artykuły - Recenzje
spis treści
inne publikacje
- Forza Motorsport 3 - zapowiedź Środa, 12.08.2009, godzina 17:00
- Forza Motorsport 2 - rzut okiem Poniedziałek, 25.02.2008, godzina 18:04
powiązane gry
GRAM.UNITY
Forza Motorsport 3 - recenzja
Wtorek, 10.11.2009, godzina 19:00, autor: Paweł "Zaix" Pochowski
Motorsport przede wszystkim!
Koniec trzeciego oraz początek czwartego kwartału tego roku jest dla Xboksowych maniaków samochodów aż nazbyt obfity - całkiem niedawno debiutowały Colin McRae: DiRT 2 oraz Need for Speed: Shift, a już zawitał na półki sklepowe główny pretendent do tytułu "wyścigowej gry roku 2009", czyli oczywiście Forza Motorsport 3. Specjalnie dla Was przetestowaliśmy ten tytuł, prześwietlając go naszym czujnym okiem, którym szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy nowa gra od Turn 10 godna jest dostąpić zaszczytu zastąpienia drugiej części Forzy. Oto czego się dowiedzieliśmy...
Pierwsze chwile po otwarciu pudełka z Forzą Motorsport 3 mogą okazać się dość zaskakujące. Jeżeli wcześniej nie interesowaliście się tym tematem, lub po prostu przeoczyliście wiadomość o tym informującą, to obecność dwóch płyt w jednym pudełku może okazać się swego rodzaju niespodzianką. Jedna przeznaczona jest do rozgrywki właściwej i oferuje nam kompletną grę, ale mimo to opłaca się włożyć do napędu także i drugi krążek. To właśnie na nim umieszczono dodatkowe samochody oraz trasy, a tych jak wiadomo nigdy nie jest za wiele. Aby korzystać ze wspomnianych dobrodziejstw, należy drugi krążek zainstalować na dysku. Zajmuje to 1,9 GB powierzchni skromnego, Xboksowego dysku, ale się opłaca.
Przez moment mieliśmy nawet nadzieję, że jest to zawartość, którą gracze z wszystkich oficjalnie posiadających Xbox Live krajów ścigają za pomocą dołączonego do gry kodu na DLC, ale niestety przeliczyliśmy się. Nie dość, że w Polsce ciągle oficjalnie usługa Xbox Live nie jest wspierana, to dodatkowo pozbawia się nas możliwości pobrania mikrododatków, które są integralną częścią wersji sprzedawanych chociażby w zachodniej Europie czy USA. Jest to o tyle ciekawe, że przecież gracze w Polsce nie mają żadnego problemu z kupowaniem gier czy dodatków na swoje konta zarejestrowane na fikcyjne adresy. Postanowiliśmy jednak, że nie będziemy karać Forzy za to co wyprawia Microsoft, ale gigant z Redmond ma u nas minusa.
Szał zakupów
Pomimo tego, że przez brak wspomnianego powyżej DLC w dostępnej na terenie naszego kraju wersji gry kilku aut brakuje, to i tak ma się ona czym pochwalić. Oferuje bowiem ponad 400 egzemplarzy samochodów pochodzących od kilkunastu producentów. I nie jest to oszustwo ani mydlenie oczu rodem z Gran Turismo, gdzie jeden model występuje w dziesięciu wersjach silnikowych i tym sposobem twórcy chwalą się setkami samochodów... Turn 10 naprawdę oddało do naszej dyspozycji ponad 400 różnych wózków, wśród których możemy przebierać dosłownie niczym w sklepie z używaną odzieżą. Znajdziemy tutaj i stare zabytki ('70 Ford Mustang), i nowoczesne supersamochody (McLaren, Ferrari), auta malutkie (Fiat Abarth 500), jak i te ogromne (Audi Q7), te niezwykłe (Bugatti Veyron) oraz pospolite (Ford Focus) - słowem, garaż z Forza Motorsport 3 oferuje bardzo szeroki wybór, od którego głowa naprawdę może zaboleć. Problem ze zdecydowaniem się na konkretny egzemplarz jest integralną częścią rozgrywki w FM3 i towarzyszy nam od samego początku.







