logo

artykuły - Recenzje

Fallout 3 - recenzja

Niedziela, 09.11.2008, godzina 16:45, autor: Myszasty

Nothing Else Matters

Minęło dokładnie 10 lat. Studio Black Isle odpowiedzialne za dwa pierwsze Fallouty przestało istnieć, po projekcie Van Buren pozostała garść dokumentacji i grywalne technologiczne demo. Przez długie lata wydawało się, że już nigdy nie będziemy trzymać w rękach pudełka z napisem Fallout 3, że już nigdy nie przejdzie nam po plecach dreszcz po usłyszeniu wypowiadanych przez Rona Perlmana słów: "War, war never changes." Nagle jednak całym fanowskim światkiem wstrząsnęła niesłychana wiadomość - Bethesda Softworks odkupiła od umierającego od lat Interplaya prawa do marki i świata! Z jednej strony olbrzymia radość, z drugiej jednak jeszcze większe obawy - czy twórcy popularnego i wysoko ocenianego, ale wyjątkowo nudnego Obliviona, podołają zadaniu? Czy stworzą grę godną noszenia miana Fallout, czy otrzymamy po prostu mod do poprzedniej gry z nieco innym settingiem i bronią palną? Gracze podzielili się na kilka obozów: jedni wieścili Bethsoftowi niechybną porażkę, inni pewni byli sukcesu, jeszcze inni cierpliwie czekali na premierę, by samodzielnie ocenić najnowszą odsłonę postnuklearnej sagi. Co też postaramy się dziś uczynić.

Ściągnij kompletny poradnik do gry Fallout 3 w formacie PDF

Już na wstępie warto dodać, że w zasadzie gra ta powinna mieć dwie recenzje - jedną dla fanów serii, wciąż żyjących doskonałymi poprzednikami, oraz dla osób, którym tytuł Fallout kojarzy się z tym brzydkim, rozpikselowanym czymś, w co namiętnie grał nocami ojciec czy starszy brat. Często pojawiają się głosy, że nowego Fallouta należy oceniać jako zupełnie nową grę, bez oglądania się w przeszłość. Jest w tym trochę racji, w końcu 10 lat w świecie gier to olbrzymia przepaść. Jednak z racji tytułu i kolejnego numeru sugerującego kontynuację sagi, nie można całkowicie odcinać się od wielkich poprzedników. Czego też z pewnością nie uczynimy, biorąc wszakże poprawkę na dekadę, która minęła od ostatniego skażenia naszych pecetów radioaktywnym opadem.

Escape

Grę rozpoczyna znane wszystkim doskonale, klimatyczne intro, po czym... Miłośnicy głosu Perlmana powinni zainstalować wersję z oryginalnym dubbingiem, gdyż tylko wtedy usłyszymy jego niesamowity głos. Tutaj brawa dla polskiego wydawcy, ponieważ Cenega powróciła do dawnej, chwalebnej tradycji. Mamy do wyboru trzy wersje instalacyjne gry - oryginalną anglojęzyczną, tę samą z polskimi napisami i pełną polonizację. Menu nie powala, ale ma klimat, który budują (przetłumaczone w polskiej wersji!) klimatyczne slajdy z reklamami. Wybieramy nową grę i oglądamy scenę... swoich narodzin. Początek gry to interaktywne i fabularyzowane tworzenie postaci, rozwiązane wszakże o wiele ciekawiej i bardziej klimatycznie niż w poprzednich grach Bethesdy. Cieszy też zachowanie opcji zmiany charakterystyk postaci przed wyjściem z Krypty. Choć za pierwszym razem jest to ciekawe i wciągające, przy kolejnych grach szybko dorobi się podobnego statusu, jak Świątynia Prób w F2 - nie chce nam się, ale musimy.

następna strona

Najnowsze komentarze

> > Pierwowzorowi czyli F3 tak ?
> >
> > Nie. Pierwowzoru czyli jedynki i dwójki. Bo tacticsa do kanonu nie zaliczam. Dla
> mnie
> > jest bardziej takim skokiem w bok.
> Sugerujesz żę betsha nagle postąpi wbrew sobie?
>

Wyrwane z kontekstu. To była odpowiedź na pytanie czy w poprzednim poście chodziło o F3 czy F1 i F2. Potem dodałem, że do kanonu nie zaliczam F:tactics bo to był taki bardziej skok w bok. Nic nie sugeruję.
A Bethesda sama wielokrotnie powtarzała, że chcą jak najwięcej "starego Fallouta" przenieść do trójki. Więc myślę, że w brew sobie raczej nie postąpi.

do hehe temat Special
Twoje wnioski nie do końca mijają się z prawdą.
Po pierwsze: na jakim poziomie trudności zacząłeś grę, że 10 percepcji nie robi dla Ciebie różnicy?
Po drugie:z moich doświadczeń na trudnym poziomie system vats pełni bardzo ważną rolę ponieważ:
-daje mi dużą swobodę walki z dużą ilością przeciwników.
-daje dużo większą precyzję podczas walki.
-vats kritical jest bardzo częsty
-oszczędzasz amunicje
A resztę twoich stwierdzeń skomentuję później bo FALLOUT3 czeka.

