Two: The 40th Day wzbogacili wachlarz naszych możliwości o kilka nowych akcji i funkcjonalności. Daje nam to sporą swobodę i pozwala stosować w tych samych sytuacjach wiele różnorodnych taktyk. Możemy teraz ukrytych przeciwników nie tylko oskrzydlić, czy przeprowadzić przeciwko nim skoordynowaną akcję snajperską, ale również na przykład wyciągnąć zza osłon... udając poddanie się. Co najważniejsze, nie ma tu działań dodanych na siłę, po to by sztucznie wzbogacić rozgrywkę. W zależności od przyjętego stylu działania w praktyce sprawdza się doskonale każda z nich.

Bardzo przydaje się w takich sytuacjach również GPS, pozwalający na identyfikację i oznaczanie wrogich żołnierzy. Znajdujący się na drugim końcu mapy partner ma wtedy dostęp do aktualnych informacji na temat ich rozmieszczenia. Jak łatwo się domyślić, ma to niebagatelne znaczenie w przypadku koordynowania jakichkolwiek wspólnych działań.

następna strona

Najnowsze komentarze

Świetny i trafny komentarz, Myszasty ;p Samemu, czy nie gra jest.... kiepska.

Grałem w pierwszą część u kumpla kampanie zaliczyliśmy w jedną nockę (Około 5-6h.) ale trzeba przyznać, że jest to bardzo dobrze spędzone godzin, a uśmiech z odpicowanego kałacha bezcenny :D

Ostatni filmik jest elegancki. Chciałbym zagrać, choć na podzielonym ekranie ale nie mam drugiego pada...

EA robi świetne gry i co z tego jak większość gier na konsole wychodzi w wersji angielskiej bez napisów

> EA robi świetne gry i co z tego jak większość gier na konsole wychodzi w wersji angielskiej
> bez napisów



to do szkoly idz i naucz sie angielskiego..

spolsczenia sa gorsze od orginalow.

widze, ze GRAM dolacza do kontrakcji z cytatem:
"Oczywiście należy pamiętać, iż ta ostatnia forma zabawy wykorzystuje oficjalnie niedostępną w naszym kraju usługę Xbox LIVE." juz macie plus na wstepie;)

> > EA robi świetne gry i co z tego jak większość gier na konsole wychodzi w wersji
> angielskiej
> > bez napisów
>
>
> to do szkoly idz i naucz sie angielskiego..
>
> spolsczenia sa gorsze od orginalow.


Zrobiłeś błąd w "spolsczenia", a wg. twojego toku myślenia, musisz teraz iść do szkoły uczyć się ortografii. ;P

Miałem szansę na Xbox360 w Saturnie pograć przez parę minut w ten tytuł. Jest on bardzo ładnie przedstawiony pod względem graficznym, ogólnie trzyma taki "stary dobry poziom" gier. Gra dla mnie jest ciekawa lecz nie jest grą przeznaczoną na dłuższą metę.

> widze, ze GRAM dolacza do kontrakcji z cytatem:
> "Oczywiście należy pamiętać, iż ta ostatnia forma zabawy wykorzystuje oficjalnie niedostępną
> w naszym kraju usługę Xbox LIVE." juz macie plus na wstepie;)

Nie po raz pierwszy poruszamy ten problem w recenzjach. Nie trzeba było do tego kontrakcji, wystarczyła rzetelność recenzencka :) To raz. A teraz dwa: http://www.gram.pl/art_9w7gG,8_Nie_przerabiam...owaznie.html

> widze, ze GRAM dolacza do kontrakcji


Osobiście już kilka razy w reckach poruszałem temat, choć akurat odnosiło się to do GfWL. X-pudło nabyłem niedawno i po okazyjnej cenie, od dobrego kumpla. 2/3 ceny za 2/3 funkcjonalności. Na to mogłem się zgodzić. ;)

Konsolka oczywiście fabryczna, zaplombowana i nietykana. Żeby mi ktoś przypadkiem piracenia nie zarzucał. :)

Może bym się zastanowił nad tą gierką bo wygląda fajnie, ale długość mnie odrzuca. Szkoda mi wydać ok. 150 zł na raptem 5 godzin rozgrywki.

> Świetny i trafny komentarz, Myszasty ;p Samemu, czy nie gra jest.... kiepska.


Złe wspomnienia? ;)

Jak dla mnie jedynka byla moze nie swietna ale bardzo dobra. Jezeli dwojka utrzyma poziom to jest to pozycja obowiazkowa nawet dla osob grajacych solo:)

gra która kosztuje 200zł.powinna mieć chociaż polskie napisy tak jak było w przypadku Dead Speace

Widzę że to gra raczej nie dla mnie, bo ja chciałem sam pograć

> Konsolka oczywiście fabryczna, zaplombowana i nietykana. Żeby mi ktoś przypadkiem piracenia
> nie zarzucał. :)
>

wiesz, w polskim prawie jest cos takiego jak "domniemanie niewinnosci"... wiec dopoki ci ktos nie udowodni, ze piracisz, to wszystko cacy;)


graja z namithe witcher