> Tak, tak, oczywiście. Pozwól, że zacytuje fragment recenzji: "...ale wbrew powszechnej
> opinii Forza wcale nie jest aż takim znowu symulatorem. W końcu to gra na konsole. Prawdziwe
> symulatory to gry pokroju rFactora,..."
> Zresztą nie chcę tutaj nikogo przekonywać, bo każdy gra w to co lubi, ale nazywanie wszystkiego
> symulatorem jest śmieszne :)
Ale ja grałem w rFactora, a na recenzje gramu niema co liczyć niestety są nieprofesjonalne jak dla mnie jedyna prawdziwa recenzja w tym świecie jest ta od kierowców wyścigowych i jeżeli to oni nazwali ją symulatorem to takim jest, zresztą swojego czasu było głośno o tym, że Forza 3 jest na "silniku fizycznym" McLaren F1 driving simulator, czyli tym, na którym ćwiczą kierowcy F1. Co jak co, ale nawet rFactor niema tak dobrej fizyki jak Forza 3, w rFactorze auta nie mają tej wagi co jest w Forzy na każdej dziurze nie skaczą i kołyszą się, a opony nie uginają się, niemożna wyczuć, które koło się uślizguje po prostu to jest prawdziwy symulator rFactor może ma trochę inne zalety w fizyce, ale jeżeli chodzi o Forzę w tej grze da się wyczuć wszystko co w rFactorze jest często niezrozumiałe, bo auto raz jedzie świetnie, a na drugim okrążeniu nie wiadomo skąd temperatura wody nagrzewa się do 100-120 stopni i po jeździe. Zresztą co się dziwić Forza 3 jest robiona w całości przez dobrą ekipę rFactor to w większości fanowskie mody.
> Ale ja grałem w rFactora, a na recenzje gramu niema co liczyć niestety są nieprofesjonalne
> jak dla mnie jedyna prawdziwa recenzja w tym świecie jest ta od kierowców wyścigowych
> i jeżeli to oni nazwali ją symulatorem to takim jest, zresztą swojego czasu było głośno
> o tym, że Forza 3 jest na "silniku fizycznym" McLaren F1 driving simulator, czyli tym,
> na którym ćwiczą kierowcy F1. Co jak co, ale nawet rFactor niema tak dobrej fizyki jak
> Forza 3, w rFactorze auta nie mają tej wagi co jest w Forzy na każdej dziurze nie skaczą
> i kołyszą się, a opony nie uginają się, niemożna wyczuć, które koło się uślizguje po
> prostu to jest prawdziwy symulator rFactor może ma trochę inne zalety w fizyce, ale jeżeli
> chodzi o Forzę w tej grze da się wyczuć wszystko co w rFactorze jest często niezrozumiałe,
> bo auto raz jedzie świetnie, a na drugim okrążeniu nie wiadomo skąd temperatura wody
> nagrzewa się do 100-120 stopni i po jeździe. Zresztą co się dziwić Forza 3 jest robiona
> w całości przez dobrą ekipę rFactor to w większości fanowskie mody.
Wiadomo, że przy takim iRacing rFactor leży i kwiczy, ale można do niego znaleźć naprawdę fajne mody, i nie chodzi tutaj tylko o samochody, ale np o force feedback. Jeśli wiesz co wgrać, i jak grę skonfigurować, to można uzyskać naprawdę dobry feeling samochodu.
A to, że woda ci się nagrzewa, to może wina zbyt wysokiego kręcenia silnika? ;]
Opinia kierowców? Ken Block chwalił Dirt'a 2, mimo, że jest lata świetlne od RBR.
No a ja, mimo że doceniam tą grę i uważam, że jest najlepszym dostępnym symulatorem na rynku, to jakoś nie lubię w to grać :P Może po prostu nie lubię symulatorów, znacznie bardziej wolę pograć w DiRTa ;P
Oczywiście zdajecie sobie sprawę z tego, że aby oceniać czy coś jest symulatorem, czy nie wypadałoby mieć prawko i jeździć samochodem. Takie niezbędne minimum ;). Do porównania.