> > No czyli mamy zupełnie inne podejście. Bo sam system walki rewelacyjnego RPG z Fallouta
>
> > nie zrobił.
>
> Ale współtworzył rewelacyjny klimat gry. Przykładowo bez tur HOMM nie byłoby tą samą
> grą.
>
> > że założenia
> > walki pozostały podobne (te same czynniki mają wpływ na wynik walki).
>
> Special został troszkę zmarginalizowany w F3, więc nie do końca współczynniki mają wpływ
> na walkę. W F2 wysoka percepcja miala znaczenie dla snajpera, w F3 nie ma - mam percepcje
> 10 i guzik mi to daje. Poprzez system walki w F3 zręcznośc również nie jest zbyt przydatna.
> W F2 dawała dużo punktów akcji co było dosc przydatne, a tutaj daje znikomą premię do
> broni palnej, a pkt akcji w Vats są mało istotne bo jak się skończa to można wejsc w
> tryb fps. W F2 wysoka siła miała znaczenie przy obrazeniach w walce wręcz, w F3 mam siłę
> niziutką, a biorę pałkę do reki i młóce wszystko w trybie fps przy chyba 100 % celności.
> Tak więc raczej bym powiedział że założenia walki się zmieniły i to całkiem sporo.
>
>
>
Trudno żeby nie współtworzył, co wcale nie znaczy że należy akurat na tym opierać klimat każdej następnej części. Po prostu da się bez tego żyć. HOMM jest oparte na turowym schemacie. Znaczy HOMM jest strategią turową, Fallout RPG (o turach nic mowy nie ma).
Co do odwzorowania walki to skoro jest oparta na SPECIAL to jest to w założeniu walka podobna do starych rozwiązań. Nie oczekiwałeś chyba że będzie identycznie.Zmiany są ale nie spore (SPORE to specjalnośc innego producenta).
W kwestii dobrego przeniesienia zależności się z tobą zgodzę, bo je trochę odchudzono. Aż się prosi żeby Zręczność np. wpływała na szybkość ruchu postaci (to samo tyczy się przeciwników). Da się żyć(bo system niby jest stary) niemniej z całkiem sporym "ale". Co do machania pałką. Pisałem o tym. Bethesda dała tu możliwość oszukiwania mechaniki gry (niestety, ku radości bug-exploiterów). Chcesz walczyć uczciwie, stań w miejscu i machaj pałą, może zmieni się obraz walki. Poki co celność potworków nie skaluje się tak jak celność gracza co jest nie bardzo, aczkolwiek przy pewnej dozie dobrych chęci ze strony gracza nie jest tak źle jak się to maluje. No i o ile wysoka celność broni palnej z bliska ma jakieś uzasadnienie (mniejszy skill to mniejsze obrażenia wiec talenty i tak mają wplyw nawet z odległosci metra od potworka) to już z walką wręcz przesadzili. Pozostaje mieć nadzieję, że się nauczą W Bethesdzie na tych kilku drobnych potknięciach. Podkreślam - drobnych.

A co do wpływu to albo jest albo go nie ma, co najwyżej będzie mniejszy lub większy. Czyli wpływ jest. Ciesze się że się w tym względzie zgadzamy :)

> Trudno żeby nie współtworzył, co wcale nie znaczy że należy akurat na tym opierać klimat
> każdej następnej części. Po prostu da się bez tego żyć. HOMM jest oparte na turowym schemacie.
> Znaczy HOMM jest strategią turową, Fallout RPG (o turach nic mowy nie ma).

Ehe, jasne. Juz bylo pisane wczesniej w tym temacie ale co tam.
Fallout to cRPG emulujacy P&P rpg. Zeby ta emulacja byla jak najlepsza to trzeba uzyc i uzyto wlasnie tur w walce i rzutu izometrycznego.
Powtarzanie tego jest nudne i meczace.

> Trudno żeby nie współtworzył, co wcale nie znaczy że należy akurat na tym opierać klimat
> każdej następnej części.

Moim zdaniem właśnie to oznacza. Gry stają się sławne i zdobywają fanów właśnie przez to jak wyglądają i jak się w nie gra. To buduje klimat gry, nie wystarczy sama nazwa i universum. Pewnie dlatego takie gry jak Fallout: Brotherhood of Steel czy Baldur's Gate: Dark Alliance na PS2 nie zyskały zbyt wielu fanów. Bo były to głupie sieczki, a jedyne co łączyło je ze sławnymi braćmi to nazwa i świat.