Niby tak, ale jednak jazda Skodą Felicją do Tesco i spowrotem różni się bardzo od wykręcania najlepszego czasu okrążenia Porsche GT2 na Nürburgringu, więc moim zdaniem posiadanie prawka po to żeby stwierdzić czy gra jest realistyczna nie jest istotne.
> Ale ja grałem w rFactora, a na recenzje gramu niema co liczyć niestety są nieprofesjonalne
> jak dla mnie jedyna prawdziwa recenzja w tym świecie jest ta od kierowców wyścigowych
> i jeżeli to oni nazwali ją symulatorem to takim jest
Jeden z kierowców powiedział nawet, że w Forza Motorsport 3 osiąga identyczne czasy jak na torze rzeczywistym. Nie widzisz tutaj trochę sales pitch? Twoje zarzuty co do rFactora są prawdziwe - owszem, ale Forzie do miana prawdziwego symulatora także brakuje. A jeżeli uważasz, że profesjonalną recenzję grze wystawią ludzie spoza branży growej to się mylisz. W recenzji chodzi o coś więcej, niż porównanie wrażeń wirtualnych z rzeczywistymi. Gdyby było tak jak mówisz wyścigówki musieliby recenzować kierowcy wyścigowy, FIFA i PES piłkarze, a np. serię Skate deskorolkowcy....
> Niby tak, ale jednak jazda Skodą Felicją do Tesco i spowrotem różni się bardzo od wykręcania
> najlepszego czasu okrążenia Porsche GT2 na Nürburgringu, więc moim zdaniem posiadanie
> prawka po to żeby stwierdzić czy gra jest realistyczna nie jest istotne.
Strasznie upraszczasz. Nie jest istotne ? Przecież nie jeżdżąc samochodem nie masz pojęcia o jeździe w ogóle. Jak wtedy jesteś w stanie obiektywnie stwierdzić, czy coś jest symulacją jeśli nie wiesz nawet, jak zachowuje się samochód przy jakiej prędkości, na zakrętach ciaśniejszych i łagodniejszych, przy hamowaniu, przyspieszaniu, wpadaniu w poślizg. Jaki jest rozkład sił w trakcie jazdy, jak działa siła odśrodkowa i jak zmienia się w zależności od napędu na jedną oś , czy dwie osie. Skąd wiesz, z jaką prędkością można wejść w jaki zakręt i jak samochód na to zareaguje.
Tak więc nawet jazda Skodą do Tesco i z powrotem da Ci większą wiedzę o tym, czym jest prawdziwa jazda samochodem, niż Forza 3 i GT5 razem wzięte. Zastanów się jeszcze raz nad tym, co napisałeś ;).
To tak, jakbyś się upierał, że jakieś tłumaczenie jest lepsze lub gorsze w ogóle nie znając tego języka. Mam nadzieję, że dotarło :P
Nadal się z tobą nie zgadzam. Mówisz o zachowaniu się samochodu, o tym jak wygląda jego reakcja w zakrętach ciaśniejszych i łagodniejszych, o przyspieszaniu i hamowaniu... nadal posłużę się moim przykładem Skody Felicji i Porsche GT2. Samochody te moją napęd na różne osie, dzieli je różnica ok 350 kg wagi jeśli nie więcej, Porsche ma o ok 470KM więcej, zawiszenie twarde, hamulce takie, że zamiast hamować równie dobrze mógłbyś walnąć w mur, wrażenia byłyby pewnie podobne xD Teraz takim o to samochodem jedziesz na granicy jego możliwości po torze wyścigowym. Podczas gdy Skodą - średnio 50-60 Km/h, w terenie otwartym 80, po prostej, w zakręty wchodzisz, przy stosunkowo małej prędkości żeby mieć jeszcze spory zapas przyczepności i nie dać podsterowności w ogóle dojść do głosu, inaczej mogłoby być źle. Nie jechałem jeszcze niestety takim Porsche bo wtedy dopiero okazałoby się ile mam racji, ale nawet nie mając tego doświadczenia jestem pewien, że wrażenia z jazdy obydwoma tymi samochodami, dodatkowo właśnie w takimch sytuacjach jak przytoczyłem (czyli zwykłe użytkowanie Skody na codzień i szaleńcza jazda potworem po torze) różnica w prowadzeniu byłaby kolosalna, samochody prowadziłyby się jak z dwóch różnych światów, w ogóle nie byłoby między nimi podobieństwa. Zgodzę się w kwestii że pokierować samochodem przydałoby się żeby w ogóle mniej więcej zobaczyć jak to jest jak coś jedzie a ty nie musisz pedałować :d Ale przypuszczam że takie doświadczenie ma za sobą prawie każdy 14 latek. Poza tym nawet siedząc na miejscu pasażera zgarniasz jakieś wrażenia dotyczące jazdy, tzn czujesz że samochód zachowuje się inaczej niż pociąg jadący po torach. tak więc czy posiadanie prawa jazdy i codzienna jazda samochodem jako kierowca naprawdę jest niezbędna żeby swoim własnym zdaniem, w swoim mniemaniu stwierdzić czy gra jest realistyczna?
P.S Czy muszę odbyć zasadniczą służbę wojskową, albo w ogóle wziąc udział na wojnie i biegać po lasach z karabinem, strzelać do ludzi żeby wydobyć z siebie stwierdzenie:"Operation Flashpoint jest grą dosyć realistyczną"?
Ykhm... no to by było chyba na tyle... pozdrawiam :)
> Jeden z kierowców powiedział nawet, że w Forza Motorsport 3 osiąga identyczne czasy jak
> na torze rzeczywistym. Nie widzisz tutaj trochę sales pitch? Twoje zarzuty co do rFactora
> są prawdziwe - owszem, ale Forzie do miana prawdziwego symulatora także brakuje. A jeżeli
> uważasz, że profesjonalną recenzję grze wystawią ludzie spoza branży growej to się mylisz.
> W recenzji chodzi o coś więcej, niż porównanie wrażeń wirtualnych z rzeczywistymi. Gdyby
> było tak jak mówisz wyścigówki musieliby recenzować kierowcy wyścigowy, FIFA i PES piłkarze,
> a np. serię Skate deskorolkowcy....
Oczywiście, że Forza nie jest symulatorem pełnym, bo chyba żadna gra nim nie jest, prawdziwe wrażenia z jazdy są tylko jadąc jakimś samochodem, ja jechałem tylko Porsche 911 Carrera tylko, że starym z 1989, czy coś w ten deseń, więc takie efekty da się teraz osiągnąć "zwykłym" autem, lecz przyśpieszenie jego zapamiętam na zawsze :).
Gra jest świetna, kapitalna i fantastyczna - ciężko się oderwać :) Co ważne - po około 5 h. grania na liczniku mam ukończone 5,2% kariery - zapowiadają sie więc długie miesiące grania.
Oczywiście nie ma róży bez kolców - są też słabsze momenty i rysy na diamencie. Mnie najbardziej boli brak zmiennych warunków atmosferycznych (oj, pojeździłoby się w deszczu lub śniegu tak jak w PGR 4) i druga rzecz (którą zauważą tylko ludzie grający na wyższych poziomach trudności) - brak animowanych pit-stopów :/
Co do realizmu - wszystkim malkontentom (którzy przeważnie nie mieli z serią żadnej styczności) radzę obejrzeć reckę na ISR:
zarowno Shaun Cole jak i Darin Gangi z Inside Sim Racing, ludzie ktorzy sa amatorskimi kierowcami wyscigowymi jak rowniez stworzyli scene sim racing'u na swiecie oraz sa jednymi z najlepszych na swiecie kierowcow w racing sim'ach(praktycznie w kazdych miedzynarodowych zawodach pecetowych racing sim'ow, w ktorych wystepuja sa w czolowce) powiedzieli jedno: Forza 3 to prawdziwy racing sim.
Link poniżej:
http://www.youtube.com/watch?v=VID_ndJJ3pI
Od siebie mogę też dodać że już w drugiej części choćby taki Peugot 206 (auto którym jeżdże na codzień) prowadziło mi się prawie tak samo jak w realu. A w trójce pewne rzeczy jeszcze poprawiono - model jazdy jest po prostu niezrównany.