> Po prostu da się bez tego żyć. HOMM jest oparte na turowym schemacie.
> Znaczy HOMM jest strategią turową, Fallout RPG (o turach nic mowy nie ma).

Fallout jest turowym rpg opartym na turowym schemacie - zawsze taki był i na takim schemacie rozgrywki zbudował swoją legendę. Cały system budowy postaci, perki special wszystko było do tego przystosowane. Pewnie dlatego przeniesienie tego na rozgrywkę fpsowa się nie sprawdza.
Nie wiem czemu uznajesz turowosć HOMM a nie uznajesz jej w F ? Przecież HOMM też można zrobić bez tur włącznie z walką, ale pozostawić grę w takich samych klimatach. Byłaby to świetna analogia do tego co spotkało fallouta.

> Co do odwzorowania walki to skoro jest oparta na SPECIAL to jest to w założeniu walka
> podobna do starych rozwiązań. Nie oczekiwałeś chyba że będzie identycznie.

Czemu miałoby nie być identycznie ? Przecież na tym polega kontynuacja. Zauważyłeś w jakies innej sławnej serii żeby odchodzić od sprawdzownych schematów dzięki którym gra stała się sławna ?


Co do skalowalności przeciwników odczułem ją spotykając eknkawe i szpon śmierci :P

No i znalazłem wreszcie coś co mi się nie spodobało, dopiero (albo już) dostałem się do cytadeli, niby nic nadzwyczajnego skoro jedna ze ścieżek fabuły tam mnie prowadzi, ale ja już mam 20lvl i się już nie rozwinę :( a udało mi się po drodze, źle wydać jeden punkt na umiejętności, niby detal ale mieć z wspomaganiem 99 nauki ścisłe gdzie wymagane jest 100 jest bardzo wnerwiające :(

co do ilości lokacji to wcześniej sadziłem, że jest ich dużo (mniej niż w klasyku :) ) i na 20lvl wziąłem odkrywce i zmiękłem, ale mniej się nieco bawię jak nie dostaje XP za to co robię :(

HoMM nie turowy, no to jak szachy nie turowe :P ... turowość w F1 raczej była koniecznością na tamte czasy, była cool wtedy, ale teraz mamy coś na miarę tego co potrafią obecne kompy ...
w tym King's Bounty też podobno z części tur zrezygnowano, po mapie chyba nie ma już turowego biegania (ale nie dam głowy, tylko słyszałem)

> turowość w F1 raczej była koniecznością


W tym temacie chwalimy sie swoja niewiedza na temat gier komputerowych.

Taki Quake (1996) badz TES: Arena (1994) lub TES: Daggerfall (1996) tez wszystkie byly turowe, bo bidoki nie wiedzieli jeszcze wtedy jak robic gry w czasie rzeczywistym.
A 1sza gra video- Pong? Oczywiscie, ze turowa.
Dlatego tez Van Buren (~2003) mial miec turowa walke- bo BIS bylo zacofane.

faktycznie w quake były tak ogromne przestrzenie i tyle detali :P
jak widać prościej było zrobić turową grę, czas rzeczywisty przy tylu zmiennych wpływających na rozgrywkę zapewne był bardziej skomplikowany od systemu tur gdzie komputer miał czas na obliczenie wszystkiego :)

co do Van Buren to nie będę się wypowiadał, skoro nie skończono gry to znaczy, że było z nią coś nie tak, może brak funduszy, wizja nowszych rozwiązań ale przy takim zaawansowaniu prac to nie opłaca się wszystkiego przerabiać ...
wspominaliśmy o ewolucji, ona jest bezwzględna, mieliśmy pomysł kontynuacji turowej i taki pomysł umarł śmiercią naturalną :P mamy też tactics, ten nawet powstał ale też był błędem ewolucyjnym, F3 wydaje się całkiem dobrze trzymać, skoro przynosi zyski i sporej części graczy się podoba to zapewne będzie F4 w tym stylu :) nie wygląda to narazie na ślepy zaułek ewolucji tej gry :)

> czas rzeczywisty przy tylu zmiennych wpływających
> na rozgrywkę zapewne był bardziej skomplikowany od systemu tur gdzie komputer miał czas
> na obliczenie wszystkiego :)

I niby dzisiaj jest inaczej? Dzisiaj tez system turowy bedzie pozwalal na wieksze mozliwosci, bo komputer nie bedzie musial przerabiac wszystkiego na raz.
Ludzie, ktorzy sadza, ze lata 90 dla gier komputerowych to era kamienia lupanego sprawiaja, ze chce mi sie smiac. I plakac.
I oczywiscie wygodnowzrokowiec zauwazyl wzmianke o Quake'u, ale o Daggerfallu juz nie- bo nie pasuje do jego nedznej teorii. Underageb&, gadania do sciany etc. Strata czasu.