@Xjumpaytech
Przecież nie robi się takiej Forzy z myślą o kierowcach wyścigowych, to nie oni będą grać, bo oni mają to w realu. Ludzie grają w takie gry np. po to, by się poczuć JAK w realu, ale nie mają szansy, więc IMHO skoro gry są dla zwykłych ludzi, to też zwykli ludzie powinni to recenzować. Natomiast recenzje na gram.pl są profesjonalne i gdybyś chociaż trochę miał o tej stronie pojęcia, to wiedziałbyś że Zaix to spec od samochodówek.
Nowa Forza baaardzo pozytywnie mnie wkręciła. Świetnie się jeździ i mimo, że nie ma takiej różnorodności trybów jak w PGR4, to zasiadam do niej tak samo chętnie - po prostu przykuwa do konsoli. I wiecie co? Nie obchodzi mnie czy to się zwie symulator czy nie, pełny czy niepełny. Fajnie się gra i tyle :D
> @Xjumpaytech
> Przecież nie robi się takiej Forzy z myślą o kierowcach wyścigowych, to nie oni będą
> grać, bo oni mają to w realu. Ludzie grają w takie gry np. po to, by się poczuć JAK w
> realu, ale nie mają szansy, więc IMHO skoro gry są dla zwykłych ludzi, to też zwykli
> ludzie powinni to recenzować. Natomiast recenzje na gram.pl są profesjonalne i gdybyś
> chociaż trochę miał o tej stronie pojęcia, to wiedziałbyś że Zaix to spec od samochodówek.
Ale o to chodzi, że zeby ocenić to z rzeczywistością TRZEBA TYM POJECHAĆ, a żaden zwykły ludzik nie jechał tym autem na 90%, więc skąd ma wiedzieć jak się zachowuje w rzeczywistości? Jadąc takim Fiatem Pandą? A pojęcia trochę o tej stronie mam i to na pewno większe od Ciebie, jakbyś chciała wiedzieć to konto założone było jeszcze na CDproject.pl i po złączeniu się tych dwóch firm konto było przeniesione na gram.pl teraz znowu firmy się rozłączyły, ale konta nie będę znowu zakładał. Na samym forum jestem już prawie 3 lata. A porównywanie jakiegoś recenzenta z jakiegoś małego portalu do kierowców wyścigowych jest "trochę" nie na miejscu, bo żeby auto ocenić trzeba nim jechać.
Rotfl, "na pewno większe od Ciebie" <rotfl> Gratuluję pewności siebie (megalomanii?) - skąd możesz to wiedzieć skoro mnie nie znasz. Konto mogłeś sobie mieć, a to niekoniecznie musi wiele znaczyć. Ja wchodziłam na stronę jeszcze na długo, długo wcześniej nie mając konta (i czytałam materiały pojawiające się na stronie, a nie tylko forum) i to wyjdzie z pewnością ponad 3 lata. Ale oczywiście napiszesz, że wiesz więcej ode mnie, bo więcej rozumiesz z tekstu czytanego niż ja xD Bardzo lubię, gdy ktoś potrafi tylko krytykować innych, a sam nic nie robi.
Hmm swoją drogą to ciekawa jestem czym jechałeś w życiu (poza tym Fiatem Pandą), że taki z Ciebie fachowiec, bo Zaix jeździł np. z Maciejem Polody. Pytanie tylko czy wiesz w ogóle kim jest Maciej...
Nadal uważam, że gry nie są adresowane do kierowców wyścigowych i branża gier to jest zupełnie osobna sprawa.
> Rotfl, "na pewno większe od Ciebie" <rotfl> Gratuluję pewności siebie (megalomanii?)
> - skąd możesz to wiedzieć skoro mnie nie znasz. Konto mogłeś sobie mieć, a to niekoniecznie
> musi wiele znaczyć. Ja wchodziłam na stronę jeszcze na długo, długo wcześniej nie mając
> konta (i czytałam materiały pojawiające się na stronie, a nie tylko forum) i to wyjdzie
> z pewnością ponad 3 lata. Ale oczywiście napiszesz, że wiesz więcej ode mnie, bo więcej
> rozumiesz z tekstu czytanego niż ja xD Bardzo lubię, gdy ktoś potrafi tylko krytykować
> innych, a sam nic nie robi.
Wchodziłem i to prawie codziennie nie chciało mi się logować, a na stronie cdprojektu z tego co pamiętam chyba nie było komentowania, chociaż tego nie jestem pewien, bo wchodziłem sobie tylko przeczytać 2-3 newsy i zarejestrować ewentualnie grę. Swoją drogą te newsy polegały chyba tylko na zapowiadaniu premier nie pamiętam już tego dobrze, bo mnie interesował tylko Colin McRay 2 i 3. Tekst chyba faktycznie źle czytasz, bo pisałem, że 3 lata to jestem na samym forum, bo wcześniej wchodziłem tylko na CDP i później obecne gram.pl.
> Hmm swoją drogą to ciekawa jestem czym jechałeś w życiu (poza tym Fiatem Pandą), że taki
> z Ciebie fachowiec, bo Zaix jeździł np. z Maciejem Polody. Pytanie tylko czy wiesz w
> ogóle kim jest Maciej...
Zawsze, gdy nie pracuje pomagam mojemu tacie w warsztacie samochodowym, więc to już chyba jest odpowiedzią iloma autami jeździłem. Zresztą moje auto to Mercedes E320. Jak wcześniej napisałem jechałem Porsche 911 w przyszłym roku planuje pojechać do Maranello do kumpla, który załatwił mi jazdę Ferrari F430 swojego kolegi. Hmm i co z tego? To są dwie różne dyscypliny, niejest to NFS gdzie drift jest taki sam jak zwykły wyścig. Do tego potrzeba innych umiejętności, mnie interesuje tylko opinia kierowców jeżdżących w Le Mans.
Już to, że nic nie pisałem, że jakimś fachowcem jestem pominę.
> Nadal uważam, że gry nie są adresowane do kierowców wyścigowych i branża gier to jest
> zupełnie osobna sprawa.
Radzę poczytać o pojęciu "symulator" i o tym jak sprawdzić, czy gra takowym jest.
O rany ludzie. Koncert życzeń i przechwalania się to może gdzie indziej ok? Ja byłem tam i tu i nie muszę pisać gdzie, czym i ile jechałem bo mądrzejszy od tego nie będę.
Natomiast co do FORZy 3 to ocena może być tylko jedna: w porównaniu do produkcji PCtowych spod znaku "sim" FORZa NIE JEST symulatorem. Nie wynika to z mojego widzimisię, ani z tego, że fajniej się jeździ w np. rFactorze niż w FORZie. Wynika to po prostu z poziomu odwzorowania przez te produkcje pracy każdego z elementów bolidu. Po prostu w rFactorze, iRacing itp. jest dużo więcej aspektów pracy takiego pojazdu przeniesione do wirtualnej rzeczywistości i tyle.
Wystarczy pogrzebać w necie by znaleźć wypowiedzi driverów (w tym polskich), którzy się ścigają, a i jeżdżą na symulatorach. I tak np. rFactor jest chwalony za dobre odwzorowanie, jedyne na co jest zwracana uwaga to zbyt gwałtowne dostarczanie momentu obrotowego.
@ Xju.. coś tam
Piszesz, że rFactor to głównie mody robione przez fanów. Racja, tylko że jednocześnie idealnie pokazujesz, że nie wiesz na czym symulacja polega. Bo to silnik fizyczny dostarczony przez ISI definiuje poziom symulacji rzeczywistości, a twórcy modów wklepują tylko wartości jakimi ten silnik ma się posługiwać. Dobre lub złe. Znajdź mi proszę informację o tym, że FM3 korzysta z fizyki symulatora McLarena - co i tak nic nie przesądza bo jest wiele gier powstałych na silniku ISI a się do rFactora mających nijak.