a jeszcze Daggerfall, może się nie znam ale o F1 słyszę, że jest sławny a o tym już nie za bardzo, widać twórcy F1 wybrali dobrze jak na tamte czasy :)
co do F3 mieli zrobić coś z walka na kształt tactics ale z fabuła godną pierwowzoru lub z walką na kształt obliviona starając się dać fabułę godną pierwowzoru ... według mnie wybrali dobrze jak na obecne czasy ...
choć jak by był turowy to też bym grał, czy bym się znudził jak przy F2, nie wiem ...
mogli by ulepszyć grafikę w F2 (nie na 3D) bo teraz to próbowałem i słabo :(, a bym sobie pograł ...

faktycznie, komputery teraz są tylko nieco lepsze niż te z lat 90 :) zapewne jak by gry w stylu crysis ustawić na kompletne minimum to ruszą na tamtych kompach, w końcu to zapewne to tylko trochę obliczeń więcej :P
system turowy daje obecnie tyle samo co wtedy, plus zapewne ładniejszą grafikę ale nadal zazwyczaj 2D lub namiastkę 3D ... za to w grach fpp to typ prozgrywki się niewiele zmienił, nadal trzeba umieścić krzyżyk na przeciwniku i kliknąć :P, ale grafika, wizualna część jest o niebo lepsza ... lubię widzieć, że w niektórych grach, krzaki się odginają jak koło nich przechodzę ... lub, że jak przechodzę koło osoby to ta wodzi za mną wzrokiem, a nie tylko głową :)
chce ci się ze mnie śmiać bo widzę gołym okiem, że gry wizualnie są o niebo lepsze ? wtedy też było sporo gniotów i trochę super gierek wciągających, tak jak jest teraz, jest sporo ładnych gierek które nie wciągają i są takie przy których spędzasz masę czasu ... dla mnie tamte czasy to era kamienia łupanego, było wtedy nawet kilka dobrze ociosanych kamieni :)
chcesz sobie popłakać to pech, dać chusteczkę ? albo wymyślić wehikuł czasu ? ...

> A Bethesda sama wielokrotnie powtarzała, że chcą jak najwięcej "starego Fallouta" przenieść
> do trójki. Więc myślę, że w brew sobie raczej nie postąpi.

Tylko coś tych starań nie widać....... F3 to coś zupełnie innego niż poprzednie części.

><ciach>

Z ludźmi tak odpornymi na argumenty jak Ty się nie dyskutuje. Pomija się ich wypowiedzi milczeniem.

Zdecydowanie prawie najlepsza gra RPG tego roku , zaraz za Mass Effect. Gdyby tylko Fallout 3 był choć trochę dopracowany to może miałby jakieś szanse na tytuł RPG-a roku , a tak to oddał to wyróżnienie walkowerem , ale klimacik to ta gra ma i to w sumie najważniejsze.

> mogli by ulepszyć grafikę w F2 (nie na 3D) bo teraz to próbowałem i słabo :(, a bym sobie
> pograł ...


Od kiedy to w (c)RPG najważniejsza jest grafika? Jeżeli liczą się dla ciebie efekty wizualne, to ten gatunek raczej nie jest dla ciebie.

Fallout 3... Cóż, gra świetna, jedyne co mnie w niej dobija to poziom zabugowania. A propos bugów, czy ktos ma problem z czestym zawieszaniem sie gry podczas prowadzenia dialogów? Mam:
-Athlon 64 X2 dual core 4200+
-2,5gb ram
-GeForce 7600 512mb
-Win XP home edition
...i czesto wywala mnie z gry, czasem resetujac kompa, oraz tnie sie podczas dialogów. Czy ma ktoś taki problem i wie jak mu zaradzic?

Zaczynałem tą grę chyba z 3 razy nie mogę jej ogarnąć, nie jest to mój typ gry ;) Jak ja nie lubie gier typu MMO czy to RPG\sam nie wiem... to mi się naprawdę spodobała, fajne umiejscowienie akcji... Oprawa audio-wizualna nie zwala z nóg ale jest tez nie najgorsza, pasuje do klimatu... Wielkim minusem są podobno Bugi na które nie trafiłem ;p
6\10

Mi gra sie podoba, powiedzmy 8/10. Gralam w dwie poprzednie czesci i klimat nie odbiega daleko od poprzedniczek. Minusem dla mnie jest malo dialogow, trocje malo "smaczkow" no i poziom trudnosci na poczatek proponuje trudny/hard, bo gra jest bardzo prosta :)

Nie warto bawić się w archeologa i odkopywanie starych tematów gdyż zawsze można podyskutować w:
Fallout 3 - Temat Ogólny
http://forum.gram.pl/forum_post.asp?tid=26706&u=7187


graja z namithe witcher