Z ciekawszych rzeczy warto zaznaczyć, że np. rFactor 2 powstaje na podstawie rFactora Pro, który jest wykorzystywany jako profesjonalny symulator przez wiele zespołów w różnych seriach. Włącznie z F1 jeśli to cokolwiek przesądza.
Na konsolę prawdziwe simy nie powstały i nie powstaną z prostej przyczyny - na konsoli mają być gry lekkie łatwe i przyjemne. Symulatory do tego schematu nie pasują, no chyba, że chcesz mi powiedzieć, że potrafisz wsiąść no 700 konnego bolidu i przejechać okrążenie tak jak zrobiłby to np. Alonso. Z resztą: ciekawe czemu Microsoft Flight Simulator nie wyszedł na konsole nie?
Aha i tak: jestem posiadaczem tak konsoli jak i PC. I tak mam prawo jazdy i jeżdżę samochodem.
> > Nadal uważam, że gry nie są adresowane do kierowców wyścigowych i branża gier to
> jest
> > zupełnie osobna sprawa.
> Radzę poczytać o pojęciu "symulator" i o tym jak sprawdzić, czy gra takowym jest.
Ale co to ma do tego, czy jest symulatorem czy nie. Chodzi o to, że kierowcy się znają na samochodach a nie na grach i profesjonalnej recenzji by nie zrobili. Myślę, że Tobie chodziło o to, że napisaliby recenzję z punktu widzenia kogoś kto takimi samochodami jeździ na co dzień, ale to nie jest równoznaczne z profesjonalną recenzją gry! To by była recenzja pisana przez profesjonalnego kierowcę. Profesjonalną recenzję gry zrobi tylko ktoś to się zna na grach. I koniec tematu. Mam nadzieję, że teraz zrozumiesz jaki błąd był w Twoim podejściu do sprawy.
> Natomiast co do FORZy 3 to ocena może być tylko jedna: w porównaniu do produkcji PCtowych
> spod znaku "sim" FORZa NIE JEST symulatorem. Nie wynika to z mojego widzimisię, ani z
> tego, że fajniej się jeździ w np. rFactorze niż w FORZie. Wynika to po prostu z poziomu
> odwzorowania przez te produkcje pracy każdego z elementów bolidu.
To jest akurat ten trzeci rodzaj prawdy - czyli gówno prawda.Linka do recenzji ISR podałem w moim wcześniejszym poście w tym wątku, radze się z nia zapoznać. Kim jest Shaun Cole i Darin Gangi i jakie mają poważanie w środowisku pecetowych fanów "sim racingu" chyba nie musze tłumaczyć ?
Po prostu w rFactorze,
> iRacing itp. jest dużo więcej aspektów pracy takiego pojazdu przeniesione do wirtualnej
> rzeczywistości i tyle.
Co do rFactora - kompletna bzdura, gra ma już swoje lata, a co za tym idzie ograniczenia. Co do iRacing - cóż tutaj faktycznie możesz mieć rację. Nie zapominaj jednak o jednym - Forza to wciąż "tylko" gra, natomiast iRacing to już bardziej produkt skierowany do zawodowych kierowców, którzy z jakichś powodów (najczęściej finansowych) nie maja mozliwosci ścigać się w realu. Dość powiedzieć że w iRacing nie da się grać za pomocą klawiatury czy pada. iRacing już w wymaganiach systemowych ma wpisaną konieczność posiadania kiery i pedałów. Co do jego jakości zdania są jednak podzielone - gro ludzi chwali, ale są też tacy, którzy narzekają na "kiksy" w modelu fizycznym.
Aha i tak: jestem posiadaczem tak konsoli jak i PC
Super - ale na PS3 to raczej w Forze nie miałeś mozliwości pograć :)
Te kłutnie o symulatory są śmieszne, bo najczęściej żadna ze stron nie grała w to co druga ale święcie jest przekonana o swojej racji... Forza 3 bardzo wiernie oddaje jazdę prawdziwym autem, oczywiście nie będzie to idealne odwzorowanie ale po wyłączeniu wszystkich pomocy naprawdę czuć naturalność. W rFactora grałem i fakt że na klawiaturze jest niegrywalny to żaden argument, bo to że klawisze działają tylko w trybach 1 i 0 nie znaczy że od razu mamy do czynienia z wiernym odwzorowaniem rzeczywistości, owszem gra jest świetna, ale z drugiej strony nie odda choćby 10% tego z czym się je prowadzenie bolidów czy aut wyścigowych, bo nie drżymy od wibracji V8-mki umieszczonej tuż za plecami, podczas grania nie panują temperatury rzędu 40-50 stopni celcjusza, a my nie mamy kostiumu ogniotrwałego. Na pewno nie ma i nie było gry lepiej odwzoruwującej jazdę autami dopuszczonymi do zwykłego ruchu, nie było tak rozbudowanych opcji ich modyfikacji, tak wiernego ich odwzorowania, włącznie z dźwiękiem silnika i charakterystycznym zachowaniem.
> To jest akurat ten trzeci rodzaj prawdy - czyli gówno prawda.Linka do recenzji ISR podałem
> w moim wcześniejszym poście w tym wątku, radze się z nia zapoznać. Kim jest Shaun Cole
> i Darin Gangi i jakie mają poważanie w środowisku pecetowych fanów "sim racingu" chyba
> nie musze tłumaczyć ?
Nie nie. Nie tak dosłownie ;) . Chodzi mi o to, że znam charakter gier na konsole (patrz też co do twojego ostatniego zdania w twoim poście) i sim jako sim nie ma racji bytu. Reckę obejrzałem i fakt faktem, że mówią, że to pierwsza gra na konsole, która nie musi się wstydzić przed PCtowymi simami. Wierzę im, ale wiem też, że na PC i iRacing to sim i Race 07 to sim (przy czym to drugie oprócz WTCC uznaję za kompletną pomyłkę). Więc wiesz simy są od A do Z, a my staramy się udowodnić, że Ć odnosi się do całości - skomplikowana przenośnia, ale na pewno wiesz OCB ;) .
BTW. Jest jakiś sim który skrytykowali? ;p
> Co do rFactora - kompletna bzdura, gra ma już swoje lata, a co za tym idzie ograniczenia.
> Co do iRacing - cóż tutaj faktycznie możesz mieć rację. Nie zapominaj jednak o jednym
> - Forza to wciąż "tylko" gra, natomiast iRacing to już bardziej produkt skierowany do
> zawodowych kierowców, którzy z jakichś powodów (najczęściej finansowych) nie maja mozliwosci
> ścigać się w realu. Dość powiedzieć że w iRacing nie da się grać za pomocą klawiatury
> czy pada. iRacing już w wymaganiach systemowych ma wpisaną konieczność posiadania kiery
> i pedałów. Co do jego jakości zdania są jednak podzielone - gro ludzi chwali, ale są
> też tacy, którzy narzekają na "kiksy" w modelu fizycznym.
Co do rFactora - nie taka kompletna ta bzdura Panie ;) . Otóż nie wiem czy wiesz, ale model fizyki w rFie ma jeszcze naprawdę sporo zaimplementowanych funkcji, które NIE SĄ używane przez twórców modów bo... prawdopodobnie nie mają na to czas po prostu, zakładając, że nie raz są to maks. kilku osobowe zespoły zapaleńców, a my jeszcze chcieli byśmy od nich wymagać, żeby poprawnie zaimplementowali symulację poprzecznych nierówności do swoich modeli aut.
IRacing dla zawodowych kierowców? Pierwsze słyszę szczerze mówiąc. Na iRacing nieco śmigałem, poza tym też oglądałem i czytałem sporo materiałów od samych twórców i wzmianki o tym nie znalazłem. Flight Simulator dla profesjonalistów ok. Tam wszystko wiadomo, jest nawet tryb dla prawdziwych pilotów, a i sama gra zawiera profesjonalny podręcznik dla pilotów. Natomiast o iRacing niczego podobnego nie słyszałem.
@scyzor
No jasne ;) . To jest jak dyskusja konsole vs PC. Nie ma końca xD . A wiesz ile przy tym frajdy?! Ile można "miłych" znajomości nawiązać?! ;p
Poproszę jakąś fotkę jak wygląda gra z pozycji kierowcy?